Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Buldożer vs. Morele.net , czyli koparka opada…

Wpisów o różnych problemach z serwisami było już zapewne sporo – wiadomo, że sprzęt pada i padać będzie – taka natura coraz bardziej masowej produkcji wykonywanej przez tanią siłę roboczą z Azji. To, czym niektóre firmy mają okazję się wyróżnić w tym aspekcie, to sposób, w jaki traktuje się klienta. Firma morele w swojej filozofii firmy stwierdza „Na działania promocyjne przeznaczamy minimalne środki - pozytywna opinia zadowolonego klienta jest dla nas najlepszą reklamą” Chciałbym w to wierzyć, ale złośliwi mówią, iż dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane..

Miesiąc temu zdecydowałem się na zakup nowego komputera stacjonarnego. Jako że mój poprzedni sprzęt jest już raczej zabytkowy - szukałem w miarę taniej alternatywy, która dobrze sprawiłaby się w pracy (i rzadziej w grach). Po przeczytaniu setek recenzji i opinii mój wybór padł na ulepszonego buldożera – FX-6300 (któremu z chęcią poświęcę osobny wpis, jak tylko będę dysponował sprawnym sprzętem), płytę ASROCK Extreme4 i pamięci Patriot. Dodatkowo zakupiłem obudowę wraz z zasilaczem, oraz pastę termoprzewodzącą Zalmana. Zdecydowałem, że dopłacę do montażu sprzętu przez Morele. Ponieważ sprzęt zamawiałem w niedzielę 17.03 pozostało mi tylko niecierpliwe oczekiwanie na informację o odbiorze towaru (w netpunkcie w Krakowie). 20.03 (środa) po południu moje zamówienie było gotowe.

Moje zaskoczenie spowodował fakt, iż serwisant zostawił w komputerze swoją kartę graficzną (bodaj GT 250), bo zestaw kupowałem bez dysku i karty (te miałem wcześniej z mojego „muzealnego” komputera). No nic, pomyślałem, spieszyli się ze składaniem– oddam im ją następnego dnia (co też się stało).

Niestety po paru godzinach pracy (zdążyłem postawić system Windows) i paru restartach, płyta główna odmówiła dalszej współpracy, racząc mnie mało wesołym błędem na wyświetlaczu Dr Debug płyty „0x10” co według instrukcji odpowiadało tajemniczemu „PEI Core is started”.

Shit happens, pomyślałem, i kolejnego dnia (tj. 21.03 - czwartek), trafiłem do serwisu. Poinformowałem o zostawionej przez nich karcie graficznej, którą z chęcią odebrali. Panowie serwisanci powiedzieli, iż przyjmują sprzęt na serwis i obejmuje mnie 3-dniowa wymiana towaru. Super. Według regulaminu: „Jeżeli towar, u którego stwierdzono wadę fabryczną, posiada gwarancję sklepu Morele.net, sklep zobowiązuje się do wymiany na sprawny w ciągu 2 dni roboczych od dnia otrzymania towaru przez serwis Morele.net.”.

3 dniowa wymiana w moim przypadku trwała 6 dni roboczych gdyż towar otrzymałem 29.03 (piątek) chwilkę przed zamknięciem sklepu. Trwało to dłużej niż powinno, gdyż hurtowania miała ponoć przedświąteczne opóźnienia w dostawie towaru. Ok. Rozumiałem to, gdyż akurat nie należę do klientów pieniaczy – okres przedświąteczny ma swoje prawa. Myślałem, że na tym wyczerpałem swoją pulę awarii sprzętowych – i „pad” płyty to tylko złe miłego początki;) Byłem nawet wdzięczny, że udało im się zdążyć przed zamknięciem sklepu wydać mi towar- gdyż inaczej byłbym pozbawiony nowego sprzętu w przedłużony świąteczny weekend.

Radość nie trwała jednak długo – sprzęt co prawda wstawał, ale temperatura procesora podczas niewielkiego obciążenia, normalnej pracy w Windowsie – (2-3 % użycia procesora) sięgała 50-55 stopni. Czytałem, że dołączony boxowy wiatrak nie należy do najlepszych - ale żeby aż tak i to z pastą Zalmana? Dla przypomnienia, maksymalna temperatura procesora wynosi 70 st. Włączenie czegoś "cięższego", powodowało wzrost temperatury do 65°C, kiedy to przerywałem pracę, aby schłodzić procesor. Przyznacie sami, że mało komfortowa sytuacja. Nosiłem się nawet z zamiarem wymiany chłodzenia, w duchu przeklinając AMD - za takiego potwora i wszystkich, którzy na forach pisali o tym, że mają "40-50 stopni w stresie" (na marginesie – wiatrak przy pełnych obrotach wyje tak, że nie idzie wytrzymać).

Postanowiłem, że do czasu wymiany chłodzenia (czyli okresu poświątecznego) wyłączę tryb turbo (czyli automatyczne podbijanie taktowania z 3.5 do 4.1 Ghz). Poskutkowało na parę chwil, bo temperatury faktycznie lekko spadły. Postanowiłem uruchomić tylko na chwilę prime95 - aby zobaczyć czy ten zestaw pracuje stabilnie. Niestety po niecałych dwóch minutach komputer automatycznie się wyłączył (aczkolwiek obserwowane temperatury nie przekroczyły wówczas 50 stopni). Od tego momentu następowała pętla wyłączeń/restartów komputera co paręnaście sekund. Wejście do UEFI również powodowało po dłuższej chwili brak obrazu na monitorze :(

Możecie wyobrazić sobie moją rozpacz. Farciarz ze mnie. Zostałem z niesprawnym sprzętem i moją goryczą na przedłużony weekend – a miało być tak pięknie. Z samego rana we wtorek (tj. 02.04), a więc w pierwszy dzień pracujący po świętach, powędrowałem do znajomego serwisu. Moje rozgoryczenie zostało trochę ugaszone obietnicą, że ponieważ to kolejna awaria, która nastąpiła „natychmiast” po pierwszej, postarają się uwinąć z tym w tempie przyspieszonym.

Podchodziłem do serwisu średnio co 3 dni - panowie mówili że zamówili procesor do wymiany, ale przesyłka z hurtowni, z której mieli to dosłać, się baaardzo spóźniała

W końcu 10.04 jak byłem tam po raz trzeci serwisant stwierdził, że głupia sprawa, że to się tak opóźnia i że postarają się jakoś to zrekompensować przy odbiorze.

