reklama

yBook2 2.0.1.2

Strona główna Windows Biuro Przeglądarki dokumentów
Pobierz program
zabezpiecz pobieranie Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

Ybook2 to dostępny za darmo czytnik książek elektronicznych dla systemów Windows. Jego głównym zastosowaniem jest przedstawienie e-booka w formie tradycyjnej, rozłożonej do czytania książki.

Program pozwala na spersonalizowanie sposobu wyświetlania książki, wyszukiwanie w treści czy tworzenie zakładek. Co ciekawe, radzi sobie nie tylko z popularnymi formatami EPUB czy RTF, ale też PDB/PRC, czyli formatu dokumentów dla starych urządzeń Palm.

© dobreprogramy
reklama

Recenzje użytkowników

Zaloguj się, aby dodać swoją recenzję!

Komentarze

0 nowych
Shaki81 MODERATOR BLOGA  39 #3 24.07.2016 23:37

@Bander zwierz: Dokładnie. Ostatnia aktualizacja coś w nim uszkodziła

Bander zwierz   9 #2 24.05.2016 01:21

Wywala się albo zawiesza przy próbie czytania epub. Validacja za pomocą Calibre nie wykazuje błędów.

Bogdan_G   19 #1 01.12.2015 00:54

A czemu to tak mały plik 0.76MB? Pewnie nikt nie zmusza, ale do wyboru powinien być także instalator offline. Właśnie producent takie udostępnia: http://postimg.org/image/mtwvtrhg3/
Równocześnie też, producent prosi o zaufanie http://postimg.org/image/vlma6zuab/
Fakt - jedno wskazanie w virus total online i to niszowego antywirusa, to akurat może być false positive. U mnie nic nie wlazło, a łączy się z internetem...
Pobierać cały program ze strony producenta. Klikać w "yBook", na nowej stronie w "Pobieranie", potem w link Główny serwer: http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=auto&tl=pl&u=http%3A%...

Kto się chce pomęczyć, może nawet korzystać z tego programu na USB (portable). Istrukcję podaje autor.

Autor edytował komentarz.
reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić