Sony Xperia XA1 Ultra — recenzja

Z roku na rok oferta smartfonów z dużym, ponad 5” ekranami powiększa się o kolejne urządzenia. Przez ostatnie dwa tygodnie miałem okazję przetestować najnowszą propozycję od Sony – wyposażoną w 6” ekran Xperię XA1 Ultra. Czy codzienne korzystanie z niewątpliwie sporego urządzenia jest wygodne? Zapraszam do recenzji.

Zestaw i wykonanie

XA1 Ultra na rynek trafiła w charakterystycznym dla Sony białym pudełku kartonowym. Na jego bokach znajdziemy identyczne grafiki jak w przypadku testowanej ostatnio mniejszej XA1. W środku wydzielono miejsce na smartfon, dokumentację i podstawowe akcesoria: kabel USB, ładowarkę i słuchawki (dwóch ostatnich elementów zestaw testowy nie obejmował). Zestaw nie zachwyca, ale obecnie jest to standard dlatego też nie można tego traktować jako wady.

Podobnie jak w poprzedniku (XA Ultra), także w XA1 Ultra metalu użyto wyłącznie na ramkach bocznych, natomiast tył jak i górną i dolną krawędź wykonano z plastiku. Przód Xperii pokryto wzmocnionym szkłem Corning Gorilla. Takie połączenie materiałów nie tylko w niczym nie przeszkadza, ale pozwoliło też znacząco zredukować wagę jakby nie patrzeć sporego urządzenia i co istotne nie wpłynęło negatywnie na jakość obudowy. W pierwszej chwili można mieć nawet wrażenie, że całą obudowę wykonano z aluminium. Warto w tym miejscu odnotować, że tegoroczny model jest lżejszy o 12 gramów od XA Ultra.

Projekt obudowy to po prostu powiększony model XA1 ze wszystkimi tego pozytywnymi i negatywnymi aspektami. Z jednej strony mamy bowiem świetnie wykonane urządzenie, płynnie przechodzący w boczne ramki ekran czy bardzo wygodny profil obudowy, z drugiej jednak łączenia elementów obudowy, które skumulowano na brzegach dłuższych boków nie wyglądają dobrze. Jak już wspomniałem w recenzji mniejszego modelu XA1 problemu nie ma gdy mamy urządzenie w czarnej obudowie, natomiast w wariancie białym (jak i innych jasnych) wygląda to delikatnie mówiąc źle:

Rzut oka na przedni panel może sugerować jakoby XA1 Ultra posiadała głośniki stereo – na dole jednak zamiast niego umieszczono główny mikrofon do rozmów, który ma cechować się wyższą czułością. Xperia XA1 Ultra nie należy do małych urządzeń – 6” wyświetlacz o standardowych proporcjach wtopiono w szerokie krawędzie na górze i dole urządzenia. W przypadku tak dużych urządzeń zdecydowanie lepiej by było, gdyby jedną z ramek maksymalnie zmniejszyć zachowując jednocześnie drugą, gdyż całkowity brak ramek również nie jest dobrym rozwiązaniem. Zanim jednak skreślicie XA1 Ultra za ten aspekt warto zerknąć na specyfikację, która szybko uświadomi nam, że te ramki nie są ani tylko dla naszej wygody, ani dla zachowania spójności wyglądu wszystkich Xperii, lecz z powodu konkretnych podzespołów, które umieszczono w urządzeniu – przedni aparat z diodą doświetlającą potrzebuje sporo miejsca, a przecież pod spodem trzeba było ukryć akumulator, moduły łączności, drugi aparat z diodą, baterię, głośnik multimedialny i wiele innych elementów.

