Dawno, dawno temu... we Wrocławiu kilku młodych ludzi stworzyło serwis Nasza klasa, aby Polacy, Ci starsi i młodsi znaleźli dawne swoje znajomości, miłości, wrogów, porozmawiać po latach przerwy na forum dyskusyjnym. Pomysł wypalił i stał się bardzo popularny. Tak, niestety było tylko do czasu. Autorom NK odbiła woda sodowa do głowy, z nadmiaru pieniędzy i zaczęli wymyślać coraz to dziwniejsze pomysły, jakby tu uatrakcyjnić witrynę.
Początkowo wprowadzono prezenty. Mogliśmy podarować co chcemy, każdej osobie. Nie, nie za darmo. Oczywiście za pieniądze. Możliwość płatności to przelew kontem bankowym lub SMS. Kolejna forma zarobienia. Następny wymysł twórców- możliwość utworzenia kont fikcyjnych. Po co to komu w serwisie, w którym chcemy odnaleźć dawną klasę? Czy Miś Uszatek z nami do klasy chodził? A może TVP lub Polsat? Kilka dni po wprowadzeniu fikcyjnych kont, zrzeszyły się fankluby stacji telewizyjnych, polskich ''gwiazd'' oraz tych zagranicznych. Utworzono ''Nibylandię''. Pytam- po co to komu? Czy autorom nudziło się? Pewnie tak.