NewsImage

Do końca 2010 roku ponad połowa firm zainstaluje na swoich komputerach Windows 7 - wynika z najnowszego raportu opracowanego przez Dimensional Research.

Autorzy raportu przepytali 923 przedsiębiorców o ich plany związane z migracją ku najnowszej wersji systemu operacyjnego firmy Microsoft. Okazało się, że w styczniu tego roku Windows 7 znalazł się na komputerach 16% ankietowanych, a kolejne 42% z nich planuje zainstalować go do końca tego roku. Większość firm decyduje się na migrację do Windows 7 bezpośrednio z Windows XP, a motywuje ich do tego zbliżający się koniec wsparcia świadczonego przez Microsoft. Co ciekawe, więcej niż połowa przedsiębiorców nie zamierza czekać z instalacją nowego systemu do wydania zbioru poprawek Service Pack 1, co może świadczyć, że uważają oni Windows 7 za produkt dopracowany (w odróżnieniu od Visty, która jest raczej kiepsko oceniana przez sektor biznesowy). Autorzy raportu przewidują, że proces migracji ku Windows 7 potrwa do 2012 r., kiedy to następca Visty znajdzie się na 85% firmowych komputerów.

Windows 7 w odróżnieniu od swojego poprzednika został bardzo ciepło przyjęty przez rynek, a dysproporcje w sprzedaży między Vistą a Siódemką są ogromne. Microsoft sprzedał już 90 mln licencji na swój najnowszy desktopowy system operacyjny, a plany na ten rok mówią o kolejnych 300 mln kopii. Windows 7 jest więc bez wątpienia jednym z największych komercyjnych sukcesów Microsoftu.

r   e   k   l   a   m   a
NewsImage

Według niepotwierdzonych informacji, Google przygotowuje własny TV box, dzięki któremu będzie można przechowywać i oglądać filmy, a także seriale. Google TV - jak dziennikarze ochrzcili nowe urządzenie - będzie najprawdopodobniej obsługiwany przez system Chrome OS.

Zdaniem gazety The New York Times Google, Intel, Logitech i Sony pracują nad własną wersją platformy, która połączy ze sobą telewizję, kino domowe i najnowsze trendy w Internecie. Google TV ma umożliwiać nie tylko przechowywanie filmów wideo, ale także dzielenie się nimi ze znajomymi, obsługę serwisów społecznościowych itp. Według dziennikarzy serwisu Electronista, nowe urządzenie Google’a wyposażone będzie w system Chrome OS z obsługą technologii Flash i HTML5. Dzięki temu użytkownicy będą mogli korzystać z YouTube czy popularnej w USA telewizji internetowej Hulu. Serwisy te mają mieć własne aplikacje dostępne z poziomu interfejsu użytkownika.

Chrome OS może również zostać wprowadzony w przygotowywanych przez firmę Sony telewizorach. Ma pojawić się m.in. w BRAVIA TV. Być może z systemu Google’a skorzystają także inni producenci - system dostępny jest na zasadzie wolnego oprogramowania, toteż będzie można wprowadzać zmiany według własnych potrzeb. Taki pomysł sprawdził się już w przypadku Androida, który dostępny jest w różnych wersjach, w zależności od tego jak zmodyfikuje go producent telefonu.

Nie wiadomo jeszcze kiedy pojawi się Google TV. Premiera systemu Chrome OS przewidziana jest na drugą połowę tego roku.

NewsImage

Wojna o rynek jaka od dłuższego czasu toczy się pomiędzy Google i Microsoftem trwa w najlepsze. Na oficjalnym blogu firmy z Mountain View pojawiła się informacja o udostępnieniu narzędzia ułatwiającego firmom i instytucjom porzucenie serwera Microsoft Exchange i dołączenie do grona osób korzystających z Google Apps.

