Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Xiaomi A1 — wolny od MIUI

 
Od kilku lat jestem wielkim fanem produktów Xiaomi. Zawsze, jeśli mam możliwość sięgnięcia po jej nowy sprzęt — robię to bez wahania. Nie wiem ilu z Was ma świadomość, że Xiaomi istnieje na rynku zaledwie 6 lat. Wszystko zaczęło się w Chinach, w małym “software house”, w którym kilku zapaleńców zapragnęło stworzyć własną wersję Androida o nazwie MIUI. I stało się. Nakładka okazała się wielkim sukcesem. Po kilku latach mała, programistyczna firma stała się piątym graczem na rynku smartfonów i rozpuszcza swoje macki na inne gałęzie przemysłu elektroniki użytkowej, oferując świetnej jakości sprzęt w przystępnej cenie.

Aby utrzymać taką tendencję, gigant musi współpracować z innymi wielkimi braćmi. Z Google Xiaomi miało już okazję współpracować przy trzeciej wersji Mi Boxa — prezentując deklasujący konkurencję produkt. Na tym kooperacja się nie skończyła. W październiku tego roku został zaprezentowany telefon Xiaomi A1, który miał wypełnić pewną lukę w telefonowym półświatku XD

Created by Xiaomi, Powered by Google

Nie raz słyszałem: “Smartfony od Xiaomi są świetne, ale wolę czystego Androida”. I właśnie na takie narzekania odpowiedzią jest A1, którego zaliczyć można do przedstawicieli programu Android One. W skrócie akcja ma służyć dostarczaniu tanich słuchawek z czystym systemem Google na pokładzie, które będą dostawać aktualizacje przez minimum dwa lata - niektóre źródła podają 18 miesięcy. Tak czy siak, brzmi to naprawdę nieźle.

r   e   k   l   a   m   a

Od jakiegoś czasu posiadam właśnie Xiaomi A1 i jak zawsze jestem pełen podziwu dla włożonej pracy w projekt samej słuchawki i materiałów, z jakich została wykonana. Nie ma co ukrywać, że technicznie ten model to brat bliźniak Mi 5x. Jednak z tą różnicą, że jest on przeznaczony na globalny rynek, a nie tylko na Chiński (brak obsługi pasma B20 LTE).

Xioami A1 to typowy przedstawiciel średnio-taniego segmentu smartfonów. Jego budowa nie jest innowacyjna, ale wystarczająca, aby klient docelowy był w pełni zadowolony. Na przednim panelu oczywiście znalazł się ekran o przekątnej 5,5-calowy o rozdzielczości Full HD i współczynniku zagęszczenia pikseli równym 403. Ukryty pod szkłem 2,5D. Minimalna, jak i maksymalna jasność są na dobrym poziomie. Do odwzorowania kolorów i kątów widzenia także nie można się przyczepić. Nad nim umieszczono głośnik do rozmów, aparat, białą diodę powiadomień i serię czujników ułatwiających życie.

Pod ekranem nie mogło zabraknąć trzech podświetlanych pojemnościowych klawiszy funkcyjnych charakterystycznych dla produktów Xioami.

Na górnym boku znalazła się dioda podczerwieni, umożliwiająca sterowanie na przykład telewizorem, i mikrofon.

U dołu umieszczono port USB-C, grill głośnika i gniazdo audio-jack 3,5 mm (złącze słuchawkowe). Standardowo, po lewej stronie, znajduje się tacka na karty SIM, a na przeciwległym boku trzy fizyczne klawisze: zasilania i dwa regulacji głośności.

Plecki i główna rama telefonu zostały stworzone z aluminium — nie zbierają odcisków palców. Podwójny aparat umieszczono w lewym górnym rogu i delikatnie wystaje poza jego obudowę. Czytnik linii papilarnych znalazł się tuż pod spodem, ale go wycentrowano. Niżej mamy logo MI i programu Android One.

Krawędzie Xiaomi A1 mocno zaokrąglono, co pozwala na dobry chwyt jedną ręką. Jego waga także została dobrze zrównoważona — nie jest ani za ciężka, ani za lekka. Słuchawka dostępna jest w trzech wariantach kolorystycznych: czarny, złotym i różowym. Z czasem pojawił się także czwarty — czerwony, ale dostępny jest tylko na rynku indonezyjskim.

Biorąc pod uwagę segment cenowy, A1 kosi konkurencję bez dwóch zdań. Jakość wykonania jest na znakomitym poziomie. Wszystko ze sobą idealnie spasowano. Naprawdę nie ma do czego się przyczepić. Xioami w tej kategorii ma ewidentną przewagę nad wszystkimi z branży.

Oprogramowanie

Jak już wspomniałem wcześniej, główną różnicą między modelem A1 a resztą telefonów Xioami jest czysty system sygnowany logiem Android One. To ma zapewnić użytkownika o bezpieczeństwie oprogramowania, które pozbawione jest dodatków i nakładek producenta. Aktualizacje są kontrolowane przez Google, więc mamy gwarancję stabilnego i świeżego Androida przez minimum dwa lata od wejścia produktu na rynek.

W tym momencie smartfon ma Androida 7.1.2. Ostatnią aktualizację zabezpieczeń otrzymałem na niego w grudniu i jedną tuż po wyciągnięciu z pudełka. Jest znakomicie. Sam system działa bardzo żwawo i stabilnie. Nie zaobserwowałem żadnej zawieszki, czy niespodziewanego zamknięcia aplikacji. Standardowa paczka Google sprawuje się świetnie, choć pozbyłbym się z niej aplikacji Duo.