W piątek 12.04 po pracy (jako że właściwie moja praca jest naprzeciwko sklepu), pojawiłem się znowu - tym razem okazało się że serwis przenosi się, zastałem serwisantów jeszcze na starym miejscu ale już właściwie pakujących torby. Ponieważ chyba wszyscy kojarzą mnie z powodu licznych wizyt, dowiedziałem się, że paczka dojechała i że odbiorę sprzęt prawdopodobnie w poniedziałek.

W poniedziałek (15.04) pokrzepiony myślą o tym, iż w końcu nastąpi ta wiekopomna chwila udałem się tym razem do sklepu (nie znałem dokładnie nowej lokalizacji serwisu). Po sprawdzeniu numeru mojego rewersu zostałem poinformowany, iż panowie wymienili w moim komputerze: pamięci oraz procesor. Sprzedawca zdziwił się nawet, gdyż w komputerze była też informacja, iż „dziś” została zamówiona nowa płyta główna. Kopara mi opadła – wszystkie części do wymiany (?) WTF?. Zostałem pocieszony, iż będę miał „kompletnie nowy komputer”. Byłoby to pocieszające gdyby nie fakt, iż TO BYŁ NOWY komputer nawet przed wymianą tych części. Czyli każda część w komputerze została wymieniona a płyta to już nawet dwa razy. Coraz mniej mi się ten mój zestaw podobał :/ No nic, na koniec zapytałem kiedy mogę spodziewać się, że dojdzie ta płyta skoro została zamówiona tego samego dnia kiedy przyszedłem po odbiór towaru. Odpowiedziano mi, iż może być „jutro”. Ok. Nie do końca wierzyłem już w tę optymistyczną prognozę, ale cóż zrobić?

W serwisie tym razem pojawiłem się w środę 17.04 z nikłą nadzieją na to, iż płyta dotarła bez opóźnień. Któryś z serwisantów otrzymał do sprawdzenia mój rewers i po dłuższej chwili poinformował mnie że mój sprzęt naprawiono dzień wcześniej i jest gotowy do wydania. Super! Tzn. prawie super, bo rozpoczęły się poszukiwania mojego komputera trwające ok. 30 min, zakończone fiaskiem. Wrrrrr…. Serwisant z nietęgą miną powiedział, że nie może tego sprzętu znaleźć khem… Ok, pewnie inna osoba powiedziałaby coś mniej kulturalnego, ale zdecydowanie nie należę do osób konfliktowych. Poprosiłem, że skoro tak to niech mi go wyślą kurierem. Ot przynajmniej tyle z tego będę miał (nie jestem zmotoryzowany, wobec czego perspektywa dostarczenia sprzętu do domu wydawała mi się kusząca).

W czwartek po południu, ponieważ nie dostałem żadnej informacji z Moreli – a status naprawy dalej widniał jako otwarty, wysłałem zaniepokojony maila z pytaniem, czy sprzęt się odnalazł i czy go do mnie wysłali (nie muszę pisać iż zależało mi na tym aby na ten weekend sprzęt mieć już sprawny w domu). Dostałem niemal natychmiast informację zwrotną, że owszem po 10 min od mojej wizyty został zlokalizowany i że jest gotowy do wysyłki. Chwilkę później dostałem mailem numer listu przewozowego. Hurra! Niecierpliwe wieczorem 18.04 logowałem się na stronie firmy przewozowej, aby zdziwiony stwierdzić, że brak jest przesyłki o takim numerze. Hmm…. Może nie wprowadzili jeszcze tego do systemu?

W piątek rano zadzwoniłem do firmy przewozowej – chcąc poinformować kuriera, że do 16.00 nikogo nie będzie w domu, więc jeśli byłaby możliwość dostarczenia przesyłki to po tej godzinie. I tutaj opadła mi lekko koparka, bo okazało się, że nie mają mojej przesyłki gdyż w momencie przyjazdu kuriera do Moreli nie była ona gotowa do wysyłki. Nawet taki żółw jak ja ma momenty, w którym wychodzi z swojej skorupy.

Zirytowany wysłałem mejla z informacją, iż jestem całą sytuacja mocno wkurzony, bo z ich winy nie odebrałem sprzętu w środę, a dzięki dodatkowo ich opóźnieniu nie został on przekazany kurierowi. Wobec czego nie zamierzam czekać do poniedziałku tylko osobiście go odbiorę w piątek.

Poprosiłem mojego brata o to, aby do nich podjechał samochodem i podrzucił mi sprzęt do pracy. Byłem gotów już się nie denerwować byle po MIESIĄCU po raz pierwszy mieć sprawny sprzęt. Uruchomiłem go jeszcze w pracy i tutaj zaskoczenie. Ładuje się Windows (sprzęt oddałem bez dysku twardego, którego zresztą u nich nie kupowałem). Patrzę pod obudowę – a tam dysk SSD ADATA 32 GB. Czyżby w ramach rekompensaty? Z pirackim Windowsem?? Na komputerze uruchomiłem OCCT i zostawiłem na dwie godziny. Rezultat to 69.5 C i wycie takie, że koledzy z sąsiednich pokoi przyszli oglądać mój odkurzacz. Obudowa i miejsce wokół zasilacza ciepłe, a miejscami bardzo ciepłe w dotyku. Wrrr... Jeśli przed reklamacją komputer się przegrzewał to jak to mam nazwać???? Ale przynajmniej się nie wiesza. Jakieś pocieszenie.

więcej zdjęc z OCCT wrzuciłem tutaj

Przywożę sprzęt do domu, podłączam i temperatura w BIOS – 55 stopni. Zmieniam jedno ustawienie dysku twardego z IDE na AHCI zapisuje zmianę i………czarny ekran. Znany już Dr Debug wskazuje na kod 36 „CPU post-memory initialization. System Management Mode (SMM) initialization”. RIP.

No nie… tego nawet żółw nie zniesie. Dość basta…

Jak na złość jest 17.30 w piątek (19.04) – sklep pracuje do 18.00. Okej pojadę jutro oddać im sprzęt. Nie chcę kolejnej naprawy, wymiany sprzętu nic. Zwrot towaru. Podsumowując, od miesiąca czasu (20.03) sprzęt nie działał ani jednego pełnego dnia, cały czas był w naprawie. Wszystko było rzekomo wymieniane, a efekt taki sam.

