Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Czy warto kupić Call Of Duty Black Ops 3 (PS4)?

W ostatnich dwóch latach na rynku pojawiło się niewiele pierwszoosobowych strzelanek, to też przed rokiem dałem szansę najnowszej wtedy części niegdyś najlepszej serii gier tego typu: COD: Advanced Warfare. Była to pierwsza od dawna odsłona Call Of Duty, która mogła się podobać. Dopracowany tryb sieciowy, świetny tryb co-op, a także niezła opowieść fabularna. Oczywiście nie był to produkt idealny, ale jednak mimo wszystko udany. Przez rok na rynku pojawiło się sporo różnych gier, jednak ten gatunek znowu został przez wydawców w zasadzie pominięty. Zachęcony całkiem udanymi testami wersji beta trybu multiplayer postanowiłem raz jeszcze zaufać Activision i postawiłem na tytułowy Black Ops 3. Jak oceniam ten tytuł? Warto kupić? Na te pytania dziś postaram się odpowiedzieć.

Fabuła

Akcję ulokowano w przyszłości pomiędzy 2054 i 2065 rokiem. Na ziemi panuje chaos. Postęp technologiczny doprowadził do powstania Direct Neural Interface, dzięki któremu gracz może sobie skanować otoczenie w poszukiwaniu wrogów, którzy świecą się na pomarańczowo, a także do naszej dyspozycji są specjalne umiejętności jak choćby przejmowanie wrogich robotów, wieżyczek strzelniczych. Naszym głównym zadaniem jest zbadanie losów zaginionego w czasie powierzonej misji oddziału. Nuda prawda? Deweloper doszedł zapewne do podobnego zdania i postanowił wymieszać kolejność misji. Choć całość miała być spójna, to w praktyce wyszedł z tego chaos, a opowieść nie łączy się w spójną całość. Po przejściu gry warto zapoznać się z wykonaną przez fanów analizą całej opowieści, która wyjaśnia wiele rzeczy. Przygotowane przez Treyarch misje są do bólu powtarzalne i nudne. Na 11 misji podobały mi się tylko 3: misja wstępna, misja w której w dużej mierze zasiadamy za sterami samolotu oraz misja, która rozgrywa się w głowie jednej z bohaterek gry: mamy tu do czynienia z powrotem do II wojny światowej. Niestety tylko częściowym bo po pierwsze nadal działał skaner otoczenia, a po drugie na końcu misji (uwaga: drobny spojler!) czołg przekształca się w opancerzonego robota (końcówkę tej misji umieściłem na filmiku w części poświęconej udźwiękowieniu). Praktycznie w co drugiej misji mamy do rozwalenia przynajmniej jeden silnie opancerzony robot – zdecydowanie za dużo. Kampanię możemy przejść samemu, ale także ze znajomymi w co-opie, pod który misje w tegorocznym Call Of Duty zostały wręcz stworzone.

r   e   k   l   a   m   a

Zombie i koszmary

To kolejne tryby dostępne w grze. Tryb zombie jest ciekawy, ale do naszej dyspozycji oddano tylko jedną mapę, która po prostu szybko się nudzi oraz nie zachwyca pod względem wyglądu. Naszym celem jest eliminacja "żywych trupów", co możemy robić za pomocą różnych broni palnych, jak i ręcznie. Zbierane w ten sposób punkty umożliwiają uzyskanie lepszych broni, otwieranie drzwi prowadzące do kolejnych fragmentów mapy. Jako urozmaicenie wprowadzono możliwość chwilowego przeistoczenia się w coś co wygląda jak powiększona ośmiornica. Tryb o dużym potencjale, który niestety zmarnowano.

Podobnie niestety prezentuje się tryb koszmary - choć lokalizacji jest więcej, bo aż 11, to niestety także w tym przypadku deweloper poszedł na łatwiznę i udostępnił te same miejscówki co w kampanii. Gorzej być nie może? Niestety jest - twórcy postanowili w tym trybie opowiedzieć całą fabułę raz jeszcze z tym, że tym razem z perspektywy innej postaci... a nasi wrogowie to zombie i część maszyn jakie musieliśmy zniszczyć w kampanii.

Multiplayer

Dostępne są różne wariacje grupowych starć, które różnią się punktowaniem dodatkowych aktywności jak choćby zbieranie nieśmiertelników zabitych wrogów, przejmowanie, ochronę flag drużyny, niszczenie określonych przedmiotów itd. W stosunku do zeszłorocznej odsłony brakuje co-op, który moim zdaniem był najlepszy ze wszystkich dostępnych trybów COD:Advanced Warfare. Mechanika gry prezentuje się podobnie jak w poprzednich odsłonach gry - kolejny raz przenosimy się na pole walki w przyszłości, mamy dostępne różne sposoby przemieszczania się - wysokie skoki, bieg po ścianach. Fani klasycznych strzelanek do końca zadowoleni nie będą ale trudno się dziwić wydawcy, firmie Activision, że szykują kolejny raz to samo z małymi zmianami skoro sprzedaje się wręcz fantastycznie. Dla mnie wprowadzone "dodatki z przyszłości" nie są w żadnym stopniu problemem czy przeszkodą - wręcz z czasem odkrywamy, że mogą być przydatne. Sposób gry nie zmienił się od lat - cel to oczywiście pokonanie przeciwnej drużyny. Najbardziej polubiłem zawody drużynowe (team deatchmatch) oraz tryb, w którym naszym celem jest zabijanie i zbieranie nieśmiertelników. Nie mniej pozostałe tryby też są ciekawe.

