r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Blokowanie blokerów reklam uznane za skuteczne: internauci się poddają

Strona główna AktualnościBIZNES

W zeszłym roku zaczęły pojawiać się głosy, że blokery reklam na dobre mogą załatwić marketing w Internecie – takich mechanizmów doczekały się najpopularniejsze przeglądarki, a łatwość korzystania z nich sprawiała, że przestały być jedynie domeną technicznie kompetentnych użytkowników. Wygląda jednak na to, że wydawcy znaleźli na rozmaite „adblocki” sposób. I wcale nie polega on na ograniczeniu ilości inwazyjnych, agresywnych reklam.

Amerykańskie stowarzyszenie branży internetowej IAB USA opublikowało raport dotyczący blokowania reklam w Stanach Zjednoczonych, który dowodzi niespodziewanego zjawiska. Uważano dotąd, że blokowanie dostępu do stron internetowych nie przyniesie pożądanych skutków. Powołując się na nieciekawe wyniki większości serwisów, które wprowadziły paywalle – płatny dostęp do treści – uważano, że internautę dzieli tylko kliknięcie od porzucenia serwisu, który nie chce mu dać tego, czego on chce, tu, teraz, natychmiast.

Przyszła jednak era coraz sprawniejszych detektorów adblocków. Skrypty takie jak FuckAdBlock radzą sobie ze zdecydowaną większością narzędzi do blokowania reklam. Wykorzystać je można dwojako: albo wyświetlić użytkownikowi komunikat, że oto wchodzi na stronę utrzymującą się z reklam, i jeśli będzie te reklamy blokował, to wydawca umrze z głodu i strony już nie będzie, albo też po prostu ukryć blokującym nie tylko reklamy – ale i treści. Jasne, cwani użytkownicy, radzący sobie z wbudowanymi narzędziami deweloperskimi przeglądarek i biegle korzystający z rozszerzeń typu NoScript poradzą sobie z tym, ale ilu ich jest? To już poziom, którego zwykły blokujący nie ogarnie.

r   e   k   l   a   m   a

Co więc robi ten zwykły blokujący? Wcale nie odchodzi na inną stronę. To prawda – coś jest w zasięgu jednego kliknięcia, ale nie inna strona, lecz wyłącznik blokera reklam. Z raportu IAB USA wynika, że coraz więcej internautów, mimo że tak bardzo sfrustrowanych agresywnymi reklamami, widząc wyniki działania blokera adblocków, po prostu swój bloker reklam wyłącza, często na dobre.

Obecnie w USA z blokerów reklam stale korzystać ma 26% internautów (to w zdecydowanej większości młodzi mężczyźni), a 17% się do tego przymierza. 37% nigdy nie korzystało z blokerów, a 20% przyznało, że korzystało – ale przestało, właśnie ze względu na utrudnienia w dostępie do treści, czy to przez wezwania do rezygnacji, czy ukrywanie przez stronę interesujących ich materiałów.

Nie muszą za to specjalnie reklamodawcy i wydawcy martwić się o branżę mobilną. Na smartfonach i tabletach blokowanie reklam to wciąż nisza. Według IAB USA tu jedynie 15% użytkowników blokuje reklamy. 18% stwierdziło, że nigdy nie słyszało o możliwości reklam blokowania. 67% przyznało zaś, że słyszało o możliwości blokowania, ale nigdy tego nie robiło, przede wszystkim ze względu na niewiedzę, jak to zrobić (mobilne przeglądarki rzadko kiedy pozwalają korzystać z rozszerzeń, alternatywne mobilne adblockery wymagają zwykle dostępu roota).

Taki obrót spraw pokazuje, że metody inżynierii społecznej, do których można zaliczyć wyświetlanie komunikatów z prośbą o zaprzestanie blokowania reklam mają realny wpływ na zachowania internautów. Wiedzą o tym dobrze twórcy wszelkich odmian malware, mogący zawsze liczyć na tych, których przestraszy komunikat o „zawirusowaniu ich komputera”. Zaczynają się o tym przekonywać także wydawcy – w tym wypadku mogą liczyć na silną potrzebę afiliacji u praworządnych obywateli. Korzystając z takich środków „przypominawczych” mogą sprawić, że ta grupka, która chce się najeść treścią za darmo, ograniczy się tylko do tych najbardziej kompetentnych technicznie, a zarazem aspołecznie nastawionych. Jest ich jednak na tyle mało, że nie powinni zagrozić modelowi biznesowemu, na którym bazuje większość internetowych serwisów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.