Xiaomi A1 posiada 64 GB pamięci na dane. Cześć tego miejsca zajmują graty Androida, więc dla użytkownika pozostaje 58,24 GB. Jest do bardzo dużo przestrzeni. Oczywiście, jeśli komuś mało może rozszerzyć pamięć dokładając kartę microSD, a rezygnując z drugiego SIMa.

Nie taki czysty Android

Idea Android One zakłada, że użytkownik otrzymuje zupełnie czysty system od Google z jego domyślnymi aplikacjami, jednak w przypadku Xiaomi A1 jest inaczej. Producent pewnie za zgodą wyszukiwarkowego giganta dorzucił do Romu kilka swoich rozwiązań. I tak wśród preinstalowanych programów możemy znaleźć “Pilot MI” - do sterowania na przykład telewizorem, aplikację “Aparatu”, która jest żywcem wyjęta z MIUI i “Opinie” do zgłaszania błędów lub propozycji.

Co więcej, w ustawieniach, pojawiły się dwa podmenu Gesty i Usługi Mi. W tym pierwszym włączymy opcję opuszczenia belki gestem na czytniku papilarnym i uruchomienie aparatu przez dwuklik przycisku zasilania. W drugiej pozycji możemy wyrazić zgodę na przesyłanie “anonimowych statystyk”.

Nie wiem kogo winić za to niedopatrzenie, ale czasami możemy napotkać na brak tłumaczeń interfejsu. Smutne.

Wydajność

Za moc odpowiada ośmiordzeniowy Snapdragon 625. Dokładnie ten sam co w Xiaomi Note Redmi 4X, ale do współpracy ma o jeden gigabajt pamięci więcej, czyli cztery gigabajty. Takie duo gwarantuje stabilność i dobre wyniki w programach sprawdzających wydajność jak na ten przedział cenowy. Słuchawka nie powinna mieć żadnego problemu z uruchomieniem gier dostępnych w markecie Google.

Bateria

Do świetnej żywotność baterii Xiaomi już zdążyło nas przyzwyczaić począwszy od modelu Redmi 3, który bez żadnego problemu potrafił wytrzymać 3 dni. A1 posiada akumulator o pojemności 3080 mAh, która powinna wystarczyć na minimum półtora dnia pracy. Telefon (kernel) nie ma włączonej opcji szybkiego ładowania (QuickCharge). Podobnie postąpiono w Redmi Note 4X, który posiada ten sam procesor. Taka decyzja może być spowodowana nadmiernym grzaniem się baterii. Ciekawostką jest to, że bez włączonej tej funkcjonalności naładujemy baterię od 0% do 100% w mniej niż dwie godziny. Nie jest to czas imponujący, ale nie można też narzekać. Poniżej znajdziecie kilka zrzutów ekranów z automatycznych testów baterii.

Aparaty

Xiaomi A1 reklamowano, jako tani telefon ze świetnym aparatem, jednak był to chwyt marketingowy. Podwójna kamera jest dobra, ale nie ma porównania z wyższą półką cenową — był to po prostu PR-owy bełkot. Z tyłu są dwa “czujniki” 12 Megapikseli. Jeden to obiektyw szerokokątny z przysłoną f / 2,2. Kolejny to teleobiektyw o wielkości 1,1-mikrona z otworem przysłony f.2,6 - oferujący dwukrotny zoom optyczny.

Głównym aparatem cykniemy ostre fotki z dobrym odwzorowaniem kolorów, ale będziemy musieli zadbać o oświetlenie. Czym ciemniej, tym gorzej - szumy pojawiają się dość szybko.
Ciekawą opcją, wprowadzoną w aplikacji, jest tryb portretowy, w którym postać na pierwszym planie jest ostra, a tło zostaje rozmyte. Tryb ten sprawdza się jeśli fotografowana osoba stoi w odległości około 2 metrów - na mnie to nie robi wrażenia, ale co kto lubi.

Główną kamerą zarejestrujemy filmy o rozdzielczości 4K, dodatkowo otrzymujemy możliwość stworzenia wideo po-klatkowego lub nagrywania w zwolnionym tempie.

Przedni aparat posiada 8 megapikseli i w tym temacie to wszystko. Po prostu soczewka spełnia swoją funkcję. Wykorzystamy ją do robienia selfi i rozmów przez komunikatory.

Poniżej znajdziecie link do zdjęć wykonanych przeze mnie. W najbliższym czasie postaram się wrzucić nowe, kiedy pogoda będzie troszeczkę lepsza.

Link do zdjęć

Wnioski

Xiaomi Mi A1to idealny przedstawiciel średniego segmentu smartfonów, którego bez wahania mogę polecić każdemu. Kupując go otrzymamy czystego Androida z delikatnymi modyfikacjami producenta i gwarancją aktualizacji przez dwa lata. Dobry procesor ze sporą ilością pamięci RAM zamkniętej w niedużym aluminiowym ciałku (155,4 x 75,8 x 7,3 mm) i lekkiej wadze (165 g). Z zasięgiem sieci, GPS i jakością nie ma żadnego problemu. Po prostu miód malina ;)

Jest to bardzo udany model za niewielkie pieniądze. A jeśli mowa o złotówkach to mam dla Was świetną ofertę przygotowaną przez Gearbest. Ekipa wykazała się i specjalnie dla czytelników DP zorganizowała 10 promocyjnych kuponów, które obniżą cenę A1 do 202,99$ - taniej nie znajdziecie.


GBXiaomia1

Jeśli ktoś z Was nie załapie się na owe kupony, to polecam zajrzeć na inną promocyjną stronę serwisu, gdzie znajdziecie towary z europejskich magazynów, w których GB aktualnie robi wietrzenie :) 

sprzęt porady

Komentarze