Rezystor, napięcie, prąd - z czym to sie jje? cz. II

W ostatnim wpisie jaki można znaleźć tutaj przedstawiłem sposób rozwiązania układu z wieloma rezystorami. Jeden z użytkowników poprosił mnie o przedstawienie sposobu rozwiązywania układu metoda superpozycji. Kiedy się ona przydaje? Ano przydaje się wtedy, gdy układ zasilamy dwoma źródłami.

Warto zaznaczyć, że nie muszą być to koniecznie źródła tego samego typu. Tj. nie muszą być to dwa źródła napięciowe czy prądowe, może być to mieszane np. jedno źródło prądowe, drugie napięciowe. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by źródła te były takie same.

Zaczynamy

Co nam się przyda do rozwiązania tego układu, jak to ruszyć? Jeżeli nie czytałeś poprzedniego wpisu, możesz to zrobić teraz. Będzie bardzo przydatny, gdyż wykorzystamy go praktycznie w 85-90 %. Szczególnie prawa i zależności tam opisane, choć po części także i sposób rozwiązania.

Oto układ, jakim się zajmiemy. Do policzenia wyznaczono nam wartość prądu J3.

Rezystor, napięcie, prąd - z czym to sie jje?

Ostatnio jeden z moich znajomych poprosił mnie o rozwiązanie układu obwodu elektrycznego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby owy układ nie składał się ze źródła i jednego rezystora. Spytany przeze mnie dlaczego tego nie rozwiązał, odpowiedział szczerze, że policzył, ale chce sprawdzić czy ma dobrze, bo o ile jest to prosty układ, wtedy liczenie idzie łatwo, lecz gdy są 2, czy 3 elementy, układ jest dla niego za trudny.

Więc dlaczego nie uprościć sprawy i nie robić z bardziej skomplikowanego układu, układu jak najmniej skomplikowanego? Przecież można.

Oto układ, w jakim należy policzyć prądy płynące poprzez każdy rezystor wraz z spadkami napięć na poszczególnych rezystorach.

Prądy to kolejno I, I1, I2, I3, I4 i I5. Spadki napięć to Kolejno U – U5.

Prawa i zalezności

Zanim zabierzemy się za właściwe liczenie, warto przypomnieć sobie podstawowe prawa, jakie mogą nam się przydać przy liczeniu.

Prawo Ohma

Prawo Ohma jest bagatelnie proste. Mówi ono nam o tym, że napięcie jest iloczynem natężenia prądu płynącego przez rezystor oraz jego rezystancji. Krótko mówiąc:

Czy tylko narzekać...?

Na początku powiem, ze nie chcę i nie mam zamiaru nikogo obrażać, czy narzucać mu żadnych idei, stwierdzeń itd. Nie chodzi tez o to by ktoś si gniewał, nie to jest zamysłem tego wpisu. Komentarze zostały wymyślone i są fikcją, stanowią jedynie pokazanie przykładowego tony i sensu wypowiedzi.

Dlaczego, gdy nam coś się daje jest źle, bo

darmowe, jest do bani

Jak musimy za to zapłacić to wtedy

myślą, ze będę płacił za coś, powinno być darmowe

Nie inaczej jest z wszelkiego rodzaju konkursami, czy kampaniami promocyjnymi.

Przytoczę tutaj jeden z konkursów w jakim brałem kiedyś udział. Celowo nie mówię o jaki konkurs chodzi oraz nie podaje nagród – nie o to przecież chodzi..Otóż do wygrania było 12 licencji na program. Zadanie było dość ciekawe, należało wykonać grafikę, przesłać zdjęcie obrazujące to do czego ów program wykorzystam. Poszczęściło mi się i znalazłem się na liście 12 szczęśliwców.

Zaczęło się niemal 10-15 minut po opublikowaniu listy laureatów. Narzekanie, w stylu, że to: lipny, czy ukartowany konkurs.

481 – mały a jednak wielki

Kolejne trzy cyfry 481. Hmm co to może być? Może mała podpowiedz. Oto pole bitwy:

Tak, kto zgadł temu należy się kawałek :) 481 to... mikser.

Że co?!?

No.. mikser, taki do miksowania. No, ale dość żartów. No bo jak przetestować mikser nic nie nie robiąc? No to trzeba się wziąć za kuchcikowanie. To lecimy. Cel – pyszne babeczki :). Zaczynamy od wyjęcia naszego sprzętu.