Jadę z bratem uzbrojony w dowód zakupu, sprzęt i wszystkie możliwe pudełka do zwrotu (z ich dyskiem SSD włącznie!). Sprzedawca (bo serwis nie działa w weekendy) informuje mnie, iż sprzęt może przyjąć tylko na reklamację (ileż można do diaska?), bo zwrot towaru mi się nie należy(!). Minął bowiem 10-dniowy termin, kiedy mogłem to uczynić! Tłumaczenia, iż sprzętu sprawnego u siebie nie miałem choćby przez 1 dzień, a przez to termin ten powinien ulec przedłużeniu i odzwierciedlać czas, który mam na podjęcie decyzji dysponując tym sprzętem, nic nie daje. Żądanie rozmowy z kierownikiem też nie, gdyż „nie ma kierownika – nie pracuje w sobotę”. Na nasze żądanie wystawienia pisemnej odmowy przyjęcia sprzętu dostajemy pisemko „Odmowa zwrotu sprzętu – przekroczono termin 10-dniowy”.

Reasumując – to nic, że za sprzęt zapłaciłem gotówką miesiąc temu, i nie otrzymałem tego, za co zapłaciłem. Sklep Morele udaje, że wszystko jest w porządku i mam godzić się na kolejną „naprawę”, która pewnie zakończy się dokładnie jak dwie poprzednie.

Cóż, jeśli tutaj dobrnęliście to gratuluje wytrwałości. Widać, iż jest ona potrzebna – w walce z firmami, które swoją „pozytywną” filozofię działania pozostawiają tylko na papierze (albo na WWW).

W poniedziałek ruszam dalej z tematem, obiecałem sobie, że tego tak nie zostawię, więc spodziewajcie się dalszej części przygód pod tytułem „szyny były złe… i podwozie też było złe”.

Mam nadzieję, że będę mógł zamieścić niedługo wpisy o procesorze FX, który zamierzam zakupić na nowo u innego sprzedawcy :)

A.. tak poza tym to właśnie przeczytałem, iż morele dostało karę od UOKIK’u za utrudnianie zwrotu zakupionego u nich bezpośrednio towaru  

sprzęt

Komentarze

0 nowych
  #1 21.04.2013 14:54

Proponuję udać się do rzecznika praw konsumenta, zazwyczaj bardzo pomocni ludzie w takich sprawach i obyci w temacie.

cabis   11 #2 21.04.2013 15:01

"Dodatkowo zakupiłem obudowę wraz z zasilaczem"
Tu w pierwszej kolejności szukał bym źródła problemów. Takie zasilacze dołączane do obudów to często raczej "wyroby zasilaczopodobne" a nie zasilacze. Tym bardziej że wymienili wszystko tylko nie to co powinni sprawdzić w pierwszej kolejności. To że komputer bardzo się nagrzewa w okolicy zasilacza może oznaczać że zasilacz jest za słaby i bardzo się grzeje jednocześnie podgrzewając wszystko w obudowie.
Tak na marginesie w obudowie masz na tylnej ściance jakiś wentylator żeby wyciągał ciepłe powietrze?

Autor edytował komentarz.
W_tym_temaciE   5 #3 21.04.2013 15:04

"Po przeczytaniu setek recenzji i opinii mój wybór padł na ulepszonego buldożera – FX-6300 (któremu z chęcią poświęcę osobny wpis, jak tylko będę dysponował sprawnym sprzętem), płytę ASROCK Extreme4 i pamięci Patriot. Dodatkowo zakupiłem obudowę wraz z zasilaczem, oraz pastę termoprzewodzącą Zalmana. "
Serio, gdzie Ty te opinie wyczytałeś?
Kupiłeś wolny procesor i noname obudowę z syfem nazwanym przez marketingowców "zasilaczem", który na 99% spali wszystko.
"Radość nie trwała jednak długo – sprzęt co prawda wstawał, ale temperatura procesora podczas niewielkiego obciążenia, normalnej pracy w Windowsie – (2-3 % użycia procesora) sięgała 50-55 stopni. Czytałem, że dołączony boxowy wiatrak nie należy do najlepszych - ale żeby aż tak i to z pastą Zalmana? Dla przypomnienia, maksymalna temperatura procesora wynosi 70 st. Włączenie czegoś "cięższego", powodowało wzrost temperatury do 65°C, kiedy to przerywałem pracę, aby schłodzić procesor. Przyznacie sami, że mało komfortowa sytuacja. Nosiłem się nawet z zamiarem wymiany chłodzenia, w duchu przeklinając AMD - za takiego potwora i wszystkich, którzy na forach pisali o tym, że mają "40-50 stopni w stresie" (na marginesie – wiatrak przy pełnych obrotach wyje tak, że nie idzie wytrzymać)"
Na to aż szkoda słó.
Kupujesz jakiś złom i myślisz że będziesz miał dobre temperatury?
Powodzenia życzę.
"Postanowiłem, że do czasu wymiany chłodzenia (czyli okresu poświątecznego) wyłączę tryb turbo (czyli automatyczne podbijanie taktowania z 3.5 do 4.1 Ghz). Poskutkowało na parę chwil, bo temperatury faktycznie lekko spadły. Postanowiłem uruchomić tylko na chwilę prime95 - aby zobaczyć czy ten zestaw pracuje stabilnie. Niestety po niecałych dwóch minutach komputer automatycznie się wyłączył (aczkolwiek obserwowane temperatury nie przekroczyły wówczas 50 stopni). Od tego momentu następowała pętla wyłączeń/restartów komputera co paręnaście sekund. Wejście do UEFI również powodowało po dłuższej chwili brak obrazu na monitorze :("
To tylko i wyłącznie Twojer wina.
Kupiłeś g.wno, nie zasilacz - więc uszkodził kompa, czego się niby spodziewałeś?
"Kopara mi opadła – wszystkie części do wymiany (?) WTF?."
To samo co wcześniej - kupujesz syf nie zasilacz i się dziwisz.
"Rezultat to 69.5 C i wycie takie, że koledzy z sąsiednich pokoi przyszli oglądać mój odkurzacz|"
To samo, co wcześniej.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Podsumowując - 99% kłopotów było spowodowanych przez Ciebie.
Nie znasz się na PCtach, to po kiego się za to bierzesz?
Serio, można zapytać na jakimś porządnym forum, zamiast robić problemy sklepowi i później wylewać na nich swoje żale.

Ave5   8 #4 21.04.2013 15:22

Jestem stanowczo przeciw obudowom z zasilaczami, ale jakby nie patrzeć autor wpisu nie podał nigdzie konkretów co kupił, więc kto wie, może zestaw jest ogółem OK. Na pewno nie będę się rzucał jak co niektórzy bez pewników.

