Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mity i legendy o komputerach,urządzeniach i systemach - Część Pierwsza

Na początek wstęp.
Nigdy nie pisałem bloga - przynajmniej w tematyce portalu dobreprogramy.pl
Ponieważ jednak mam ochotę dzisiaj troszeczkę popisać, postaram się napisać coś o znanych i mniej znanych mitach i legendach, które można usłyszeć na temat komputerów, systemów operacyjnych, internetu czy nawet drukarek.

Zacznijmy od komputerów i sprzętu.

Legenda o oszczędności energii.

Wiele razy słyszałem o tym jak to spadają koszty utrzymania komputera poprzez pozostawianie go "non-stop" w stanie pracy.
Czyli prościej "jak nie wyłączysz komputera na noc to sprzęt zużyje mniej prądu niż jakbyś miał go ponownie uruchamiać".
Generalnie - nie wiem kto to wymyślił i nie wiem skąd to dziwne przeświadczenie wśród niektórych "znawców" , ale mam nadzieję, że TUTAJ nikt w to nie uwierzy.
W zasadzie argumentem na obalenie tej legendy może być sama logika.
Chyba jest wiadomym, że dopiero sprzęt który jest odłączony od zasilania W OGÓLE nie pobiera prądu.
Analogicznie, jeśli sprzęt jest włączony pobiera energię elektryczną - czy coś tu trzeba tłumaczyć??
Chyba nie...
Ale właściwie jest tu ziarnko prawdy - jeśli zostawimy komputer z którego nie korzystamy powiedzmy przez czas do około 15 minut włączony,prawdopodobnie faktycznie możemy zużyć troszkę mniej energii niż jak byśmy go wyłączyli a następnie ponownie mieli uruchamiać.
Edit:
Inna rzecz,że (tu dzięki za komentarze) użytkownicy tacy jak "nintyfan" czy "TestamenT" wskazują,iż sprawa oszczędności energii w tym micie może się wiązać z przestarzałymi modelami monitorów (CRT) które do włączenia potrzebowały dużo energii - znacznie więcej w każdym bądź razie od czasu w którym wyświetlały obraz,ten fakt mógł wpłynąć na mit ogólnie jako o zestawie komputerowym,bowiem monitor był jego częścią.

Mit "magicznej zworki mocy"

Mało znany mit. W dyskach HDD mamy coś co nazywamy "zworkami".
Legenda głosi, że całkowite pozbawienie dysku zworki przyspieszy jego pracę.

Zworki w dyskach są przydatne do określenia w jakim trybie ma działać HDD.
Jeśli mamy dwa dyski twarde które pracują w jednej maszynie, za pomocą zworek jeden powinniśmy ustawić jako MASTER - pierwszy, zaś ten kolejny jako SLAVE- drugi.

Pozbawienie dysku zworki nie będzie prowadziło do jakiegoś bajkowego przeistoczenia go w demona prędkości i wydajności.
Natomiast może prowadzić do komplikacji, ponieważ bez zworek nie jesteśmy w stanie "powiedzieć komputerowi" który dysk ma traktować bardziej "poważnie" ;)

Mit o dyskietkach i BIOSu aktualizacji

Z tego co zauważyłem bardzo wiele osób propaguje pogląd, że BIOS powinno się aktualizować tylko z dyskietki.
Jeszcze inni, nie mówią o tym, że "powinno się" - ale wręcz o tym, że "inaczej się nie da"

Cóż,to dawne dzieje... Kiedyś nie było innych rozwiązań.
Teraz BIOS można aktualizować z praktycznie każdego nośnika danych czyli Pendrive,CD/DVD,Dysk Przenośny....
... Czy nawet z poziomu Systemu Operacyjnego jak w przypadku producenta płyty głównej GIgabyte który do aktualizacji dostarcza program działający pod Windows'em o dźwięcznej nazwie @Bios .
Zaawansowana wiedza też już dawno przestała być wymogiem do wykonania takiej czynności.
Czasem sprowadza się to do uruchomienia programu,wybrania aktualizacji automatycznej z użyciem internetu i zatwierdzenia zmian.
Zadziwiające, prawda?

