AMTSO - obiektywne testowanie?

05.02.2008 12:23, Autor: Kamil Cybulski (Cebula), Kategoria: News
NewsImage

Producenci oprogramowania zabezpieczającego powołali organizację ds. standardów testowania rozwiązań ochronnych. Porozumienie ma na celu zagwarantowanie obiektywizmu, wysokiej jakości oraz przydatności aktualnych metodologii testowania oprogramowania chroniącego przed złośliwymi kodami.

Ponad 40 specjalistów ds. oprogramowania zabezpieczającego oraz testerów rozwiązań antymalware z całego świata spotkało się w Bilbao w celu sformalizowania statutu organizacji Anti-Malware Testing Standards Organization (AMTSO). Utworzenie AMTSO ma być odpowiedzią na rozbieżności między tym, co rzeczywiście potrafią technologie zabezpieczające przed złośliwym oprogramowaniem, a metodologiami testowania, które są stosowane przy ocenie dostępnych rozwiązań.

Głównym celem Anti-Malware Testing Standards Organization jest poprawa stopnia obiektywizmu, jakości i przydatności metodologii testowania. Organizacja ma także za zadanie propagować powszechnie przyjęte standardy oraz wytyczne dotyczące testowania systemów zabezpieczających przed złośliwym oprogramowaniem. Zgodnie ze wstępnym statutem, zadaniem AMTSO jest:

  • udostępnienie forum dyskusji na tematy związane z testowaniem oprogramowania antimalware oraz powiązanych produktów;

  • opracowywanie i publikowanie obiektywnych standardów oraz pożądanych praktyk testowania oprogramowania antimalware oraz powiązanych produktów;

  • promowanie edukacji i powszechnej świadomości w kwestiach związanych z testowaniem oprogramowania antimalware oraz powiązanych produktów;

  • udostępnianie narzędzi i zasobów wspomagających metodologie testowania działające w oparciu o obowiązujące standardy;

  • udostępnianie analiz i recenzji aktualnego i przyszłego oprogramowania antimalware oraz powiązanych roduktów.

Na spotkaniu w Bilbao zebrali się przedstawiciele czołowych producentów rozwiązań antimalware, a także organizacji testujących: ALWIL Software, AV-Comparatives, AV-Test.org, AVG Technologies, Avira GmbH, Bit9, BitDefender, Dr. Web, ESET, F-Secure Corporation, G DATA Software, Hispasec Sistemas, IBM, Kaspersky Lab, McAfee, Microsoft, Norman, Panda Security, PC Tools, Sana Security, Secure Computing, Sophos, Symantec, Trend Micro, Virusbuster.

Źródło: Panda Security
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (21)  

Avatar
Wojtek1984 (niezalogowany) | 05.02.2008 12:56#1

No proszę czołówka. Ciekawe który producent się przyzna, że jego produkt jest słabszy, lub znacznie obciąża sprzęt, lub generuje fałszywe alarmy. Cen dokładnie nie porównywałem, ale chyba też zbliżone więc to bardziej chęć pokazania się kto się liczy na rynku.

Który produkt będzie najmniej bezpieczny to co dostanie tytuł "sitka lub dziurawca roku"?

Cyberprzestępcy ich przetestują jak zwykle :-(
Ciekawe też skąd wezmą wszystkie wirusy. Do tej pory co antywirus to inny wynik, lub inna kategoria zagrożenia. Mnie to nie bawi, a raczej denerwuje. Chyba, że tylko ja mam takie doświadczenia.

Avatar
byAdii_22 (niezalogowany) | 05.02.2008 14:14#2

@wojtek
"Ciekawe też skąd wezmą wszystkie wirusy. Do tej pory co antywirus to inny wynik, lub inna kategoria zagrożenia. Mnie to nie bawi, a raczej denerwuje. Chyba, że tylko ja mam takie doświadczenia."
Dlatego najlepiej do internetu używać Linuxa (teraz nie używam bo nie jestem w domu ;)), do czego innego WinSheit może być? Do gier, photoshop, ale nie Internet i filmy! Ludzie! Jak są wirusy na Linuxa to w przeciągu 2 dni jest łatka! Tak samo jak jest jakaś dziura. A ms?G****** daje i każe być nam zadowolonym ;0

Jestem osobiście przeciwko ustandaryzowania zabezpieczeń (bo to tylko pomaga H4[3RĄ). Oczywiście, niech poziom zabespieczeń musi być wysoki, ale zawszze różny i musi składać się z kilku "warstw", które musiałby złamać wirys itp.