  #5 21.04.2013 15:23

*W_tym_temaciE
Jak ja lubię taki trole

KrzysztofT   2 #6 21.04.2013 15:31

Ja miałem podobną sytuację 3 lata temu.
Kupiłem u nich:
1. Zasilacz Tagan TG600-U33II (600W)
2. Płyta główna Gigabyte GA-770TA-UD3
3. Procesor AMD PHENOM II X4 955 BE
4. Pamięć Kingston KHX1600C9D3BK2/4G
5. Dysk Samsung F3 HD103SJ 1TB
6. Klawiatura Activejet K-1012 USB

Z tego wymieniana była płyta główna na warunkach "3 dniowej wymiany" (trwała dwa tygodnie), a potem RAM - rzekomo w polskich oddziałach takiego nie mieli, i wysłali go do głównej siedziby Kingstona - czas oczekiwania 1,5 miesiąca.

Co śmieszniejsze klawiatura też była do wymiany bo nie działa połowa klawiszy, tyle że ją naprawdę szybko wymienili :)

aszurnasirpal   6 #7 21.04.2013 15:36

@W_tym_temacie
Po pierwsze, czy procesor wolny to bym się kłócił. Faktycznie i7 to nie jest i nie ma być. Możemy się spierać czy lepszy był a czy b - ale wierz mi wybrałem go celowo - uważając iż w tym przedziale cenowym do moich zastosowań jest odpowiedni (choć teraz po bojach z moim zestawem zastanawiałbym się nad core i5-3350P)
Serwis przez miesiąc czasu nie doszedł do tego iż winny jest zasilacz (który teoretycznie ma odpowiednią moc aby obsłużyć ten procesor oraz inną słabą kartę graficzną)
To chyba też nie najlepiej świadczy o serwisie firmy morele.
Po drugie nie robię "problemów sklepowi" (? może mam ich jeszcze przepraszać że złożyłem u nich zestaw który w ogóle nie działa). Bez przesady!
Sprzedali zestaw - a zasilacz jeśli to jego wina - nie spełnia w takim razie deklarowanych parametrów pracy.
Przeczytaj uważnie i spokojnie (bez nerwów) mój wpis. Mniej wycieczek osobistych, przyda twoim argumentom powagi.

  #8 21.04.2013 15:42

Dlatego nie zamawiam nigdy komputerów z usługą składania, wszystko wskazuje, na źle montowane chłodzenie na procesorze, pewnie w serwisie nie potrafią dobrze nałożyć tej pasty Zalmana, i gdybyś zamówił bez niej to z tą która jest domyślnie na radiatorze był by lepiej bo żaden cieć nie musiał by się bawić w nakładanie. Co do zasilacza dołączonego do obudowy to też pozdro...

  #9 21.04.2013 15:43

Klient to klient, wg mnie nie ważne, że sam wybierał części skoro jednocześnie zlecił serwisowi montaż tego zestawu. Na miejscu serwisu najpierw sprawdził bym czy taki zestaw ma w ogóle ręce i nogi, wszak jak ktoś się nie zna to może wybrać i5 i mobo pod AMD. W końcu serwis wziął pieniądze za tą usługę to powinien dopilnować, aby wszystko było w porządku.
Jeśli klient chciał zaoszczędzić na zasilaczu i chłodzeniu, to wtedy daje się jasno do zrozumienia, że sprzęt oczywiście się uruchomi, ale ile podziała i czy będzie stabilny, to już niewiadoma.

Dziwna sprawa, że zostawiali swoje części w składanym/naprawianym komputerze - WTF, kto tak robi? Czy ci pracownicy w ogóle mają odpowiednią wiedzę, wykształcenie i doświadczenie? Może powinien na to rzucić okiem ktoś z centrali firmy?

  #10 21.04.2013 15:45

Inna sprawa, jeśli zamówiłeś części, dopłaciłeś do złożenia, a sklep poinformował Cie o możliwości wystąpienia problemów z tym zestawem, a Ty ich kolokwialnie mówiąc olałeś, wtedy klient jest sam sobie winien.

Over   9 #11 21.04.2013 15:56

Chmm objawów jak i problemów może być wiele ale stawiałbym na MB która nie była wymieniana.
Jako że sam składam klientom kompy nigdy tego nie robię przez sklepy internetowe, zawsze u swojego stałego źródła "kumpla" i z gwarancją problemów nie ma także są tacy którym się poszczęści i będą zadowoleni i tacy jak ty.
Każda cierpliwość ma swoje granice to jest wiadome ale to co Morele robiły to szczyt szczytów.
Dlatego unikając takich przygód kieruję się swoim schematem, wole dać więcej i mieć spokój i u pewnego źródła :-)

  #12 21.04.2013 15:58

słuchaj ty mega cwaniaczku "zarozumiała pando". Po pierwsze nie chce się nawet polemizować z twoimi idiotyzmami. Twoja wiedza jest jak widać tak "gigantyczna, że nie winię Cie za te brednie. Musisz więcej poczytać i poćwiczyć praktycznie- zaznajomić się z użytkowaniem sprzętu i technicznymi właściwościami by w ogóle coś mówić. Teraz to możesz dyskutować ale chyba wyłącznie z "równymi sobie". Nawet zastanawiam się czy nie pracujesz przypadkiem w tych Morelach bo i poziom jaki prezentujesz w zakresie wiedzy jak i doświadczenia świadczy, że może coś czytałeś.... ale chyba nie na temat, a jakoś tak sprytnie widzisz ich interes w tym ordynarnym przegięciu firmy. Po za tym to co piszesz jest "rozbijaniem kupy na atomy", a nie poważną dyskusją na temat tego o czym pisze osoba de facto oszukana. To na tyle jeżeli chodzi o Twój komentarz.
Mogę dodać tylko tyle - a propos już nie technicznych, ale prawnych rzeczy że;
- wykonawca zobowiązany jest do wydania rzeczy bez wad,
- wystawienia odpowiedniego certyfikatu (gwarancji na podzespoły z pełnym ich opisem identyfikacją i certyfikacją).
- ogólne warunki gwarancji są oczywiście wybiegiem ze strony sklepu, umożliwiając im właśnie dokonywanie tego typu machinacji i manipulacji - dla mnie wprost oszustw.
- termin 10 dniowy jest terminem dla klienta który zakupując jakiś przedmiot czy usługę na tzw. "odległość" ma prawo do przetestowania towaru, zastanowienia się i rezygnacji z niego
- sklep obowiązany jest przyjąć towar i zwrócić pieniądze
- Przetrzymywanie sprzętu w taki sposób jak to opisano w komentarzu jest skandalem. z całą pewnością termin 10 dniowy nie minął, bo nie wlicza się czasu w jakim sprzęt pozostawał w serwisie.Zresztą nie ma powodu by takiej "pandzie" tłumaczyć coś co jest oczywiste, wynika z przepisów tak kc jak i innych ustaw szczególnych.
Sam również byłem świadkiem zachowań pracowników Morele i potwierdzam w całej rozciągłości to co napisano w komentarzu pokrzywdzonego. Kompletna ignorancja, bezczelność i arogancja. Mają klientów głęboko w d...a kierownika regionalnego nigdy tam nie ma bo pewnie tylu jest zainteresowanych skargami, że nie miałby czasu odbierać licznych telefonów od wściekłych klientów.
trzymam kciuki za dalszą walkę. W razie komplikacji służę pomocą. Sam chętnie się dołożę staraniem by w końcu klienci w Polsce byli traktowani w odpowiedni sposób a osoby nieodpowiedzialne i szukające łatwego zysku na zwykłych oszustwach nie prowadziły interesów.
Pozdrawiam i życzę powodzenia