Nie będziesz wymiennych nośników danych usuwać manualnie

Czyli kolejny mit o tym, że nie można usuwać wymiennych nośników danych bez użycia funkcji "wysuń" lub "usuń bezpiecznie".
Ten mit, ma w sobie trochę racji bytu, ponieważ generalnie powinno się używać owych funkcji aby uniknąć na przykład utraty danych lub uszkodzenia sprzętu.
Jednak czasami owe funkcje zwyczajnie nie dają sobie rady ze sprzętem.
Wówczas,jeżeli jesteśmy pewni,że na naszym urządzeniu nie są wykonywane żadne operacje, na przykład defragmentacja,przenoszenie plików,formatowanie i inne podobne wówczas możemy się pokusić o wyciągnięcie nośnika podłączonego do USB "z buta" a właściwie to z gniazda USB ręką...

Żywotność baterii w laptopie

Schemat eksploatacji baterii w laptopach który powstał w oparciu o użycie baterii niklowo-kadmowych utrzymuje się do dnia dzisiejszego. A zakłada on,że baterii nie wolno "doładowywać" - powinno się ją rozładować do końca a następnie naładować do pełna.
Cóż, w bateriach niklowo-kadmowych jest to znaczące.

Jednak w nowych bateriach litowo-jonowych i litowo-polimerowych nie ma to znaczącego wpływu na wydajność czy żywotność.
Właściwie nowe baterie są bardziej wrażliwe na temperaturę i pracę podczas podłączonego kabla zasilania, najbardziej spadek wydajności możemy odczuć kiedy naładujemy taką baterię a potem nie będziemy jej używać przez długi czas lub narazimy ją na podwyższoną temperaturę np. podczas pracy na laptopie właśnie z bez przerwy podpiętym zasilaczem.
Zacytujemy tu (niestety już Świętej Pamięci) dziennikarza i publicystę komputerowego Ryszarda Sobkowskiego:
"Naładowany, nieużywany, z czasem traci nie tylko zgromadzony w nim ładunek, ale także pojemność. Jak szybko? To zależy od dwóch czynników – od temperatury i od poziomu naładowania. Im bardziej naładowany akumulator, tym szybciej się starzeje! "Link do artykułuSzkoda,że już go nie ma z nami.

Magiczna gwarancja drukarki

Legenda głosi, że jeżeli używasz nieoryginalnego pojemnika z tuszem - automatycznie tracisz gwarancję...

Szczerze nie wiem jak jest ze wszystkimi markami i modelami drukarek, jednak sprawdziłem że w większości przypadków zapis mówi o utracie gwarancji jedynie w przypadku gdy nieoryginalny pojemnik z tuszem jest POWODEM AWARII
Czyli można powiedzieć, że skoro masz już gwarancję przeczytaj jej warunki dokładnie.

To koniec części pierwszej na temat mitów oraz legend związanych ze sprzętem.
Proszę o komentarze,opinie i krytykę, pod warunkiem, że te będą na pewnym poziomie.
Jeśli macie jakieś sugestie - możecie je umieścić w komentarzu. Czekam również na Wasze zdanie na temat tego,czy powinienem dodać wpis o mitach i legendach związanych z Systemami Operacyjnymi, zabezpieczeniami oraz użytkowaniem internetu.
Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za cierpliwe dotrwanie do końca oraz życzę miłego użytkowania portalu dobreprogramy.pl 

Komentarze

0 nowych
nintyfan   10 #1 11.04.2011 19:35

Pierwszy mit pewnie wziął się z monitorów CRT, które na rozruch potrzebowały mnóstwo mocy. Właśnie z tego powodu w monitorach wprowadzono różne tryby pracy. Obecnie mamy monitory LCD.

nintyfan   10 #2 11.04.2011 19:38

Chwileczkę? Mam baterię litowo-jonową. Mój laptop jest cały czas podłączony do zasilania. Czy powinienem go od czasu do czasu odłączyć?

nintyfan   10 #3 11.04.2011 19:40

Mit dotyczący drukarek.
Firma HP stosowała mechanizmy DRM zabezpieczające przed użyciem pojemników z tuszem innych producentów. Jeden gościu, który chciał się podzielić informacjami, iż ludzie nie muszą używać oryginalnych pojemników miał wizytę panów z FBI.
W takim razie w legendzie jest ziarnko prawdy.

