Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

„Co ja zrobiłem (bądź też zrobiłam)...” — Shimeji

Myślę, że czas powrócić do czasów, gdy dodatki na komputer były całkiem modne. Kalkulatory, zegary... Prawda prawdą - u mnie może nie są popularne, dlatego tak piszę. Nadeszła godzina na zmiany, chociaż nie na wszystkich komputerach - nie każdy chce ryzykować własnym bezpieczeństwem komputera. A może jednak warto? No ba, dla testów wszystko, nawet ryzykowanie! I chociaż kiedyś nie było to takie niebezpieczne, teraz jest. Panie i Panowie! Poznajcie słodkie Shimeji!

Yyyy... No dobra, dobra, ale co to jest?

Już pędzę z odpowiedzią na te pytanie! Shimeji to specjalne oprogramowanie komputerowe, dzięki któremu na pulpicie znajdą się chibi postaci z różnych Anime. Wiem, że może się to niektórym kojarzyć źle, ale zaufajcie mi! To nie jest złe ani nic takiego! Autorem maskotki Windows jest Yuki Yamada z Group Finity. Co robi wspomniany charakter? To, na co ma ochotę! Wspina się po ścianach, wchodzi na okienka, co tylko sobie zamarzycie! I rozmnażają się, ale nie w taki sposób, jak to niektórzy mogą pomyśleć. Przez podział komórki (niczym bakterie lub glony) bądź Shimeji znajduje pudełko, z którego wyciąga brata bliźniaka! Fajne, co nie?

Ale należy także pamiętać, by zbytnio nie spawnować ich zbyt dużej ilości, gdyż procesor może być bardzo obciążony. Przy około kilkudziesięciu maskotek już się nie da nic zrobić i trzeba program wyłączyć, żeby móc normalnie korzystać z komputera (przynajmniej u mnie), dlatego według mojej opinii, nie warto uruchamiać Shimeji na słabym komputerze.
Dla tych, którzy się nudzą - niechaj policzą, ile jest Shimeji na ekranie.
  • Hunter x Hunter - Killua Zoldyck
  • Pandora Hearts - Alice Baskerville
  • Bakemonogatari i dalsze sezony - Shinobu Oshino
  • DRRR!! i dalsze sezony - Shizuo Haiwajima
  • Pokémon i dalsze sezony - Pikachu
  • Niemniej jednak fajnie jest patrzeć, co chibi (bo tak nazywają się rysunki, gdzie głowa jest znacznie większa od reszty ciała) robią (szczególnie nudnymi wieczorami), gdyż nieraz potrafią jednemu człowiekowi przywrócić uśmiech na twarzy. A każdy wie, że uśmiech to zdrowie!

    No dobra, zainteresowałaś mnie tym, lecz skąd mam wziąć takie Shimeji?

    Stron jest wiele, ale wirusów także jest sporo. Najlepiej ściągać ze zaufanego źródła, a nie nieznanych dotąd nam wszystkim stron, dlatego polecę od siebie serwis Deviantart.
    W polu wyszukiwania należy wpisać po prostu hasło "shimeji". Można także dodać do końcówki ulubioną postać, np. "shimeji alice". Następnie wchodzimy w obrazek, który najbardziej nam się podoba oraz CZYTAMY komentarze, bo i choć jest to znana i szanowana strona, nieraz znajdą się użytkownicy, którzy będą chcieli tylko zawirusować komputery oraz zdobyć jakieś dane.
    Po upewnieniu się, ściągamy plik za pomocą przycisku z prawej strony (patrz: obraz powyżej), który pokazuje jego typ oraz rozmiar. W moim przypadku jest to .RAR o wielkości 2,2 MB. Następnie musimy go rozpakować za pomocą jakiegoś programu, np. WinRAR, 7-Zip. Warto skopiować pliki do jakiegoś nowego katalogu, by utrzymać porządek na dysku.

    Teraz wystarczy tylko uruchomić aplikację, czyli ikonę z białym ekranem i czarnym ludzikiem Shimeji. 2x kliknięcie wystarczy. A co nam wyskakuje?

