EarFun Go — co dwa głośnik to nie jeden

W kategorii głośników bezprzewodowych trudno zaoferować coś nowego poza zwiększoną mocą i czasem pracy na baterii. Mamy modele posiadające klasę IPX7, dzięki której zabawa na basenie nie jest im straszna. Zestawy wspierające asystentów głosowych i tak dalej.

EarFun Go to kolejny dobry przykład kompana na półkę i na biwak. Głośnik posiada wbudowane dwa 6-watowe przetworniki o średnicy 40 mm, które potrafią zapewnić ogromną dawkę dominującego basu. Wysokie tony nie są mocno podkreślone, jednak dźwięk jest czysty i zaskakująco dobry, jak na sprzęt za nieduże pieniądze — w porównaniu do jakiegokolwiek JBLa.

Producent zadbał, aby moc dla głośników była odpowiednio dobrana (zrównoważona) i te nawet podkręcone na maksymalną głośność nie pierdzą, ani nie trzeszczą, co bardzo często jest oznaką tanich modeli. Myślę, że EarFun Go zapewniają satysfakcjonującą jakość dźwięku do grillowanej kiełbaski.

Obła obudowa głośnika została powleczona gumą, aby zapewnić wodoodporność (norma IPX7). Z przodu przetworniki standardowo chroni aluminiowa maskownica, na której naniesiono logo producenta.Na górze znalazło się pięć klawiszy, dioda notyfikacyjna i mikrofon.

Port ładowania i wejście Aux zostały umieszczone z tyłu za gumową zaślepką.

Głośnik posiada cztery małe stópki na podstawie które odchylają go ku górze o niecałe 10-15 stopni. Taka mała zmiana według producenta ma wpływ na zwiększenie zasięgu rozchodzenia się dźwięku (marketingowe bla bla bla).

EarFun Go posiada baterię o pojemności 4400 mAh, która według specyfikacji wystarcza na 24 godziny ciągłego słuchania — oczywiście w zależności od ustawionej głośności i słuchanego rodzaju muzyki. W moim przypadku mocy urządzeniu starczało na nie więcej niż 16-18 godzin, co i tak jest dobrym wynikiem. Ładowanie akumulatora trwa +/- 4 godziny. Szkoda, że EarFun Go nie posiada funkcji powerbanku, która byłaby fajnym dodatkiem do outdoorowego głośnika.

Muzykę z EarFun Go możemy odtwarzać z dwóch źródeł: przez Bluetooth lub wejście analogowe AUX. Wybierając pierwszą opcję musimy oczywiście sparować urządzenie mobilne z głośnikiem. EarFun Go wykorzystuje do komunikacji protokół Bluetooth w wersji 5.0, co przekłada się na większość oszczędność baterii i zwiększony zasięg — producent deklaruje 30m w otwartej przestrzeni.

Wszystko, co zostało wyżej opisane to taki głośnikowy standard… Jednak EarFun Go posiada dodatkową opcję, a jest nią możliwość połączenia dwóch głośników w jeden system stereo. W tej konfiguracji każdy z głośników będzie emitować sygnał dedykowany dla lewego lub prawego kanału. Zestawienie połączenia jest bardzo łatwe.

Wystarczy jednocześnie na obu głośnikach przytrzymać klawisz Bluetooth przez co najmniej dwie sekundy, aż usłyszymy dźwiękową notyfikację. Wtedy jeden z głośników staje się głównym, do którego możemy podłączyć się za pomocą wejścia AUX lub bezprzewodowo. Ustawienie głośności jest wspólne, zmieniając poziom na jednym z EarFun Go, to na drugim również on się zmieni. A jeśli chodzi o dźwięk, to jest on nieco lepszy, ze względu na separację kanałów.

Ogólnie rzecz biorąc EarFun Go to znakomity przykład bezprzewodowego głośnika w cenie do 160zł (do końca miesiąca można otrzymać 15% zniżki na głośnik z kodem promocyjnym EARFUNGO)/ Opcja łączenia bezprzewodowych głośników w jeden ekosystem jest świetna, mam nadzieje, że z czasem zostanie utworzony wspólny standard dla takich połączeń Bluetooth i dzięki temu będziemy mogli połączyć dowolne głośniki ze sobą — niezależnie od producenta.