r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple zmieni iTunes na wzór serwisu Lala?

Strona główna Aktualności

Jak donoszą dziennikarze Wall Street Journal powołując się na dobrze poinformowane źródła, przejęcie serwisu Lala przez Apple wiązać się będzie z głębokimi zmianami usługi iTunes. Miałaby się ona stać dostępna z niemal każdej przeglądarki internetowej oraz oferować użytkownikom dużo bardziej liberalne zasady licencjonowania plików.

Lala to serwis, który umożliwia Internautom uzyskanie dostępu utworów muzycznych w cenie od 10 centów do około 1,29 dolara za sztukę. Użytkownicy płacący najniższą stawkę mogą bez ograniczeń pobierać piosenki z serwerów Lala na zasadzie stremingu. Ci, którzy zdecydują się uiścić wyższą opłatę mogą również ściągnąć utwór w formacie MP3. Bardzo prawdopodobne, że część z tych pomysłów zostanie wprowadzone do usługi iTunes już w przyszłym roku. Co więcej, sklep ten stał by się aplikacją dostępną z poziomu przeglądarki internetowej, co umożliwiłoby dostęp do niego użytkownikom, którzy obecnie nie mogą zainstalować aplikacji (np. posiadacze Linuksa). Zdjęłoby to również obowiązek przetrzymywania na dysku twardym całej kolekcji plików, które dostępne byłyby „w chmurze”.

Nowy iTunes oferowałby użytkownikom również nowe metody licencjonowania, które nie byłyby związane z fizycznym posiadaniem pliku czy płyty, a jedynie z prawem dostępu do określonej zawartości. Innymi słowy: klient nie płaciłby dwukrotnie za zakup tej samej piosenki: raz na płycie CD, następnie w formacie MP3. Opłata pobierana byłaby jedynie raz - za możliwość dostępu do ściśle określonego utworu w dowolnej formie.

r   e   k   l   a   m   a

Posunięcie firmy Apple niesie za sobą wiele problemów m.in. natury prawnej. Obecnie bowiem na rynku muzycznym za dystrybucję utworu w danym kraju odpowiada inny podmiot będący właścicielem praw autorskich. Stworzenie jednej zasady na mocy której użytkownicy mogliby pobierać oraz odsłuchiwać utwory muzyczne jest więc niesłychanie trudne do zrealizowania, jeśli nie niemożliwe. Co więcej, pozostaje jeszcze kwestia dostępności do serwisu działającego „w chmurze” (a więc także do posiadanych piosenek) w momencie, gdy użytkownik nie ma dostępu do Sieci.

Pomimo wielu znaków zapytania oraz możliwych problemów, hipotetyczny krok Apple wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Użytkownicy mieliby bowiem dostęp do swoich plików niezależnie od miejsca, w którym by się znajdowali. Wystarczyłoby jedynie odpowiednie urządzenie wyposażone w przeglądarkę internetową. Na ostateczne wnioski przyjdzie nam jednak jeszcze trochę poczekać. Przynajmniej do czasu, gdy firma z Cupertino zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.