r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Betatest StarCraft II

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Istnieją firmy, które zna każdy miłośnik elektronicznej rozrywki, niezależnie od tego czy siedzi po nocach zgarbiony przed monitorem i niszczy kolejną klawiaturę, czy też leży wygodnie na sofie z padem w dłoniach. Do takich instytucji na pewno zalicza się Blizzard Entertainment - bo czy jest ktoś, kto nigdy nie grał w któregokolwiek Warcrafta lub Diablo? Nawet jeśli, to na pewno miał do czynienia, bądź słyszał o World of Warcraft, już swojego rodzaju fenomenie kulturowo-socjologicznym. Większość produktów firmy ma rzesze oddanych fanów na świecie, a zapowiedzi nowych projektów spotykają się ze skrajną euforią ze strony graczy i mediów - nawet gdy wszyscy muszą czekać lata na finalną wersję. StarCrafta II wreszcie niedawno ruszyły testy beta...

Twórcy z Blizzarda nigdy się nie spieszą, a na pytanie o termin premiery odpowiadają tradycyjnie „kiedy będzie gotowe”. Zwyczajem jest niemniej ogłoszenie przez nich w końcowym etapie prac nad tytułem zamkniętych testów. Wtedy dopiero rozpoczyna się szał - wszyscy zainteresowani mocno pragną zostać „królikami doświadczalnymi”, a i często uciekają się do dosyć desperackich akcji, by ten cel osiągnąć. Przy okazji StarCrafta II szaleństwo osiągnęło swoje apogeum, kiedy jeden z fanów kupił w pewnym popularnym serwisie aukcyjnym klucz dostępu, płacąc za niego całkiem ładną sumkę dwustu dolarów. Z całego zamieszania wynika jedno - król strategii czasu rzeczywistego powraca. Na pewno "z marszu" zdobędzie ogromną popularność, a i nie mam już teraz wątpliwości, że powtórzy sukces poprzednika, stając się przy tym łakomym kąskiem dla miłośników gatunku. Czyżby nowy koreański sport narodowy? Całkiem możliwe.

W becie gry jedyną dostępną opcją jest tryb wieloosobowy, co ma na celu oczywiście odpowiednie zrównoważenie ras czy jednostek (ciągle wpadają kolejne łatki) oraz sprawdzenie „w praniu” nowej wersji usługi battle.net, która w założeniach ma sprawnie obsługiwać dopasowywanie meczów i osiągnięcia, ułatwiać błyskawiczne wskoczenie do meczyku z przyjaciółmi, jak też być swojego rodzaju siecią społecznościową. Funkcjonalności te (świetnie przemyślane swoją drogą) to integralna część StarCrafta II, zaś dostęp do każdej z nich będzie można uzyskać z poziomu menu głównego. Cóż, z pewnością jest to ten element produkcji, który jest zdecydowanie współczesny, gdyż cała reszta to już powrót znanych klimatów. Bo o ile niektórzy deweloperzy starają się wprowadzać nowości do sprawdzonej już formuły – ot, chociażby Relic w seriach Dawn of War oraz Company of Heroes, czy dajmy na to EA ze swoim Command & Conquer 4, tak Blizzard postanowił zrobić rzecz zupełnie odwrotną. Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet Warcraft III jest w pewnych aspektach bardziej nowoczesny.

r   e   k   l   a   m   a
1 2 3 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.