r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Aplikacje freemium i gry free-to-play pod lupą KE

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Co rusz docierają do nas informacje o tym, że za pośrednictwem aplikacji freemium albo gry free-to-play ktoś mocno nadwyrężył sobie, czy to osobiście, czy z pomocą potomstwa, rachunek karty kredytowej. Problemowi przyglądają się regulatorzy w różnych krajach, w szczególności w Wielkiej Brytanii, a także Komisja Europejska, która na dywanik wezwała deweloperów i dystrybutorów, w tym Google i Apple. Wczoraj i dziś odbywają się posiedzenia w tej sprawie.

Inicjatorem przedsięwzięcia są obrońcy praw konsumentów z Danii, na spotkaniu będą obecni także reprezentanci Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Belgii, Luksemburgu, Litwy oraz członkowie Consumer Protection Cooperation, którzy łączą siły na mocy Regulacji Ochrony Konsumentów z 2004 roku. KE powołuje się na badania firmy Distimo, która stwierdziła, że 80% przychodu ze sprzedaży aplikacji (8 miliardów euro rocznie) pochodzi z zakupów wykonanych z poziomu aplikacji. Co więcej, ponad połowa gier online na europejskim rynku promowana jest jako darmowa, ale kryje dalsze opłaty. Wiceprzewodnicząca KE, Viviane Reding, uważa, że rynek aplikacji w Unii Europejskiej ma ogromny potencjał, ale wprowadzanie klientów w błąd to fatalny model biznesowy. Komisarz Neven Mimica zwraca także uwagę na potrzebę lepszej ochrony dzieci i nastolatków, którzy stanowią lwią część odbiorców takich aplikacji i gier online.

Warto tu zaznaczyć, że z jakiegoś powodu oświadczenie prasowe KE traktuje aplikacje z możliwością dokonania zakupów i gry free-to-play identycznie, pomijając przy tym gry działające w tym modelu na platformy nieco mniej mobilne, jak PC i konsole. Nie jest jasne, czy one również są brane pod uwagę w rozmowach.

r   e   k   l   a   m   a

Komisja wyszczególniła kilka kwestii, które mają zostać rozwiązane. Przede wszystkim, gry promowane jako darmowe wprowadzają klientów w błąd, nie informując o prawdziwych kosztach zabawy. Koszty powinny być czytelnie przedstawione w całej okazałości. Żadne zakupy, opłaty czy też naliczanie opłat abonamentowych nie może być włączone w domyślnych ustawieniach aplikacji. Ponadto, gry nie powinny zawierać elementów wprost przekonujących dzieci, by kupiły przedmioty, bądź nakłaniające dorosłych, aby kupili przedmioty dla dzieci. Obowiązkiem dostawców powinno być umożliwienie klientom kontaktu w sprawie zakupów, na przykład przez specjalny adres e-mail.

Spotkania mają na celu przedyskutowanie powyższe kwestie, a także zaproponowanie rozwiązania. Brytyjscy regulatorzy antymonopolowi opracowali niedawno 8 zasad dotyczących gier i aplikacji freemium i prawdopodobnie ten ruch właśnie przekonał pozostałe kraje członkowskie do działania. Same zasady nie są odkrywcze i raczej przypominają twórcom, posługując się przykładami, że ich produkt musi przestrzegać praw chroniących konsumentów, niż narzucają na nich nowe obowiązki.

Takie postępowanie ma także przeciwników. Przypomnę tu, co mówił o decyzji Federalnej Komisji Handlu w sprawie zakupów w aplikacjach z App Store, jeden z jej członków. Joshua Wright jest zdania, że karanie Apple'a jest bezpodstawne i nie ma dowodów na to, że ktoś faktycznie ucierpiał, bo jego dziecko narobiło zakupów na iPadzie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.