Na lewej krawędzi znajdziemy tylko zaślepkę skrywającą slot na kartę microSDXC i tackę na kartę nanoSIM. Jej wyciągnięcie nie stanowi żadnej trudności i nie wymaga żadnych narzędzi. Na prawej ramce umieszczono: przyciski regulacji głośności, charakterystyczny dla urządzeń mobilnych Sony okrągły przycisk zasilania (bez skanera linii papilarnych) i wreszcie sprzętowy, dwustopniowy przycisk aparatu. Na górze umieszczono wyjście słuchawkowe, mikrofon, na dole port USB-C i głośnik multimedialny. Dołączony do zestawu kabel USB był wystarczająco długi i dobrej jakości.

Specyfikacja


  • Ekran: 6” FullHD Mobile BRAVIA engine 2 + Szkło Corning® Gorilla® Glass
  • RAM: 4GB
  • Karta SIM: nano x1 (w ofercie także wariant dual sim)
  • Pamięć: 16GB (lub 32GB) + 256GB maks rozszerzenie microSDXC
  • Układ: Ośmiordzeniowy MediaTek Helio P20, 64-bitowy (czterordzeniowy 2,3 GHz + czterordzeniowy 1,6 GHz)
  • Aparat tylny: 1/2.3'' 23MP Exmor RS™ for mobile, obiektyw szerokokątny o ogniskowej 24mm i przysłonie f2/0, Hybrid Auto-Focus, HDR photo, 5x Clear Image Zoom, detekcja twarzy/sceny, zdjęcia przy słabym świetle (Low-light photography), dioda doświetlająca flash, stabilizacja SteadyShot i szybkie uruchamianie/robienie zdjęć
  • Aparat przedni: 1/2.6” 16 MP Exmor RS™ for mobile, Smart Selfie flash, OIS (Optical Image Stabilization), Auto-Focus, obiektyw szerokokątny, zdjęcia przy słabym świetle (Low-light photography), HDR, detekcja twarzy, dioda doświetlająca flash Smart Selfie, sprzętowy przycisk na boku
  • Łączność: 2G/3G/4G LTE/ GPS+Glonass/ WiF/ Miracast/ Bluetooth 4.2/ NFC i USB-C
  • Dźwięk: Clear Bass, X-Loud, SmartAmp Clear Audio+, nagrywanie w stereo, Bluetooth 4.2, aptX/A2DP
  • Bateria: 2700 mAh (Technologia Qnovo Adaptive Charging + Tryb STAMINA Szybkie ładowanie (MediaTek Pump Express Plus 2.0))
  • System: Android Nougat 7 (pakiet łatek Google: kwiecień 2017)
  • FM Radio
  • Akcesoria: Style Cover z podstawką SCSG40, Quick Charger UCH12W, Bluetoot Headset z głośnikiem SBH56
  • Kolor: biały, czarny, złoty i różowy
  • Wymiary: 165 x 79 x 8.1mm / 188g

Pomimo, że XA1 Ultra to model ze średniej półki to znajdziemy tu wydajny, ośmiordzeniowy układ niedocenianej firmy Mediatek i aż 4GB pamięci RAM co gwarantuje płynne działanie systemu czy wielu wymagających aplikacji jednocześnie. Do naszej dyspozycji jest 32GB pamięci, którą możemy rozszerzyć kartą microSD o kolejne 256GB. Obecne jest także standardowe gniazdo słuchawkowe, dzięki czemu możemy podłączyć nasze ulubione słuchawki jak i moduł radia FM.