481 to mikser marki Zelmer. Dostępne są z tego co pamiętam 5 wersji kolorystycznych. Ale przecież nie o kolorach ma tutaj być. Mikser posiada moc 400W. Z wyglądu jest niby taki jak inne, więc dlaczego wielki? Otóż wielki poprzez to gniazdo, które ukryte jest z tyłu:

Bo to nie jest taki zwykły mikser. Otóż możemy z niego zrobić blender, dołączyć misę obrotową z wagą, kruszarkę do lodu... gdyz urządzenie dostępne jest w postaci jakby to ująć "podmodeli" charakteryzujących się wyposażeniem dodatkowym i akcesoriami w zestawie. Więc jak widać jest całkiem ciekawie. Urządzenie posiada 5 stopni regulacji prędkości obrotowej trzepaków, mieszadeł, czy co mu tam podłączymy.

Jak się uczyć można ciągle...

Jak mówi jedne z przysłów „na naukę nigdy za późno”. Coś w tym jest. Nauczyć się czegoś nowego, poznać coś nowego możemy zawsze. Niekoniecznie z książek czy innych typowych źródeł wiedzy, lecz także z przekazu od innych osób.

Na blogu DP można spotkać wiele wpisów i z każdego się czegoś dowiedzieć. Jest to swego rodzaju można rzec biblioteka pisana prostym, zrozumiałym językiem, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie.

Zacznijmy od wpisu januszka LastPass - chmurowy menadżer haseł - czy już się uzależniłem?. Coś tam wcześniej słyszałem o takim „czymś”, ale co to? Po co? Na co? I jak? To już nie znałem rozległych odpowiedzi na te pytania. Po tym wpisie zaciekawiło mnie to rozwiązanie. Poczytałem, zapytałem tu i ówdzie, niemniej jednak sam autor wpisu również udzielił mi szerokich odpowiedzi za co dziękuję. Nie chodzi o to, by się spierać czy to jest dobre, złe, uzależnia czy nie.

X44 – mały, a jednak wielki

Znów podobny tytuł, no prawie, początek jest inny :) Inny ponieważ dotyczy innego urządzenia. Jeden z moich znajomych, fotograf powiedział mi kiedyś ciekawą anegdotę:

Bardzo ładna dziewczyna zaprosiła swojego nowo poznanego przyjaciela, fotografa na kolacje. Bardzo się starała by wszystko wypadło jak najlepiej. Oczywiście kolacja była wyborna, czego jej przyjaciel nie omieszkał pochwalić. Po kolacji oglądając jego zdjęcia, które ze sobą przyniósł powiedziała:
-Musisz mieć drogi aparat, bo te zdjęcia są takie piękne.
Co on skwitował:
-Musisz mieć drogie garnki skoro jedzenie było tak smaczne.

Co do morału nie muszę chyba go tłumaczyć. No chyba, że ktoś chce :P

Dobrze czym jest owe X44? X44 to model aparatu cyfrowego marki Olympus, bardzo ciekawego aparatu. Olympus X44 to cyfrowy aparat kompaktowy, który wygląda tak:


Na pierwszy rzut oka aparat wygląda bardzo ciekawie, Czerń połączona z srebrnymi wstawkami sprawie miłe wrażenie. Ale trochę bardziej szczegółowo:

GT500 - mały, a jednak wielki

Dosyć niedawno miałem okazję pobawić się telefonem LG GT500. O specyfikacji technicznej nie będę się za bardzo rozpisywał, gdyż zainteresowani znajda ją bez trudu. Nie przykładam zbytnio wagi do samych funkcji telefonu, stąd nie bardzo wczytuje się w instrukcje. Skąd taki tytuł? Otóż bardziej ze zdziwienia. Jak już mówiłem, nie zagłębiałem się w instrukcję ze względu na to, ze telefon służy mi głownie do dzwonienia i wysyłania wiadomości tekstowych. Nie jestem zwolennikiem surfowania w internecie (choć czasem mi się to zdarza), słuchania radia itp.. czynności. Wiem, ze dla niektórych może to się wydać archaiczne, ale przywykłem do tego, ze chcąc robić zdjęcia zabieram aparat, a chcąc dzwonić zabieram telefon. Ale o samym telefonie:

Wygląd

Co do samego wyglądu nie mam się do czego przyczepić. Telefon wygląda masywnie, tworzywo jest dobrej jakości. Jak na telefon dotykowy z przodu mamy jedynie ekran i trzy przyciski: odbierania, wyłączania i klawisz „wielozadaniowości”. Aparat dobrze się trzyma w dłoni, nie jest za duży, z łatwością obsłużymy go jednym palcem – robi się to wygodnie i przyjemnie., nie trzeba się z tym bardzo gimnastykować.

