MasterMouse MM830 flagowiec Cooler Mastera

Miesiąc temu na sklepowe półki trafiła mysz MasterMouse MM830. Tę świeżynkę od Cooler Master można określić jako flagowca na rok 2019. Wyróżniającą cechą na tle konkurencji jest mały ekran OLED i d-pad. Wbudowany wyświetlacz nie jest nowością, albowiem pojawił się w modelach Sentinel. Ponadto urządzenie wyposażone zostało w sensor Pixart 3360 i oczywiście oświetlenie RGB na uciesze fanów błyskania i migania.

W ostatnim czasie mój blog zdominowały wszelkiej „rasy” myszy. Każdy miesiąc spędzam z zupełnie inną pod ręką. Każda kolejna wydaje się lepsza od poprzedniej. Teraz moją faworytką oczywiście jest MM830, aż żałuję, że tak mało czasu z nią spędzę. Komfort dla dłoni jest porównywalny z Logitech MX Master, którą od lat uważam za wyznacznik.

W czarno-fioletowym kartoniku nie znajdziemy żadnego niestandardowego wyposażenia. Poza myszką i instrukcją nie znalazło się nic więcej. Klasyka. Szkoda, bo czasem dodatkowe ślizgacze lub sticker z logo uatrakcyjnia zestaw.

Jak już wspomniałem MM830 jest niesamowicie wygodna , a wszystko to za sprawą kształtu jej bryły i niemałych wymiarów. Ma masywną, wysoko-profilową konstrukcję, ale jest też dość wąska. Jej długość to 130,1 mm, szerokość 82,2 mm, a wysokość w kłębie 43,4 mm. Korpus myszki jest wykonany w całości z twardego plastiku. Jego delikatna faktura jest zbliżona do pozostałych modeli Cooler Master.

Główne przyciski są od siebie oddalone. Oddziela je rolka i przycisk zmiany dpi wraz z diodami informującymi. Płatki LPM i PPM są bardzo duże, a aktywacja przełącznika następuje praktycznie w każdym miejscu, dlatego MM830 nadaje się bez problemu praktycznie dla dowolnego chwytu.

Wspomniane switche to Omron model D2FC-FK o nominalnej żywotności 50 milionów kliknięć. Charakteryzują się dużą czułością, niskim skokiem i dość specyficznym dźwiękiem kilku. Jednak w zastosowaniu z myszką CM czułość została w mojej opinii nieznacznie zmniejszona.

Rolka jest powleczona gumą a na jej bokach znajduje się jedna ze stref podświetlenia RGB. Przeskoki są delikatnie zaakcentowana, ale przy tym nie emituje żadnego hałasu. Aktywacja ukrytego pod nią środkowego przycisku jest wyważona. Nie sądzę, aby możliwe było nieumyślne jego aktywowanie.

Po lewej stronie MM830 zlokalizowano półeczkę na kciuk. Nie jest to rozwiązanie, które wszystkim przypada do gustu, ale dla mnie jest rzeczą pożądaną, ponieważ nie lubię, gdy któryś z palców szoruje po podkładce. Większość lewej ściany jest wyłożona gumą. Zapewnia ona wystarczającą przyczepność.

W powłoce został wkomponowany pierwszy marketingowy AS, czyli d-pad, a dokładnie czterech mikro przełączników na planie krzyża. Wielkość przycisków jest wystarczająca, ale ich rozmieszczenie (rozstrzał) już nie bardzo. Ostatni z nich (ten oddalony do tyłu) zmusza użytkownika do nienaturalnego odgięcia kciuka. Same przełączniki są bardzo sztywne, ale jak sądzę jest to celowy zabieg, aby wyeliminować przypadkowe kliknięcia.
Ekran OLED także znalazł swoje miejsce na lewej ścianie. Wyświetlacz ma rozdzielczość 96x24 pikseli. Zabezpieczony jest błyszczącą partią plastiku. Jego treść jest w pełni konfigurowalna w dedykowanym oprogramowaniu.

Na spodzie myszki rozlokowano trzy bardzo duże pady. Gwarantują one gładki jednolity ślizg (pamiętajcie, że jest na nich naniesiona folia ochronna, która trzeba usunąć :)). Ujście dla sensora PixArt PMW3360 znajduje się w centralnej części “podwozia”.

Nie ma co ukrywać, że ten MasterMouse został wyposażony w jeden z najbardziej uznanych sensorów na rynku. W końcu PixArt PMW3360 ma już kilka dobrych lat. Przez ten czas wypracował opinię nieskazitelnego czujnika. Charakteryzuje się dużą responsywnością. Do tego uzyskuje bardzo duże szybkości maksymalne — około 6,35 m/s. Oczywiście nie posiada akceleracji pozytywnej, predykcji, czy szumów (jitter). Zakres jego rozdzielczości w MM830 wynosi od 200 do 24 000 dpi (od 12 000 pojawia się interpolacja) w krokach co 100 jednostek. LOD pojawia się na 1,2 mm. Dodatkowo jest konfigurowalny. Nominalne czasy odpytywania to 8 ms, 4 ms, 2 ms i 1 ms.