Avatar
klaudi (niezalogowany) | 05.02.2008 14:33#3

Z dużej chmury mały deszcz z tego wynika że firmy zostają często sparaliżowane skoro wymuszają przyjęcie standardy, przeto nie robią dla zwykłych zjadaczy chleba !!


albo sami je rozsyłają a teraz chcą zawiązać monopol też bym się nie zdziwił jesli tak by było !!!

Avatar
Ilmenit (niezalogowany) | 05.02.2008 14:41#4

Nie chodzi o stworzenie standardu zabezpieczeń, ale o stworzenie lepszych testów bezpieczeństwa. Aktualnie jednym z problemów testów jest właśnie źródło próbek do testów. Wygrywa ten producent, który dostarczy do testów więcej "własnych" próbek.

Avatar
Someone-else (niezalogowany) | 05.02.2008 15:03#5

@byAdii_22
"Jak są wirusy na Linuxa(...)"
Jakieś 2, może 3...
"(...)to w przeciągu 2 dni jest łatka!"
Niestety na wirusy nie ma łatek, chyba że wykorzystują dziury w oprogramowaniu. Wirus odpalony z konta roota może tak samo zdewastować system jak wirus na windowsa.

Na szczęście nikt nie pisze wirusów pod system w którym większość użytkowników zna się na komputerach, internecie i bezpieczeństwie (m. in. działa z pod konta użytkownika kiedy się da).
Gdyby na linuksa było 1000 wirusów to do większości dystrybucji dołączany pewnie by był darmowy antywirus.

W skrócie: Linux nie będzie bezpieczny jeżeli między monitorem a krzesłem będzie występował problem (z dostępem do roota), a nie użytkownik.

Avatar
sh4d0w (niezalogowany) | 05.02.2008 15:14#6

...bicie piany i tyle. Wszystkie te "zabezpieczenia" to tylko niepotrzebny balast dla maszyny. Ciekawe kiedy użytkownicy zorientują się, że bezpieczeństwo to nie stos uruchomionych programów "anty v" w pamięci komputera, tylko kilka zasad "higieny" w czasie pracy z komputerem...

Avatar
BuBos18 (niezalogowany) | 05.02.2008 15:15#7

@byAdii_22
Tu zmiana systemu windows -> linuks jest zbędna. Wystarczy używać czegoś takiego co się nazywa rozum.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 05.02.2008 15:32#8

@someone-else no więc są już antywirusy na linuksy nie tylko bezpłatne (avast), ale również płatne: Kasperski, Panda. Ten ostatni nawet jest reklamowany w czasopiśmie Linux Magazine.
"między monitorem a krzesłem będzie występował problem z dostępem do root". Sprawa bezpieczeństwa kont jest moim zdaniem mitologizowana nadmiernie. Chciałbym przypomnieć, że są wirusy obchodzące te zabezpieczenia. Wykorzystujące luki w usługach. Jeśli chodzi o użytkowników, to również się nie zgadzam. Istnieje coś takiego jak inżynieria socjotechniczna. Bazuje się na instynktach, na tym że zabronione ciągnie. Jak wiele ludzi klika w odnośniki na różnych stronach. Jak wielu ciągnie jakieś cracki, dziwne prgramy do tweakowania Windowsa. Różne głupawe tapety, kalendarze na pulpit. Wspomnę również o pluginach, czy formantach, które są dziwnie wymagane przez stronę do "pełnego" jej wyświetlenia.
Te praktyki nie są tylko zarezerwowane dla Windows. Kwestia popularności danego systemu.

