
tryb laptopa i gry, skaner podatności, możliwość uruchamiania skanowania i aktualizacji na innych komputerach za pomocą twojego peceta
niepoprawne spolszczenie, błędy w działaniu, częste błędy krytyczne, długa aktualizacja
Posiadam BitDefendera od portalu dobreprogramy z okazji ósmych urodzin. Już podczas instalacji natykamy na błędy w spolszczeniu. Instalacja na szczęście przebiega bezproblemowo. Od razu program należy uaktualnić. Podczas aktualizacji musimy mieć cierpliwość, bo trwa to „trochę”. Po niej musimy ponownie uruchomić komputer.
Pierwsza próba
Uruchamiam przeglądarkę Firefox i od razu widzimy filtr antyphishing. W programie pocztowym Thunderbird zauważamy filtr antyspamowy. W innych programach pocztowych:; Outlook 2003, 2007, 2010; Outlook Express; Microsoft Windows Mail również możemy skorzystać z tej funkcji. Narzuca nam się brak filtra dla większości programów pocztowych np. The Bat, IncrediMail, DreamMail, i.scribe. Dla przeglądarek Google Chrome i Opery, nie miał chęci producent, aby stworzyć filtr antyphishing.
Skanowanie i aktualizacja
Nadszedł czas na przeskanowanie komputera. Zanim to zrobimy, musimy oczywiście uaktualnić bazę wirusów. Tu producent poległ. Samo łączenie się z serwerem trwa ok. 40 sekund i do tego czasu musimy doliczyć ściąganie plików. Podczas gdy COMODO tą czynność całą wykonuje w ok. 15 sek. Gdy już dojdziemy do końca, musimy przeskanować. Mamy do wyboru: pełne, głębokie, szybkie i niestandardowe. Wybieramy np. głębokie. W czasie skanowania musimy mieć niebiańską cierpliwość, bo trwa to bardzo długo. Mój dysk, który ma zapełnione 60 GB, BitDefender skanuje w ok. 5 godzin. Dla porównania Malwarebytes potrzebuje tylko 1,5 godziny. Nie wiem czy to wina mojego systemu (vista 32-bit), że w czasie skanowania, jak będziemy chcieli zatrzymać, to skaner się wyłącza i włącza i tak długo, aż np. nie włączymy trybu gry. Program po prostu nie potrafi wyłączyć swojego skanera, który jest zasobo-„żerny”. Wracając do trybu gry, jest to ciekawa funkcja dostępna w większości „profesjonalnych” pakietach IS. Tylko, że jak włączymy ten tryb i się zapomnimy go wyłączyć, to jesteśmy pozbawieni aktualizacji. Jest na to rada. W interfejsie średnim: BitDefender -> Zabezpieczenia -> Stan aktualizacji -> Ustawienia -> i odhaczamy „Do not update automatically if Game Mode is on”
Czy to, aby nie wersja BETA?
Korzystając z tego programu, zastanawiam się czy to, aby nie wersja beta. Program podaje sprzeczne informacje np., że tryb gry jest wyłączony i włączony za razem. Producentowi, chyba nie zależy na polskich użytkownikach, bo wydaje wersją niedopracowaną, niespolszczoną.
Firewall i wykrywanie
Firewall działa bez zarzutu. Jest on dobrze skonfigurowany, więc nie powinniśmy mieć problemów z działaniem sieci. Co do wykrywalności wirusów to nie testowałem tego. BitDefender nie ma problemów z fałszywymi alarmami. Za każdym razem, gdy podpinam pendrive pyta się czy przeskanować. Oczywiście można te komunikaty wyłączyć.
Posumowanie
BitDefender to dobry antywirus i pakiet zabezpieczający. Mieszane uczucia wywołuje u mnie niedbałość producenta o polską wersję i błędy w działaniu. Proces aktualizacji trwa zbyt długo, a skanowanie nie działa zbyt poprawnie. Na rekompensatę mamy tryb laptopa i gry oraz kontrolę rodzicielską, ale i tak to nie jest w pełni zabezpieczający pakiet IS. Oto oceny, jakie bym dał:
Skaner 7/10 (mniejsza ocena za błędy w skanowaniu na żądanie)
Firewall 9/10 (ogólnie dobry)
Antyphishing 5/10 (nie działa z Chrome i Operą)
Antyspam 6/10 (nie działa z The Bat, IncrediMail i innymi)
Aktualizacja 7/10 (długie łączenie się z serwerem)