r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Bitcoiny nie tylko dla hakerów. Polska giełda w legalistycznej erze kryptowalut

Strona główna AktualnościBIZNES

Największa polska giełda bitcoinowa Bitcurex chce ułatwić dostęp do kryptograficznych walut także dla tych, którzy z klimatami serialu Mr Robot nie chcą mieć nic wspólnego. Bezpieczeństwo, zgodność z wymogami prawa i wygoda dostępu, zarówno dla inwestorów, jak i tych, którzy bitcoiny chcą wykorzystać po prostu do płacenia za legalne towary i usługi w Internecie. Z tego też powodu Bitcurex obrasta w struktury charakterystyczne dla bardziej klasycznych instytucji finansowych.

Tych, którzy obawiają się, że korzystanie z bitcoinów oznacza wplątanie się w jakieś szemrane interesy, uspokoić ma dział Compliance polskiej giełdy. Jego zadaniem jest dostosowanie procedur biznesowych do standardów właściwych dla podmiotów działających w sektorze finansowym. Nadzór działu Compliance zapobiec ma praniu brudnych pieniędzy, finansowaniu terroryzmu, wykorzystaniu informacji poufnych i konfliktowi interesów. Pomoże również w ocenie ryzyka klienta i ochronie danych osobowych.

Skoro już o ochronie danych osobowych mowa, to zajmuje się nim w Bitcureksie powołany bezpośrednio do tego celu Administrator Bezpieczeństwa Informacji (ABI), który odpowiada za wdrażanie i przestrzeganie kwestii organizacyjnych, prawnych i technicznych, które zapewnią ochronę przetwarzanych danych osobowych – i wykorzystanie jedynie tych danych, które niezbędne są w danego typu operacjach.

r   e   k   l   a   m   a

Wygoda a bezpieczeństwo: każdy wie, na czym mu zależy

Bezpieczeństwo, prywatność i działanie w ramach prawa to jedno, ale dla sporej grupy osób zainteresowanych bitcoinami znacznie większym problemem jest wygoda. Jak informuje Bitcurex, i w tej kwestii wiele się poprawiło. Przede wszystkim aby uruchomić konto zweryfikowane, niezbędne do przeprowadzania transakcji na większą skalę, nie trzeba będzie nigdzie wysyłać dokumentów. Wystarczy umówić się z działem obsługi klienta na weryfikację przez Skype, w dogodnym dla siebie terminie, i pokazać w trakcie rozmowy twarz i dokument tożsamości ze zdjęcie. Zweryfikowany użytkownik może handlować walutami bez limitów i wypłacać gotówkę z bankomatów.

Ułatwiono też wpłacanie złotych i euro na swoje konto na giełdzie, dodając do listy obsługiwanych metod transferu pieniędzy szybkie płatności poprzez niemiecki system Sofort Banking, działający we wszystkich polskich bankach. Trzeba jednak pamiętać, że choć jest to metoda wygodna i wspierana przez rosnącą liczbę serwisów internetowych (m.in. Pyszne.pl i Poczta Kwiatowa), to zarazem budząca kontrowersje. Udostępniamy tu bowiem firmie trzeciej swoje dane logowania do konta. Sofort zapewnia oczywiście o bezpieczeństwie swojego rozwiązania, ale ale polska Komisja Nadzoru Finansowego uważa co innego, w swoich rekomendacjach informując, że dane logowania do rachunku nie mogą być udostępniane podmiotom trzecim.

Niepodlegająca KNF, a zarejestrowana w Monachium firma zwraca jednak uwagę na to, że niemieckie banki zaakceptowały jej metodę płatności, wszystkie operacje finansowe są ubezpieczone, a bezpieczeństwo infrastruktury informatycznej wykorzystywanej w transakcjach metodą Sofort gwarantowane certyfikatem „Atestowany system płatności” Niemieckiego Stowarzyszenia Nadzoru Technicznego TÜV Saarland. Z informacji, jakie znaleźć można w niemieckich mediach, wynika, że faktycznie, jak do tej pory od 2005 roku nie doszło do ani jednego nadużycia w tym systemie. Decyzję o używaniu lub nie takiego systemu płatności podjąć więc powinni sami użytkownikom.

Kryptowaluty to jednak nie tylko bitcoin. Bitcurex obsługuje teraz także litecoina, dogecoina, peercoina, namecoina, ethereum i dasha – można je wpłacać na swoje saldo, automatycznie konwertując na bitcoiny, można też zlecić wypłatę bitcoinów, która przekształcona zostanie na wybraną walutę.

Trzecia era bitcoinów: nudnie i legalnie

Wprowadzane zmiany to nie kaprys polskiej giełdy. W sumie podobne rzeczy dzieją się w całym bitcoinowym biznesie na całym świecie. Niedawno opublikowany został artykuł pt. The Evolution of the Bitcoin Economy, którego autorzy badając historię transakcji bitcoina wysunęli tezę, że mamy za sobą już dwie ery tej kryptowaluty. Pierwsza była eksperymentem, skupiającym się na kopaniu, sprzęcie, oprogramowaniu, działaniu samej sieci. Druga era to przede wszystkim „grzeszne” aktywności, czarnorynkowy handel i hazard. Dzisiaj jednak mamy do czynienia z trzecią fazą – czarny rynek odgrywa dziś niewielką rolę, dominują legalne transakcje handlowe i operacje finansowe prowadzone przez działające zgodnie z prawem giełdy.

W przyszłości ten trend ma się umacniać, w miarę dojrzewania kryptowalut rosnąć będzie tylko znaczenie tych legalnych operacji. I trudno się temu dziwić, pieniądze jakimi dysponują nawet największe nielegalne kasyna czy bazary to grosze w porównaniu do środków, którymi dysponują wielkie holdingi finansowe, coraz częściej nie tylko inwestujące w bitcoiny i związane z nim biznesy, ale też same eksperymentujące z fundamentalną dla sieci Bitcoin technologią łańcucha bloków (blokchain).

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.