Przewód to zupełny standard. Długi na 1,8 metra. Cienki i elastyczny w materiałowym oplocie. Końcówka USB jest pozłacana, a na jej obudowie dobito logo Cooler Master.

MasterMouse MM830 nie należy do lekkich. Konstrukcja bez kabla waży około 122 gramów. Ciężar jest podwyższony przez umieszczenie wewnątrz gryzonia kilku metalowych płytek. Chociaż mi to nie przeszkadza, bo lubię myszki ciężkie i nie obraziłbym się o kolejne 20 gram Jednak szkoda, że CM nie zdecydował się na umożliwienie dostosowania wagi do własnych preferencji.

Jakość jej wykonania jest na mistrzowskim poziomie, solidne, bez jakichkolwiek uchybień.

Oprogramowanie

Aby móc wycisnąć więcej z Master Mouse MM830 jesteśmy zobligowani do instalacji dedykowanego oprogramowania Portal Cooler Master w wersji 1.5.7. Soft dla przykładu nie jest kompatybilny z klawiaturą SK, którą niedawno recenzowałem. Szkoda, bo to zobowiązuje do instalowania dwóch osobnych wersji PCM na jednej maszynie. Aplikacja pozwoli nam do zmiany mapowania klawiszy, nagrywania i edycji makr, ustawiania schematów oświetlenia, dostrojenia ustawień DPI, itd. Wszystko to będziemy mogli zapisać w pamięci w 4 profilach.

Interfejs został podzielony na sześć zakładek. Jest przejrzysty i intuicyjny. Pierwsza z nich to wspomniane mapowanie klawiszy. Łącznie możemy zdefiniować zachowanie dla dziewięciu klawiszy, plus kolejne osiem, dzięki wprowadzeniu funkcji Tactix (FN), która umożliwia zaprogramowania drugich odrębnych poleceń dla poszczególnych przycisków. Menu predefiniowanych funkcji jest dość spore. Mamy do wyboru sterowanie wartościami DPI, kombinacje klawiaturowe, sterowanie multimediami, wyłączenie sensora i oczywiście odpalanie makr.

Następną zakładką jest „Performance” (Wydajność), której możemy dopasować wszystkie ustawienia czujnika. Wśród dostępnych opcji jest rozdzielczość, częstotliwość odpytywania, przyciąganie kątowe LOD, a także niektóre ustawienia systemu operacyjnego. Tutaj można również ustawić czas odpowiedzi przycisku.

Pod nazwą „Lightening” (Oświetlenie) kryje się panel do zarządzania czterema strefami RGB MM830. Ledy zastosowane w myszce są niesamowicie jasne, a kolory przez nie emitowane są żywe. Producent przygotował kilka animacji gotowych iluminacji. Każda ze stref może posiadać indywidualny kolor lub animację, ale to nie koniec, bo logo posiada sześć podstref, którymi także możemy sterować osobno. Na żywo przejścia wyglądają niesamowicie, a co ważne podczas gry nie przeszkadzają, ponieważ kładąc dłoń na myszce zakrywamy ich większą część.

OLED to miejsce, gdzie możemy dostosować informacje pokazywane na małym ekranie umieszczonym na lewym boku MM830. Między innymi możemy wyświetlić aktualne ustawienia myszki, zużycie procesora i pamięci RAM w naszym PC. Producent udostępnia edytor, w którym możemy stworzyć własny obrazek i także pokazać go na ekranie. Nie jesteśmy ograniczeni do wyświetlania tylko jednego ustawienia, gdy wybierzemy ich więcej będą rotacyjnie się zmieniać co określony czas.

Sekcja Makro to standardowy edytor, w którym tworzymy dowolną sekwencję klawiszy. Oczywiście później możemy edytować nagranie: zmieniać kolejność wywołań i ich czasy, a także przełączyć makro w tryb pętli.

W życiu — kiedy wersja bezprzewodowa

Niezależnie w jaki tytuł grałem z MasterMouse MM830to był przyjemny czas. Responsywność myszki jest więcej niż satysfakcjonująca, także do śledzenia nie mam żadnych zastrzeżeń, w końcu to PixArt. Komfort dla dłoni jest wystarczający. Myszka dobrze przylega do niej, choć dodałbym ogumienie również z prawej strony. Jeśli chodzi o marketingowego D-Pada, to nie ma co się obawiać, że przyciski mogą być aktywowane nieumyślnie. Są tak twarde, że omyłkowe wciśnięcie graniczy z cudem. Waga ~120g, która przekłada się na szybkość reakcji np. w FPSach może dla niektórych być dyskwalifikująca. Jednak w strategiach lub MMO MasterMouse nadrabia, myślę, że właśnie do tego typu gier została stworzona. Ekran OLED przydaje się tuż przed rozgrywką, aby sprawdzić czy mamy wybrany odpowiedni profil ustawień i tyle. W innych przypadkach to po prostu bajer jak oświetlenie RGB.

Stałem się wielkim fanem MM830. Kształt jej bryły jest dla mnie idealny. Świetnie leży w dłoni i nie zawodzi na każdym polu. Wykorzystane materiały to najwyższa półka. Wad w tej MasterMouse można szukać na siłę. Ja znajduję jedną. Brak regulacji ciężaru to duży minus…