toones   10 #13 21.04.2013 15:59

Rozwiązanie jest bardzo proste. Wysyłasz do nich listem poleconym pismo niezgodności towaru z umową za potwierdzeniem odbioru. W tym momencie są zobowiązani skontaktować się z Tobą kiedy i gdzie masz im dostarczyć sprzęt. Pamiętaj, że z tytułu niezgodności możesz kierować roszczenie przez 6 miesięcy od dokonania zakupu. W razie wątpliwości proponuję bezpłatną wizytę u miejskiego rzecznika praw konsumenta.

vries   7 #14 21.04.2013 16:10

Marny zasilacz może być problemem, ale w wypadku kompa ze zintegrowaną kartą graficzną nie powinien być nadmiernie obciążany (ile to może brać w spoczynku, 70W?). Inna sprawa, że miałem podobne problemy kiedyś z moim C2Duo i płytą Gigabyta (zasilacz może miałem nienajlepszy, ale również nie totalny złom dołączony do obudowy). Ja wymieniłem chłodzenie, na Ninję i niewiele się zmieniło. Pomogła zmiana napięcia na niższe na procesorze. Komputer działa do dziś, ale korzystam z niego sporadycznie.

etam   10 #15 21.04.2013 16:12

"sprzęt pada i padać będzie – taka natura coraz bardziej masowej produkcji wykonywanej przez tanią siłę roboczą z Azji."
Nie prawda. Jest to celowy zabieg producentów. Gdyby sprzęt nie padał, to by była mała sprzedaż, czyli małe zyski. Wszystko od komputerów, przez lodówki do samochodów jest tak produkowanych, żeby rozpadły się po określonym czasie.
Gdyby była taka potrzeba, to Chińczycy robiliby rzeczy niezniszczalne. Tylko to się nie opłaca.

aszurnasirpal   6 #16 21.04.2013 16:27

@etam
Tak masz rację ;) choć to co napisałem nie jest sprzeczne z Twoim rozwinięciem wątku.
Świetny przykład którego lubię używać to historia najstarszej żarówki
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/5593/najstarsza-zarowka-wciaz-na-sluzbie która od 1901 roku wciąż działa.
Tego energooszczędne osramy i inne żarówki rzekomo ekologiczne nigdy nie osiągną (pomijając iż do ich produkcji potrzebna jest rtęć).
Na czym zarabialiby producenci gdyby dobra produkowane przez nich były trwałe? Każda zmiana interfejsu / wtyczki pociąga za sobą w dłuższej perspektywie konieczność wymiany sprzętu który przestaje być kompatybilny z innymi rozwiązaniami i tak to się kręci. A my w tym cyrku jak małpy wymieniając co chwilę sprzęty :)

Autor edytował komentarz.
aszurnasirpal   6 #17 21.04.2013 16:36

@toones dzięki za podpowiedź

  #18 21.04.2013 16:44

A może autor postu poda w końcu nazwę i moc zasilacza? Bo to, że jest napisane 500W na obudowie to ma dziś każdy wyrób zasilaczopodobny i możesz się kłócić, że nie jest wydajny. W niektórych przypadkach "zasilaczy" bezpieczniej już z baterii zasilić PC.

podaj nazwę tego cuda

n33trox   6 #19 21.04.2013 17:08

Trzeba było zapytać na jakimś forum o złożenie odpowiedniego zestawu, zamówić same części, bez składania, a następnie znaleźć jakiegoś znajomego, który to złoży, jeśli samemu nie potrafisz. Ja wiem, jak się składa kompy w sklepach - na zasadzie "byle złożyć, byle się nie rozleciało". No i można było wziąć Intela, byłby chłodniejszy i cichszy.

biomen   8 #20 21.04.2013 17:35

„na marginesie – wiatrak przy pełnych obrotach wyje tak, że nie idzie wytrzymać.”

Łezka w oku się kręci gdy wracają wspomnienia związane z Boksowym wiatrakiem mojego Phenoma. :P Najlepiej zainwestować w nowe chłodzenie albo jeżeli masz trochę sprytu: przymocować na dziko większy wiatrak do radiatora procesora. Oryginalny przy 4000 obrotach na sekundę wył niemiłosiernie zaś większy, dzięki mniejszym obrotom, jest bardzo cichy. Temperatury podobne więc u mnie to rozwiązanie zadziałało. ;)

A co do wpisu, przypomina mi się moja historia z dyskiem twardym i procesorem. Dysk był wymieniany czterokrotnie podajże a przy ostatniej wymianie to właściciel sklepu wykazał się słabszymi nerwami niż ja. Doprawdy epickie teksty rzucał. :D Z procesorem było podobnie. Nieudana seria produkcyjna i tygodnie latania, gadania, pytania i czekania.