Avatar
sh4d0w (niezalogowany) | 05.02.2008 15:54#9

anonim: ""między monitorem a krzesłem będzie występował problem z dostępem do root". Sprawa bezpieczeństwa kont jest moim zdaniem mitologizowana nadmiernie. Chciałbym przypomnieć, że są wirusy obchodzące te zabezpieczenia. Wykorzystujące luki w usługach."

...to proszę podaj tutaj konkretne przykłady takich wirusów.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 05.02.2008 16:11#10

@sh4d0w
...to proszę podaj tutaj konkretne przykłady takich wirusów.

ostatnio był jeden szkodnik dla apache, który szkodził..... windowsom ;)

Avatar
sh4d0w (niezalogowany) | 05.02.2008 16:36#11

@anonim
jaki szkodnik? - tamte "rewelacje" to był stek bzdur... wypowiadany przez firmę, która ma jakiś interes w pisaniu takich rzeczy.

Ja pytałem o KONKRETY - pytanie pozostawiam otwarte bo nie poparłeś swojej tezy argumentami.

Avatar
que_pasa (niezalogowany) | 05.02.2008 16:46#12

@sh4d0w
jaki szkodnik? -

nie czujesz w tym ironii i sarkazmu ;)

Avatar
sh4d0w (niezalogowany) | 05.02.2008 17:11#13

@que_pasa: no czuje, ale mnie bardziej interesuje merytoryczne poparcie tez wypowiedzianych przez anonima odnośnie wirusów "atakujących przez luki w usługach"

Chodzi o to, że potem "cywile" czytający takie komentarze popychają dalej takie teksty...

Np dawno temu, za czasów Pentium 100 słyszałem o wirusach, które korzystają z baterii na płycie głównej (podtrzymanie CMOSa) żeby przetrwać wyłączenie komputera...

Avatar
Czkawka (niezalogowany) | 05.02.2008 20:52#14

@sh4d0w

Proponuję Ci przeczytać chociażby:

http://skocz.pl/skracam

Sekcja: "Uwierzytelnianie w systemie Unix/Linux".

Na razie jesteś bezpieczny bo jesteś w małym procencie którym nikt się nie będzie zajmował gdyż ma na całym świecie 80% potencjalnych użytkowników Windows'a których łatwiej zarazi niż Ciebie i na których zarobi. Wszystko jest do złamania i wszystko da się złamać.

"...to proszę podaj tutaj konkretne przykłady takich wirusów."

Avatar
Czkawka (niezalogowany) | 05.02.2008 20:57#15

Ucieło coś poprzednio :/ To był dalszy ciąg po cyctacie:

A czy to coś zmieni? Być może ich nie ma, ale czy to znaczy, że nie będzie? Pomyśl, teoria już jest, wystarczy być tylko atrakcyjnym na rynku IT :)

Avatar
sh4d0w (niezalogowany) | 05.02.2008 21:25#16

@Czkawka

Ja jestem bezpieczny nie na razie, tylko cały czas... bo nie polegam na oprogramowaniu tylko na własnym doświadczeniu... nie musisz wykładać mi oczywistych oczywistości.

...nie traktuję powyższego wątku w kontekście "windows vs linux" mowa jest o antywirusach itp... wiem, że nie ma idealnego oprogramowania... i że wszystko jest "do złamania" jednak niektóre mechanizmy ciężko pokonać... lub ciężko pokonać w zadowalającym czasie... ale nie o tym idzie wątek... tylko o antywirusach i takim "domowym" bezpieczeństwie...

ogromna większość złośliwego oprogramowania instalowana jest na komputerze przez samego użytkownika... napisałem tylko, że wystarczy trochę "oleju w głowie" żeby pozbyć się tego całego antywirusowego balastu, który i tak jest zawsze krok z tyłu za "złymi programistami" - obciąża komputer i niejednokrotnie powoduje więcej problemów niż pożytku...

anonim wypowiedział jednym tchem tezę a ja go poprosiłem o poparcie tej tezy... i nie ważne czy systemem jest linux, windows czy coś tam innego...

