Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Corsair Scimitar Pro, mysz z 17 przyciskami

Dzisiaj wyrwałem kolejną kartkę z kalendarza z napisem „Grudzień”. Nie lubię tego miesiąca. Za oknem zimno, pochmurno i mokro. Dlaczego tak jest? Dlaczego Środkowa Europa jest taka przez 5 miesięcy w roku? Nic z tym nie zrobię. Mogę za to poszukać jakiś pozytywów. Kiedy aura nie nastraja do wyjścia, mam wreszcie czas, aby przyjrzeć się gadżetom, które do mnie zawędrowały lub poszukać nowych — wyjątkowych. W końcu na blogu musi się coś dziać. Ostatnio mam dużą wkrętkę na sprzęt dla graczy. Dzisiaj zaprezentuję coś naprawdę kosmicznego — Corsair Scimitar Pro. Myszkę z 17 przyciskami. Po co aż tyle? A kto korsarzom zabroni? ;)

Corsair Scimitar Pro wygląda nieziemsko. Chyba do tej pory nie widziałem myszki z tak „odjechanym” wyglądem. Co tu dużo mówić — zobaczcie sami.

Pierwszy kontakt z tym gryzoniem pozwalają odczuć, że producent wykorzystał do jego budowy naprawdę bardzo dobrej jakości materiały i to się chwali. Obudowa wykonana została z twardego plastiku i powleczona delikatną gumową fakturą o znakomitej przyczepności. Bryła myszki jest dość duża i wysoka, co lubię. Jej wymiary to: 119,4 mm x 77 mm x 42,4 mm.

r   e   k   l   a   m   a

Moja dłoń komfortowo się na niej układa. Po dłuższym czasie obcowania z nią, nie czuć zmęczenia. Producent pomyślał nawet o małym placu, który kładziemy na chropowatej gumowej wyściółce i nie musimy nim „szorować” po podkładce.

Najważniejsza cecha Scimitar Pro to oczywiście imponująca liczba przycisków. Mamy ich aż 17 i wszystkie możemy dowolnie zaprogramować, według naszego upodobania. Pierwsza grupa guzików znajduje się na górze myszki i jest zupełnym standardem w gamingowym światku: LPM, PPM, jeden ukryty w rolce i dwa do zmiany DPI. Reszta znajduje się na panelu po lewej stronie gryzonia. Co ciekawe są one mechaniczne. Zostały ułożone w trzy rzędy i w każdym po cztery kolumny. Aby łatwiej było odnaleźć konkretny guzik, faktury drugiej i czwartej kolumny różnią się. Dodatkowo klawisz oznaczony numerem 5 ma delikatną wypukłość (jak w klawiaturze numerycznej), co pomaga odnaleźć środek.

Panel jest ruchomy. Możemy go przesunąć o 8 milimetrów do przodu lub do tyłu, dopasowując do anatomicznej budowy naszej dłoni. Aby tego dokonać musimy skorzystać z dołączonego do zestawu małego imbusa, który pozwoli nam poluzować śrubę. Po regulacji oczywiście warto dokręcić ją z powrotem. Wydawałoby się, że umiejscowienie przycisków pod kciukiem to słaby pomysł, jednak moim zdaniem umyślnie nigdy ich nie wciśniemy.

Jak przystało na gamingowy sprzęt, mysz łączymy z komputerem za pomocą kabla USB o długości 1,8 metra. Przewód posiada włókienną plecionkę — oplot, który zapewnia dodatkową ochronę.

W tym modelu mamy cztery niezależne moduły: logo, przyciski na panelu boczny, kółko przewijania, przedni grill oraz światło zmiany DPI, które określa aktywny tryb DPI. Użytkownikom dano do wyboru całą gamę kolorów RGB. Naprawdę raj dla ludzi, którzy uwielbiają jak coś błyszczy i miga. Dodatkowo prócz zmiany kolorów mamy możliwość włączenia animowanych trybów.

Sensor w Scimitar Pro to znany i bardzo doceniany PMW3310 firmy Pixar. Najczęściej wykorzystywany jest w myszkach dedykowanych do gier FPS, jednak Scimitar to model dla graczy MMO i zastosowano właśnie go.