O tym że czasem się zdarza dopiero druga albo trzecia wymiana daje nam sprawny sprzęt, przekonałem się na własnej skórze. I w sumie na twoim miejscu próbowałbym pójść na ugodę ze sklepem, pytając się czy nie dali by innych modeli podzespołów w tej samej/podobnej cenie bo jak widać, te które wybrałeś mogą pochodzić z wadliwej serii produkcyjnej. ;)

aszurnasirpal   6 #21 21.04.2013 17:42

@n33trox Tylko gdyby cokolwiek się działo - to serwis potem wciskałby teksty w stylu że procesor został wadliwie zainstalowany, albo że mechanicznie coś uszkodzono podczas instalacji, albo cokolwiek innego aby zepchnąć winę na użytkownika. A tak przynajmniej nie muszę bawić się w identyfikację która część jest wadliwa - zapłaciłem te parę złotych więcej i chcę odebrać sprawny i działający sprzęt bez dociekania co jest nie tak.
Dlatego też takie rozwiązanie jest bezpieczne z punktu widzenia klienta. I o to w tym konkretnym przypadku chodziło (a nie o trudność techniczną).
Spotkałem się już z sytuacją mojego znajomego (akurat nie w morelach) któremu serwis wmawiał że uszkodzenie było wynikiem tego, iż sam montował sprzęt. Boksował się z serwisem przez 3 miesiące, aż wreszcie rzecznik praw konsumentów jakoś mu pomógł.

Autor edytował komentarz.
DiamondBack   13 #22 21.04.2013 18:58

Też pierwsze moje podejrzenie padło na zasilacz. Moc na nalepce nie odpowiada stabilności napięcia. Na twoim miejscu przed odaniem kompa na "wieczność" pierw sprawdziłbym czy problem występuje też na innym zasilaczu.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #23 21.04.2013 19:21

Bloger opisał jak Morele.net traktuje swoich klientów a wy go zjechaliście za zły sprzęt. Co se wybrał to ma. A dla co poniektórych czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Tutaj to tylko rada toones - po co się denerwować i włóczyć po sądach. Niezgodność towaru z opisem i tyle.

  #24 21.04.2013 19:30

Ja zakupiłem u nich Asus Xonar U3 - odbiór w netpunkcie w Krakowie. Wyszedłem ze sklepu i w samochodzie odpakowałem produkt, a tam: widać że używana karta bo porysowana, naklejki w jakiś paprochach. No jak sięwqrwiłem to wpadłem i pytam się czy sprzedają używany sprzęt czy nowy? Przedstawiłem sytuację i dostałem rabat ale musiałem poczekać 2 dni na nowe zamówienie.
Mam mieszane uczucia do tego sklepu - żeby u nich kupić coś to towar musi być naprawdę w niższej cenie bo tak to to omijam morele.net

zoso71   9 #25 21.04.2013 19:32

Prawo zwrotu już nie przysługuje. Przysługuje reklamacja. Złóż pisemną reklamację z żądaniem zwrotu środków na podstawie Art. 8.4 Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

McDracullo   17 #26 21.04.2013 19:40

Przeczytałem cały tekst i nie zauważyłem nigdzie jaki to zasilacz i obudowa. Zakupił "obudowę wraz z zasilaczem" - takie zestawy oprócz Megabajtów itp. produkują również renomowane firmy jak Tagan, CoolerMaster czy OCZ. W tekście nie ma nawet powiedziane, że zakupił zestaw (zakupił obudowę wraz z zasilaczem - mógł zakupić te dwa elementy oddzielnie).

Nauczony już niejednym gdy kupuje towar, który w jakiś sposób jest niezgodny/niespraawny oddaje go najszybciej jak mogę.

Jeśli chodzi o morele - zaskakują mnie dobre opinie o tym sklepie. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się aby byli terminowi. Do tego kilka nieporozumień i teraz już wiem, że nigdy więcej tam nie kupię.

Semtex   18 #27 21.04.2013 20:27

Wiecie, zasilacz może być w tym przypadku bezpośrednim problemem, jeżeli pan składający podpiął GPU 8pin do EPS CPU 8pin :D

  #28 21.04.2013 20:34

@semtex
po części masz rację :) często spotykanym błędem przez Pro-serwisantów jest właśnie złe podpięcie GPU 8pin do EPS CPU 8pin..

pawcio1212   7 #29 21.04.2013 20:59

Ja mam swój zaufany sklep (proline) i u niego kupuje.Wszystko zawsze działało.
Podaj ten zasilacz.Zasilacz podaje napięcia jeżeli gdzieś idzie za wysokie napięcie lub niestabilne różne cyrki mogą się dziać.
Uruchomienie komputera na trefnym zasilaczu może go uszkodzić i nawet zmiana zasilacza nic nie pomoże.

Jakby autor kupił procesor to zalecam obniżyć napięcie o 0.1V(do 1.3V) bo i tak na takim napięciu mój Fx-8320 śmiga bez problemowo.
A moja płyta główna po nieudanym przetaktowaniu resetuje ustawienia do default i mogę uruchomić normalnie(ahh te zalety biosa a nie tego głupiego UEFI).

gowain   19 #30 21.04.2013 21:08

Też dołączam się do Shakiego, wkurzają mnie tacy cwaniacy, "wszechwiędzący" jaki to sprzęt jest dla kogo najlepszy. Kupił co kupił - ma działać i nie mówcie, że nie - bo założę się, że wszelkie wymogi sprzęt spełnia, żeby działał ze sobą, nawet jeśli to dziadowski zasilacz, to powinien działać. Ja jechałem na zasilaczu noname jakieś 5 lat i nic się kompletnie nie działo. Ewidentnie wina leży po stronie sklepu, a nie kupującego, przecież to oni składają i widzą co jest. Jak nie umieją, to niech się za to nie biorą. Wrzućcie na luz.

@zoso71 Ja bym się kłócił, czy prawo do zwrotu nie przysługuje, reklamacja została zgłoszona w pierwszych dniach, do teraz ten sprzęt nie działa tak jak ma, więc reklamacje nie została załatwiona pozytywnie. Do tego dodam, że autor wykazał się niezłą cierpliwością i chyba zbytnim pobłażaniem sprzedawcy. Co kogo obchodzi, że serwis się przenosi, że są jakieś opóźnienia. Nie masz sprzętu załatwionego w terminie idziesz i mówisz, że mają kasę zwrócić. To oni nawalają, to oni się mają trzymać terminów. Polecam walczyć o swoje, wzywać kierowników, a jak nie to spotkanie z rzecznikiem praw konsumenta, który jest w każdym większym mieście - pomaga, polecam :)

Axles   17 #31 21.04.2013 21:33

Kurde serio mi się ciebie szkoda zrobiło czytając to, pech na całego ale masz mocne nerwy przynajmniej. Ja kilka miesięcy temu zakupiłem u nich cały zestaw komputerowy składany, na szczęście wszystko ok i aż strach pomyśleć co by było gdybym miał problemy jak twoje z tym że ja nie mam sklepu pod ręką więc tylko wysyłka wchodziłaby w grę.

