r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

64 proc. globalnego rynku smartfonów zjadł Android. Windows Phone powoli rośnie na okruszkach

Strona główna Aktualności

64 procent globalnego rynku smartfonów w pierwszym kwartale tego roku – to wynik Androida, który uprawnia mobilny system operacyjny Google'a do etykietki „nowe Windows”. Tymczasem prawdziwe mobilne Windows od Microsoftu na rynku powoli zdobywa kolejne punkty procentowe, podgryzając pozycję podupadających rywali – BlackBerry OS-a i Symbiana.

To jeszcze jednak nie jest świat Androida, przynajmniej nie wszędzie. Według badań przeprowadzonych przez firmę Kantar Worldpanel Comtech, śledzącą sprzedaż telefonów na kluczowych rynkach, ostatnimi bastionami oporu przed małymi zielonymi robocikami pozostają Stany Zjednoczone i Japonia. Na amerykańskim rynku system Google'a wciąż nie zdołał zająć ponad 50 procent rynku (ma 49,3 proc.). To się jednak pewnie niebawem zmieni: w ciągu roku Android wzmocnił tam swoją pozycję o 1,4 p.proc., podczas gdy główny rywal, iOS, stracił 0,9 p.proc. Pod tym względem Japonia jest znacznie bardziej wierna Jabłku – tam iOS dominuje na rynku, z udziałem 49,2 procent, podczas gdy Android musi zadowolić się 45,8 procenta.

Są jednak też kraje, w których praktycznie nic poza Androidem na rynku nie znajdziemy. Przewodzi im Hiszpania, w której Android faktycznie stał się nowym Windows – 93,5% sprzedanych tam smartfonów ma system Google'a. Silną pozycję system ten ma też w Niemczech (73,6 proc.) i Chinach (69,4 proc.). Analitycy podkreślają, że triumf Androida nie zależy od stanu gospodarki, producenci telefonów z tym OS-em radzą sobie zarówno na rynkach ogarniętych kryzysem (Hiszpania), rynkach stabilnych (Niemcy), jak i rynkach wschodzących (Chiny).

Co więcej, nic nie zapowiada, by ten trend miał ulec odwróceniu. Nowe modele od HTC (One) i Samsunga (Galaxy S4) mają nadać rozpędu całej platformie Androida. W tej sytuacji, jak twierdzi Dominik Sunnebo z Kantar Worldpanel ComTech, Apple, Nokię i BlackBerry czeka walka o to, by utrzymać swoje produkty przed oczami klientów pomimo marketingowej ofensywy gigantów z Korei i Tajwanu.

Jak na razie bowiem ani Apple ani BlackBerry nie mają za ciekawej sytuacji. Nawet wydanie iPhone'a 5 nie pomogło (mimo że jest to najlepiej sprzedający się model smartfona) – iOS stracił od zeszłego roku na globalnych rynkach średnio 2 punkty procentowe udziału. Z kolei BlackBerry, mimo premiery BB10, udziały wciąż ma skromne. Nowe telefony pozwoliły kanadyjskiej firmie zwiększyć globalne udziały zaledwie o 0,2 p.proc., do poziomu 0,9 procenta. Najwyraźniej strategia producentów Androida (szczególnie Samsunga), polegająca na wypełnieniu rynku ogromną liczbą różnych modeli telefonów, działa lepiej, niż apple'owe próby sprzedawania każdemu dowolnie wyglądającego telefonu, pod warunkiem że telefon ten będzie wyglądał jak iPhone 5.

O Symbianie nie ma co mówić – dogorywa na wszystkich rynkach. Jedynym który może cokolwiek zmienić tę sytuację jest Windows Phone. W cieniu triumfów Androida zdobywa on skromne lecz solidne udziały, na poziomie średnio 5-6 procent, choć są i kraje takie jak Włochy, gdzie Windows Phone ma już 10 procent rynku. Analitycy tłumaczą ten stan rzeczy staraniami marketingu Nokii, głównego dziś dostawcy na rynek smartfonów z Windows. Fińska firma nastawiła się na sprzedaż do ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli smartfona, te wszystkie niedrogie i kolorowe Lumie trafiająć w większości do osób wcześniej korzystających ze zwykłej komórki.

Czy na takim rynku znajdzie się miejsce dla innych mobilnych OS-ów? Na swoją szansę czekają Firefox OS, Tizen, Sailfish... a nawet Ubuntu Phone. Rok 2013 pokaże, czy komukolwiek uda się ograniczyć ekspansję Androida. Jedno jest pewne – nawet jeśli Microsoft nie zdoła dokonać tej sztuczki ze swoim Windows Phone, to i tak na ekspansji Androida skorzysta. Obecnie już 80 procent producentów urządzeń z Androidem sprzedawanych w USA (poza Motorolą) zgodziła się płacić Redmond za ochronę przed ewentualnym pozwem za wykorzystanie opatentowanych technologii w ich telefonach: z każdego sprzedanego aparatu z Androidem do Microsoftu trafia kilkanaście dolarów.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.