P30 Pro - subiektywnie o kamerze (recenzja 3/3)

Omówiłem już w poprzednich częściach recenzji ogólne aspekty flagowca od Huawei, porównałem go także do niekwestionowanego lidera światowego rynku smartfonów więc nadszedł czas by przyjrzeć się kamerze, czy raczej kamerom, które Huawei ukryło pod obudową swojej topowej propozycji. Kończący się w momencie pisania tych słów okres testowy pozwolił nie tylko "zrobić kilka zdjęć" ale myślę, że całkiem dobrze poznać to co na faktycznie stać P30 Pro. 

Zanim zaczniemy jedno ważne ogłoszenie...

Polecam również zajrzeć do wpisu @Grajekk, który przygotował szczegółowy opis kamer oraz dodał sporo przykładowych zdjęć. 

... i garść informacji ze specyfikacji:

W specyfikacji jak i oficjalnych materiałach Huawei sporo miejsca poświęcił właśnie kamerom... i nic dziwnego bowiem producent zdecydował się w tym modelu na niespotykane u konkurencji rozwiązanie w postaci aż czterech kamer z tyłu, dzięki czemu możliwe miało się stać nagrywanie choćby podwójnych filmów czy realne wykorzystanie przybliżenia bez znaczącej straty na jakości. Przedni aparat również wyróżnia się na tle konkurencji bowiem choć jest "tylko jedna" to umożliwia robienie zdjęć aż do 32MPx. Pełna specyfikacja czterech kamer głównych oraz przedniej:

Niestety szumnie reklamowane "40MP" głównej kamery oraz 32MP przedniej dostępne są tylko gdy akceptujemy zdjęcia 4:3, jeśli chcemy mieć od razu szerokokątne zdjęcia to z tylnej kamery uzyskamy maksymalnie... tylko 6MP, natomiast z przedniej 20MP. Jako użytkownik iPhone'a częściowo przywykłem do zdjęć 4:3 to jednak takie ograniczenia są irytujące na co dzień. Pocieszające może być to, że konkurencja postępuje podobnie. Z ciekawych możliwości jakie znajdziemy w ustawieniach kamer jest wyłączenie odbicia lustrzanego dla przedniej kamery wykrywanie uśmiechu czy dodanie znaku wodnego Leica do zdjęć. Domyślnie przyciski głośności działają jako migawka aparatu (w tym można robić zdjęcia seryjne).

Przygotowana przez producenta aplikacja kamery moim zdaniem jest bardzo dobra - czytelność opcji stoi na wysokim poziomie; udało się też uniknąć zapchania głównego menu (widoczne po prawej stronie poniżej) zbędnymi opcjami. Dostępny jest też znany od lat ze smartfonów Sony tryb ręczny, gdzie możemy sami dopasować różne ustawienia przed zrobieniem zdjęć. Osobne menu nazwane Więcej zawiera listę dodatkowych trybów, których, jak możecie zobaczyć niżej, jest bardzo dużo:

Duża ilość trybów cieszy, jednak z doświadczenia wiem, że najważniejsze jest działanie w ustawieniu auto zarówno do robienia zdjęć jak i filmów. Większość ustawień zdefiniowanych jest moim zdaniem w porządku i nie wymaga dostosowania. Zastanawia tylko dlaczego domyślnie główne kamery nie korzystają z rozdzielczości 4K a jedynie FullHD. Model P30 Pro kierowany jest jednak moim zdaniem do tej świadomej funkcjonalności grupy docelowej i raczej większość użytkowników przynajmniej przejrzy domyślne ustawienia. 

Sample wideo z przedniej kamery (FullHD 30kl/s, wideo pokrywające cały ekran):

Jak widzimy jakość nagrań jest na prawdę dobra. Domyślnie ustawione jest jednak 16:9 FullHD, osobiście jednak uważam, że ustawienie wypełnienia ekranu jest lepsze na potrzeby mobilne. W opcjach nie znalazłem wymuszenia 60kl/s.

Sample wideo w 4K z głównych kamer:

Sample wideo w trybie podwójnego nagrywania:

Nocne nagranie:

Nocne podwójne: 

O ile nad zwykłym nagraniem wykonanym w ciągu dnia nie bardzo jest sens się rozpisywać bo po prostu jest dobrze tak uwagę zwracają nocne nagrania - nie będę ukrywał, miałem obawy o to czy nagrania wyjdą "takie jakie powinny być" i jak się okazało Huawei także na tym polu nie zawiodło: nocne (wieczorne) nagrania mogą się podobać. 

Jak już wspominałem wyżej producent dodał całą listę dodatkowych trybów. Szczególnie moim zdaniem uwagę zwraca funkcja "Widok podwójny", dzięki której możemy jeden film jednocześnie z szeroką perspektywą i zbliżeniem na interesujący nas obiekt - funkcja, która może się przydać np. na wakacjach do nagrania ciekawych materiałów. Myślę też, że z tego trybu mogliby być zadowoleni użytkownicy, którzy smartfon wykorzystują w do rejestrowania trasy. Przyzwyczajonych do marnej jakości przybliżenia w smartfonach ten tryb pozytywnie zaskoczy. 

Zdjęcia

Niestety z powodu ograniczeń serwera blogów DP poniżej publikuję przede wszystkim zdjęcia z kamery przedniej. Ich jakość, jak na parametry ze specyfikacji uważam za akceptowalną, choć bez szału: po kolei zdjęcia w rozdzielczości: 32MP (4:3), 24MP (1:1) i 20MP (format pokrywający cały).