  #32 21.04.2013 21:41

Na morelach kupiłem ostatnio 2 zestawy komputerowe. Niestety awaria jednego z zasilaczy oraz uszkodzona kośc pamieci zmusiły mnie do złożenia reklamacji(tej 3 dniowej). No i w tym momencie zmieniłem wczesniejszą opinie jaką miałem o sklepie. O ile samo zgłoszenie skłądane przez internet nie stanowi problemu to juz jego obsługa(czytaj jakaś odpowiedz ,itp) to kpina. Dla informacji zgłoszenie 3 dniowe jak sie dowiedziałem za któyms razem na infolini oznacza że serwis ma 3 dni na odpowiedź a nie ze bedzie zrealizowane w ciagu 3 dni. Oczywiscie nalezy do tego doliczyć czas na ewentualną wysyłkę sprzętu do producenta. W dodatku żeby otrzymac jakąkolwiek informacje na temat zgłoszenia musiałem dzwonić na infolinie. Do serwisu oczywiście telefonu nie podają(można się domyśleć czemu...). Jedyny plus tej sytuacji to miłe panie z infolini-po ich interwencji sprawa przeważnie ruszała do przodu. Całośc reklamacji zajeła mi coś około 2 tygodni-i gdzie tu ta reklamacja 3-dniowa opisana w regulaminie sklepu? Strach pomyślec ile jest realizowana normalna gwarancja..... mam nadzieje ze ta przyjemnosc mnie ominie...

  #33 21.04.2013 22:02

Czytam, czytam i nie wierzę własnym oczom. Toż autor ma pretensje raczej do wadliwego sprzętu a nie do sklepu. Jak się zamawia samemu sprzęt to trzeba liczyć się z konsekwencjami. Poza tym, to takie typowe - klient dostaje sprzęt, nawet lepszy od zamawianego (a choćby te dodatkowe ekstrasy) ale nie... dalej będzie medził. Stary, o co ci chodzi ? Co chciałeś zdziałać tym wpisem. Sam określiłeś parametry, serwis sklepu wymienił ci po trzykroć podzespoły... No to o co kaman ? Wina jest twoja bo tak dobrałeś konfigurację sprzętu że nawet Zetor na tym nie pojedzie. Możesz teraz biegać, płakać grozić i tupać ale sprzęt nie jest sam ze sobą kompatybilny. Sorry Winetou, Twoje żale kieruj do producentó sprzętu/podzespołów ale nie do sklepu.
No co za ludzie, jak Boga kocham... i jeszcze o takim piszą na głównej. Nic tylko ręce załamać.

aszurnasirpal   6 #34 21.04.2013 22:06

@gowain. Shaki81
dzięki za zrozumienie tematu. Faktycznie meritum wpisu było poświęcony obsłudze serwisu morele, ale część z Was postanowiła serwis ten wyręczyć osobiście próbując na odległość zdiagnozować przyczynę tych awarii i tutaj skupić swoją uwagę (za co również dziękuję) ;)
Zasilacz jaki był z obudową nie był markowy, ot 500 W, ale przed zakupem sprzętu posiłkowałem się kalkulatorami zasilania i przy ich pomocy ustaliłem iż zasilacz 430W wystarczyłby ze sporą nawiązką do zasilenia moich podzespołów.
Nie zamierzałem bawić się w podkręcanie procesora, dokładanie dodatkowych kart graficznych etc. Więc wydaje mi się, że gdyby zasilacz spełniał minimalne stawiane mu wymogi, problemu by nie było.
Tak czy inaczej - niezależnie od tego czy to wina zasilacza/płyty czy czegokolwiek innego, sytuacja którą opisałem mogła dotknąć każdego i chyba nikt z Was nie byłby zadowolony z takiego rozwiązania problemu jakie zaproponowały Morele. Ale to tak na marginesie - bo jak mówię te elementy powinny ze sobą działać i tyle.
Gdyby ten sprzęt psuł mi się raz czy drugi w trakcie trwania gwarancji tego wpisu by nie było. Jednak od momentu odebrania sprzętu ze sklepu był on od samego początku wadliwy i po każdej "naprawie" sytuacja powtarzała się ponownie.
Co do tego czy przysługuje mi zwrot to jest to kwestia sporna ja stoję na stanowisku iż z uwagi na to iż komputer ten był w serwisie przez cały czas - termin ten ulega wydłużeniu o okres w którym nie dysponowałem tym sprzętem.

Semtex   18 #35 21.04.2013 22:12

@aszurnasirpal
Nie zrozum mnie źle, jednak ten zasilacz wygląda na głównego podejrzanego w tej sprawie, biorąc pod uwagę kompletny swap podzespołów, MOBO, CPU, RAM, ten sam problem nadal występuje, wynika z tego że jedynym wspólnym mianownikiem problemów to zasilacz właśnie.

Dodam tylko że na niemarkowych zasilaczach 500W o niczym nie świadczy, być może sprawność tego zasilacza jest na poziomie 250W lub mniej, taki urok nonamów, nigdy nie wiesz co trafisz.

Kolejna sprawa dotycząca zasilacza, może trafiłeś tak bardzo felerną jednostkę, że podawała zbyt wysokie napięcia, na Twoim miejscu w pierwszej kolejności wymieniłbym ten zasilacz, jeżeli potrzebujesz rady to pisz...

aszurnasirpal   6 #36 21.04.2013 22:36

@semtex

Dzięki każda rada się przyda - choć przyznam że od jakiś trzech tygodni gdy komp był w serwisie łykałem sporo "literatury" dotyczącej zasilaczy. Masz oczywiście rację o tym że 500 W != 500
Nie mniej myślę że miesiąc czasu w serwisie powinien im wystarczyć aby zdiagnozować problem z zasilaczem. Za to mówiono mi np. braku pasty na procesorze (którą zakupiłem i dostarczyłem!) co świadczy o profesjonalizmie serwisu :)

gowain   19 #37 21.04.2013 22:38

@semtex ja też bym stawiał na zasilacz, ale nie ze względu, że to noname, tylko możliwe, że to ten jeden, jedyny wadliwy egzemplarz - może się to samo zdarzyć nawet przy markowych, choć prawdopodobieństwo jest mniejsze, ale co poniektórzy wyjeżdżający na autora z agresją, kpiną przeszarżowali sporo. Pewnie z 90% pecetów kupionych w hipermarketach ma zasilacze noname i działają przez lata.