PASCAL jako mały "pomocnik"

Witajcie. Nie jestem programistą, żadnych zawodowcem czy ekspertem, staram się czegoś nauczyć, bo kto wie kiedy mi się to może przydać. Ale o czym będzie wpis?

Mianowicie ostatnio napisał do mnie kolega, ze jego syn dostał dość prostą, lecz żmudną prace domową. Mianowicie w zadaniu dane było kilkanaście ciągów i należało:

  • policzyć sumę elementów ciągu i ich iloczyn
  • posortować ciąg rosnąco i malejąco
  • podać skrajne elementu ciągu
  • obliczyć średnią arytmetyczną elementów ciągu
  • podać ilość elementów ciągu
  • podać największy element ciągu i jego położenie

Jako, że przykładów w zadaniu było sporo spytał mnie czy nie da się tego "uprościć" w arkuszu kalkulacyjnym czy w inny sposób. Pomyślałem o Pascalu. No więc mają założenia postanowiłem coś naskrobać. Oczywiście z pewnością nie jest to ekstra, bezbłędny i pozbawiony wad kod, ale nie był pisany na dłuższa metę. Co ważne działa, pomógł i po krotce powinien wyjaśnić co i jak – może się komuś przyda.

Ciekawe menu z pomocą CSS

Skąd wpis - właściwie z prośby. Ostatnio kolega poprosił mnie o rozwiązanie jego problemu. Chciał uzyskać takie menu:

Problemem było to, że na stronie nie mogło być żadnego skryptu JS, PHP, mógł być jedynie czysty HTML no i ostylowanie, no więc pozostało wykorzystać CSS.

Jak zrobić coś takiego? No wiadomym jest, że trzeba użyć :hover, lecz pytanie jakie mi zadał brzmiało po prostu: Jak?
Zapewne metod rozwiązania tego „problemu” jest wiele, i nie zamierzam nikomu wmawiać jakie jest najlepsze, najwspanialsze itd. być może komuś ten sposób wyda się odpowiedni i ciekawy.

Od czego zacząć?

Najpierw musimy stworzyć nasze menu w programie graficznym. Po jego utworzeniu zmieniamy rozmiar obszaru roboczego podnosząc wysokość 2- krotnie – jak w przykładzie.

Teraz „duplikujemy” nasze menu i przenosimy jest pod spód. "Dolne" wykonujemy tak jak wyglądałoby po najechaniu myszy (nasz :hover). Kolejny krokiem jest pocięcie go zgodnie z tym jak wykonaliśmy na pojedyncze „odnośniki”

SCILAB - podstawowy "jedzenia" ;)

Przede wszystkim chciałbym podziękować za komentarze pod poprzednim wpisem. Mam nadzieję, ze niektórzy zaciekawili się programem. Pora napisać troszeczkę o jego używaniu.

W programie SCILAB możemy wykonywać jak już wspomniałem w poprzednim wpisie masę funkcji. W tym wpisie, jak sam jego tytuł wskazuje postaram się opisać podstawy. Nie chodzi o pokazanie, że ktoś nie wie jak wpisać znak "plus", lecz o pokazanie w jaki sposób można to robić, bo przecież nie zawsze mamy do obliczenia wyrażenie 2+2 – trafiają nam się także bardziej złożone "kombinacje" ;)

Dobrze zatem zacznijmy od prostych rzeczy. Jak napisałem wcześniej wyrażenie 2+2 jest dość łatwo policzyć – wystarczy wpisać to do SCILABa i kliknąć <ENTER>. Otrzymamy ans = 4. Wpisując 6+3 otrzymamy ans = 9 itd. To jest proste, ale co zrobimy, gdy mamy do policzenia takie wyrażenie jak te z lewej strony:

Czy damy radę policzyć to tak samo szybko w pamięci jak 2+2 ?. Zatem jak uzyskać szybko wynik? Z pomocą przychodzi nam SCILAB. Możemy o zrobić na dwa sposoby.