r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

4chan został bez pieniędzy, a teraz chce go kupić najgorszy człowiek Ameryki

Strona główna AktualnościINTERNET

4chan stoi pod ścianą. Zabrakło pieniędzy na podstawowe rzeczy – serwery, infrastrukturę sieciową, opłaty za ruch sieciowy i rozproszone systemy dostarczania treści. Hiroyuki Nisimura, który w zeszłym roku kupił słynny serwis obrazkowy od jego założyciela, Christophera Poole, lepiej znanego jako Moot, stawia sprawę jasno: choć próbował utrzymać 4chan w takiej formie jak dotąd, to dłużej to nie będzie już możliwe.

Nie wystarczyły pieniądze pozyskane z reklam, ani też konta premium dla tych Anonów, którzy chcieliby dodatkowych funkcjonalności. Nadchodzi zima, która może przynieść koniec fajnych obrazków z Internetu, a co za tym idzie, memetyczną katastrofę całej Sieci – pozbawiony 4chanu Internet pogrąży się w nijakości i politycznej poprawności, a słowo Google znów będzie znaczyło Google, a nie jak dzisiaj, Google.

Na szczęście nie wszystko jest stracone. Nisimura, który w forach obrazkowych siedzi od lat, jest założycielem japońskiego 2channel, przedstawił trzy posunięcia, które mogą pomóc w utrzymaniu 4chanu przy życiu. Pierwszym jest sprzedaż większej liczby subskrypcji (być może z ograniczeniem funkcji dla niepłacących), drugie to wprowadzenie znacznie większej ilości reklam do serwisu, trzecie to ograniczenie o połowę generowanego ruchu sieciowego – czy to przez zamknięcie niektórych boardów, czy też zmniejszenie maksymalnych rozmiarów wysyłanych obrazków.

r   e   k   l   a   m   a

Pojawiła się jednak jeszcze jedna możliwość ocalenia tej przystani niemal nieograniczonej wolności (obraźliwego) słowa. Brzmi to absurdalnie, a jednak 4chanem zainteresował się niesławny Martin Shkreli, „najbardziej znienawidzony człowiek Ameryki”. Znany jest on najbardziej z tego, że po zdobyciu przez jego firmę farmaceutyczną wyłącznej licencji na lek Daraprim, wykorzystywany m.in. w leczeniu toksoplazmozy u chorych na AIDS, podniósł jego cenę z 13,5 dolara do 750 dolarów za tabletkę.

Shkreli złożył ofertę Nishimurze przystąpienia do rady dyrektorów 4chanu – i najwyraźniej jest ona rozpatrywana. Kto wie, jak zły może teraz stać się 4chan po tym, gdy wpadnie w ręce tego zdolnego przedsiębiorcy o albańskich korzeniach? Nudno na pewno nie będzie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.