Lanberg RO-175GE — zaawansowany router dla każdego

Zapewne nie każdy słyszał o polskiej marce Lanberg, a to dlatego, że od samego początku producent jest nastawiony na współpracę z profesjonalnym klientem. W jego ofercie znajdziemy akcesoria do rozbudowy sieci od podstawowego wyposażenia serwerowni, po narzędzia i okablowanie.

W ostatnim kwartale 2018 Lanberg rozszerzył swoje portfolio o serię routerów. Dystrybutor nie ukrywa, że przede wszystkim są one skierowane do dostawców usług internetowych, dzięki mocno rozbudowanemu panelowi administracyjnemu i możliwościami jego ograniczenia dla zwykłych użytkowników.

Jednak również routery są dostępne w sprzedaży detalicznej, a ich ceny zaczynają się od 52 zł za podstawowy model RO-030FE, z kolei RO-120GE przyjdzie nam zapłacić 146 zł, zaś najbardziej wypasiony RO-175GE producent wycenił na 215 zł.

Właśnie ten ostatni model przywędrował do mnie w końcówce ubiegłego roku. A z początkiem stycznia przełączyłem całą swoją domową sieć na z Turris Omnia na router od Lanberg. Jako domowy użytkownik nie odczułem żadnej zmiany.

Obudowa RO-175GE została wykonana w całości z białego-lśniącego plastiku, posiada cztery anteny rozstrzelone na trzech ścianach routera. Na przednim panelu standardowo umieszczono jednokolorowe diody sygnalizujące pracę urządzenia. W aktualnym oprogramowaniu nie można ich wyłączyć lub dostosować jasności, ten problem był trywialny — taśma izolacyjna to już sprawdzone przez mnie rozwiązanie na telewizorze i xboxie.

Na górze obudowy zostały rozmieszczone otwory wentylacyjne — odprowadzające temperaturę.

Tył to pięć portów Ethernet, z czego jeden służy do podłączenia źródła internetu (port WAN). Szkoda, że model nie został wyposażony w chociażby jeden port USB, aby podłączyć modem LTE lub dysk USB. Obok nich producent umieścił 4 fizyczne przyciski:

  • włącznik/wyłącznik sieci bezprzewodowych
  • WPS
  • reset — zrestartowanie urządzenia
  • włącznik/wyłącznik zasilnia

Podłączenie routera do prądu i źródła internetu do portu WAN to nie wszystko. Oczywiście musimy przejść przez etap konfiguracji. W Lanberg, jak i w innych nowych routerach stworzono podstawowego Kreatora, który w kilku krokach pomoże mniej zaawansowanym użytkownikom ustawić urządzenie prawidłowo.

Router może pracować, aż w pięciu różnych trybach: klasyczny router, repeater zwiększający zasięg sygnału lub jako punkt dostępu (AP). Dostępne są również tryb Klient oraz WISP, czyli odbieranie internetu od dostawcy drogą radiową, zamiast klasycznego po kablu. Większość z użytkowników raczej skorzysta z opcji pierwszej, która gwarantuje cały pakiet możliwości RO-175GE.

Oprogramowanie routera nie ogranicza się tylko do podstawowej konfiguracji jak zmiana nazwy sieci bezprzewodowych (SSID), numeracji IP, czy przekierowania portów. Jak wspomniałem wcześniej Lanberg oferuje swoje rozwiązania dla dostawców usług internetowych, więc panel administracyjny ma dużo więcej możliwości niż podstawowy router ze sklepowej półki. Wśród mnogości opcji znajdziemy tworzenie VLANów (świetna opcja, która pozwala odseparować część urządzeń sieciowych od reszty, aby zminimalizować ruch w sieci), firewall, zabezpieczenia DDoS, kontrolę ruchu sieciowego, ochronę rodzicielską, filtrowanie portów, adresów www, MAC i IP. Komunikować się z routerem możemy nie tylko przez interfejs webowy, ale także przez protokół SNMP i TR-069.

Dla samych opcji komunikacji bezprzewodowej można wyliczyć cześć dodatkowych zakładek z konfiguracją. Użytkownik może stworzyć więcej niż jedną sieć bezprzewodową (Multi SSID), ustawić harmonogram ich dostępności, a także zmienić zaawansowane ustawienia rozgłaszania sygnału.

Lanberg w swoim najnowszym oprogramowaniu (LANBERG_FW_RO_175GE_V1_02R_190131_1800) wprowadził dodatkowy panel użytkownika, w którym administrator może przydzielić dostęp do poszczególnych opcji konfiguracyjnych lub umożliwić ich tylko odczyt/podgląd. Tą funkcjonalność mogą także wykorzystać zwykli domownicy, np rodzice, ograniczając prawa swoich pociechom lub na odwrót ;)

Od ponad miesiąca router Lanberg RO-175GE gwarantuje mi dostęp do internetu, bez jakichkolwiek minimalnych awarii. Nie zaobserwowałem, aby był wąskim gardłem między HGW od mojego operatora internetu. Jeśli chodzi o siłę zasięgu WiFi zarówno 2,4 Ghz i 5 Ghz, dzięki antenom o mocy 5 dBi jest ona tak samo dobra, jak w referencyjnym Turris Omnia.

Także komunikacja między urządzeniami w tej samej podsieci jest na poziomie gwarantowanym przez producenta. Między dwoma komputerami — podłączonymi do routera transfer nie spadał poniżej 900 Mbits/sec, więc jest naprawdę dobrze.

Na pewno router sprawdzi się dobrze w domu, czy w małej firmie, dzięki możliwościom które oferuje. Bez żadnego problemu pokryje sygnałem WiFi przestrzeń o powierzchni 110m2.

Cena za ten model to 215 zł, która moim zdaniem jest jak najbardziej adekwatna do produktu i jego jakości, więcej informacji znajdziecie na stronie producenta.