NewsImage

Google postanowił wspierać technologię WebGL dla systemu Windows. Dzięki temu użytkownicy pecetów będą mogli m.in. korzystać z 3D w Internecie.

WebGL to technologia rozwijana od 2009 r. przez konsorcjum Khronos Group. Umożliwia ona powiązanie między JavaScript i OpenGL, a także OpenGL ES 2 (wersja dla smartfonów). WebGL ma obsługiwać grafikę 3D w przeglądarkach internetowych. Już wkrótce - przewidują analitycy - będziemy mogli przeglądać Internet w trzech wymiarach, a zadaniem WebGL będzie tego umożliwienie. Problem polega na tym, że OpenGL, na którym bazuje nowa technologia, nie najlepiej współpracuje z systemem Windows (wykorzystywany jest natomiast w Mac OS X i Linuksie). Microsoft promuje własną technologię - Direct3D, konkurencyjną wobec OpenGL. Google chce „załatać” przepaść między systemem Windows a WebGL.

W tym celu do życia został powołany projekt ANGLE. Jego celem jest umożliwienie użytkownikom Windows korzystanie z WebGL w przeglądarkach internetowych bez instalowania dodatkowych rozszerzeń. Wywołania OpenGL ES 2.0 będą tłumaczone do Direct9, z którego korzysta Windows. Projekt zapowiadany był już wcześniej, a Google interesuje się WebGL od czasu jego powstania - zeszłego roku. Brakuje natomiast odzewu ze strony Microsoftu, który jak dotąd nie okazał większego entuzjazmu w stosunku do nowej technologii.

Działania Google’a nie są jednak zupełnie bezinteresowne. Informację na temat powstania projektu ANGLE podał Henry Bridge na blogu Chromium. Można się więc spodziewać, że Google będzie chciał za pomocą WebGL promować swoją przeglądarkę internetową.

r   e   k   l   a   m   a
NewsImage

Zespół Microsoft Research wydał Image Composite Editor 1.3.3 - nową wersję bezpłatnego, prostego narzędzia do tworzenia efektownych panoram na podstawie wielu zdjęć.

Program niestety jest dostępny wyłącznie w języku angielskim, ale jego obsługa jest banalnie prosta - by stworzyć panoramę, wystarczy przeciągnąć do okna programu pliki zdjęć i poczekać kilka sekund. Następnie można dodatkowo przyciąć panoramę (lub zlecić programowi automatyczne przycięcie) lub skonfigurować bardziej zaawansowane funkcje, których jednak - co jest równocześnie zaletą i wadą programu - nie ma zbyt wiele. Warto zwrócić natomiast uwagę na różnorodność obsługiwanych formatów eksportu panoramy. Oprócz oczywistych, takich jak JPEG, TIFF, PNG czy BMP dostępny jest także eksport do Adobe Photoshop (także z warstwami), HD View czy HD Photo. Można też utworzyć prezentację w technologii Silverlight DeepZoom. Przy zapisie dostępna jest także opcja skalowania obrazu.

Nowa wersja 1.3.3 potrafi wykorzystać moc wielu rdzeni procesora, co po pierwsze znacznie przyspieszyło operację łączenia zdjęć, a po drugie umożliwiło zniesienie limitów przy przetwarzaniu panoram. Mogą one teraz składać się z setek zdjęć i łącznie tworzyć gigapikselowe obrazy. Najnowsza wersja programu współpracuje także z urządzeniami do automatycznego wykonywania serii zdjęć w rzędzie lub siatce, takimi jak np. statywy GigaPan. Gotowe panoramy można też od razu z programu publikować do usługi Photosynth.

Image Composite Editor 1.3.3 można pobrać z naszego vortalu z działu PROGRAMY -> Grafika -> Inne programy graficzne.

NewsImage

Za sprawą piractwa w najbliższych latach pracę w Europie może stracić nawet 1,2 mln osób. Nielegalne pobieranie materiałów zabierze z portfeli Europejczyków około 236 mld euro.