System i oprogramowanie

Xperia XA1 Ultra debiutowała z najnowszym systemem od Google – Android 7 Nougat z autorską nakładką Sony i pakietem łatek Google z kwietnia bieżącego roku, co jak na urządzenie ze średniej półki jest sporym, oczywiście pozytywnym zaskoczeniem. Podobnie jak w poprzednich urządzeniach, także w XA1 system został przez Sony świetnie zoptymalizowany i działa bez żadnych zastrzeżeń. Ciekawym dodatkiem jest funkcja Operacje obsługiwane jedną ręką, dzięki której możemy zmniejszyć obszar roboczy do małego okienka domyślnie lokowanego w prawym rogu ekranu (można je sobie dać na lewo jak i w górną część ekranu, oraz wybrać jeden z dwóch rozmiarów) by, jak sama nazwa wskazuje, łatwiej obsłużyć całą powierzchnię ekranu jedną ręką. Aktywacja funkcji została uproszczona tak jak to tylko możliwe – wystarczy przesunąć palcem po ekranie od prawego dolnego rogu do środka. Dodatkowo zarządzać możemy też ułatwieniami związanymi z obsługą jedną ręką w zgodnych aplikacjach także gdy mamy cały ekran aktywny: przycisk wyświetlający ekranową klawiaturę w oknie połączeń może być zawsze pokazywany nie na środku a na krawędzi, pasek odbierania/odrzucania połączeń może być mniejszy, aplet powiadomień dostępny po szybkim dwukliku na przycisk home czy wreszcie odblokowywanie ekranu wzorem może być wykonywane na jego boku a nie z użyciem całej powierzchni.

W Androidzie 7 zadebiutowała długo wyczekiwana przez wszystkich natywna opcja wyświetlania jednocześnie dwóch (niemal) dowolnych aplikacji obok siebie zarówno gdy trzymamy smartfon poziomo (wtedy aplikacje mamy obok siebie) jak i pionowo (wtedy układają się jedna nad drugą) - DualView. Google pod tym względem było już mocno opóźnione i musiało gonić konkurencję - bowiem nie tylko Microsoft był z taką opcją znacznie szybszy jeśli chodzi o przygotowane pod dotyk środowisko (Windows 8, 2012 rok), ale także Apple (iOS9, 2015 rok). Jak wyszło? prawie doskonale. Nową opcję trapi bowiem dokładnie to z czym borykał się Microsoft na początku - nie da się płynnie regulować ich wielkości a dostępne są tylko 2 ustawienia: pół na pół i 3/4 ekranu dla jednej i 1/4 dla drugiej aplikacji i to tylko jeśli trzymamy smartfon w pionie bo poziomo tylko 50/50 (a przynajmniej mi nie udało się spersonalizować dokładniej szerokości aplikacji lub jest to wina nakładki Sony, w co jednak mocno wątpię). Drugi problem to brak możliwość szybkiej zmiany jako pierwszej wybranej aplikacji na podzielonym ekranie - musimy najpierw zamknąć tryb dwóch aplikacji, wybrać naszą nową główną aplikację i potem znowu przywrócić drugą z listy aktywnych. Niby nic trudnego, ale jednak irytujące na co dzień.

Do naszej dyspozycji jest oczywiście sklep Play, pakiet aplikacji od Google jak i od Sony - wszystko to co znamy z ostatnich urządzeń tej firmy - między innymi odtwarzacz Muzyki (dawny Walkman), Album itd. Tym razem jednak większości zainstalowanych domyślnie aplikacji nie możemy całkowicie usunąć a jedynie je wyłączyć Jeśli chodzi o nakładkę, to dostajemy kilka ciekawych zmian w zakresie ułożenia wybranych opcji, po raz pierwszy od dawna zmianie uległ także domyślny widget zegara, który przesunięto do lewej krawędzi by po przeciwnej stronie dodać miejsce na informacje o pogodzie. Oczywiście nadal dostępny jest znany z poprzednich urządzeń Sony duży, prostokątny gadżet wyświetlający pogodę jak i standardowy zegar. Niestety wraz z debiutem Androida 7 z Xperii zniknęły już aplikacje Telefon i Wiadomości od Sony, a w ich miejsce zostawiono standardowe aplikacje do połączeń i SMS-ów od Google.