Arkadiuszzz   5 #4 11.04.2011 20:03

@nintyfan
Co do laptopa - tak. Możesz poszukać w tym wpisie linka do artykułu. Jest "na pomarańczowo"

  #5 11.04.2011 21:42

Całkiem ciekawa sprawa. Czekam na więcej.

TestamenT   11 #6 12.04.2011 10:57

Z racji tego że laptop używam jako komputer stacjonarny to baterie traktuje jak swoistego rodzaju zasilacza awaryjny UPS. Więc jest podłączona przez cały czas.

Więc jej żywotność ma dla mnie małe znaczenie aczkolwiek zauważyłem że w starym laptopie bateria krócej już trzyma.
Nie jest jakaś duża strata rzędu 60 minut ale laptop ma z jakieś 5 lata.
A baterie nie żyją wiecznie.

Co do oszczędzania energii to urządzenia pobierają więcej prądu przy rozruch. Ale nie aż tyle żeby opłacało się trzymać je włączone czy też na czuwaniu przez cały czas.

I jak wspomniał @nintyfan odnośnie monitorów CRT. To faktycznie pobierają sporo prądu przy rozruch a im starsze modele tym więcej. Pamiętam jak mój stary 15 calowy monitor w czasie włączania można było zauważyć jak światło przygasa :)

Dobry wpis czekam na więcej.

n33trox   6 #7 12.04.2011 12:46

Dobry wpis, czekam na kolejny :)

Co do aktualizacji BIOSu, niby producenci często udostępniają Windowsowe oprogramowanie do tego celu, ale trzeba pamiętać o tym, że nie jest to najrozsądniejszy wybór. Paru moich znajomych uszkodziło BIOS używając tego typu oprogramowania, ponieważ wystarczy, że się taki programik zawiesi i po płycie. Jeśli płyta ma wbudowaną opcję odzyskiwania to pół biedy - inna sprawa, że ta opcja często wówczas nie działa XD

Tak więc update BIOSu z dowolnego nośnika - jak najbardziej, ale nie pod Windowsem. Często w BIOSie jest oprogramowanie do tego celu - wystarczy podpiąć pendrive'a i się zrobi, a jak nie, to awdflash/amiflash. Najbezpieczniej nie robić tego pod żadnym systemem operacyjnym.

Jaahquubel_   12 #8 12.04.2011 13:31

Bardzo dobry wpis. Czekam na kolejny. :D

Sam się zbieram z czymś trochę podobnym, ale jednak na tyle różnym, że możemy obaj spokojnie pisać.

januszek   18 #9 12.04.2011 14:17

ad 1) o oszczędności energii

Prawdopodobnie piszesz o prostej sprawie, która wiąże się z tym, że dla wielu odbiorników prądu pobór mocy w trakcie rozruchu jest większy niż w określonym czasie w trakcie stałej. Ot np świetlówki w kuchni - lepiej jest je włączyć i zostawić na kilka godzin niż włączać i wyłączać w tym samym czasie kilkadziesiąt razy.

ad 2) o zworce

Prawdopodobnie chodzi o zworkę trybu pracy 1,5Gb/s - tyle, że to pewna zaszłość z początków SATA.

ad 3) A co to jest dyskietka?

ad 4) U wysuwaniu nośnika

Tu znowu ktoś nie zrozumiał, że chodzi o to aby nie odłączać urządzenia w czasie jego pracy.

ad 5) bateria w laptopie

Nie do końca jest jak napisałeś - faktycznie jest tak, że ogniwach litowo-jonowych i litowo-polimerowych efekt pamięci *w ogniwach* nie jest taki istotny jak to wcześniej bywało. Mamy tu do czynienia z innym problemem bo jak rozbierzesz baterię na składniki zobaczysz, że w środku, oprócz ogniw jest jeszcze całkiem dużo elektroniki. W dużym skrócie – zadaniem tej elektroniki jest nauczyć się charakterystyki ogniw i przewidzieć stan ogniw. Jeśli programiści zaszyli tam informacje, że bateria wytrzymuje X cykli to po tylu cyklach laptop zacznie informować o potrzebie wymiany baterii na nową mimo tego, że ogniwa chemiczne będą jeszcze sprawne. Dlatego pewne, wypracowane wcześniej, na poprzedniej generacji ogniw, zwyczaje sprawdzą się i tu.