Google Apps Migration for Microsoft Exchange, bo tak brzmi pełna nazwa nowego narzędzia, umożliwia użytkownikom usługi firmy Microsoft skopiowanie firmowych wiadomości, kalendarza i kontaktów oraz przeniesienie ich na serwery Google Apps. Google informuje, że cały proces jest stosunkowo prosty i składa się jedynie z czterech kroków. Ponadto, w dowolnym momencie przenoszenia wiadomości, użytkownik może zatrzymać transfer danych i wznowić go w dogodnym dla siebie momencie. Narzędzie współpracuje z Microsoft Exchange 2003 oraz 2007. Do poprawnego działania wymagane jest także posiadanie konta Google Apps Premier Edition lub Education Edition.

NewsImage

Sklep internetowy Amazon wydał darmową aplikację Kindle dla Mac OS X. Program ten umożliwia właścicielom Maków dostęp do zakupionych w Amazonie e-książek. W zeszłym roku pojawiła się natomiast wersja programu dla systemu Windows.

Dzięki Kindle for Mac użytkownik może tworzyć własną bibliotekę elektronicznych książek, segregować je i przeglądać według kilku kategorii: najczęściej czytane, a także według tytułu i według nazwiska autora. Podczas czytania wybranej pozycji możemy za pomocą menu przenieść się do początku książki, obejrzeć okładkę, jak również spis treści. Program automatycznie zapamiętuje miejsce gdzie przerwaliśmy lekturę, dzięki czemu nie musimy się martwić, że po ponownym jego otwarciu będziemy musieli wyszukiwać stronę, na której ostatnio skończyliśmy. Co więcej, aplikacja jest zsynchronizowana z wersją dla pecetów, a także telefonów iPhone i BlackBerry. Możemy więc korzystać z tej samej bazy tytułów na różnych urządzeniach. Do czytanych książek możemy dodawać notatki.

Za pomocą Kindle for Mac użytkownicy komputerów Apple’a mogą skorzystać z ogromnej bazy e-książek w sklepie Amazon. Publikacje zabezpieczone są mechanizmem DRM. Aby skorzystać ze sklepu, należy założyć własne kontro na stronach Amazona. E-booki pobierane są za pośrednictwem przeglądarki internetowej.

Aplikację Kindle można pobrać ze stron naszego vortalu. Jest dostępna zarówno dla komputerów z systemem Mac OS X, jak i Windows.

NewsImage

W minionym roku wydatki na reklamę spadły o 12,3% w porównaniu z 2008 rokiem. Pod wpływem kryzysu finansowego reklamodawcy wydawali mniej pieniędzy. Straciły wszystkie media, prócz Internetu.

Firma Kantar Media opublikowała raport na temat zeszłorocznych wydatków na reklamę w Stanach Zjednoczonych. Najwięcej straciły tradycyjne media - przede wszystkim radio i gazety. Z badań wynika, że w zeszłym roku zyskały dzięki reklamom nawet o 20% mniej pieniędzy niż w 2008 r. Nie najlepiej wypadła też telewizja. W ciągu zeszłego roku wydatki na reklamę w tym medium spadły o prawie 10%. Reklamodawcy nie stracili zaufania jedynie do Internetu. Tutaj wydatki wzrosły o 7,3%. Jednak nawet Internet nie ustrzegł się skutków kryzysu finansowego. Chociaż ogólnie zanotowano wzrost, to w ostatnim kwartale 2009 r. wydatki na reklamę w Sieci spadły o 2,1% w porównaniu z 2008 r.

Największymi gałęziami reklam, podobnie zresztą jak w poprzednich latach, były rynek motoryzacyjny, telekomunikacja i usługi finansowe. Na reklamę samochodów wydano w zeszłym roku prawie 11 mld dolarów, zaś na pozostałe dwie gałęzie - 8,6 i 7,8 mld dolarów.

NewsImage

Zdaniem firmy WatchMouse skracanie linków spowalnia pracę stron internetowych. Pod lupę wzięto takie usługi jak bit.ly, TinyURL czy Goo.gl. Najgorszy w skracaniu linków okazał się Facebook.

Skracanie adresów internetowych to modna od niedawna usługa. Dzięki niej oryginalny, często bardzo długi adres zostaje zmniejszony do zaledwie kilkunastu znaków. W ten sposób unika się błędów, które mogą przydarzyć się podczas kopiowania długich linków. Krótki link do strony przydatny jest również w komunikatorach tekstowych i Twitterze, gdzie nie ma zbyt wiele miejsca na przesyłanie wiadomości.