Aparat i multimedia

XA 1 Ultra pozytywnie zaskakuje jeśli chodzi o jakość zdjęć i to zarówno jeśli chodzi o główny aparat, jak i wyposażony wzorem zeszłorocznej XA Ultra w diodę doświetlającą ułatwiającą wykonywanie nocnych selfie przedni aparat. Główna kamera pozwala robić zdjęcia w rozdzielczość aż 23MPx (niestety tylko w formacie 4:3) lub 20MPx (standardowe 16:9) tak w trybie ręcznym jak i automatycznym. Do robienia zdjęć korzystamy ze znanej z ostatnich lat aplikacji aparatu od Sony, której obsługa jest wygodna, a czas reakcji niski. Dodatkowo mamy też przycisk kamery na prawym boku, dzięki któremu znacznie szybciej uwiecznimy np. ważne zdarzenie.Jako, że jest to ten sam moduł co w mniejszej XA1 to nie zabrakło tu również punktowej detekcji oświetlenia, dzięki której jednym kliknięciem na ekranie w wybrane miejsce kadru możemy zrobić zdjęcia nawet tam, gdzie automatyka zawodzi (np. pod słońce, gdy chcemy by aparat był skupiony na ciemniejszym elemencie). Zastosowany Auto Fokus działa bez zastrzeżeń, do naszej dyspozycji oddano także kilka trybów specjalnych jak choćby zdjęcie panoramiczne czy timeshift. Zmiany doczekał się jednak nie tylko tylny, ale również przedni aparat, który pozwala robić teraz zdjęcia w rozdzielczości 16MPx ( i co istotne w formacie 16:9), które dzięki diodzie LED wyglądają bardzo dobrze nie tylko za dnia, ale również w nocy. Zarówno przednia, jak i tylna kamerka nagrywają wideo w jakości FHD. Przykładowe zdjęcia:

Jak przystało na urządzenie ze średniej półki zabrakło tutaj głośników stereo, jednakże wbudowany głośnik cechuje się nie tylko bardzo dobrą jakością dźwięku, ale też wysoką głośnością, dzięki czemu brak stereo nie jest aż tak bardzo odczuwalny. Choć przedni panel może sugerować jakoby to tam znalazł się wspomniany głośnik, to został on umieszczony w tym samym miejscu, co w mniejszej XA1 – po prawej stronie dolnej krawędzi, dzięki czemu ciężko go zasłonić trzymając telefon poziomo np. podczas oglądania filmów. Fanom lokalnych stacji radiowych z pewnością spodoba się coraz rzadziej spotykane w smartfonach wbudowane Radio FM, do którego działania potrzebujemy oczywiście wpiętych słuchawek pełniących rolę anteny, natomiast posiadacze dobrych słuchawek docenią standardowe gniazdo 3.5mm. Xperia XA1 Ultra obsługuje ponadto popularne standardy Miracast, DLNA i wreszcie USB-OTG. Dużym plusem najnowszego modelu jest wbudowane 32GB pamięci, którą możemy jeszcze rozszerzyć o kolejne 256GB za pomocą karty microSD. Można więc śmiało stwierdzić, że jeśli chodzi o multimedia to mamy tu wszystko co może być potrzebne użytkownikowi.

Ekran

Podobnie jak w poprzednim modelu XA Ultra, także XA1 Ultra posiada 6” ekran o rozdzielczości FullHD 1920x1080p, co jak na tą wielkość ekranu wydaje się zbyt mało, to w praktyce w zupełności wystarcza i tylko potwierdza to, że w zasadzie nie potrzebujemy wyświetlacza UHD nawet przy dużym jak na smartfony wyświetlaczu. Zastosowany panel cechuje się świetnymi kątami widzenia, bardzo dobrym odwzorowaniem barw oraz wysoką jasnością na maksymalnych ustawieniach, dzięki której smarton z powodzeniem można używać nawet w najbardziej słoneczny dzień.

Z ciekawych rozwiązań znajdziemy tu wszystko to co w mniejszej, 5” XA1: tryb super żywych kolorów (podbija ostrość barw przy wyświetlaniu zdjęć i filmów by nadać im bardziej żywy wygląd), funkcję inteligentnego sterowania podświetleniem (wykrywa czy patrzymy na smartfon i gdy dopiero gdy odłożymy urządzenie np. na stolik wyłącza podświetlenie zgodnie z naszymi ustawieniami) oraz możliwość wyłączania ekranu dwukrotnym stuknięciem na pustej powierzchni (niestety nie ma analogicznego wzbudzania ekranu). Sony udostępniło też możliwość dostosowania balansu bieli, rozmiaru czcionek i elementów interfejsu (możemy zmniejszyć wysokość paska z przyciskami nawigacyjnymi i innych elementów interfejsu by np. mieć możliwość dołożenia kolejnych ikon w rzędzie).

