SanDisk iXpand — zewnętrzna pamięć dla iPhona i iPada

Kto na ekranie smartfona kiedykolwiek zobaczył informacje o kończącym się miejscu? Ja widzę ten komunikat co najmniej raz w miesiącu. Jako użytkownik chińskich telefonów napędzanych androidem, nie mam problemu ze zwiększeniem pojemności swojego smartfona. W końcu mogę dorzucić kartę microSD o dowolnej pojemności. A co zrobić, gdy jest się użytkownikiem iPhona i pamięć się diametralnie kurczy? Karty pamięci nie wsadzimy, bo Apple od lat nie raczył wyposażyć swoich produktów w ten wszędobylski slot kart pamięci.

A niech cię Apple.

Rozwiązania chmurowe nie są przecież dla wszystkich. Niektórzy naprawdę cenią swoją prywatność. Oczywiście zawsze możemy podłączyć telefon/tablet do komputera i zarchiwizować zdjęcia czy pliki, jednak ten nie zawsze jest pod ręką.

SanDisk postanowił wyjść naprzeciw tym problemom i zaoferował swoje rozwiązanie. Jest nim pamięć iXpand o dość charakterystycznym kształcie. Oczywiście urządzenie jest dedykowane dla produktów Apple ze złączem Lightning.

Jego charakterystyczna budowa to nie żadne widzimisię producenta. iXpand został zaprojektowany tak, aby mógł zostać podłączony do iPhona/iPada w najbardziej wymyślnej obudowie.

Metalowa końcówka USB nigdy bezpośrednio nie dotknie plecków telefonu. Zawsze zachowana zostanie minimalna odległość, aby gadżet niczego nie porysował.

Na początku zastanawiałem się, dlaczego ten zawijas (ślimak) się pojawił i producent nie stworzył czegoś na podobieństwo SanDisk Ultra Dual Drive. W końcu urządzeniem służy do zgrania zdjęć. Mogło być więc mniejsze, bardziej kompaktowe.

Wszystko się rozjaśniło, gdy podłączyłem gadżet do iPhona i pobrałem dedykowaną aplikację iXpand Drive. Otóż Sandisk nie oferuje tylko tworzenia kopii zapasowych. Narzędzie posiada między innymi funkcję prostego aparatu z możliwością bezpośredniego zapisu na iXpand. Świetna opcja! Wakacje z przepełnionym od fotek iPhonem już niestraszne. Choć urządzenie nie jest małe, to można przełknąć tę wadę. Przedziwna konstrukcja ma sprawić, że gadżet nie będzie wadził, gdy zechcemy go używać w taki właśnie sposób.

Interfejs aplikacji nie należy do skomplikowanych. Zawiera dosłownie kilka podstawowych pozycji, w które powinno być wyposażone oprogramowanie dla iXpand i podobnych. Prócz podstawowej funkcji kopiowania zdjęć, muzyki i filmów możemy także tworzyć kopie zapasowe kontaktów w formacie *.vcf i kalendarza *.ics. Backupy mogą być kreowane automatycznie, gdy tylko iXpand zostanie ponownie podłączony do naszego mobila i wykryje nowe pozycje.

Po wykonaniu kopii możemy zadecydować, czy aplikacja usunie oryginalne pliki z telefonu, czy też nie. Dodatkowo otrzymujemy opcję archiwizacji zdjęć z portali społecznościowych (Facebook, Instagram, Zdjęcia Google).

Kolejną zacną funkcjonalnością jest dodanie wsparcia dla Google Chromecast. Bezpośrednio z aplikacji możemy wysłać treści multimedialne na nasz telewizor. Funkcja ta oficjalnie nie jest wspierana przez Apple, ponieważ jabłkowa kampania ma swoje własne, oczywiście droższe, rozwiązanie Apple TV.

iXpand jest niewidoczny bezpośrednio w systemie, więc nie mamy innej możliwości dostania się do danych z poziomu telefonu, niż aplikacja Sandiska. Z tego też powodu zaimplementowano w niej prosty menadżer plików, który jednocześnie służy jako odtwarzacz multimediów.

Podczas obcowania z aplikacją, nie zauważyłem jakiś rażących problemów. Te, które udało mi się wyłapać, to uporczywe, rotujące się reklamy w kafelkach i brak pełnego spolszczenia iXpand Drive.

Podłączając pamięć do komputera uzyskamy dostęp do wszystkich zarchiwizowanych plików. Zdjęcia zapisywane są w chronologicznej kolejności i odkładane do odrębnych katalogów.

Szkoda, że aplikacja zmienia nazwy plików, przez co wyszukiwanie po nazwie staje się niemożliwe. Mam nadzieje, że z czasem pojawi się opcja pozostania przy oryginalnej nazwie kopiowanych plików.

Sama pamięć iXpand nie jest szybka, w końcu ma służyć jako miejsce kopii zapasowych naszych plików z iPhona i w tym się sprawdza na sto procent. Dużym minusem jest fakt nagrzewania się pamięci podczas pracy w połączeniu z komputerem.

Myślę, że SanDisk iXpand może stać się interesującym gadżetem dla użytkowników mobilnych produktów Apple. Nie tylko jako nośnik kopii zapasowych naszych zdjęć i muzyki, ale także jako urządzenie do transferu plików między komputerem a smartfonem czy tabletem.

Intuicyjna aplikacja nie powinna sprawić nikomu problemu, a dodatkowe funkcje, jak obsługa Chromecasta i bezpośrednie zapisywanie zdjęć na tej zewnętrznej pamięci, to kolejne atuty, które mogą jeszcze bardziej przekonać do tego rozwiązania. iXpand dostępny jest w pięciu wariantach pojemnościowych od 16 do 256 GB. Wersja o najmniejszej pojemności kosztuje mniej niż 120zł. Nie jest to mało, jednak na applowym poletku mamy ograniczony wybór.