Prawdziwą wisienką na torcie P30 Pro jest jednak tylny aparat, który swoją doskonałość pokazuje przede wszystkim w zdjęciach nocnych, do których producent przygotował odrębny tryb. W dużym skrócie, nawet w nocy zdjęcia potrafią wyjść takie, jakby był późny wieczór a fotografowane miejsce było dodatkowo oświetlone niewidzialnym dla naszego oka źródłem. Jako, że te zdjęcia mieszczą się w limicie serwera DP możecie je zobaczyć poniżej. Następnie załączam fragment zwykłego zdjęcia (po niezbędnej obróbce pliku by przeszedł przez limit):

(Oryginały tu) Niestety pozostałe zdjęcia możecie zobaczyć tylko w zewnętrznej galerii klikając tutaj. Jakość zdjęć za dnia robi wrażenie choć kolorystyka może przypominać cukierkowate ekrany AMOLED Samsunga. Jest to jednak kwestia indywidualna a osobiście uważam, że generowane przez P30 Pro zdjęcia są na prawdę dobre. Co ciekawe w ostatnim dniu testu koncern udostępnił aktualizację mającą rzekomo urealnić kolory zdjęć:

Czy jakaś różnica jest zauważalna zostawiam to Waszej ocenie (album ze zdjęciami po aktualizacji dostępny z kamery przedniej tutaj a z kamery tylnej tutaj), poniżej zdjęcie w trybie Supermakro - aparat poprawnie "łapie" ostrość gdy przedmiot jest niemal przy samym obiektywie. Efekt bardzo fajny:

Zrobiłem też kilka dodatkowych ujęć w trybie nocnym, który istotnie jak to podają materiały prasowe pozwala nawet w ciemnym pomieszczeniu uzyskać widoczne zdjęcie przedmiotu. Oczywiście szum na zdjęciu jest widoczny ale jak dotąd żaden aparat sobie z tym nie radził: 

Tryb ten jednak szczególnie sprawdza się na dworze, gdzie pozwala nawet z późnej nocy zrobić efekt około godziny 21:00 czyli półmrok. Album na serwerze zewnętrznym tutaj.

Huawei Vision i funkcje dodatkowe kamery

Obok świetnych zdjęć producent udostępnił kilka ciekawych narzędzi, które wykorzystują kamery tylne do działania:

  1. Huawei Vision - rozbudowane narzędzie do tłumaczenia treści, które widzi kamera - napisy, tekst na ekranie etc. Co prawda oficjalnie nie ma na liście języka polskiego natomiast w praktyce tłumaczenie działa jeśli wybierzemy język: auto. Jakość jest powiedzmy dyskusyjna, ale da się zrozumieć co jest napisane. Z ciekawości przetestowałem też tłumaczenie z angielskiego na koreański i niemiecki - wynik podobnie jak z polskiego dyskusyjny, ale tekst można zrozumieć. Ponadto w ramach tego narzędzia mamy dostępne identyfikowanie przedmiotu ("skanujemy" np. klawiaturę laptopa i system nam wyszuka klawiatury - wynik dyskusyjny, ale jedno z trafień u mnie było prawidłowe - klawiatura do laptopa Sony). Ponadto jest tam skaner kodów QR, licznik kalorii (możemy np. zeskanować paczkę ciastek i otrzymać info o potencjalnej ilości kalorii) oraz funkcja kup (szukanie przedmiotu w kilku zdefiniowanych sklepach)
  2. PomiAR - coś co znamy już z wielu urządzeń - wykorzystując rozszerzoną rzeczywistość możemy zmierzyć obiekty, ludzi, odległości a nawet objętość. Funkcja działa sprawnie jednak wymaga wprawy - kilka pierwszych pomiarów pokazywało bzdury. Niestety narzędzie wymaga precyzji i cierpliwości. 

Podsumowanie

Huawei P30 Pro to bez wątpienia jedna z ciekawszych propozycji na rynku... a pod kilkoma aspektami zdecydowanie najlepsza: kamery, dodane funkcjonalności, zestaw jaki otrzymujemy - Chińczycy pokazują, że to co dla wielu z nas wydaje się nierealne wcale takie być nie musi. Oczywiście do ideału daleko, ale wady na jakie się natknąłem podczas korzystania z P30 Pro wynikają nie z braku doświadczenia czy zrozumienia oczekiwań konsumenta przez Chińczyków, a z fundamentu na jakim opiera się większa część rynku mobilnego jaką jest platforma Android od Google. Ostatnie zawirowania wokół tego chińskiego producenta i jego oficjalne odpowiedzi (tzw. ArkOS) dają jednak nadzieję na zmianę tej sytuacji. Jeśli komuś ma się to kiedykolwiek udać to będzie to Huawei. 

Czy polecam?

Tak, jeśli akceptujesz fakt, że tu nadal pod spodem jest Android (choć trochę jednak zamaskowany przez świetną nakładkę EMUI), oczekujesz urządzenia z ciekawą funkcjonalnością i nie chcesz iPhone'a. Jeśli jednak bardziej przemawia za Tobą filozofia Apple to nawet na EMUI będziesz się męczył z rozwiązaniami od Google.

PS: Huawei specjalnie się nie chwali, ale w P30 Pro ukryto jeszcze jedną świetną, niemal obecnie niespotykaną funkcjonalność - podczerwień, dzięki czemu smartfon może być pilotem. Miłym zaskoczeniem jest fakt, że radzi sobie z topornymi dekoderami polskich platform cyfrowych.