Do 2015 r. za sprawą piractwa Europa może stracić nawet 236 mld euro - alarmuje Międzynarodowa Izba Handlu (ICC). Jej pracownicy przeprowadzili analizy, według których rozwój kradzieży programów, muzyki i filmów może w tym czasie doprowadzić do utraty pracy 1,2 mln osób. Obecnie według szacunków z powodu nielegalnego procederu pracę straciło ponad 185 tys. osób w Europie. Zdaniem Jeffreya Hardy’ego z ICC Internet niezwykle przyczynił się do wzrostu piractwa. Łatwość z jaką można uzyskać dostęp do materiałów udostępnianych niezgodnie z prawem jest zatrważająca. W 2008 r. za sprawą pirackiego rozpowszechniania filmów, seriali telewizyjnych, muzyki i programów europejscy wydawcy stracili prawie 10 mld euro. Przyczyniło się to do licznych zwolnień i doprowadziło do upadku wiele firm.

Według analiz ICC piractwo w kolejnych latach będzie wzrastać i to w zastraszającym tempie. Może to doprowadzić do wycofania się wielu firm z przemysłu rozrywkowego, ubędzie miejsc pracy dla programistów, techników, a także trudniej będzie przebić się artystom ze swoim materiałem. Obecnie zdaniem ICC 6,5% Europejczyków zatrudnionych jest w przemyśle rozrywkowym. Corocznie wnoszą oni 6,9% do europejskiego PKB - około 860 mld euro.

Z pełną treścią raportu (w języku angielskim) można zapoznać się na stronach ICC.

NewsImage

Google wprowadził nową usługę w polskiej wersji wyszukiwarki internetowej. Od dzisiaj na Google.pl możemy korzystać z wyszukiwania w czasie rzeczywistym.

Usługa dostępna była już wcześniej w innych wersjach językowych Google, jednak do Polski trafia dopiero teraz. Dzięki niej możemy odnaleźć najnowsze informacje, aktualizacje czy wpisy w blogach i serwisach społecznościowych takich jak np. Facebook czy Twitter. Wyszukiwarka pokaże również nagłówki artykułów, które przed kilkoma sekundami opublikowano w portalach informacyjnych. Użytkownik może więc w prosty sposób uzyskać dostęp do najświeższych informacji. Dodatkowo, dzięki funkcji Najnowsze wyniki lub Najnowsze (w opcjach) możemy zapoznać się wyłącznie z informacjami opublikowanymi w ostatnim przedziale czasu. Użytkownik może także wyszukiwać wiadomości według ostatnich aktualizacji dokonanych na stronach czy blogach. Wyszukiwarka w bardziej zaawansowany sposób obsługuje również wiadomości publikowane za pomocą Twittera.

Jak informuje Google, aby wprowadzić zmiany w wyszukiwarce zastosowano kilkanaście nowych technologii. Google współpracował także z takimi serwisami jak Facebook, Myspace czy Twitter. Film prezentujący usługę wyszukiwania w czasie rzeczywistym można obejrzeć na stronach serwisu YouTube

NewsImage

Kilka miesięcy temu Credit Suisse oszacował, że Google wydał na łącza dla YouTube w 2009 roku pół miliarda dolarów. Filmy zostały w tym okresie przesłane 75 miliardów razy. Czy jednak rzeczywiście koszt łącz był tak wysoki?

Według najnowszego raportu Arbor Networks mimo, że Google odpowiada za przynajmniej 6% światowego ruchu internetowego, koszt łącz jest bliski zeru. Jest to możliwe po części dlatego, że Google posiada w znacznym stopniu własną infrastrukturę sieciową, budowaną od zera. Ponadto wymienia się ruchem z innymi sieciami na zasadzie peeringu. Jako duży dostawca treści może dyktować innym warunki. Jak by nie patrzeć, de facto to nie Google uzyskuje dostęp do Internetu a raczej Internet do Google.

Warto przy okazji zauważyć zachodzące zmiany w Internecie. Jedną z nich jest zachodzące konsolidacja, coraz więcej ruchu pochodzi od coraz mniejszej ilości podmiotów. Z drugiej strony następuje rozproszenie poprzez tworzenie tzw. Content Delivery Networks. Duzi gracze, tacy jak Google czy Microsoft nie mają jednej wielkiej serwerowni ale korzystają z usług firm takich jak Akamai, które posiadają wiele farm serwerów rozrzuconych po całym świecie. Dzięki temu użytkownik łączy się z serwerem będącym blisko niego.