    Jestem słabym tłumaczem języka japońskiego, dlatego powiem wprost. Teraz zapewne coś, co zniechęci wielu obecnych tutaj (i czytających, którzy dotarli) do używania Shimeji - potrzebna jest stara wersja oprogramowania Java, oznaczona numerkiem 6 (!). Macie wybór - albo instalujecie i macie gdzieś to, że program jest niebezpieczny, albo po prostu pozostajecie na tym kroku i patrzycie jedynie na obrazki, jak to chibi chodzą na pulpicie. Jednak jeżeli zdecydujecie się na instalację wspomnianego powyżej programu, warto go ściągnąć z tej strony. Warto także dodać, żeby nie instalować na ślepo - warto czytać uważnie wszystko podczas asystenta pobierana, bo można się skuć tak, jak na tym portalu.
    Po instalacji możecie swobodnie korzystać z Shimeji. Ale jeszcze dodatkowo warto sobie przetłumaczyć menu aplikacji, dlatego służę pomocną dłonią, by radość z korzystania chibi była jak największa.
    Oczywiście większości z was będą wyświetlać się kwadraciki, a to z powodu braku znaków japońskich. Ale spokojnie! Wystarczy zapamiętać pozycje oraz ich znaczenie, by korzystać z Shimeji.

    1) Dodaj kolejne (Shimeji).
    2) Podążaj za kursorem.
    3) Zredukuj liczbę do jednego.
    4) Coś tam z IE, zapewne niepotrzebne.
    5) Wyjście.

    Podsumowanie

    Shimeji to fajne słodziaki, które umilą każdemu chwilę przy komputerze, jednak ich wymagania na pamięć oraz rozmnażanie się dyskwalifikują starsze komputery, które zapewne by sobie nie poradziły z większą ilością chibi. Minusem jest także instalacja starego, niewspieranego już pakietu Java SE Development Kit 6. Niemniej jednak polecam, gdyż sprawia ogromną frajdę przy komputerze, ale mogą przeszkadzać w trakcie pracy.

    Dobra, teraz dajemy na Androida!

    Chodzących postaci na ekranie nie brakuje także w Androidzie, jednak większość z nich to aplikacje płatne, zapewne nie warte tyle kasy. Kilka dni temu znalazłam ciekawą aplikację zatytułowaną AniPet (Animation Pet), w której odblokowujemy różne Shimeji, ale z większym wysiłkiem. Teraz rodzi się pytanie - warto wydawać te kilka złoty na jednego czy może stracić trochę czasu, by zyskać wszystkie 36? Odpowiedź jest zapewne prosta.