Mam w domu laptopa z XP Home, nie ma na nim antywirusów i firewalli... XP działa od samego początku jak kupiłem komputer... System jest podłączony do internetu i systematycznie aktualizowany... użytkowniczka (żona) ma ograniczone uprawnienia w systemie i wie czego nie powinna robić... system działa... zero problemów.... tak to widzę... przede wszystkim edukowanie użytkowników - a nie kolejne coraz bardziej spowalniające komputer i dające złudzenie "bezpieczeństwa" oprogramowanie...

Avatar
anonim (niezalogowany) | 05.02.2008 21:58#17

@sh4d0w
Proszę napisz nam, po czym sprawdzasz, że nic nie masz na komputerze, jak nie masz żadnych zabezpieczeń?
Ciekawy też jestem jak wyszkoliłeś żonę? Czego jej zabroniłeś?
Zobacz na pracę jakiegokolwiek firewalla. Ile odnotowywuje prób połączenia. Wszelkiego typu Microsoft-ds i inne. Nawet Linuksy mają zabezpieczenia. Ech, dziwni są ludzie!

Avatar
sh4d0w (niezalogowany) | 05.02.2008 22:28#18

anonim: już o tym pisałem kiedyś tutaj... i co z tego, że są próby "łączenia się" ... jeżeli na danym porcie nie nasłuchuje żadna aplikacja/serwer... instalować firewalla tylko po to żeby sobie popatrzeć na komunikaty z niego? dla mnie bez sensu... jeżeli w danym miejscu nie ma otwartych drzwi to co mnie obchodzi że ktoś stuka?

jest taki programik http://technet.microsoft.com/en-us/sysinternals/bb897437.aspx który mi wystarcza żeby wiedzieć co się dzieje... poza tym, nie instaluje wszystkiego jak leci i nie klikam bezmyślnie byle gdzie + noscript w przeglądarce... żona postępuje dokładnie tak samo... na routerze mam wycięte porty od 135 do 139 + 445 (wiadomo windows) i to cała tajemnica... wcale nie jestem dziwny. Dziwni to są ludzie, którzy instalują antywirusy, firewalle i potem klikają na jakiejś stronie "yes" albo odpalają "śmieszny_film.exe" a potem się dziwią, że ich komputer rozsyła spam i "muli" - oczywiście jak firewall wyświetli komunikat to też klikają "yes"

dobra, koniec tej pisaniny... moje zdanie znacie... każdy robi to co uważa za słuszne... ja uważam, że te wszystkie antywirusy to tylko mydlenie oczu użytkownikom, którzy i tak nie mają pojęcia w co klikają najczęściej...

Avatar
anonim (niezalogowany) | 05.02.2008 23:11#19

@sh4d0w
to jednak masz zabezpieczenie! Router spełnia rolę firewalla. Pewnikiem zaznaczyłeś na nim jeszcze blokady na ActiveX, może cookie. ataki DDos. To jest zabezpieczenie, chyba się z tym zgodzisz.
Co do reszty. Blokowanie w przegladarce Flashy, java scriptów jak sam wiesz powoduje "zubożenie" danej strony. To z kolei wkurza użytkownika.
Ja tam nie ryzykuję. Prawdą jest to co piszesz, że trzeba uważać co się robi. Tylko powiedz to gimnazjaliście zasysającego przez emule gigabajty pirackiej muzyki, filmów, softu. Powiedz to biuraliście, który nudząc się w pracy przegląda sobie zdjęcia.

Avatar
sh4d0w (niezalogowany) | 05.02.2008 23:21#20

...nie blokuje niczego więcej na routerze, tylko te porty i tylko ze względu na Windowsa...

w przeglądarce mam listę stron wyjątków na których nie blokuję skryptów... więc nie ma zubożenia treści...

w biurze można sobie poradzić z pracownikami (odpowiednia instalacja windowsa)

poza tym od zdjęć, muzy i filmów nie można załapać wirusa...

to tylko taka dygresja na zakończenie.

Avatar
robaczek (niezalogowany) | 06.02.2008 2:38#21

co robaczkiwas ganiaja , chodakiem ich po lbie hehehehe

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av