Czujnik charakteryzuje się brakiem lub minimalną akceleracją (negatywną i pozytywną), w każdych warunkach. Jitter (szum) przy ustawieniu 6000 dpi także jest minimalny, praktycznie niezauważalny. To samo możemy napisać odnośnie smoothing'u i interpolacji (poniżej 6000 dpi). Przy ustawieniu rozdzielczości 6500 dpi mysz zaczyna „generować” fałszywe piksele, a dokładnie co drugi. Czułość ustawimy od 100 do 16000 dpi. LOD w Scimitar Pro jest konfigurowalny — pięć poziomów. Dostosujemy go w zależności od naszych przyzwyczajeń i wykorzystanego podłoża.

Oprogramowanie dołączone do Scimtar Pro to Corsair Utility Engine jest to ogólne narzędzie do konfiguracji akcesoriów dostarczanych przez Corsair. Co ciekawe, jeśli ktoś zastanawia się nad zakupem sprzętu, to może odpalić CUE w trybie demonstracyjnym i sprawdzić opcje personalizacji sprzętu. Ja skupię się na wairantach przeznaczonych dla Scimtar Pro, wśród których mamy ogromny wachlarz tworzenia makr i konfiguracji iluminacji. Pamięć w myszce pozwala pomieścić trzy odrębne profile, między którymi możemy dowolnie się przełączać, korzystając z jednego z przycisków myszki (domyślnie środkowy tuż za rolką).

Pierwszej kolejności musimy utworzyć własny profil. Dalej mamy panel konfiguracji podświetlenia. Do wyboru jest kilka różnych trybów: rainbow, color shift, color pulse, static, lighting link. Do części z nich możemy przypisać preferowane kolory, jeśli przejście przez całą paletę RGB nam nie odpowiada. Każdą z opcji iluminacji przypiszemy do jednej z czterech niezależnych stref. Dodatkowo dostosujemy jasność, intensywność oraz szybkość zmieniania się podświetlenia.

Programowanie klawiszy funkcyjnych to prawdziwy poligon możliwości. Makra w CUE są bardzo rozbudowane. Możemy nauczyć naszą myszkę nie tylko symulowania naciśnięcia klawiszy na klawiaturze, ale także ruchów kursorem, czy wpisywania konkretnego tekstu.

Poza makrami przyciski mogą uruchamiać predefiniowane funkcje, np. zmiany profilu, uruchamiania dowolnego programu lub funkcji multimedialnych. Wszystkie te opcje przypiszemy do dowolnego klawisza, oprócz LPP.

Corsair Utility Engine umożliwia także wybór do 5 trybów DPI i przypisania do nich indywidualnego koloru. Wykorzystując drugi środkowy przycisk za rolką (domyślne ustawienie) przełączymy się między nimi. Podświetlenie tuż przed panelem bocznym będzie sygnalizowało, który z trybów jest aktywny.

W codziennym życiu i na weekendy

Corsair Scimitar Pro początkowo budziła we mnie mieszane uczucia. Pierwszy raz miałem kontakt z myszką przeznaczona do grania w MMO i to na poziomie RPO. Dlatego postarałem się wczuć w rolę. Głównym atutem tego gryzonia to wykorzystany bardzo dobrej klasy sensor, który staje się potężną bronią sprawdzającą się w grach FPS, zaś w połączeniu z 12 guzikowym panelem bocznym niezłym wsparciem w tytułach MMORPG i podobnych. Można rzec, że Scimitar stara się być uniwersalną myszką gamingową, którą wykorzystamy w obu rodzajach rozgrywki. Jest to wielki plus, zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę cenę. Praktycznie płacąc za jedno urządzenie dostajemy „multitoola”.

Dużą rolę w tym gryzoniu odgrywają makra i 12 przycisków, które mogą stać się niezłym wsparciem lub przekleństwem. Wszystko zależy od naszych przyzwyczajeń i chęci ich zmian. 
Dla mnie panel z przyciskami sprawdza się bardzo dobrze, po jego dopasowaniu i zapamiętaniu zaprogramowanych funkcji rozgrywka trafia na inny poziom. Błędnym myśleniem jest, że przypisanych klawiszy nie da się szybko nauczyć. Oczywiście od razu nie musimy korzystać ze wszystkich.