    Warto na dobry początek wybrać sobie język angielski, a nie koreański. Z prawej strony mamy do wyboru postaci, ustawienia, stronę główną, ale też i dziwne koło. To koło jest tak naprawdę jajkiem, które musimy zbić, jednak nie idzie to tak łatwo - trzeba około 4 minut, by jedno zbić (sprawdzałam, oglądając jeden odcinek pewnego Anime, który trwał 20 minut + zatrzymanie).
    Teraz będzie to, co najważniejsze - wszystkie postaci, jakie można zdobyć. I to nie jest żart - w ciągu kilku godzin przy bolących palcach zdołałam odblokować cały katalog, więc nie przyjdzie niektórym to z trudem. Szczególnie przydatne są tickety, których dokładna liczba 3 pozwala na odblokowanie dowolnej postaci na chybił-trafił.
    Obecne tutaj postaci:
    • Koreańska produkcja - Son Ji Hye (niestety, ale w Google nie znalazłam)
    • Spice And Wolf - Holo
    • Nisekoi - Onodera Kosaki
    • Vocaloid - Hatsune Miku
    • A Certain Magical Index - Misaka Mikoto
    • Bakemonogatari - Oshino Shinobu
    Obecne tutaj postaci:
    • Love Live! - Minami Kotori
    • Sword Art Online - Yuuki Asuna
    • Infinite Stratos - Charlotte Dunois
    • Fate/Stay Night - Iriyasufiru Fon Aintsuberun
    • Love Live! - Yazawa Nico
    • Vocaloid - Kamui Gakupo
    Obecne tutaj postaci:
    • Fairy Tail - Lucy Heartfilia
    • Toradora! - Aisaka Taiga
    • Hunter x Hunter - Killua Zoldyck
    • Love Live! - Nishikino Maki
    • Love Live! - Ayase Eli
    • A Certain Magical Index - Accelerator
    Obecne tutaj postaci:
    • Kamisama Hajimemashita - Tomoe
    • Mekakucity Actors - Ene
    • Gekkan Shoujo Nozaki-kun - Sakura Chiyo
    • Akatsuki no Yona - Yoon
    • Shingeki no Kyojin - Mikasa Ackerman
    • Tokyo Ghoul - Kaneki Ken
    Obecne tutaj postaci:
    • Ansatsu Kyoushitsu - Shiota Nagisa
    • Dungeon Ni Deai O Motomeru - Hestia
    • Nisekoi - Chitoge Kirisaki
    • Ansatsu Kyoushitsu - Karma Akabane
    • Inuyasha - Inuyasha
    • Akatsuki no Yona - Hak
    Obecne tutaj postaci:
    • No Game No Life - Shiro
    • Haiyore! Nyaruko-san - Nyaruko
    • Kuroshitsuji - Ciel Phantomhive
    • Gintama - Kagura
    • Gintama - Gintoki Sakata
    • Pocket Monster XY - Serena

    Maksymalna liczba Shimeji biegających i skaczących na ekranie to trzy. Nie mogą się namnożyć, więc nie spowodują zbytnich ścinek w telefonie, ale u mnie aplikacja powoduje zużycie pamięci RAM oraz przy większej ilości postaci niż jedna - ścinanie się.

    Podsumowanie

    Fajnie, że słodkie chibi można znaleźć także i na telefon, jednak powodują u mnie one ścinki, więc nie za bardzo korzystam z tej aplikacji. Niemniej jednak mogę ją polecić z tego powodu, że jest aktualizowana przez twórców, dodawane są nowe postaci, które można zdobyć za pomocą zbijania jajka. Niestety, ale sam ten proces jest żmudny, jednak pomogą przy tym filmy typu House M.D - oglądanie oraz pykanie na ekranie. Na kanapie położony gdzieś smartfon, jedna ręka zajęta, gdyż uderza paluszkami, druga gdzieś w popcornie, następnie wpychanie sobie na siłę pokarmu do buzi, który zapewne rozsypał się po całym pokoju (jak ja wysypałam w kinie, ludzie po nim chodzili i dosyć śmiesznie oglądało się film, a zapłaciłam za to czapką, gdyż zapomniałam ją wziąć z pomieszczenia, które następnie zamknęli)... Da się? Da się!  

windows oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
wacek   17 #1 31.07.2015 14:47

10 lat temu miałem coś podobnego na swoim PC tylko ,że gubiło ubrania ;)

Autor edytował komentarz.
Amaterasu   9 #2 31.07.2015 14:51

@wacek: No to coś podobnego ;). Uważam, że fajnie Shimeji można zamulić komuś komputer. Szczególnie ten szkolny :)

Autor edytował komentarz.
lordjahu   20 #3 31.07.2015 14:59

Oj włączało się kiedyś coś takiego na informatyce - chyba Gundamami zawaliłem raz ze 2 komputery :P

Amaterasu   9 #4 31.07.2015 16:02

Ja już szykuję mojego nowego pendrive'a do przeprowadzenia ataku na komputery szkolne. Będzie się działo :D.

