W moim ostatnim wpisie poruszyłem temat odpłatności za produkty firmy Microsoft.
Skłaniając się ku innym możliwościom, dla osób, które nie mają możliwości zakupienia oryginalnego oprogramowania Microsoft, chodzi mi głównie o systemy operacyjne, chciałbym pokazać, jak działa idea wolnego oprogramowania w moim mieście.
Więc na początek zaznaczę, że wielu użytkowników jako alternatywę przedstawia Linuxa Ubuntu. Nie jest to oczywiście jedyny faworyt wśród wolnego oprogramowania, ale chyba najpopularniejszy. Osoby, które nie są w stanie zapłacić za system operacyjny z rodziny Windows, na pewno bardzo chętnie sięgną po Linuxa, gdyż jest on darmowy.
Pieniądze, sprzęt, zakupy, niewiedza, 5 serwisów i co dalej...?
Właśnie tak się to tutaj kształtuje. W mieście, gdzie mieszkam, liczba ludności wynosi około 35 tysięcy mieszkańców. Nie każdego stać na system Windows, to nie dziwne. Każdy chce mieć swój komputer, nie tylko do celów rozrywkowych, takich jak gry czy filmy, ale po prostu dla ułatwienia życia. Szkoła, praca, komunikacja ze światem, przeglądanie internetu.