r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

AMD „pomyliło” się co do ilości pamięci w nowych Radeonach. Na szczęście na korzyść klientów

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Coraz więcej dowodów na to, że AMD trochę za bardzo się pospieszyło z premierą Radeona RX 480. O problemach z zasilaniem i niezbyt wydajnym układzie chłodzącym była już mowa, teraz jednak na jaw wychodzi jeszcze jedna dziwna historia. Jeśli kupiliście tańszą wersję karty z 4 GB pamięci, to jest bardzo prawdopodobne, że wcale nie macie w środku 4 GB pamięci. Bez obaw, macie więcej. Wygląda na to, że spora część tańszych kart ma po prostu wgrany BIOS, który sprawia, że karta widzi tylko połowę tego, co jest na płycie.

Redaktorzy serwisu wcccftech.com dostali jedną taką kartę w swoje ręce, referencyjny model 4 GB od dobrze znanego producenta XFX (oznaczony jako RX-480M4BFA6). Model ten w USA wyceniono na 199 dolarów netto, u nas w sklepach gdy jeszcze był, kosztował 1049 zł. Jej wyniki w benchmarkach gier faktycznie okazały się niezłe, wcccftech.com oceniło tę wersję jako obecnie najwydajniejszą w swojej kategorii cenowej (porównywalną z monstrualnym Radeonem R9 290X), choć wciąż mającą swoje problemy z kulturą pracy. Podajmy tu kilka wyników: Wiedźmin 3 bez włosów ;) w 1080p High – 67 FPS, Total War: Warhammer 1080p Ultra – 74,6 FPS, Hitman 1080p Ultra SMAA – 68 FPS.

Faktycznie jednak czterogigabajtowe karty, przynajmniej z pierwszej serii produkcyjnej, mogą być więcej warte, niż kosztują. To w rzeczywistości wersja 8 GB. Po zdjęciu obudowy i chłodzenia, okazało się że na płycie znajduje się osiem czipów 1 GB GDDR5 Samsunga o taktowaniu 8 GHz, takich samych jak zastosowane w modelu ośmiogigabajtowym RX 480 oraz referencyjnej wersji GeForce GTX 1070.

r   e   k   l   a   m   a

Dlaczego AMD zdecydowało się tracić pieniądze na sprzedaży modelu 8 GB jako 4 GB? Powody są dwa. Niektóre próbki inżynierskie wysłane redakcjom do testów miały przełącznik BIOS-ów, z dwoma ustawieniami, pozwalającymi przełączyć się między 4 GB a 8 GB – tak by testujący mogli na jednej karcie przetestować dwie odmiany.

Do tego czerwoni najwyraźniej nie dysponowali wystarczającą ilością zamówionych pamięci dla RX 480 4 GB – jednak zdecydowali się iść z tym co mają i zaprezentować od razu oba warianty karty. To też tłumaczy, dlaczego wersję 4 GB znacznie trudniej kupić, w polskich sklepach praktycznie nie ma jej wcale… a szkoda, bo pod względem wartości do ceny jest to sprzęt znakomity. Gdy tylko pojawią się sprawdzone BIOS-y, będzie bardzo łatwo zamienić go w wersję 8 GB.

Warto na koniec rozwiać jednak pewien mit dotyczący wydajności najnowszego Radeona. Podczas prezentacji tej karty, Raja Koduri, główny architekt grafiki w AMD, powiedział, że dwa Radeony RX 480, połączone w Crossfire, były szybsze od flagowca Nvidii, GeForce GTX 1080 – i wciąż kosztowały znacznie mniej. Zaskakujące twierdzenie, ale czy prawdziwe?

Teraz gdy nowe Radeony są już dostępne, można powiedzieć, że Koduri dał się ponieść marketingowej fantazji. Odtworzono testowy scenariusz, wykorzystany przez AMD w tej opowieści – platformą testową był komputer z Core i7 5390K, 32 GB RAM DDR4 i 64-bitowym Windows 10. Testowano tę nudną grę RTS Ashes of Singularity (wersja 1.12.19928), która chyba służy częściej jako benchmark dla DirectX 12, niż coś do grania. Ustawienia: 1080p, multiGPU z ustawieniami crazy, 8x MSAA i wyłączonym V-Sync. Według AMD, Ashes of Singularity w takim ustawieniu wyciągnęło 62,5 FPS na dwóch Radeonach RX 480 i 58,7 FPS na jednym GeForce GTX 1080.

ArsTechnika miała niemal identyczną platformę testową, więc jej redaktorzy zdecydowali się na powtórzenie testu. Nijak nie udało im się uzyskać takich wyników. Dwa nowe Radeony uzyskały maksymalnie 55 FPS, podczas gdy flagowiec Nvidii samodzielnie uzyskał 57 FPS. Pomimo przeróżnych prób optymalizacji, nijak nie udało się zbliżyć do wyniku 62,5 FPS, obwieszczonego przez AMD. To samo w benchmarku FireStrike czy grze Metro: Last Light. GeForce GTX 1080 pozostaje niekwestionowanym królem wydajności dla zamożniejszych graczy – i nie wydaje koszmarnego hałasu dwóch gorących Radeonów obok siebie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.