Panel boczny także może przysporzyć sporadycznie kłopoty graczom, którzy dość mocno dociskają myszkę kciukiem i mimowolnie będą wciskać przyciski w nim zawarte. Także w sytuacjach dynamicznych (stresowych) trzeba mieć na uwadze fakt, że klawisze mogą nam się po prostu pomylić.

Corsair Scimitar Pro stała się również moją towarzyszką nie tylko w życiu prywatnym (pomagając mi łapać fragi), ale także w zawodowym. Zacząłem z niej korzystać w pracy. Dzięki sporym możliwościom funkcji makro, które dostosowałem tak, aby obowiązki były łatwiejsze. W szczególności polubiłem automatycznie wpisywanie tekstu. Grzebiąc w CUE okazało się, że nie ma możliwości przypisać przycisków „wstecz” i „do porodu”, które bardzo często wykorzystuje się w przeglądarce. Dziwne, co nie? Mam nadzieję, że z kolejną aktualizacją producent tę małą wtopę naprawi.

Linux (jak Pingwin połknął Korsarza)

Gdy rozpakowywałem Corsair Scimitar Pro, akurat na moim PC gościł Linux. To nie jest nic dziwnego, ponieważ siedzi on tam 90% tygodnia. Windows włączam tylko, kiedy chcę pograć. Dlatego też wyobraźcie sobie, jakie było moje zdziwienie, gdy podłączając gryzonia do USB on się nie zaświecił, a kursor się nie przemieścił, kiedy machnąłem nim w lewo/prawo.

Okazało się, że jądro (kernel) mojego systemu jest za stare i nie wspiera myszki. Przyznam się, że gdy nie ma konieczności, to go nie zmieniam. Ta sytuacja zmusiła mnie do aktualizacji. Już od wersji 4.11 z odpowiednimi poprawkami do HID (potrzebnych było "49 linii kodu", aby jej obsługę zaimplementować) w moją Scimitar tchnęło życie. Stałem się panem i władcą kursora. Teraz do poskromienia zostały tylko dodatkowe guziki.

diff --git a/drivers/hid/Kconfig b/drivers/hid/Kconfig
index 8eab320..8c54cb8 100644
--- a/drivers/hid/Kconfig
+++ b/drivers/hid/Kconfig
@@ -190,6 +190,7 @@ config HID_CORSAIR
 
 	Supported devices:
 	- Vengeance K90
+	- Scimitar PRO RGB
 
 config HID_PRODIKEYS
 	tristate "Prodikeys PC-MIDI Keyboard support"

Co prawda Korsarze nie zapewniają swojego CUE pod system z pingwinem, ale od czego jest społeczność! Jeden z użytkowników forum producenta poświęcił kilka wieczorów i stworzył ckb (next)— odpowiednik CUE, ale przeznaczony dla systemów operacyjnych Linux i Mac. Aktualnie projekt ciągle się rozwija, ale już w tym momencie oferuje duży zakres funkcji w tym makra i pełne animacje RGB. Jak jest potrzeba to… :)

Werdykt

Corsair Scimitar Pro to fantastyczna myszka wykonana z bardzo dobrej jakości materiałów. Jej wymiary i ergonomiczny kształt nadają się w sam raz dla palm grip—owców. Podczas pracy lub gry dłoń naturalnie układa się na niej i nawet po dłuższym czasie nie czuć dyskomfortu. Zastosowany sensor PMW3310 ma bardzo dobrą dokładność odwzorowania rozdzielczości i znakomicie sprawdza się w grach FPS, jak i MMO, do których został stworzony ten gryzoń. Dwunaso—guzikowy panel boczny, dzięki świetnemu oprogramowaniu (oficjalnemu i nie-) z rozbudowanymi makrami to wisienka na torcie tego gamingowego akcesorium.

Naprawdę praca i gra to czysta przyjemność z Corsair Scimitar Pro. Mysz na rynku można wyhaczyć już za 300zł — jest to sporo, ale wykorzystane w niej świetnej jakości komponenty na pewno na tą cenę zasługują.  

sprzęt porady gry

Komentarze