NewsImage

Firmware zapisany w pamięci cyfrowego aparatu fotograficznego kontroluje jego pracę oraz pozwala uzyskać różne ciekawe efekty. Nie trzeba jednak ograniczać się do tego, co zaoferował nam producent. W apracie można zainstalować alternatywne oprogramowanie a przy odpowiednich umiejętnościach programistycznych dopisać nowe funkcje.

Takim alternatywnym, otwartym firmwarem dla aparatów Canona jest CHDK. Badacze z uniwersytetu w Liege zmodyfikowali go tak, aby mógł w czasie rzeczywistym analizować obraz z aparatu. Zaimplementowano w tym celu algorytm ViBe służący do wykrywania ruchu. Wyniki można obejdzeć na filmiku.

Funkcjonalność wielu urządzeń zależy w dużym stopniu od oprogramowania w jakie są wyposażone. Warto więc poszukać rozwiązań alternatywnych. Jeśli mają one nawet status eksperymentalny to i tak posiadają duży potencjał edukacyjny, szczególnie jeśli dostępne są jako open source.

Źródło: Slashdot
NewsImage

Chińscy partnerzy biznesowi Google są mocno zaniepokojeni ostrym konfliktem, jaki trwa między korporacją a rządem w Pekinie. W cytowanym przez The Wall Street Journal liście otwartym domagają się od internetowego giganta wyjaśnień i jasnej deklaracji co do planów na najbliższą przyszłość.

Autorzy listu podkreślają, że ich interesy mogą być poważnie zagrożone, jeżeli Google wycofa się z chińskiego rynku i zapowiedzieli, że będą domagali się odszkodowania za ewentualne straty, jakie poniosą z tego tytułu. Partnerzy korporacji mają wielki żal do Google, gdyż ten nie informuje ich o przebiegu negocjacji z rządem i nie uzgadnia z nimi swojej polityki. Trwające w niepewności przedsiębiorstwa tracą klientów i najlepszych pracowników, którzy w obawie przed utratą pracy już teraz uciekają do konkurencji. Powoduje to chaos i odbija się negatywnie na chińskim rynku IT. List otwarty partnerów Google trafił już do chińskiego biura internetowego giganta i telewizji China Central TV. Google nie chce obecnie komentować sprawy i wydał jedynie krótkie oświadczenie, w którym informuje, że otrzymał pismo i aktualnie je weryfikuje. Jest to konieczne, gdyż 2 spośród 27 firm, których podpisy znalazły się pod listem stwierdziły, że nic nie wiedzą o żadnym proteście i nikt w tej sprawie się z nimi nie kontaktował.

Tymczasem sam konflikt między Google a władzami ChRL ulega dalszej eskalacji i jest bardzo prawdopodobne, że lada dzień Chiny odetną korporacji dostęp do sieci po tym, jak przestała ona cenzurować wyniki lokalnej wersji swojej wyszukiwarki. W niedawnej wypowiedzi dla prasy Minister Spraw Zagranicznych Chin Qin Gang stwierdził, że wycofanie się Google z państwa środka jest jedynie "indywidualnym aktem", który nie będzie miał żadnego wpływu na środowisko inwestycyjne. Gang stwierdził ponadto, że pozostałe amerykańskie korporacje potrafią dostosować się do chińskich przepisów i z powodzeniem prowadzą w tym kraju biznes.

NewsImage

Na początku marca informowaliśmy o pozwie jaki Apple złożyło przeciwko HTC. Teraz, tajwański producent telefonów i urządzeń PDA, broni się przed zarzutami swojego konkurenta i... udziela krótkiej lekcji historii swojego przedsiębiorstwa.

W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie HTC, firma ta informuje, że nie zgadza się z zarzutami stawianymi przez Apple i będzie dochodzić swoich praw w sądzie. Na poparcie swojego stanowiska przedstawiciele tajwańskiego producenta przypominają, że to ich firma jako pierwsza udostępniła w roku 1998 pierwsze urządzenie PDA działające pod systemem Windows. Warto jednak przypomnieć, że już pięć lat wcześniej Apple rozpoczęło sprzedaż Newton Original MessagePad, który nie posiadał klawiatury i mógł być obsługiwany jedynie rysikiem. Jeszcze w 1999 roku HTC rozpoczęło prace nad XDA, co zaowocowało w 2002 roku pierwszym na świecie smartfonem, O2 XDA, wyposażonym w kolorowy, 3,5-calowy dotykowy wyświetlacz.