  #5 31.07.2015 16:50

Zauważam, że coraz gorzej. Pierwszy wpis wylądował na głównej bloga, ten już nie. Wcześniej tematyka była miarę ciekawa, dotyczyła innowacyjnej gry. Teraz przyszła kolej na wtórne gadżety pulpitowe, które znane są od wielu lat. W dodatku nie mają one innego przeznaczenia, ale wyłącznie zamulanie komputera. Mogą być zabawne, ale tylko dla takich osób jak Ty. Nikt z poczuciem humoru nie śmiałby się z czegoś takiego, a sądzę nawet, że czułby lekkie zażenowanie tymi programikami. Tak więc zasłużenie dostałaś zonka w postaci kilku tylko komentarzy i sygnał, żebyś już dała spokój z anime (o którym nie masz nic ciekawego do napisania) i zajęła się inną tematyką. Niestety z Twoim polotem mniemam, że jednak zakończysz przygodę z blogowaniem na DP raz na zawsze. Czego sobie i innym czytelnikom życzę...

Pozdrawiam

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #6 31.07.2015 17:20

Link do Devianart do poprawy ;)

  #7 31.07.2015 18:24

Nie jest potrzebna java 6. Wystarczy uruchomić shimeji.jar. Ja mam najnowszą javę i wspomniana przez ciebie Alice Shimeji działa normalnie.

Vidivarius   14 #8 31.07.2015 20:27

@lordjahu:
"Oj włączało się kiedyś coś takiego na informatyce"
Ech! Jak czytam takie wypowiedzi to uświadamiam sobie jak dawno ja miałem swoje lekcje z informatyki. Pierwsze takie zajęcia jakich doświadczyłem były w szkole średniej, a bawiliśmy się ZX Spectrum - chyba dawno to było :)

Autor edytował komentarz.
funbooster   8 #9 31.07.2015 20:31

@Neukrate: Lepiej nie, bo dostaniesz downgrade do klasy programowo niższej ;)

Amaterasu   9 #10 31.07.2015 20:44

Spokojnie, uświadomiłam teraz sobie, jak te komputery zawalone są wirusami - nie warto ryzykować, skanowałam kiedyś jeden MAM :,). A co do poziomu informatyki w tej szkole - kopiuj, wklej chyba wystarczy, by napisać tekst w Wordzie. Żartowałam, ja tak nie robię. Ale i tak słabo uczą tego przedmiotu, dają zły przykład dzieciom. Zero antywirusa, milion wirusów, aktualizacje wyłączone. Do odważnych świat należy. Jednak szkoda, że dzisiaj mało dziewczyn w moim wieku potrafi zainstalować jakiś program. Serce boli :|

Co do linku - już poprawiam, tylko z telefonu jestem i jest to dość utrudnione.

Autor edytował komentarz.
MaXDemage   18 #11 31.07.2015 20:59

Dziesiątki lat temu - dosłownie dziesiątki - gdy miałem jeszcze xpeki w domu - małe Rei i małe Asuki biegały mi po ekranie. Ach, te piękne stare czasy - oby nigdy nie wróciły ;p

Amaterasu   9 #12 31.07.2015 21:30

yhm: Krytyka się znalazła i cóż zdołam zrobić - niemniej jednak uważam, że nie obchodzi mnie strona główna, tylko po prostu chciałam przedstawić innym to, co od kilku dni używam. Kilka lat temu Shimeji gościło na moim komputerze, jednak szybko znikało, gdyż, tak jak tutaj piszesz, zamula komputery. Wolę napisać taki wpis, niżeli coś, co jest nader popularne i możliwe do znalezienia w wyszukiwarce Google. Teraz trudno jest wykopać jakiś fajny temat, więc opisałam to, co znam. I chociaż to jest Anime, mało o tym piszę na innych stronach. Nie wiem, kim jesteś, jednak uważam, że posiadasz konto - kilka godzin później odpisujesz na moje odpowiedzi. Pozostawię ten temat i powiem jedno - pozdrawiam oraz miłego wieczoru życzę.

Berion   14 #13 31.07.2015 21:48

@Neukrate: To jest straszne. To Simedzi.

@wacek: Jakaś wariacja Kiss? ;]

  #14 31.07.2015 23:15

@Neukrate: A jednak ktoś wrzucił Twój wpis na główną bloga. /o/ Cóż zrobić, trzeba pogodzić się z faktem, że jak dziewczyna pisze (mimo tego, że marnie), trzeba ją promować na siłę.

