r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple podgryzane przez konkurentów, ale wciąż ma się czym chwalić

Strona główna Aktualności

Sprzęt zdobywa coraz większą popularność, ale wciąż jest sporo do zrobienia — tymi słowami można podsumować wyniki Apple za drugi kwartał 2013 roku fiskalnego. W ciągu minionych trzech miesięcy firma zanotowała 43,6 mld dolarów przychodu (ok. 4,4 mld więcej niż w tym samym okresie w 2012 r.), jednakże zysk wyniósł „zaledwie” 9,5 mld dolarów — o ponad 2 mld mniej niż rok temu. Tym samym marża brutto zjechała o blisko 10 punktów procentowych do poziomu 37,5 proc. Inwestorzy przyjęli te statystyki z rezerwą — mimo chwilowej zwyżki cen akcji po ogłoszeniu raportu, od sierpnia 2012 r. kurs systematycznie spada.

Dwa flagowe produkty firmy — iPhone oraz iPad — przykuły zdecydowanie najwięcej uwagi klientów. Choć koncern sprzedał 37,4 mln smartfonów (nieco ponad 2 mln więcej niż rok temu), czarnym koniem okazały się tablety z jabłkiem na obudowie — tych sprzedano 19,5 mln, czyli aż o 65 proc. więcej. Mniejszą popularnością cieszyły się z kolei Maki, których rozeszło się „nieco poniżej 4 milionów”. Tim Cook, szef Apple, przyznał, że z dzisiejszej perspektywy błędem była zbyt wczesna zapowiedź nowych komputerów z linii iMac. Gdybym mógł cofnąć czas, zrobiłbym to dopiero na początku 2013 roku, bo klienci musieli zbyt długo czekać na dostępność produktu — powiedział. Fakty mówią same za siebie — dopiero na początku marca tego roku firmie udało się zwiększyć dostawy na tyle, by zaspokoić zapotrzebowanie rynku. Do tego czasu dostawy modeli zarówno z wyświetlaczami o przekątnej 21,5 cali, jak i 27 cali, systematycznie się opóźniały, co mogło mieć spory wpływ na ogólną sprzedaż.

Podczas spotkania z inwestorami Cook zapowiedział, że nie może się już doczekać jesieni, gdy zostanie zaprezentowany nowy sprzęt, oprogramowanie i usługi. Według informatorów The Wall Street Journal taśmy produkcyjne mają ruszyć jeszcze w bieżącym kwartale. Nie wiadomo jednak, jak stwierdzenie Cooka wpłynie na przebieg konferencji WWDC, która została zaplanowana na dni 10-14 czerwca 2013 r. Zapytany o nią Cook odparł tylko, że nie chce teraz zdradzać szczegółów. Z oficjalnych informacji wynika jedynie, że podczas spotkania Apple skupi się na przedstawieniu nowych wersji systemów iOS oraz OS X.

r   e   k   l   a   m   a

Choć Cook nie ukrywał, że największym rywalem Apple jest Samsung, nie mogło zabraknąć stwierdzenia, że to właśnie sprzęt z logo nadgryzionego jabłka jest lepszy. Z tego też powodu w najbliższej przyszłości raczej nie powinniśmy spodziewać się phabletów Apple, mimo że Koreańczycy dość intensywnie inwestują w ich rozwój. Cook podkreślił, że choć pewna grupa osób oczekuje od smartfonów coraz większych wyświetlaczy, jego klienci cenią sobie rozdzielczość, odwzorowanie kolorów, jasność ekranu, energooszczędność czy wreszcie przenośność. Wciąż uważam, że iPhone 5 ma najlepszy wyświetlacz na rynku — podsumował, zapowiadając przy tym, że iPhone z większym ekranem nie pojawi się, dopóki będzie to oznaczało konieczność pójścia na kompromis względem „istotnych parametrów”.

Na zakończenie warto wspomnieć o „Decade of iTunes” — przygotowanej z okazji 10-lecia sklepu iTunes Store (przypadającego na 28 kwietnia) stronie, która na interaktywnej osi czasu prezentuje najważniejsze wydarzenia z historii aplikacji. Apple nie ma powodów do wstydu, bo tylko w minionym kwartale sklep wygenerował 4,1 mld przychodu — 2,4 mld ze sprzedaży multimediów i 1,7 mld z handlu aplikacjami, co w sumie daje wzrost o 30 proc. w porównaniu z 2012 r. Koncern chwali się, że co sekundę ze sklepu pobieranych jest ok. 800 aplikacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.