r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Bing Now, czyli eksperymentalne wyszukiwanie miejsc z odpowiednią atmosferą

Strona główna Aktualności

Qi Lu, szef działu usług online Microsoftu, podczas TechForum zaprezentował swoją wizję Binga jako platformy przetwarzającej sygnały z różnych źródeł, w tym osobistego odbiornika GPS i różnych sensorów. Wtedy jeszcze nie było dokładnie wiadomo, co może mieć na myśli, ale może chodzić o więcej projektów w rodzaju Bing Now. Nazwa sugeruje, że byłby to odpowiednik Google Now, ale nie do końca o to chodzi.

Smartfony potrafią już znaleźć nam restaurację, zarezerwować stolik i doprowadzić nas tam. Aplikacja zademonstrowana w zeszłym tygodniu przez Microsoft pod roboczą nazwą Bing Now idzie krok dalej i informuje, jaka panuje tam atmosfera — czy jest tłoczno, głośno i jaka właśnie gra muzyka — na podstawie informacji zebranych przez smartfony obecnych tam właśnie osób. Aplikacja mogłaby nawet rozpoznać, jaki właśnie utwór jest odtwarzany.

Dimitrios Lymberopoulos z Microsoft Research wyjaśnił, że za każdym razem, kiedy użytkownik „melduje się” na Facebooku, Foursquarze, Yelpie czy podobnym serwisie, jego urządzenie może zebrać króciutką próbkę dźwiękową tego, co dzieje się dookoła. Smartfon może ją przetworzyć i wysłać informacje do Binga, a tam algorytmy opracowane przez pracowników Microsoftu mogą ocenić atmosferę w lokalu. Jeśli uda się zebrać dostatecznie dużo próbek, być może Bing będzie w stanie przedstawić wiarygodny opis lokalu, bo jak często można zauważyć, informacje na ich stronach nie zawsze mają coś wspólnego z tym, co tam można zastać. Bing Now może pochwalić się też całkiem niezłą, 80% skutecznością, w odróżnianiu głośnej muzyki od gwaru w 150 testowanych lokalach w Seattle.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście nie tylko Microsoft pracuje nad takim rozwiązaniem. Na razie jest to tylko eksperyment, ale jeśli kiedykolwiek dojdzie do wdrożenia tego rozwiązania, będzie to ciekawa i nie przez wszystkich mile widziana promocja dla mobilnego Binga. Google Now, póki co, skupia się raczej na czasie dojazdu do wyznaczonego miejsca biorąc pod uwagę warunki na drodze.

A skoro już mowa o nietypowym wykorzystaniu danych zbieranych przez smartfony, firma Cumulonimbus pracuje nad dostarczaniem informacji o pogodzie na podstawie odczytów z czujników ciśnienia smartfonów, co można zobaczyć na tej stronie.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.