r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

AdBlock i Peter Sunde chcą zmienić to, jak (nie)płacimy za treści w Internecie

Strona główna AktualnościINTERNET

Reklamy wyświetlane na stronach internetowych stają się coraz częściej dyskutowanym zagadnieniem. Dziś pojawiła się nowa Opera z wbudowanymi blokadami, jednak może się okazać, że przyszłość będzie należeć do rozszerzeń, które nie tylko uniemożliwiają wyświetlanie treści reklamowych, ale także… dostarczają dochody wydawcom. A taki plan, we współpracy z Peterem Sunde, przygotowuje AdBlock.

W ostatnim czasie wiele razy przypomniał on o swoim istnieniu. Przytaczaliśmy już jego słowa wieszczące rozkwit piractwa spowodowany wzrostem popularności usług muzycznych opartych na strumieniowaniu. Dziś wiemy już więcej o tym, jak Sunde wyobraża sobie Internet w najbliższej przyszłości – ma ona zamiar promować pomysł, który sprawi, że podstawowym źrodłem dochodu dla serwisów przestaną być reklamy.

Jak informuje Guardian, od 2010 roku Sunde prowadzi firmę Flattr. Celem jej działalności jest, w dużym skrócie, całkowita zmiana modelu finansowego, w oparciu o który funkcjonują współczesne serwisy internetowe. Założyciel Zatoki uważa bowiem, że konieczna jest zmiana aktualnej, dość kuriozalnej sytuacji, w której panuje powszechne blokowanie: użytkownicy blokują reklamy, serwisy blokują użytkowników blokujących reklamy, etc. Rozwiązaniem ma być możliwość dokonywania przez internautów comiesięcznych skonsolidowanych opłat za dostęp do wybranych przez siebie treści z poziomu przeglądarki.

r   e   k   l   a   m   a

Stąd właśnie partnerstwo Flattr i AdBlocka – twórcy popularnego rozszerzenia mają docelowo opracować i zaimplementować metodę płatności, dzięki której za pomocą jednego kliknięcia, użytkownik mógł zyskiwać dostęp do serwisów z wykorzystaniem comiesięcznej kwoty, którą wysokość określał będzie sam. Według szacunków Sunde, wystarczy, aby do roku 2017 10 mln internautów zdecydowało się płacić około 5 dolarów, by – przy 10% prowizji dla duetu Flattr & AdBlock – zapewnić wydawcom przychody na poziomie 500 mln dolarów.

Oczywiście podstawową korzyścią jest konsolidacja opłat za dostęp do serwisów pozbawionych reklam. Zamiast korzystać z subskrypcji w wielu serwisach w tym samym czasie, zrealizowanie koncepcji Sunde ma pozwolić na korzystanie z Sieci bez reklam i strat dla wydawców dzięki płaceniu tyle, ile się chce, w ramach jednej usługi. Ma ona pojawić się w wersji testowej już tego lata.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.