HTC chwali się również innymi smartfonami, które firma ta stworzyła jako pierwsza na świecie: urządzeniem posiadającym wsparcie dla 3G CDMA EVDO (październik 2005) oraz telefonem z funkcją obsługi gestów (2007). Warto również wspomnieć o pierwszym smartfonie działającym pod kontrolą systemu Google Android (październik 2008) czy urządzeniu, które obsługiwałoby technologię 4G WIMAX (listopad 2008).

W oficjalnej informacji opublikowanej przez HTC nie ma niestety wzmianki o stosownych patentach (dotyczących m.in. technologii multitouch), których posiadanie może się okazać kluczowe w sprawie jaka toczyć się będzie przed amerykańskim sądem. Miejmy więc nadzieję, że bardziej konkretne dowody poznamy już wkrótce.

NewsImage

Microsoft ogłosił dzisiaj kilka zmian i nowych inicjatyw w zakresie desktopowej wirtualizacji. Najważniejsza dla szerokiego grona użytkowników jest informacja o zniesieniu wymogu posiadania procesora ze sprzętowym wsparciem wirtualizacji w celu korzystania z Trybu Windows XP.

Tryb Windows XP to nowa funkcja systemu Windows 7 dostępna dla posiadaczy edycji Professional, Enterprise oraz Ultimate. Po pobraniu ze stron Microsoftu pakietu instalacyjnego Windows Virtual PC (do uruchamiania maszyn wirtualnych) oraz obrazu dysku wirtualnego z zainstalowanym systemem Windows XP możliwe jest uruchamianie niekompatybilnych z Windows 7 aplikacji wewnątrz zwirtualizowanego systemu Windows XP. Szerzej o tej koncepcji pisaliśmy jeszcze przed premierą Windows 7.

Tryb Windows XP miał niestety dwie poważne wady - był dostępny tylko dla trzech najdroższych edycji Windows 7 oraz wymagał, by procesor posiadał sprzętowe wsparcie wirtualizacji, co w praktyce ograniczało dość mocno dostępność tej funkcji. Pierwsza wada pozostaje, ale dobrą informacją jest fakt, że znika druga. Microsoft ogłosił, że Tryb Windows XP nie będzie już wymagał specjalnego procesora i maszyna wirtualna z Windows XP będzie mogła być uruchomiona na dowolnym procesorze. Nowa wersja Trybu Windows XP ma być dostępna do pobrania jeszcze dzisiaj wieczorem.

Oprócz tej zmiany Microsoft ogłosił szereg innych nowości w zakresie desktopowej wirtualizacji, między innymi nowe benefity w ramach oferty Software Assurance dostępnej dla klientów licencjonowania grupowego, specjalne promocje dla posiadaczy VMware View umożliwiające tańszą migrację do podobnych rozwiązań Microsoftu i Citriksa, a także nowe funkcje w Hyper-V, które zostaną wprowadzone wraz z Service Packiem 1 do Windows Server 2008 R2. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w informacji prasowej opublikowanej przez Microsoft.

Aktualizacja, 18.03.2010, 19:40

Microsoft uaktualnił stronę pobierania Trybu Windows XP. Można z niej już pobrać nową wersję niewymagającą sprzętowego wsparcia wirtualizacji.

NewsImage

Kolejne kontrowersje wokół Windows Phone 7. Zdaniem pracowników Microsoftu nowy system dla smartfonów nie będzie wyposażony w funkcję kopiuj-wklej, niektórzy twierdzą jednak coś zupełnie innego. Absurdalny fakt czy po prostu plotka?

