Dźwięczne cygaro od Xiaomi — recenzja Xiaomi TV Soundbar

Finał mundialu już za nami! Choć nasza drużyna zasłużenie odpadła już w starciach grupowych, to nadal żywnie kibicowałem reprezentacji Chorwacji i Belgii. Obie stanęły na podium, jednak nie sięgnęły po Puchar Świata.

Odkąd kupiłem mojego już kilkuletniego Samsunga Smart TV, to od samego początku narzekałem na jakość dźwięku jego „pierdziawek". Mundial to dobry czas, aby to „upgrejdnąć” - pomyślałem i zacząłem się rozglądać za „czymś”, co zrewolucjonizuje dźwięk w moim salonie. Nie chciałem wydać więcej niż 100$ ani mniej niż 80$. W moim osiedlowym markecie znalazłem Soundbar Samsunga, który wydawał się dość atrakcyjny. Jednak zanim doszło do ostatecznej transakcji z kasjerką Carrefour, postanowiłem zerknąć na znienawidzony przez moją skarbonkę Gearbest.

reklama

No i stało się. W ofercie sklepu pojawił się Xiaomi TV Soundbar, cena 99$ — przycisk „Buy now” sam się wcisnął, a pani kasjerka zapłakała. Po niecałych dwóch tygodniach od zamówienia głośnik-cygaro dotarł do progu moich drzwi.

Xiaomi podeszło dość ascetycznie z opakowaniem dla tego produktu. Jest to po prostu najzwyklejszy karton z prostym nadrukiem, wręcz zarysem soundbara.

W środku urządzenia znajduje pod warstwą ochronnego styropianu. W zestawie poza głośnikiem Xiaomi znajdziemy dwie śruby montażowe do zawieszenia zestawu na ścianie, przewód coaxial S/PDIF i małą ulotkę w szlaczkowo-domkowym języku, a no i zasilacz 16 V/2,5 A z chińskim wtykiem (była potrzebna przejściówka).

Xiaomi po skandynawsku czy lata 60”?

Soundbar ma dość charakterystyczny i niecodzienny wygląd — porównując go z konkurencją. Szarą tkaniną (dzianina jersey) została pokryta osłona głośników. Obudowa wykonana została z białego plastiku o zaokrąglonych krawędziach. Wszystko „zgrywa” się w stylową całość, która na pewno wyróżni się w salonie.

Na górze soundbara znajduje się kilka przycisków, dzięki którym wybierzemy źródło dźwięku lub dostroimy głośność. Wejścia audio (optyczny spdif — TOSLINK, koaksjalne (coaxial) S/PDIF, RCA i AUX) znajdują się z tyłu, we wgłębieniu, wraz z miejscem na wtyczkę zasilania.

Na pleckach głośnika producent umieścił dwa otwory, abyśmy mogli zawiesić go na ścianie.

Podłączenie sprzętu jest banalnie proste. Wystarczy wybrać, z którego wejścia dźwięku chcemy skorzystać i podłączyć je przewodem do źródła. W zestawie brakuje pilota i czasem może nam sprawić problem, bo aby pogłośnić lub ściszyć dźwięk, będziemy musieli ruszyć swoje cztery litery z kanapy. W moim telewizorze ten problem występuje tylko w połączeniu przez optyczny S/PDIF, więc wybrałem RCA.

Xiaomi Soundbar także otrzymał wsparcie dla Bluetooth, bez problemu można sprawować go z telefonem i przekierować cały dźwięk na cygaro. Oczywiście występuje lekkie opóźnienie. Nie stanowi to problemu oczywiście dla samej muzyki.

Miodna jakość dźwięku

Soundbar cholernie mnie zaskoczył — w pozytywnym sensie, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego niską cenę. Myślę, że Xiaomi skoncentrowało się, aby skroić głośnik pod kątem oglądania filmów. Na uwagę zasługuje mocno brzmiący bass. Tony średnie i wysokie są wyraźnie zanzaczone, choć czasem brakuje im wigoru. A Dialogi w filmach są wręcz prawdziwe. Nie ma co oszukiwać, że ze standardowymi „perdziawkami" w TV ten soundbar wygrywa zawsze.

Na ten sukces składa się, aż ośmiu odrębnych głośników:

  • dwa 20-rdzeniowe, kopułowe głośniki wysokotonowe o średnicy 0,75 cala
  • dwa niskotonowe subwoofery o średnicy 2,5 cala
  • cztery pasywne promienniki pasywne 70 × 55 mm

Impedancja nominalna to 6 Ohm, zaś pasmo przenoszenia 50 Hz ~ 25000 Hz (-10dB).

Ogólnie rzecz biorąc, Soundbar Xiaomi ma spełnia świetnie swoją pracę, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego cenę. Jego wgląd także jest niczego sobie, chociaż szkoda, że producent nie zdecydował się “wpuścić” na rynek alternatywnej wersji kolorystycznej. Bo nie ma co się oszukiwać, że większość znać sprzęt RTV ma wersji czarnej. Jedyny problem, jaki mi doskwiera to brak możliwości sterowaniem głośnością na odległość. Mały pilot by się przydał lub wsparcie dla aplikacji Mi Home — w końcu urządzenie ma Bluetooth!

Dźwięczne Cygaro możecie wyrwać oczywiście na Gearbest! Aktualnie znajduje się w promocji 20% mniej niż zapłaciłem, czyli 79,99$ - brać nie gadać! Ja poczułem „upgrejd" na własnych uszach, więc każdy powinien! 

Aktualizacja 25.07.2018:

Jedna promocja się skończyła, to czas na drugą! Po wpisaniu kuponu:


IT$CNXMI33

cena tego sound bara spadnie do 69,99$ - akcja jest ograniczona w czasie i w ilości promocyjnych sztuk! Jest ich tylko czterysta. 

sprzęt
reklama

Komentarze