Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Xiaomi Square Box 2 — niewielki głośnik Bluetooth

Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem marki Xiaomi. Już nie mogę się doczekać, kiedy w Europie pojawi się możliwość zakupienia elektrycznej hulajnogi Mija — kolejnej firmy córki Xiaomi. Ale teraz przyszło mi się skupić na dość niedrogim i niedużym gadżecie. Choć posiada niewielkie gabaryty to naprawdę potrafi zaskoczyć swoją siłą.

A mowa o Xiaomi Square Box 2, czyli drugiej generacji małego głośnika Bluetooth. Gadżet jak już wspomniałem nie jest duży. Jego wymiary to 15,45 x 6,00 x 2,55 cm (D x S x W), a waga ~200 gram. Dzięki takim parametrom zabierzemy go dosłownie wszędzie. Dzięki wbudowanej baterii litowo-polimerowej o pojemności 1200 mAh możemy cieszyć się graną z niego muzyką do 10 godzin (tak rzecze producent i tak w rzeczywistości jest).
Standardowo jak na takie urządzenie, został wyposażony w mikrofon, aby pełnić funkcję bezprzewodowego zestawu do rozmów. Z tyłu urządzenia obok microUSB służącego do ładowania akumulatora znalazł się port AUX, który w porównaniu do poprzedniej wersji produktu został poprawiony — nie będzie „wyrabiał” się tak szybko. Wielu użytkowników skarżyło się na ten defekt.
Ramka obudowy została wykonana ze szczotkowanego aluminium (podobne Xiaomi zastosuje w powerbankach). Siatka głośnika i plecki to twardy biały plastik. Całość wygląda bardzo zgrabnie i nawiązuje jak zawsze do stylu Apple. A może czas już pisać do stylu Mi?
Nieduże rozmiary powodują, że gadżet mieści się w dłoni, a także można go wrzucić do plecaka, w którym na pewno nie zabierze dużo miejsca.

Xiaomi Square Box 2 został wyposażony przycisk zasilania/parowania/odbierania połączeń i dwa do regulacji głośności. Powiązanie z urządzeniem „nadawczym” następuje w taki sam sposób jak we wszystkich słuchawkach, czy głośnikach po BT, czyli podczas włączania musimy dłużej przytrzymać guzik “zasilania”. Po usłyszeniu charakterystycznego dźwięku, głośnik powinien znaleźć się na liście urządzeń wykrytych przez Bluetooth (przedstawia się jako XMFHZ02). Po zatwierdzeniu powinniśmy usłyszeć domyślnie dźwięk już z głośnika.

Czytając parametry wydrukowane na pudełku możemy się dowiedzieć, że Xiaomi Square Box 2 posiada dwa wbudowane głośniki o impedancji trzech omów, pięcio watowej mocy wyjściowej i o częstotliwości 100Hz-18kHz. Sprzęt o takich parametrach na pewno nie może zastąpić profesjonalnego, choć nawet ćwierć profesjonalnego sprzętu audio, jednak może stać się dobrym kompanem w podróży lub podczas niedzielnego wypadu nad wodę. Bo jednak „piszczałki” montowane w dzisiejszych smartfonach naprawdę wołają o pomstę do nieba (niech wrócą czasy Motoroli E398 ;) ). Przyznam, że w weekend głośnik umilał mi czas, podczas pichcenia w kuchni i gotowanie szło mi bardziej płynnie :). Dźwięk w mojej „niewielkiej” kuchni rozchodził się wystarczająco, nawet czasami można było odczuć słaby „płaski” bas.

Jedyna wadą tego zestawu jest na pewno mikrofon, który moim zdaniem słabo „ściąga” dźwięk. Jest przytłumiony i niewyraźny, więc raczej nie proponowałby go używać jako zestawu głośnomówiącego w samochodzie.