Nie ma jednak róży bez kolców. Zdaniem analityków skróty adresów mają dwie podstawowe wady: po pierwsze jeśli serwer, który udostępnia usługę jest nieczynny, nie możemy skorzystać z adresu; po drugie korzystanie ze skrótów linków wydłuża czas połączenia. WatchMouse zbadał 14 serwisów oferujących wspomnianą usługę. Najgorzej wypadł fb.me należący do Facebooka, który wydłuża czas połączenia nawet o 2,3 sekundy. Pozostałe serwisy znajdują się mniej więcej w podobnym przedziale. Większość z nich spowalnia połączenia o około 1 sekundę. Najlepiej w badaniach wypadła usługa Google’a - goo.gl, a także youtu.be. Oba serwisy wydłużają czas połączenia ze stroną o około 320 milisekund.

Większość stron oferujących skróty linków ma swoje gorsze dni, kiedy po prostu nie działa. Wtedy osoby, które chcą połączyć się z adresem, który został skrócony, nie mogą tego zrobić. Najgorzej wypada tutaj snurl.com - zdaniem WatchMouse w lutym tego roku strona ta była nieczynna nawet przez 90% czasu. Na kolejnych miejscach znalazły się: tr.im, fb.me, bitly.pro i ow.ly. Najlepiej wypadły natomiast twt.ti i goo.gl, które dostępne były non-stop w ciągu minionego miesiąca.

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się w języku angielskim na blogu WatchMouse.

NewsImage

Linuksowa dystrybucja SimplyMEPIS 8.5 zbliża się coraz bardziej do wydania finalnego, właśnie ukazała się trzecia wersja kandydująca.

Wersja RC3 posiada jądro 2.6.32.10. Płytki instalacyjne wykorzystują isolinux dzięki czemu dodano funkcję przeglądania dostępnego sprzętu. Dodano także nowe języki do listy dostępnych przy uruchamianiu systemu z płytki. Wprowadzono także wiele ulepszeń w nardzędziach MEPIS Assistants. Pojawiły się też dwa nowe, konfigurator do ndiswrappera oraz przewodnik dla nowych użytkowników.

Najnowsza, testowa wersja dystrybucji SimplyMEPIS jest dostępna do pobrania z sieci Torrent oraz serwerów FTP.

Źródło: SimplyMEPIS
NewsImage

Od pewnego czasu rosyjska firma ElcomSoft, znana z różnych łamaczy haseł, oferuje oprogramowanie wykorzystujące możliwości nowoczesnych kart graficznych. Ostatnio dodała ona obsługę kart ATI Radeon 5000, dzięki czemu hasła do sieci WiFi oraz backupów iPhone'a oraz iPada mogą być łamane nawet 20 razy szybciej niż za pomocą czterordzeniowych procesorów Intela Core i7-960.

Możliwe stało się to dzięki wykorzystaniu możliwości przetwarzania równoległego jakie dają te karty, szczególnie HD5970. Co ciekawe, tak dobre wyniki można osiągnąć stosując dosyć tanie karty, przynajmniej w stosunku do profesjonalnych rozwiązań NVIDIA Tesla kosztujących 10 000 dolarów. ElcomSoft planuje niedługo przetestować także karty NVIDIA Tesla (S2050/S2070) oraz wykorzystać architekturę Fermi.

Hasła do kopii zapasowych mogą być łamane w przypadku iPhone 2G, 3G i 3GS a także iPod Touch 1-3. W przypadku sieci bezprzewodowych wykonywany jest atak słownikowy na klucz WPA/WPA2.

Źródło: Slashdot
NewsImage

Mozilla opublikowała na swoich serwerach trzecią już wersje alpha przeglądarki internetowej Firefox 3.7.

W wersji Alpha 3 programiści Mozilli udostępnili możliwość renderowania tekstów na stronach internetowych za pomocą bibliotek Direct2D oraz DirectWrite. Obecnie ta opcja nie jest jeszcze domyślnie włączona, ale sposób jej aktywacji poprzez stronę about:config opisał na swoim blogu Bas Schouten - jeden z programistów Fundacji. Podobnie jak w przypadku nowego Internet Explorera, tak i w Firefoksie wykorzystanie mocy kart graficznych przyspiesza renderowanie stron internetowych.