Pierwsze wiadomości na ten temat pojawiły się podczas konferencji MIX 2010, gdzie prezentowano nowy system Microsoftu - nie będzie funkcji kopiuj-wklej. Zdaniem pracowników firmy z Redmond użytkownicy... wcale jej nie potrzebują - poinformował serwis Engadget. Microsoft postanowił wprowadzić do Windows Phone 7 nowoczesny system rozpoznawania numerów telefonów, a także adresów e-mail zawartych np. w tekście wiadomości SMS. W takim wypadku system ma oferować rozmaite funkcje do dalszej pracy z takim numerem czy adresem. Microsoft doszedł do wniosku, że inne funkcje właścicielom telefonów po prostu nie są potrzebne. Takie „rewelacje” potwierdził Todd Brix z Microsoftu w wywiadzie dla Engadget. Zaskoczeni dziennikarze nie bardzo wiedzieli, jak zareagować na rewelacje Briksa.

To jednak nie koniec historii. Dzisiaj dzięki serwisowi IStartedSomething dowiadujemy się, że Windows Phone 7 jednak będzie obsługiwał funkcję kopiuj-wklej. Zespół programistów ciężko pracuje nad udostępnieniem tego rozwiązania i być może zostanie wprowadzone do systemu. Kiedy? Najprawdopodobniej wkrótce po wprowadzeniu Windows Phone 7 do sprzedaży. Jest to jednak niepotwierdzona informacja, toteż całkiem możliwe, że najnowsze oprogramowanie dla telefonów Microsoftu będzie sprzedawane bez jednej z najbardziej podstawowych funkcji.

Brak wielozadaniowości, niemożność instalowania dowolnych aplikacji (tylko tych z Windows Mobile Marketplace), a także brak tradycyjnie pojmowanego systemu plików i wreszcie, wszystko jednak na to wskazuje, brak funkcji kopiuj-wklej - tak zapowiada się nowy system mobilny Microsoftu. Na ostateczny kształt Windows Phone 7 musimy jeszcze trochę poczekać, ale zapowiedzi raczej nie pozwalają na entuzjazm, a przynajmniej nie wśród aktualnych użytkowników Windows Mobile.

NewsImage

Do końca 2010 roku ponad połowa firm zainstaluje na swoich komputerach Windows 7 - wynika z najnowszego raportu opracowanego przez Dimensional Research.

Autorzy raportu przepytali 923 przedsiębiorców o ich plany związane z migracją ku najnowszej wersji systemu operacyjnego firmy Microsoft. Okazało się, że w styczniu tego roku Windows 7 znalazł się na komputerach 16% ankietowanych, a kolejne 42% z nich planuje zainstalować go do końca tego roku. Większość firm decyduje się na migrację do Windows 7 bezpośrednio z Windows XP, a motywuje ich do tego zbliżający się koniec wsparcia świadczonego przez Microsoft. Co ciekawe, więcej niż połowa przedsiębiorców nie zamierza czekać z instalacją nowego systemu do wydania zbioru poprawek Service Pack 1, co może świadczyć, że uważają oni Windows 7 za produkt dopracowany (w odróżnieniu od Visty, która jest raczej kiepsko oceniana przez sektor biznesowy). Autorzy raportu przewidują, że proces migracji ku Windows 7 potrwa do 2012 r., kiedy to następca Visty znajdzie się na 85% firmowych komputerów.

Windows 7 w odróżnieniu od swojego poprzednika został bardzo ciepło przyjęty przez rynek, a dysproporcje w sprzedaży między Vistą a Siódemką są ogromne. Microsoft sprzedał już 90 mln licencji na swój najnowszy desktopowy system operacyjny, a plany na ten rok mówią o kolejnych 300 mln kopii. Windows 7 jest więc bez wątpienia jednym z największych komercyjnych sukcesów Microsoftu.

NewsImage

Według niepotwierdzonych informacji, Google przygotowuje własny TV box, dzięki któremu będzie można przechowywać i oglądać filmy, a także seriale. Google TV - jak dziennikarze ochrzcili nowe urządzenie - będzie najprawdopodobniej obsługiwany przez system Chrome OS.

Zdaniem gazety The New York Times Google, Intel, Logitech i Sony pracują nad własną wersją platformy, która połączy ze sobą telewizję, kino domowe i najnowsze trendy w Internecie. Google TV ma umożliwiać nie tylko przechowywanie filmów wideo, ale także dzielenie się nimi ze znajomymi, obsługę serwisów społecznościowych itp. Według dziennikarzy serwisu Electronista, nowe urządzenie Google’a wyposażone będzie w system Chrome OS z obsługą technologii Flash i HTML5. Dzięki temu użytkownicy będą mogli korzystać z YouTube czy popularnej w USA telewizji internetowej Hulu. Serwisy te mają mieć własne aplikacje dostępne z poziomu interfejsu użytkownika.

Chrome OS może również zostać wprowadzony w przygotowywanych przez firmę Sony telewizorach. Ma pojawić się m.in. w BRAVIA TV. Być może z systemu Google’a skorzystają także inni producenci - system dostępny jest na zasadzie wolnego oprogramowania, toteż będzie można wprowadzać zmiany według własnych potrzeb. Taki pomysł sprawdził się już w przypadku Androida, który dostępny jest w różnych wersjach, w zależności od tego jak zmodyfikuje go producent telefonu.

Nie wiadomo jeszcze kiedy pojawi się Google TV. Premiera systemu Chrome OS przewidziana jest na drugą połowę tego roku.

NewsImage

Wojna o rynek jaka od dłuższego czasu toczy się pomiędzy Google i Microsoftem trwa w najlepsze. Na oficjalnym blogu firmy z Mountain View pojawiła się informacja o udostępnieniu narzędzia ułatwiającego firmom i instytucjom porzucenie serwera Microsoft Exchange i dołączenie do grona osób korzystających z Google Apps.

Google Apps Migration for Microsoft Exchange, bo tak brzmi pełna nazwa nowego narzędzia, umożliwia użytkownikom usługi firmy Microsoft skopiowanie firmowych wiadomości, kalendarza i kontaktów oraz przeniesienie ich na serwery Google Apps. Google informuje, że cały proces jest stosunkowo prosty i składa się jedynie z czterech kroków. Ponadto, w dowolnym momencie przenoszenia wiadomości, użytkownik może zatrzymać transfer danych i wznowić go w dogodnym dla siebie momencie. Narzędzie współpracuje z Microsoft Exchange 2003 oraz 2007. Do poprawnego działania wymagane jest także posiadanie konta Google Apps Premier Edition lub Education Edition.

NewsImage

Sklep internetowy Amazon wydał darmową aplikację Kindle dla Mac OS X. Program ten umożliwia właścicielom Maków dostęp do zakupionych w Amazonie e-książek. W zeszłym roku pojawiła się natomiast wersja programu dla systemu Windows.

Dzięki Kindle for Mac użytkownik może tworzyć własną bibliotekę elektronicznych książek, segregować je i przeglądać według kilku kategorii: najczęściej czytane, a także według tytułu i według nazwiska autora. Podczas czytania wybranej pozycji możemy za pomocą menu przenieść się do początku książki, obejrzeć okładkę, jak również spis treści. Program automatycznie zapamiętuje miejsce gdzie przerwaliśmy lekturę, dzięki czemu nie musimy się martwić, że po ponownym jego otwarciu będziemy musieli wyszukiwać stronę, na której ostatnio skończyliśmy. Co więcej, aplikacja jest zsynchronizowana z wersją dla pecetów, a także telefonów iPhone i BlackBerry. Możemy więc korzystać z tej samej bazy tytułów na różnych urządzeniach. Do czytanych książek możemy dodawać notatki.

Za pomocą Kindle for Mac użytkownicy komputerów Apple’a mogą skorzystać z ogromnej bazy e-książek w sklepie Amazon. Publikacje zabezpieczone są mechanizmem DRM. Aby skorzystać ze sklepu, należy założyć własne kontro na stronach Amazona. E-booki pobierane są za pośrednictwem przeglądarki internetowej.

Aplikację Kindle można pobrać ze stron naszego vortalu. Jest dostępna zarówno dla komputerów z systemem Mac OS X, jak i Windows.

NewsImage

W minionym roku wydatki na reklamę spadły o 12,3% w porównaniu z 2008 rokiem. Pod wpływem kryzysu finansowego reklamodawcy wydawali mniej pieniędzy. Straciły wszystkie media, prócz Internetu.

Firma Kantar Media opublikowała raport na temat zeszłorocznych wydatków na reklamę w Stanach Zjednoczonych. Najwięcej straciły tradycyjne media - przede wszystkim radio i gazety. Z badań wynika, że w zeszłym roku zyskały dzięki reklamom nawet o 20% mniej pieniędzy niż w 2008 r. Nie najlepiej wypadła też telewizja. W ciągu zeszłego roku wydatki na reklamę w tym medium spadły o prawie 10%. Reklamodawcy nie stracili zaufania jedynie do Internetu. Tutaj wydatki wzrosły o 7,3%. Jednak nawet Internet nie ustrzegł się skutków kryzysu finansowego. Chociaż ogólnie zanotowano wzrost, to w ostatnim kwartale 2009 r. wydatki na reklamę w Sieci spadły o 2,1% w porównaniu z 2008 r.

Największymi gałęziami reklam, podobnie zresztą jak w poprzednich latach, były rynek motoryzacyjny, telekomunikacja i usługi finansowe. Na reklamę samochodów wydano w zeszłym roku prawie 11 mld dolarów, zaś na pozostałe dwie gałęzie - 8,6 i 7,8 mld dolarów.

NewsImage

Zdaniem firmy WatchMouse skracanie linków spowalnia pracę stron internetowych. Pod lupę wzięto takie usługi jak bit.ly, TinyURL czy Goo.gl. Najgorszy w skracaniu linków okazał się Facebook.

Skracanie adresów internetowych to modna od niedawna usługa. Dzięki niej oryginalny, często bardzo długi adres zostaje zmniejszony do zaledwie kilkunastu znaków. W ten sposób unika się błędów, które mogą przydarzyć się podczas kopiowania długich linków. Krótki link do strony przydatny jest również w komunikatorach tekstowych i Twitterze, gdzie nie ma zbyt wiele miejsca na przesyłanie wiadomości.

Nie ma jednak róży bez kolców. Zdaniem analityków skróty adresów mają dwie podstawowe wady: po pierwsze jeśli serwer, który udostępnia usługę jest nieczynny, nie możemy skorzystać z adresu; po drugie korzystanie ze skrótów linków wydłuża czas połączenia. WatchMouse zbadał 14 serwisów oferujących wspomnianą usługę. Najgorzej wypadł fb.me należący do Facebooka, który wydłuża czas połączenia nawet o 2,3 sekundy. Pozostałe serwisy znajdują się mniej więcej w podobnym przedziale. Większość z nich spowalnia połączenia o około 1 sekundę. Najlepiej w badaniach wypadła usługa Google’a - goo.gl, a także youtu.be. Oba serwisy wydłużają czas połączenia ze stroną o około 320 milisekund.

Większość stron oferujących skróty linków ma swoje gorsze dni, kiedy po prostu nie działa. Wtedy osoby, które chcą połączyć się z adresem, który został skrócony, nie mogą tego zrobić. Najgorzej wypada tutaj snurl.com - zdaniem WatchMouse w lutym tego roku strona ta była nieczynna nawet przez 90% czasu. Na kolejnych miejscach znalazły się: tr.im, fb.me, bitly.pro i ow.ly. Najlepiej wypadły natomiast twt.ti i goo.gl, które dostępne były non-stop w ciągu minionego miesiąca.

Z pełną treścią artykułu można zapoznać się w języku angielskim na blogu WatchMouse.

NewsImage

Linuksowa dystrybucja SimplyMEPIS 8.5 zbliża się coraz bardziej do wydania finalnego, właśnie ukazała się trzecia wersja kandydująca.

Wersja RC3 posiada jądro 2.6.32.10. Płytki instalacyjne wykorzystują isolinux dzięki czemu dodano funkcję przeglądania dostępnego sprzętu. Dodano także nowe języki do listy dostępnych przy uruchamianiu systemu z płytki. Wprowadzono także wiele ulepszeń w nardzędziach MEPIS Assistants. Pojawiły się też dwa nowe, konfigurator do ndiswrappera oraz przewodnik dla nowych użytkowników.

Najnowsza, testowa wersja dystrybucji SimplyMEPIS jest dostępna do pobrania z sieci Torrent oraz serwerów FTP.

Źródło: SimplyMEPIS
NewsImage

Od pewnego czasu rosyjska firma ElcomSoft, znana z różnych łamaczy haseł, oferuje oprogramowanie wykorzystujące możliwości nowoczesnych kart graficznych. Ostatnio dodała ona obsługę kart ATI Radeon 5000, dzięki czemu hasła do sieci WiFi oraz backupów iPhone'a oraz iPada mogą być łamane nawet 20 razy szybciej niż za pomocą czterordzeniowych procesorów Intela Core i7-960.