Jednak nie zwracając uwagi na ten mały defekt za nieco mniej niż 30$ otrzymamy bardzo ładny głośnik Bluetooth, z którego potrafi się wydobyć dobry dźwięk. Zaś dzięki jego małym rozmiarom możemy go zabrać naprawdę wszędzie.
 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
sgj   11 #1 10.05.2017 12:23

Szału nie ma. Tego typu głośniczków jest na rynku teraz pełno.

edmun   13 #2 10.05.2017 13:37

"jednak może stać się dobrym kompanem w podróży lub podczas niedzielnego wypadu nad wodę"
Nie. nie i jeszcze raz nie. Jestem bardzo mocnym przeciwnikiem ludzi, ktorzy umilaja sobie "czas na swiezym" powietrzu za pomoca muzyki. Siedzisz sobie grzecznie nad woda, ktos Ci koniecznie musi "udowodnic" ze jego Weekend i Ona Tanczy dla mnie jest najnowszym hitem, a jak nie bedzie to weekend, to znajdzie sie fan radia rmf az mozna zwymiotowac "najnowszymi hitami pod sloncem". Porzadne sluchawki to podstawa, niezaleznie czy na kablu, nauszne, douszne czy bezprzewodowe. Sam w plecaku mam 3 rozne zestawy sluchawek.

W kuchni - jak wspomniales - nie ma problemu, ale wtedy nie wiem czy nie warto juz podejsc do takich systemow bardziej "profesjonalnie" np. Sonos czy tansze zamienniki.

P.S. Sam korzystam z roznych glosnikow Bluetooth. W biurze mam 2. Jeden Boss (przyjemny bass, dobry wbudowany akumulator) oraz gear4 PG143
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/410-ra1oKcL._SY300_.jpg

Nie mam na co narzekać. Ilość tego sprzetu na rynku jest na tyle wystarczajaca, ze jest w czym przebierac.

Autor edytował komentarz w dniu: 10.05.2017 13:38
miclis   7 #3 10.05.2017 14:06

Ogólnie, ws. głośniczków bezprzewodowych, podpisuję się pod tym, co napisał @edmun. Głośne odtwarzanie ulubionej muzyki na dworze prędzej zirytuje wszystkich dookoła, wystarczy już, że w komunikacji miejskiej trzeba znosić DJów amatorów, zapuszczających ambitne bity i inne rapsy z telefonów. Znowu do rozwiązań domowych można wykorzystać inne zestawy audio zapewniające o wiele lepszą jakość dźwięku.
Nigdy do końca nie rozumiałem fenomenu głośników BT. Nawet do rozwiązań outdoorowych w tej samej cenie znajdziemy różne rodzaje słuchawek, które zapewnią przyjemniejszy odbiór muzyki, a do tego nie będziemy wkurzać wszystkich dookoła hitami lata.

edmun   13 #4 11.05.2017 12:29

@miclis: Pozwolę sobie tylko dopowiedzieć, że głośniczki takie spełniają swoją funkcję tylko w jednej kwestii - tanich głośniczków których nam nie będzie szkoda. Stąd np. sam używam w biurze, bo do cichego słuchania muzyki wśród współpracowników to całkowicie wystarcza, a nie będę montował drogiego systemu audio w biurze (lub choćby takiego kupował, bo i tak jest za cicho żeby docenić brzmienie lepszych sprzętów). Jak miclis wspomniał - na dworze takie urządzenia mają sens o ile idziesz na przykład na działkę, albo do użytku w garażu, w kuchni, na ogródku - kiedy nie chcesz wydawać po prostu nie wiadomo jak więcej na "lepszy sprzęt". Ale jak wspomniałem - wydawanie większej ilość pieniędzy na głośniczek bluetooth to tak trochę dziwne, w szczególności że rzadko one różnią się "jakością" dźwięku. Różnice polegają zazwyczaj na wyglądzie, akumulatorze, jakości wykonania zewnętrznego. Ale co kto lubi :) Ja zabraniać nie będę, ale po prostu będę się czepiał tego że niektórzy lubią zakłócać przyjemną ciszę w parku, nad stawami, nad jeziorem, nad rzeką, w górach - sprzętem grającym .....

Dinowaw   5 #5 11.05.2017 16:02

"znalazł się port AUX, który w porównaniu do poprzedniej wersji produktu został poprawiony" Ciekawostka, jak można poprawić coś czego nie było? Pierwsza wersja nie miała AUX, ani mikrofonu. Istnieje jeszcze inna starsza wersja bardziej rozbudowana, ale nazywa się inaczej, w innej aluminiowej obudowie, czytnikiem kart SD, innym procesorem dźwięku itd. Trochę lepiej grająca i sporo droższa.

  #6 18.07.2017 01:08

Jeszcze warto napisać że mimo 2 głośników dźwięk jest w MONO, nie stereo! Starsza wersja jest DUŻO lepsza