Drugą nowością wprowadzoną w tej wersji jest interfejs funkcji obcych (ang. foreign function interface). Interfejs pozwala na komunikację pomiędzy rozszerzeniami Firefoksa a bibliotekami współdzielonymi (np. Win32 czy weave-crypto) bez potrzeby korzystania z modułu XPCOM. Poprawione zostało również funkcjonowaniem wtyczek Foxit Reader oraz Octoshape. W tym wydaniu programiści Mozilli poprawili również błędy związane ze stabilnością i wydajnością przeglądarki.

Przeglądarkę Mozilla Firefox 3.7 Alpha 3 w wersji dla Windows, Linux oraz Mac OS można pobrać z poziomu naszego vortalu w dziale PROGRAMY -> Internet i Komunikacja -> Przeglądarki stron WWW. Przypominamy, że jest to oprogramowanie w wersji testowej, które może pracować niestabilnie.

NewsImage

Microsoft poinformował na łamach swojego bloga, że połączył możliwości programu WorldWide Telescope z usługą Bing Maps.

Ostra konkurencja między wyszukiwarką Google i Bing sprawia, że Microsoft inwestuje w rozwój swojego produktu sporo sił i środków. Dziś przedstawiciele koncernu ogłosili, że Bing Maps wzbogaciło się o dynamiczny pogląd nieba z dowolnego miejsca na ziemi. Rozszerzenie pozwala na bieżąco śledzić stan nieba w danym rejonie świata, a obserwowany przez nas obraz jest ruchomy i odpowiada temu, co możemy ujrzeć o danej porze w rzeczywistości. Aplikacja ułatwia nam także znalezienie wybranych ciał niebieskich i jest w stanie rozrysowywać znane konstelacje gwiazd. Zaletą generowanego poglądu nieba jest także możliwość wielokrotnego powiększania, czego w normalnych warunkach bez średniej klasy teleskopu byśmy nie osiągnęli.

Rozszerzenie WorldWide Telescope jest jedną z wielu aplikacji, które wzbogacają możliwości Bing Maps. Większość dostępnych dodatków, takich jak Photosynth, wideo-podgląd natężenia ruchu drogowego czy przeglądarka wydarzeń lokalnych jest zrealizowanych w oparciu o technologię Silverlight. W bazie map Bing są obecnie 22 takie dodatki, a Microsoft cały czas pracuje nad kolejnymi.

NewsImage

Brytyjska Izba Lordów przegłosowała projekt ustawy o nazwie Digital Economy Bill. Zgodnie z jego założeniami, w niedalekiej przyszłości tamtejsi dostawcy Internetu mogą być zmuszeni do wysyłania informacji o osobach nielegalnie pobierających pliki z Sieci do właścicieli praw autorskich oraz tamtejszego urzędu komunikacji (OFCOM).

Ustawa, w swoim obecnym brzmieniu, nakładać ma na dostawców Internetu obowiązek monitorowania poczynań swoich klientów. Co więcej, w przypadku gdy użytkownik będzie nielegalnie pobierał pliki z Sieci, dostawca poinformuje o tym brytyjski urząd komunikacji (OFCOM) oraz stosowne podmioty prawne będące w posiadaniu praw autorskich. Ponadto, nowe prawo gwarantowałoby dostawcom internetu, że nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności cywilnej za nielegalne działania swoich klientów, ale tylko wtedy, gdy będą oni spełniać swój obowiązek względem OFCOM. Oprócz monitorowania i zbierania informacji o użytkownikach, ustawa narzuca na firmy również wymóg ograniczania dostępu do Sieci osobom podejrzewanym o nielegalne pobieranie plików.

Warto zaznaczyć, że przedstawione powyżej przepisy są na razie jedynie projektem ustawy, która zostanie teraz przekazana do brytyjskiej Izby Gmin. Co ciekawe, prawo jakie może być wprowadzone w Wielkiej Brytanii jest sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem Parlamentu Europejskiego, który krytycznie ustosunkował się do przepisów umożliwiających odcinanie Internautów od Sieci bez wyroku sądu.

NewsImage

Serwis internetowy iWork.com przeznaczony do obsługi pakietu biurowego Apple’a doczekał się zmian. Poprawiono współpracę z urządzeniami zewnętrznymi, a także dzielenie się dokumentami.

iWork.com to serwis, dzięki któremu użytkownicy pakietu iWork ’09 mogą przechowywać i dzielić się dokumentami. Serwis obsługuje pliki stworzone za pomocą Pages (edytor tekstu), Keynote (prezentacje multimedialne) i Numbers (arkusz kalkulacyjny). Projekt nie wyszedł jeszcze poza fazę Beta, nie można więc edytować plików online, ani korzystać z bardziej zaawansowanych funkcji, jakie oferują konkurencyjne usługi (np. DocVerse czy Google Docs).

W najnowszej wersji iWork.com można m.in. tworzyć linki, które pozwolą na dostęp do dokumentów osobom trzecim, można również śledzić ilość wizyt na stronie z udostępnionymi przez nas materiałami. Kolejne zmiany dotyczą synchronizacji iWork.com z telefonami iPhone i odtwarzaczami iPod touch. Poprawiono interfejs potrzebny do zalogowania się na stronie, a także wygląd listy dokumentów w smartfonach. Co więcej, dokumenty dostępne w iWork.com są teraz bardziej dopasowane do możliwości ekranu iPhone’ów i iPodów.

Kolejnej aktualizacji iWork.com, a także pakietu iWork należy się najprawdopodobniej spodziewać po wprowadzeniu do sprzedaży iPada. Jak informował Apple, tablet będzie wyposażony we własną wersję programów do tworzenia dokumentów.

Źródło: TUAW
NewsImage

Ruszyła właśnie promocyjna akcja MUPromo. Za 49,99 dolarów można nabyć 10 aplikacji dla Mac OS X. Wśród nich jest Parallels Desktop 5, program umożliwiający wirtualizację systemu Windows.

Pierwsze 10 tys. osób, które skorzysta z promocji, dostanie za darmo najnowszą wersję DVDRemaster Pro, programu do zaawansowanej obsługi płyt DVD. W skład paczki MUPromo wchodzi 10 aplikacji. Niewątpliwie najciekawszą spośród nich jest Parallels Desktop 5. Jest to popularne narzędzie przeznaczone do tworzenia i uruchamiania maszyn wirtualnych. Parallels pozwala korzystać z systemów operacyjnych (Windows, Linux) bez ponownego uruchamiania komputera. Dzięki temu, pracując na Mac OS X, można używać programów czy grać w gry dostępne tylko dla Windows. Poza promocją Parallels kosztuje 79 dolarów.

Według niedawno przeprowadzonych przez magazyn MacTech testów, Parallels 5 wypada znacznie lepiej od konkurencyjnego programu VMware Fusion 3. Pierwszy program oferuje szybszą i bardziej dokładną wirtualizację Windows XP, jak również nowszych systemów Microsoftu. Dotyczy to zwłaszcza uruchamianych w programach gier komputerowych. Pełen test VMware i Parallels można obejrzeć na stronach serwisu YouTube.

Pozostałe aplikacje dostępne w promocji to: Hyperspaces (rozszerzone korzystanie ze Spaces), WebSnapper (zrzuty stron WWW), Hydra (edytor zdjęć), SpellCatcher X (sprawdzanie pisowni), Timeline 3D (prezentacje w 3D), Back-In-Time (obsługa Time Machine), ForeverSave (automatyczne tworzenie kopii zapasowych), MacDVDRipper Pro (zgrywanie płyt) i MacScan (skaner wirusów). Łączna cena wszystkich aplikacji poza promocją wynosi prawie 425 dolarów. Z MUPromo można skorzystać jeszcze przez 14 dni.

NewsImage

Już w najbliższą sobotę rusza cykl spotkań DigiGirlz - niecodziennych, bezpłatnych konferencji w 5 miastach Polski adresowanych do kobiet, które już pracują w branży IT bądź też wiążą z nią swoją przyszłość.

Projekt DigiGirlz powstał z myślą o rozwoju młodych kobiet w dziedzinie IT. Celem projektu jest zachęcenie młodych ludzi, a zwłaszcza kobiet, do studiowania kierunków o specjalności technicznej (kandydaci na studia), a także zachęcenie do rozwijania umiejętności technicznych (gimnazjalistki, przyszłe kandydatki na studia). Konferencja organizowana jest przez grupę Women in Technology przy udziale firm Microsoft i Symantec. Podzielona jest na trzy części, każdy znajdzie tu coś dla siebie - poruszane będą zarówno tematy ściśle techniczne (kruczki w Windows 7, bezpieczeństwo IT), jak i te mniej techniczne (inspiracje powieści "S@motność w sieci", pokaz Lego Mindstorm). W agendzie znajdują się także sesje prezentujące ścieżki rozwoju i kariery (praktyki studenckie, możliwości młodych kobiet, droga kobiety do IT).

Pierwsze spotkanie odbędzie się już w najbliższą sobotę, 20 marca na Uniwersytecie Warszawskim. Następne spotkania zaplanowane zostały na kwiecień (Gdańsk, Kraków) i maj (Wrocław, Poznań). Szczegółowy harmonogram spotkań dostępny jest w naszym kalendarium i na stronie konferencji. Udział w spotkaniach jest bezpłatny, wymagana jest jedynie wcześniejsza rejestracja.

NewsImage

Rynek aplikacji dla smartfonów wzrasta w gigantycznym tempie. Analitycy z GetJar przypuszczają, że ilość pobieranych programów i gier na platformy mobilne wzrośnie do 2012 roku o 92%.

W 2009 roku użytkownicy telefonów komórkowych ściągnęli aplikacje dla swoich urządzeń ponad 7 mld razy. Z tej liczby ponad 3 mld pobrań należy do klientów sklepu App Store firmy Apple. Zdaniem GetJar do 2012 roku właściciele smartfonów pobiorą aplikacje łącznie ponad 50 mld razy. Rynek ze sprzedaży programów i gier osiągnie wówczas wartość około 17,5 mld dolarów (wzrost o 62%). W 2009 roku wyniósł on 4,1 mld dolarów. Wzrost popularności aplikacji dla smartfonów jest spowodowany upowszechnieniem się tych urządzeń. To oczywiście banał, ale analitycy GetJar dodają, że chodzi przede wszystkim o wprowadzenie zaawansowanych telefonów poza Stanami Zjednoczonymi. Według prognoz obok USA najszybciej rozwijać będą się rynki w Europie i w Azji.

Rosnąca popularność aplikacji dla smartfonów będzie wiązała się z reklamami. Specjaliści przewidują, że do 2012 roku przychody z rynku reklam powiązanych z programami mobilnymi wzrosną o 28% w stosunku do dnia dzisiejszego. Oznacza to ogromne przychody. Nic dziwnego, że największe firmy jak Google czy Apple przygotowują technologie umożliwiające zarabianie pieniędzy na reklamach wyświetlanych w komórkach.

Z pełnym artykułem na temat rynku aplikacji można zapoznać się na blogu GetJar. Raport można również pobrać w formacie PDF.

NewsImage

CyberLink udostępnił PowerDVD 10 - nową wersję odtwarzacza wideo. Pojawiła się w niej jeszcze lepsza obsługa technologii HD, a także 3D.

PowerDVD to jeden z bardziej popularnych programów służący do odtwarzania płyt DVD. Umożliwia oglądanie filmów zapisanych na nośnikach Blu-ray, VideoCD, SVCD, słuchanie płyt audio, obsługuje także format DivX. PowerDVD umożliwia korzystanie z takich dekoderów dźwięku jak Dolby Digital, DTS Digital Surround, Dolby ProLogic II, Dolby Headphone, SRS TruSurround XT.

W najnowszej wersji programu pojawiła się obsługa płyt HD Blu-ray i 3D Blu-ray. Dzięki tej ostatniej funkcji użytkownicy PowerDVD mogą oglądać filmy w technologii trójwymiarowego obrazu na swoich komputerach. Poprawiono także TrueTheater HD, tak aby obsługiwał najnowsze technologie akceleracji CPU/GPU. Inne zmiany dotyczą odtwarzania - wprowadzono bardziej łagodne przejścia między utworami audio. Udostępniono także obsługę technologii Lossless HD audio, jak również możliwość dzielenia się komentarzami na temat oglądanych filmów. PowerDVD 10 obsługuje system Windows 7.

Program PowerDVD 10 można pobrać z naszego vortalu z działu PROGRAMY -> Multimedia -> Odtwarzacze płyt DVD i Blu-ray. Aplikacja dostępna jest w wersji testowej - działa 30 dni. Trial nie wspiera zabezpieczenia CPRM, nie odtwarza płyt audio i Blu-ray.

NewsImage

Mozilla ogłosiła najnowsze plany związane z rozwojem Firefoksa. Jedną z ważniejszych informacji jest fakt, że fundacja ma zamiar z końcem marca odstąpić od wydawania aktualizacji dla wersji 3.0 swojej przeglądarki internetowej.

Ostatnia aktualizacja Firefoksa z linii 3.0 będzie miała miejsce 30 marca, do wersji 3.0.19. Nie będzie więcej aktualizacji dla Firefoksa 3.0.x - możemy przeczytać w notatce ze spotkania pracowników Mozilli. Fundacja porzuca wsparcie dla wcześniejszej wersji przeglądarki internetowej kilka miesięcy później niż było to przewidywane. Początkowo Mozilla chciała zakończyć obsługę 3.0 na początku stycznia tego roku, jednak plany uległy przesunięciu. Powodem tego były opóźnienia z wprowadzeniem wersji 3.6.

Mozilla zdradziła również informacje na temat planów wydawniczych. Aktualizacje Firefoksa 3.5.9 i 3.6.2 powinny pojawić się 30 marca. Natomiast plany na temat wprowadzenia wersji 3.5.10 i 3.6.3 Mozilla ujawni w przyszłym tygodniu. Zespół programistów pracuje nad zmianami dotyczącymi głównie bezpieczeństwa przeglądarki i jej stabilności. Mozilla chce też udostępnić możliwość instalowania dodatków bez potrzeby restartowania przeglądarki. Można się spodziewać, że fundacja będzie teraz częściej udostępniać aktualizacje Firefoksa - wymusza to rosnąca popularność konkurencyjnej przeglądarki Google’a. Jeśli Mozilla nie chce stracić silnej pozycji na rynku, musi podjąć rękawicę rzuconą przez Chrome.

NewsImage

Ponad dwa lata temu informowaliśmy o pozwie jaki firma VirnetX złożyła przeciwko Microsoftowi. W całej sprawie chodziło o naruszenie patentów dotyczących technologii VPN (Virtual Private Network). Jak czytamy w oświadczeniu prasowym kancelarii prawnej reprezentującej stronę pozywającą, sąd wydał właśnie pierwszy wyrok przyznając tym samym firmie VirnetX rację.

Sąd w Teksasie ustosunkował się do zarzutów wysuwanych przeciwko Microsoftowi i zarządził na korzyść firmy VirnetX odszkodowanie w wysokości 105,75 milionów dolarów (prawnicy tego producenta domagali się 242 milionów zadośćuczynienia). Sędzia uznał tym samym, że Microsoft nielegalnie wykorzystała patenty związane z technologią VPN (jeden z nich dotyczył metod ustanawiania bezpiecznego połączenia, a drugi transparentnych sieci). Zgodnie z wydanym wyrokiem, Microsoft bezprawnie posłużył się powyższymi technologiami w kilku swoich produktach: Windows Server 2003, XP, Vista, Live Communications Server, Windows Messenger, Office Communicator oraz w innych aplikacjach z rodziny Office.

Teksas jest dość pechowy dla Microsoftu. W 2003 roku Microsoft przegrał tu sprawę z firmą Eolas Technologies (521 milionów dolarów odszkodowania). Dodatkowej pikanterii dodaje również fakt, iż VirnetX jest reprezentowane przez tę samą kancelarię prawniczą, która została wynajęta przez i4i do (też przegranej przez Microsoft) sprawy, o której pisaliśmy wielokrotnie na łamach naszego vortalu. Na przebiegiem procesu czuwa również ten sam sędzia, Leonard Davis. Microsoft oczywiście będzie się od tego wyroku odwoływał, sprawa nie jest więc jeszcze zakończona.

NewsImage

Jak informuje Core Security Technologies, niezałatany błąd w oprogramowaniu do desktopowej wirtualizacji Microsoftu czyni systemy i aplikacje Windows uruchamiane w tych środowiskach podatnymi na ataki.

Luka występuje w programie Virtual PC 2007 oraz Windows Virtual PC, który odpowiada za funkcjonowanie Trybu XP w systemie Windows 7 w edycjach Professional, Enterprise i Ultimate. Luka umożliwia atakującemu ominięcie Data Execution Prevention (DEP), Address Space Layout Randomization (ASLR) oraz innych zabezpieczeń zwirtualizowanego systemu Windows. Ominięcie mechanizmów zabezpieczających sprawia, że pewne usterki systemu, których normalnie na fizycznym systemie nie można wykorzystać, mogą zostać użyte w środowisku wirtualnym. Ma to szczególne znaczenie w przypadku Trybu XP, gdyż czyni uruchamiane w tym trybie aplikacje mniej bezpiecznymi od programów działających natywnie w Windows 7, ale użytkownik nie zawsze zdaje sobie sprawę z faktu, że aplikacja jest zwirtualizowana. Microsoft zapowiedział już, że planuje rozwiązać ten problem w przyszłych aktualizacjach swoich produktów przeznaczonych do wirtualizacji.

Core Security zaleca osobom korzystającym z oprogramowania do wirtualizacji Microsoftu, by uruchamiały swoje systemy Windows na fizycznym komputerze lub skorzystały z innych programów pozbawionych wspomnianej luki. Luka nie jest jednak szczególnie krytyczna - jej wykorzystanie możliwe jest jedynie lokalnie, choć scenariusz, gdzie ofiara na skutek podstępu uruchamia złośliwe oprogramowanie wykorzystujące lukę nie jest oczywiście wykluczony.

NewsImage

Microsoft poinformował, że w lipcu 2011 roku program licencjonowania grupowego Select dla firm zostanie wycofany i zastąpiony przez ogłoszony jakiś czas temu program Select Plus.

Programy licencjonowania grupowego skierowane są do firm posiadających już od kilku komputerów i umożliwiają hurtowe, a w związku z tym tańsze i łatwiejsze nabycie licencji na oprogramowanie Microsoftu lub ich okresową dzierżawę. Program Select dedykowany jest średnim i dużym przedsiębiorstwom. Od października 2008 roku dostępna jest ulepszona wersja tego programu o nazwie Select Plus. Ulepszenie polega na zawieraniu kontraktu na czas nieokreślony, wydłużeniu obowiązywania umów Software Assurance dla zakupionych produktów do trzech lat, a także zmianie modelu płatności i innych uproszczeniach formalnych. Szerzej o zmianach pisaliśmy przy okazji wprowadzenia programu.

Microsoft zaleca firmom posiadającym umowy Select migrację do wersji Plus - co ważne, firmy będą mogły wówczas zachować aktualny poziom cen wynikający z liczby zakupionych dotychczas licencji. Jeśli jednak firma nie zdecyduje się na migrację, nadal po 1 lipca 2011 będzie mogła odnawiać umowę na starych zasadach. Jedynie nowe umowy zawierane po tym terminie będą musiały być podpisywane w wariancie Plus. Oczywiście Select to nie jedyny program licencjonowania grupowego Microsoftu. Nadal dostępne i bez zmian pozostają takie programy jak Otwarta Licencja, Open Value czy Enterprise Agreement, a także ich akademickie odpowiedniki. Więcej informacji o licencjonowaniu grupowym można znaleźć na polskich stronach Microsoftu.

Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8.0
icon
Gorące tematy
Czy w Ubuntu 10.04...
126 komentarzy

Microsoft ujawnia...
106 komentarzy
Skanery antywirusowe
skaner av
Kategorie programów
Kategorie programów
Kategorie programów