W grze dostępne jest 9 klas postaci z różnymi umiejętnościami specjalnymi – większość odblokowuje się po uzyskaniu wysokich rang, które najłatwiej zdobyć w organizowanych już kilkukrotnie w weekendach dniach podwójnego doświadczenia – doświadczenie po każdym meczu naliczane jest wtedy podwójnie. Gracz ma też możliwość modyfikacji broni.

Oprawa graficzna

Oprawa graficzna, choć daleko jej do najlepiej wyglądających gier na PS4 (Killzone Shadow Fall to jest niezła. W niektórych miejscach rzuca się w oczy przesadna ilość detali, ale ogólnie jest nieźle. Z moich obserwacji wynika też, że wiele zależy od konkretnej mapy - są takie, które wyglądają średnio, ale są też takie, które wyglądają bardzo dobrze. Identycznie jest w trybie fabularnym, gdzie część map wygląda bardzo dobrze, a część średnio. Podczas jednej z ostatnich misji toczącej się w Genewie moją uwagą zwrócił napis w języku niemieckim na jednym z parkingów, co może poświadczyć, że twórcy choć trochę zadbali o detale. Zielona poświata na czwartym zrzucie to efekt działania skanera otoczenia, dzięki któremu w prosty sposób można zlokalizować wrogów w kampanii - przydatne gdyż wrogowie na dużej części lokalizacji są mało widoczni. Poniżej kilka screenów wykonanych bezpośrednio na PS4 na kilku mapach:

W kampanii w oczy rzuca się różna wielkość napisów:

Oprawa dźwiękowa

Oprawa audio jest moim zdaniem bardzo dobra. Dźwięki broni dobrano właściwie. W FPSy zawsze gram na słuchawkach z dźwiękiem przestrzennym - w grze także był obecny i spisywał się bez zastrzeżeń. Irytujące jedynie są komentarze, jakie słyszymy gdy zostajemy zabici czy po wygranej rundzie (pozwolicie, że nie będę cytował dosłownie ale zwykle można to zrozumieć mniej więcej tak: wróg zdjęty albo wykonaliście dobrą robotę) - nie wiem po co to, ale irytuje jak nie wiem ;). Polski dystrybutor zdecydował się na polskie napisy + menu gry, dzięki czemu w grze mamy dostępne oryginalne audio, które praktycznie zawsze jest lepsze niż dubbing.

Podsumowanie

Tegoroczne Call Of Duty jeśli chodzi o standardowy multiplyer to całkiem dobra propozycja - ten tryb potrafi wciągnąć na dłuższy czas. Niestety dość szybko można się znudzić powtarzalnością map (po części z winy głosujących graczy, ale też z małego ich wyboru). Również oprawa graficzna i audio może się podobać. Oczywiście nie jest to poziom Killzone: Shadow Fall, ale jest dobrze. Black Ops 3 zdecydowanie gorzej prezentuje się jeśli chodzi o pozostałe tryby. Kampania oferuje 12 misji, wśród których ledwie 3 mogą się podobać. Pozostałe misje są przekombinowane i po prostu nudne. Do tego dochodzi jeszcze sposób prowadzenia gry, który nie jako zachęca nas do grania w kilka osób. Tryb Zombie byłby ok, gdyby nie to, że dodano tylko jedną mapę... Natomiast tryb wyzwań to w zasadzie powtórka fabuły z punktu widzenia innej postaci. O ile zeszłoroczne Advanced Warfare zachowywało umiar pomiędzy grą w pojedynkę, a trybami sieciowymi, tak do Black Ops 3 chętni na samodzielną grę nawet nie mają po co podchodzić. Oczywiście, seria Call Of Duty od dawna jest nastawiona na sieciową rozgrywkę, ale jednak do tej pory udawało się choć trochę zadbać o resztę trybów. Jednak tutaj nawet multiplayer zwyczajnie nudzi po jakimś czasie powtarzalnością lokalizacji. Zdecydowanie studio Treyarch nie wykorzystało danego przez Sledgehammer Games (studio odpowiedzialne za zeszłoroczną część) czasu na dopracowanie gry.

Plusy i minusy w punktach

Plusy


  • polskie napisy + menu gry
  • dobrze zrobione audio
  • dobra oprawa graficzna
  • tryb multiplayer wciąga na długo

Minusy


  • słaby tryb fabularny, nastawiony na kooperację z innymi graczami
  • tryb wyzwań to w zasadzie powtórka fabuły
  • mało map, przez co wysoka powtarzalność
  • jedna mapa w trybie zombie
  • różna wielkość czcionki napisów w grze

Wykorzystane screeny i filmy wykonałem za pomocą funkcji share konsoli PS4.

 

gry

Komentarze