Bateria

W XA1 Ultra zastosowano identyczny akumulator jak w zeszłorocznym modelu – o wydawałoby się skromnej jak na phablet z 6” ekranem pojemności 2700 mAh. W praktyce dzięki doskonałej optymalizacji systemu (jak i zainstalowanych aplikacji) bez trudu da się osiągnąć dwa dni działania podładowywania. Przy bardzo aktywnym użytkowaniu czas ten skraca się do jednej doby.
O ile na czas pracy nikt narzekał nie będzie, to niestety problemem jest czas ładowania – do pełna może to zająć nawet do 3 godzin chyba, że skorzystamy z ładowarki obsługującej standard szybkiego ładowania (Quick Charge). Mając w pamięci test tej technologii przy okazji premiery flagowej w 2016 roku Xperii X nie oczekiwałbym jednak znaczącego przyspieszenia ładowania. Jeśli jednak macie w zwyczaju ładować smartfon nocą to docenicie autorską technologię Sony, która analizuje ile średnio trzymamy wpięty do ładowarki i wydłuża proces ładowania by skrócić czas w jakim smartfon jest wpięty do prądu mimo, że zakończono ładowanie.

Podsumowanie

Xperia XA1 Ultra to urządzenie, które nie jest dla każdego – duży, 6” ekran oraz spore ramki skutecznie powiększyły ten smartfon sprawiając że włożenie go do kieszenie nie jest najszczęśliwszym pomysłem – niby można, ale trudno nie odczuć dyskomfortu. Jeśli natomiast nie jest to dla Was problemem, a cenicie sobie duży ekran i niekoniecznie chcecie zapłacić tyle co za flagowca, to XA1 Ultra będzie doskonałym wyborem – za niecałe 1700 złotych otrzymujemy całkiem wydajne, szybkie urządzenie wyposażone w to co najważniejsze dla przeciętnego użytkownika – dwa dobre aparaty, duży, wysokiej jakości ekran, sporo RAMu i rozszerzalne za pomocą karty microSD 32GB pamięci. Nie zabrakło tu również radia FM, przedniej lampy flash czy przycisku aparatu na boku. Oczywiście nie wszystko w modelu XA1 Ultra jest doskonałe – zabrakło choćby szybkiego wybudzania ekranu dwuklikiem po jego pojemności, skanera linii papilarnych czy wreszcie drugiego głośnika do multimediów. Należy jednak pamiętać, że to wciąż model ze średniej półki, tyle tylko, że z (bardzo) dużym ekranem.

TL:DR? Plusy i minusy w punktach

Zalety:


  • bardzo dobry aparat (w tej cenie), sprzętowy przycisk aparatu na boku
  • bardzo dobre wykonanie, wyeliminowane krawędzie boczne
  • przedni aparat z diodą flash
  • bardzo dobry, duży ekran (kolory, kąty widzenia i jasność)
  • tryb DualView i obsługi jedną ręką
  • świetny głośnik do multimediów (choć brak stereo)
  • czas pracy na baterii
  • dopracowany Android 7.0, który może się podobać
  • Radio FM, USB-C, 4GB RAM, 32GB pamięci i slot na microSD do 256GB
  • tryby Stamina i Ultra Stamina pozwalają wydłużyć działanie bez ładowania

Wady:


  • wymiary na co dzień nie zawsze są zaletą;)
  • brak wzbudzania ekranu przez szybki dwuklik
  • brak nagrywania 4K
  • brak magnetycznego złącza ładowania, wolne ładowanie baterii

Za użyczenie sprzętu na potrzeby recenzji dziękuję Sony_Mobile_PL