r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Australia ocenzuruje YouTube?

Strona główna Aktualności

Wczoraj informowaliśmy o zakazie korzystania z poczty Gmail jaki wprowadziły irańskie władze. Możliwe, że coś podobnego będzie miało miejsce także w Australii. Tamtejszemu rządowi nie podoba się YouTube.

Nad ograniczeniem praw do korzystania z serwisu z filmami wideo pracuje już rząd Silvio Berlusconiego, o czym pisaliśmy już jakiś czas temu. Teraz okazuje się, że również Australijczycy mają problem z YouTube. Minister Stephen Conroy odpowiedzialny za wprowadzenie szerokopasmowego Internetu udzielił interesującego wywiadu australijskiej telewizji. Mowa była o nowej technologii, która ma filtrować nieodpowiednie treści dostępne w sieci.

Minister stwierdził między innymi, że technologia, która będzie wprowadzona w tym kraju nie obsługuje tak wielkich serwisów jak YouTube. Australijski rząd nie ma takich środków, żeby zajmować się blokowaniem pojedynczych filmów wideo, które zawierają nieodpowiednie treści. Najlepiej więc jeśli Google sam ocenzuruje serwis. Jeśli nie, to YouTube nie będzie w ogóle dostępny w Australii. Conroy dodał, że Google obecnie filtruje wielkie ilości materiałów dla chińskiego rządu, a także władz Tajlandii, nie powinno być więc żadnego problemu.

r   e   k   l   a   m   a

Australijskiemu ministrowi jakoś nie przyszło do głowy, że powoływanie się na Chiny w rozmowie o filtrowaniu materiałów w sieci to chyba nie najlepszy pomysł. A może Conroy chciałby wprowadzić w swoim kraju podobną cenzurę Internetu?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.