Możliwe stało się to dzięki wykorzystaniu możliwości przetwarzania równoległego jakie dają te karty, szczególnie HD5970. Co ciekawe, tak dobre wyniki można osiągnąć stosując dosyć tanie karty, przynajmniej w stosunku do profesjonalnych rozwiązań NVIDIA Tesla kosztujących 10 000 dolarów. ElcomSoft planuje niedługo przetestować także karty NVIDIA Tesla (S2050/S2070) oraz wykorzystać architekturę Fermi.

Hasła do kopii zapasowych mogą być łamane w przypadku iPhone 2G, 3G i 3GS a także iPod Touch 1-3. W przypadku sieci bezprzewodowych wykonywany jest atak słownikowy na klucz WPA/WPA2.

Źródło: Slashdot
NewsImage

Mozilla opublikowała na swoich serwerach trzecią już wersje alpha przeglądarki internetowej Firefox 3.7.

W wersji Alpha 3 programiści Mozilli udostępnili możliwość renderowania tekstów na stronach internetowych za pomocą bibliotek Direct2D oraz DirectWrite. Obecnie ta opcja nie jest jeszcze domyślnie włączona, ale sposób jej aktywacji poprzez stronę about:config opisał na swoim blogu Bas Schouten - jeden z programistów Fundacji. Podobnie jak w przypadku nowego Internet Explorera, tak i w Firefoksie wykorzystanie mocy kart graficznych przyspiesza renderowanie stron internetowych.

Drugą nowością wprowadzoną w tej wersji jest interfejs funkcji obcych (ang. foreign function interface). Interfejs pozwala na komunikację pomiędzy rozszerzeniami Firefoksa a bibliotekami współdzielonymi (np. Win32 czy weave-crypto) bez potrzeby korzystania z modułu XPCOM. Poprawione zostało również funkcjonowaniem wtyczek Foxit Reader oraz Octoshape. W tym wydaniu programiści Mozilli poprawili również błędy związane ze stabilnością i wydajnością przeglądarki.

Przeglądarkę Mozilla Firefox 3.7 Alpha 3 w wersji dla Windows, Linux oraz Mac OS można pobrać z poziomu naszego vortalu w dziale PROGRAMY -> Internet i Komunikacja -> Przeglądarki stron WWW. Przypominamy, że jest to oprogramowanie w wersji testowej, które może pracować niestabilnie.

NewsImage

Microsoft poinformował na łamach swojego bloga, że połączył możliwości programu WorldWide Telescope z usługą Bing Maps.

Ostra konkurencja między wyszukiwarką Google i Bing sprawia, że Microsoft inwestuje w rozwój swojego produktu sporo sił i środków. Dziś przedstawiciele koncernu ogłosili, że Bing Maps wzbogaciło się o dynamiczny pogląd nieba z dowolnego miejsca na ziemi. Rozszerzenie pozwala na bieżąco śledzić stan nieba w danym rejonie świata, a obserwowany przez nas obraz jest ruchomy i odpowiada temu, co możemy ujrzeć o danej porze w rzeczywistości. Aplikacja ułatwia nam także znalezienie wybranych ciał niebieskich i jest w stanie rozrysowywać znane konstelacje gwiazd. Zaletą generowanego poglądu nieba jest także możliwość wielokrotnego powiększania, czego w normalnych warunkach bez średniej klasy teleskopu byśmy nie osiągnęli.

Rozszerzenie WorldWide Telescope jest jedną z wielu aplikacji, które wzbogacają możliwości Bing Maps. Większość dostępnych dodatków, takich jak Photosynth, wideo-podgląd natężenia ruchu drogowego czy przeglądarka wydarzeń lokalnych jest zrealizowanych w oparciu o technologię Silverlight. W bazie map Bing są obecnie 22 takie dodatki, a Microsoft cały czas pracuje nad kolejnymi.

Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8.0
icon
Gorące tematy
Czy w Ubuntu 10.04...
128 komentarzy

Microsoft ujawnia...
106 komentarzy
Skanery antywirusowe
skaner av
Kategorie programów
Kategorie programów
Kategorie programów