Xbox Series X: Microsoft ogłasza premierę. Zero zaskoczenia, ale trochę smutku

Strona główna Aktualności
Xbox Series X, fot. Austin Evans/YouTube
Xbox Series X, fot. Austin Evans/YouTube

O autorze

Microsoft poczynił nieśmiały krok zwiastujący nadejście nowej generacji konsol. Firma podała, kiedy Xbox Series X trafi do sprzedaży.

Premiera nowej konsoli Microsoftu przewidziana jest na listopad 2020 r.. Niestety korporacja nie wyjawiła dokładnej daty dziennej. Wiemy jednak, że Xbox Series X trafi na sklepowe półki w tym miesiącu "globalnie".

Zwróciliśmy się do polskiego oddziału Xboxa z prośbą o potwierdzenie tego terminu premiery w naszym kraju i odświeżymy artykuł, gdy tylko uzyskamy odpowiedź.

Xbox Series X: niby fajnie, że nadchodzi, ale jednak trochę smutno

Brak daty dziennej nie jest jedynym rozczarowaniem. Jak już dowiedzieliśmy się wczoraj - sztandarowy tytuł Halo: Infinite został przesunięty na rok 2021. Gra miała być dostępna razem z premierą Xbox Series X. Wraz z Hellblade 2, które miało ukazać w "okienku premierowym" - te dwie pozycje miały zainteresować graczy ekosystemem Xbox (te tytuły są niedostępne na żadnej innej konsoli).

Zamiast tego Microsoft zmuszony jest reklamować swoją nadchodzącą konsolę grami innych producentów. Amerykańska korporacja straciła więc swój największy atut. Miała mieć wysokobudżetowe, potencjalne hity na (konsolową) wyłączność już na starcie.

A tak pozostaje obejść się takimi tytułami, jak Assassin's Creed Valhalla, Dirt 5, Gears Tactics (które już wyszło na PC) i... Yakuza: Like a Dragon.

Ewentualnie możemy się zadowolić tym, że gry przygotowane pod obecną i nową generację jednocześnie będą miały większą płynność i rozdzielczość...

Kompatybilność wsteczna na 3 generacje do tyłu, drastycznie krótsze czasy ładowania, wczytywanie wielu gier jednocześnie, automatyczne dokładanie HDR-u i podbijanie gier do 120 FPS to fajne funkcje, ale ostatecznie ludzie będą chcieli chleba (konsol) i igrzysk (gier).

Absolutnie nie jest to świetna zachęta do tego, aby konsumenci uderzeni kryzysem ekonomicznym sięgali po nową, drogą zabawkę. To samo tyczy się PlayStation 5, ale Sony, w przeciwieństwie do Microsoftu, potrafiło pokazać nowości w sposób ekscytujący.

Może zresztą dlatego i po fali krytyki na Halo Infinite, Microsoft zdecydował się przesunąć grę. Oby tytuł ten miał już ray-tracing na dzień dobry.

Jakimś pocieszeniem (ale nie dla osób, których interesuje tradycyjne granie) może okazać się usługa xCloud, która od wczoraj dostępna jest już w becie w Polsce (a od 15 września już oficjalnie).

© dobreprogramy
s