Nie posiadam tutaj konta i nie będę go miał. Jak chcesz zaprosić mnie do znajomych, możesz to zrobić na Steamie. A jak o coś innego rozchodzi się, to pisz na ogóle. W ogóle jakie to ma znaczenie odnośnie posiadania tutaj konta?

Wyszło trochę ponuro i nazbyt krytykancko. Wiem, że znalezienie zajmującego tematu jest trudne, opisanie go jeszcze trudniejsze. Niemniej jeśli interesujesz się czymś i znasz się, nie powinnaś za bardzo męczyć się nad wpisem. Zwłaszcza, że ostatni tekst popełniłaś ponad miesiąc temu. W komentach też nie udzielasz się często i jakby nie patrzeć - masz wakacje :) Dla chcącego nic trudnego.

Na koniec zostawiłem sobie najlepsze. Nie wiedzieć dlaczego, ale piszesz słowo "anime" z wielkiej literki. Pewnie uważasz, że tak powinno się pisać dlatego, że jest to nazwa własna. Niestety w słowniku PWN jest z małej. Na Wiki, w sekcji "językowej" też jest podobnie. W mało których miejscach zauważyć można z wielkiej. Chyba o czymś nie wiesz...

AntyHaker   18 #15 01.08.2015 00:28

Wygląda słodko, ale chyba jestem już na to za stary xP

Amaterasu   9 #16 01.08.2015 05:24

@yhm (niezalogowany): Nie każdy jest wszechwiedzący, proszę o tym pamiętać :D. Kolejny tekst w zanadrzu, już mam wszystko op(l) anowane w głowie, więc moim skromnym zdaniem nie powinno być jakiegokolwiek problemu. No chyba, że moja wypowiedź Cię nie tyczy interesować - to się mówi trudno *tutaj jeno wzrusza ramionami*. I mam nadzieję, że tym razem lepiej pójdzie, ale nie mogę niczego zagwarantować. A czemu nie ma komentarzy ode mnie - ponieważ nie są to dobreprogramy, lecz dobrywindows10. Myślę, że wypowiadanie się na temat, który nie zwykłam znać, jest nader głupie. Ale coś innego się szykuje...

  #17 01.08.2015 09:10

Właśnie o to chodzi, nie każdy wie wszystko. Ja też nie pretenduję do miana wielce oświeconego. Minimum zachowane powinno jednak być. Tak skrycie to mnie się marzy tekst ściśle techniczny w Twoim wykonaniu :D Jeśli interesujesz się Linuksem (używasz go) i Windoza nie jest dobrym dla Ciebie systemem, przy tym załamujesz łapki nad polską oświatą i jakością nauczania lekcji informatyki, to jestem pewny, że z przyjemnością wielu by taki wpis czytało. A to dlatego, że nie jesteś typową nastolatką i masz coś więcej od nich w głowie. Podsumowując: już nie mogę doczekać się następnego wpisu :)

Uciekłaś od odpowiedzi z tematem konta. Być może niezbyt klarownie napisałem o co mi chodzi. Niestety ja również nie bardzo rozumiem sens Twojego komenta. Napisałaś "Nie wiem, kim jesteś, jednak uważam, że posiadasz konto - kilka godzin później odpisujesz na moje odpowiedzi. Pozostawię ten temat" i na tym poprzestałaś. Jak to kim jestem? Zwykłym trollem na DP. Na pewno nie jestem nikim z administracji tej strony, nie mam również aktywnego konta na DP (chociaż niedawno takie miałem). A odpisuję w taki sposób, w jaki moderacja przepuszcza moje komentarze. Nie mam na to żadnego wpływu. Ty też nie doszukuj się logiki w ich pojawianiu się, bo niechybnie polegniesz. One tutaj żyją własnym rytmem. Tak więc część pojawia się szybciej, inne za to po kilku(nastu) godzinach. Zwłaszcza komentarze na blogach mają długi okres zatwierdzenia. Mam nadzieję, że pomogłem. Jeśli jednak nadal czegoś nie wiesz, to nie mam pytań xD

Miłego dzionka życzę i papatki :)

fiesta   15 #18 01.08.2015 11:14

@Neukrate: "Ja już szykuję mojego nowego pendrive'a do przeprowadzenia ataku na komputery szkolne. Będzie się działo :D."
Na nudę proponuję ściągnięcie spodni i pilnowanie żeby ich nikt nie ukradł :P
Echhh te gimbusy ....