ad 6) zamiennik tuszu a gwarancja

Problem jest tu prawny a nie stricte techniczny bo chodzi o to, że w praktycznie każdej umowie gwarancyjnej znajdziesz zapis, że użytkowanie objętego gwarancją sprzętu nie zgodnie z instrukcją obsługi oznacza utratę gwarancji. Pokaż mi teraz instrukcję obsługi drukarki, w której zaleca się, albo chociaż dopuszcza stosowanie zamienników :)

juh   4 #10 12.04.2011 14:48

Fajny wpis ale z tym wpisem "Nie będziesz wymiennych nośników danych usuwać manualnie" się nie do końca zgodzę. Ci co mają dyski zewnętrzne WD będą wiedzieć o czym mówię.

Otóż usuwanie bezpieczne w Windows powoduje tylko zaparkowanie głowicy lecz talerze obracają się cały czas. Dodatkowo zaparkowanie głowicy powoduje wzrost o 1 pkt. wartości Unsafe Shutdown Count co jest równoznaczne z tym że dysk został wyłączony tak samo jakby brakło napięcia.

Dla tego WD ma swoje oprogramowanie SmartWare które powoduje "prawdziwe" bezpieczne wyłączenie dysku - zaparkowanie głowicy i zaprzestanie obracania się talerzy.

Tyle z mojej strony. Poza tym wpis bardzo ciekawy.

Arkadiuszzz   5 #11 12.04.2011 19:27

Dziękuję za komentarze ;) teraz przygotowuje wpis o systemach i związanych z nimi mitami oraz zabezpieczeniach ;) miło by było się dostać na zlot;) He he...
Oczywiście piszę głównie dlatego,że faktycznie mam ochotę się trochę po produkować...

Jaahquubel_   12 #12 12.04.2011 19:53

@Arkadiuszzz
To jeszcze powiedz, że nagrody nie przyjmiesz, a na zlot nie przyjedziesz. ;P

A tak serio, to wpisy robione pod nagrodę nie trafiają na główną. Takie wpisy rażą w oczy i nie są ciekawe. A Twój jest bardzo ciekawy.

Arkadiuszzz   5 #13 12.04.2011 19:57

@Jaahquubel_
Bo nie jest robiony pod nagrodę ;) Od dawna jakoś mi było dziwnie patrząc na puste pole w moim blogu.
Po prostu to dodatkowa motywacja,żeby poświęcić trochę czasu,bo w końcu od dawna jestem użytkownikiem DP ,zawsze czytałem artykuły,fora,blogi i jakoś tak w sumie niezręcznie mi,że właściwie niezbyt wiele tu po sobie pozostawiłem.. Dzięki za komentarz ;)

  #14 13.04.2011 11:20

ad 1) Ja tam swojego laptopa zawsze wyłączam, gdy kładę się spać albo muszę wyjść na dłużej, niż godzinę, z domu. Chyba, że coś ściągam w tym czasie...

ad 4) Osobiście wolę kliknąć w "bezpieczne usuwanie sprzętu" (Windows) lub wpisać "umount /media/pendrive/" (Ubuntu), niż "na chama" wyciągać. Kwestia nawyku.

ad 5) Laptop służy u mnie za maszynę stacjonarną, więc pracuje niemal cały czas podłączony do sieci. Bateria to dla mnie zasilanie awaryjne - gdy muszę laptopa tymczasowo odłączyć (np. by przenieść do pokoju z drukarką), albo gdy prąd wyłączą, dając mi czas na zapisanie plików i wyłączenie systemu. Ale fakt faktem, mógłby się trochę mniej grzać...