Amaterasu   9 #19 01.08.2015 12:03

@fiesta: Ja pilnowałam mój drewniany kij przed młodszym bratem kolegi, to też się liczy? ;)
Spokojnie, nie myślę tak, jak inni, powiedziałam to tylko dla żartu. Tak, jak napisałam - nie warto ryzykować, bo nie wiadomo, jaki syf znajduje się na tych szkolnych komputerach. Strach w ogóle się tam na coś logować.

Juche   5 #20 01.08.2015 12:07

To ja postawię teraz pytanie za 666 punktów: Czy to czemuś służy? Poza oczywistym faktem zaśmiecania PC? Takimi rzeczami to ja się bawiłem w wieku ok. 10-12 lat, czyli grubo ponad dekadę temu... Wtedy było coś w ten deseń, tyle że z kotami i drugie na podobną modłę z jakimś samochodem jeżdżącym po pulpicie. Nie muszę chyba pisać, że jedno i drugie znudziło mi się po max paru dniach - ot zabawki dla (co najwyżej) gimbazy :P

Update:
Neukrate
Urodziny
8 Październik 2001

-No i chyba wszystko jasne (:

Autor edytował komentarz.
Amaterasu   9 #21 01.08.2015 12:37

@Juche: W tym państwie obowiązuje wolność słowa, więc mogłam opisać to, co chcę. Myślę, że przedstawienie czegoś w sposób kulturalny jest jak najbardziej akceptowalne. Z tego mało co korzystam, bo tak, jak mówisz - zaśmieca komputer i służy jedynie do zabawy "na chwilę". Tu go rzucisz na okno, tu poleci gdzieś hen daleko, na następny dzień się znudzi i wyląduje do kosza. I proszę o to, by nie wytykać mojego wieku, gdyż uważam, że nie ma to nic wspólnego z tym artykułem. Odkopałam tylko to, co kiedyś mnie fascynowało i tyle. Może komuś przypomniałam nazwę "tego czegoś", co chodzi po pulpicie, może komuś pomogłam?

yhm: Miałam opisać instalację Archa dla początkujących, ale nie wiem, czy to zrobię - temat zbytnio oklepany.

  #22 01.08.2015 14:14

@Neukrate: Nawet na DP było kilka razy. Nie daj za długo czekać na kolejny wpis. OK? :)

takiktoś   11 #23 02.08.2015 18:45

A czy czemuś służy Twój komentarz? Poza oczywistym faktem, że na pewno nie jesteś o wiele wiele starszy od autorki wpisu? Bo tylko nieco starszy gimbus potrafi wytykać czyiś wiek jako jedyny argument w swojej tezie.

MacGregor   8 #24 05.08.2015 18:09

Tak sądziłem że fala krytyki na pewno się pojawi. Aż boli mnie to że wszyscy używają wieku autorki jako głównego argumentu mimo że jak jednak z nielicznych na tym portalu umie przekazać swoje myśli w normalny i umiejętny sposób. Co własnie ze względu na jej wiek i w obecnych czasach jest czymś godnym podziwu a nie krytyki.

W kwestii samego wpisu. Nigdy nie przekonałem się do tego typu dodatków ale może kogoś wpis zaciekawi ew. przypomni stare czasy. Nie mniej fakt że komuś nie podobają się takie rzeczy nie jest powodem do krytyki nie popartej żadnym sensownym argumentem.

Nie ukrywam jednak że czekam na kolejne wpisy. Może tym razem o tym o czym sporo wiesz czyli Linux'ie ;)