Xelosu   4 #15 14.04.2011 00:32

1)
Gdyby chodziło o tryb "wstrzymania" to może i byłoby w tym nieco prawdy.
2)
"(..)ponieważ bez zworek nie jesteśmy w stanie "powiedzieć komputerowi" który dysk ma traktować bardziej "poważnie" ;)"
To jest nie do końca prawda. W takim przypadku decyduje kolejność.
4)
Tu już koledzy zwrócili uwagę. Znam przypadki, w których takie "wyciągnięcie" urządzenia w niewłaściwym momencie spowodowało uszkodzenie zapisywanych plików.
5)
Pracowanie na laptopie na zasilaniu sieciowym z podpiętą baterią, skraca żywotność tej baterii.
6)
"Legenda głosi, że jeżeli używasz nieoryginalnego pojemnika z tuszem - automatycznie tracisz gwarancję..."
To nie żaden mit, tylko nieprecyzyjne stwierdzenie.
W instrukcji użytkowania pisze, żeby używać wyłącznie oryginalnych produktów danej firmy.
A w gwarancji czytamy:
"Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych oraz innych wynikających z niewłaściwego użytkowania lub zdarzeń losowych takich jak zalanie, pożar czy przepięcie w sieci elektrycznej. "
Jest to przypadek niewłaściwego użytkowania.

Jest jednak jedno ale. Dotyczy to TYLKO uszkodzeń wywołanych lub związanych z zamiennikiem. Jeśli padnie nam np. wyświetlacz to serwis nie może odmówić nam jego naprawy w ramach gwarancji.

Arkadiuszzz   5 #16 14.04.2011 03:56

@Xelosu
Sens Twoich komentarzy jest nikły za każdym razem gdy je czytam. Może dlatego, że tak na serio nic nie wnoszą.
Albo się do czegoś przyczepisz albo wypunktujesz adnotacja po adnotacji to gdzie znajdziesz cokolwiek a nawet to gdzie właściwie niemal cytujesz to samo co dawno jest napisane.
Żenujące zachowanie bo to trochę tak jakbyś sugerował mi, że zupełnie nic nie napisałem dobrze.
Na ogół przyjmuję komentarze krytyczne.Zresztą można się zorientować.
Jednak Twoje na ogół są poniżej linii gruntu - nie wiadomo jaki jest ich cel,
nie wiadomo jaki jest ich wydźwięk a czasem nie wiadomo o co dokładnie Ci chodzi w Twojej wypowiedzi.
Nie wiem, kompleksy jakieś masz ?

Xelosu   4 #17 14.04.2011 22:48

A jak się określa osobę, która w dyskusji odwołuje się do ataku personalnego zamiast do argumentów?

Tworzysz cykl o obalaniu mitów, w którym to sam kolejne mity tworzysz. Jak sam przyznajesz nie tylko ja wytykam Ci te błędy, inni też. Właściwie w pokaźnej części twoje posty zastępują jedne mity twoimi własnymi.

Komentarze nie są po to, aby wnosić coś nowego, tylko służą wyrażaniu opinii. Nie wiem czemu akurat moja persona tak bardzo Cię zaniepokoiła, że aż musiałeś przeglądać mój profil. Jak dla mnie, to to jest bardziej objaw kompleksów niż pisanie komentarzy.

Kolejnym objawem może być twoje odczucie odnośnie negatywności mojego wpisu. Nie użyłem w nim ANI JEDNEGO słowa skierowanego w stronę autora w szczególności przymiotnika o zabarwieniu negatywnym. Więc nie wiem skąd przekonanie o jego "negatywności". Wymieniłem w punktach z czym się nie zgadzam i napisałem dlaczego. Nie zawarłem nawet (w poprzednim poście) oceny twojego wpisu, a tym bardziej twojej osoby. Cała "negatywność" mojego komentarza zaczyna się i kończy w twojej głowie.

  #18 12.01.2013 03:48

Przepraszam najmocniej, ale nie ma czegoś takiego jak "w każdy bądź razie". Albo używasz "w każdym razie", albo "bądź co bądź". "W każdym bądź razie" to prawie jak masło maślano-maślane wyprodukowane z masła, które służy do ubijania masła.

MrBeckham666   18 #19 03.08.2014 22:08

wpis raczej dla tych mniej obeznanych szczerze mówiąc i wiekszości tych mitów nigdy nie słyszałem.