Semtex   18 #38 21.04.2013 22:40

@aszurnasirpal
Wątpię aby serwis w ogóle spojrzał na zasilacz, nie wspominając o jego przemierzeniu miernikiem ;)

@gowain

Zgadza się, sam jechałem jakiś czas na noname, serwisuję sporo blaszaków z takimi zasiłkami, jednak, markowe zasilacze mają zabezpieczenia, nawet sporo, w większości przypadków same umrą ale sprzętu nie pociągną, choć to też nie jest sztywna zasada, ot złośliwość rzeczy martwych ;)

Autor edytował komentarz.
  #39 21.04.2013 22:53

Omijajcie te sklep z daleka. Najgorsza badziewiarnia na świecie. Znajoma kupiła laptopa, padł trzy razy, zawsze był wielki problem z uznaniem gwarancji, terminami naprawy, zwrotem... Koszmar. Ja tam kiedys zamówiłem kabelek który mieli "na stanie". PIĘĆ razy dostawałem maila w dniu "odbioru" że kabla nie ma i będzie później". i tak co dwa, trzy dni. Chyba kogoś tam to bawiło. Trzymajcie się od tych oszustów z daleka.

W_tym_temaciE   5 #40 21.04.2013 23:27

"Po pierwsze, czy procesor wolny to bym się kłócił. Faktycznie i7 to nie jest i nie ma być. Możemy się spierać czy lepszy był a czy b - ale wierz mi wybrałem go celowo - uważając iż w tym przedziale cenowym do moich zastosowań jest odpowiedni (choć teraz po bojach z moim zestawem zastanawiałbym się nad core i5-3350P) "
W cenie tego FXa są lepsze procki.
"Sprzedali zestaw - a zasilacz jeśli to jego wina - nie spełnia w takim razie deklarowanych parametrów pracy."
Sam wybrałeś zasilacz.
W jego opisie były podane wszystkie informacje.
Mogłeś poszukać jakichś testów i jeśli akurat załapał się do jakiegoś testu zasilaczy noname, to znalazłbyś filmik, w którym się pięknie spala.

"Zasilacz jaki był z obudową nie był markowy, ot 500 W, ale przed zakupem sprzętu posiłkowałem się kalkulatorami zasilania i przy ich pomocy ustaliłem iż zasilacz 430W wystarczyłby ze sporą nawiązką do zasilenia moich podzespołów."
1. Noname'y najczęściej w ogóle nie mają deklarowanej mocy, a to co jest i tak jest w większości poza linią 12v, bo to przestarzałe konstrukcje.
2. Odpuść sobie takie kalkulatory.
Najlepiej poszukać w porządnych testach (techpowerup.com, tomshardware.com itp.).

Wycieczek osobistych, w moim poście nie było - chyba, że do producenta tych zasilaczy :P
Tylko zaznaczyłem, że lepiej zapytać się innych, niż brać za coś, o czym mamy nikłe pojęcie.
Co do morele - nie jest to idealny sklep, ale tutaj akurat zawinili może raz. Pamiętaj, że tam pracują zwykli ludzie. A we wszelakich tego typu wpisach, często niesłusznie dostaje się sklepom.
Na forum (nie dp), od ponad roku polecane jest w 50% przypadków morele - dziennie jest mnóstwo tematów, a jak dotąd, z morele problem miały tylko dwie osoby...
@vries
"Marny zasilacz może być problemem, ale w wypadku kompa ze zintegrowaną kartą graficzną nie powinien być nadmiernie obciążany (ile to może brać w spoczynku, 70W?)."
Niezależnie ile sprzęt pobiera prądu - kiepski zasilacz = zagrożenie dla sprzętu.
@semtex
Nie da się, chyba że młotkiem by wciskał.
@McDracullo
A ja mam sporo pozytywnych doświadczeń związanych z tym sklepem.
Na pewno są lepiej nastawieni do klienta, niż sklepy typu MM/Saturn.
"takie zestawy oprócz Megabajtów itp. produkują również renomowane firmy jak Tagan, CoolerMaster"
Cooler Master, ma przecież świetne zasilacze, co z tego, że większość niewiele się różni od typowego noname'a.
@gowain
"wkurzają mnie tacy cwaniacy, "wszechwiędzący" jaki to sprzęt jest dla kogo najlepszy. Kupił co kupił - ma działać i nie mówcie, że nie - bo założę się, że wszelkie wymogi sprzęt spełnia, żeby działał ze sobą, nawet jeśli to dziadowski zasilacz, to powinien działać."
Nie spełnia wymogów, o czym było napisane - jest głośny i ma wysokie temperatury, co jest winą kiepskiego chłodzenia CPU, nieprzewiewnej obudowy i kiepskiego zasilacza.
"Ja jechałem na zasilaczu noname jakieś 5 lat i nic się kompletnie nie działo. Ewidentnie wina leży po stronie sklepu, a nie kupującego, przecież to oni składają i widzą co jest. Jak nie umieją, to niech się za to nie biorą. Wrzućcie na luz."
Też parę lat mi działał zasilacz noname - ale później, pałdy mi dwa w ciągu jednego dnia, drugi niszcząc całego kompa przy tym.

macminik   16 #41 21.04.2013 23:28

Cześć miałem już przejście w Morele i zwrócili mi kasę po roku. Musisz zwrócić towar jako niezgodny z umową. Nie mają wówczas wyjścia. Nie reklamacja, nie wymiana na gwarancji ale zwrot z uwagi na niezgodność z umową/pfertą.
Ja kupiłem w lutym ubiegłego roku dekoder DVB-T firmy Wiwa. Chodził strasznie powoli ale cóż. No i w styczniu wyłączył się i nie włączył. Oddałem do naprawy, miał być 21 dni w naprawie przyjechał po 26 w dodatku nie naprawiony. Może zresztą nigdzie nie był... nie ważne. Walnąłem pisemko, że niezgodny z ofertą, powołałem się na przepisy i następnego dnia kasa wróciła ku mojej uciesze bo ta Wiwa to strasznie nieudany model. Jest to do załatwienia :D

aszurnasirpal   6 #42 22.04.2013 06:57

"Sam wybrałeś zasilacz.
W jego opisie były podane wszystkie informacje."
Tak. Ty wiesz że winny jest zasilacz, mimo że go nie widziałeś na oczy, ty wiesz że obudowa jest nie przewiewna mimo że też jej nie widziałeś etc. Boże broń mnie przed takimi ekspertami ;-)
W opisie zasilacza który był z obudową była informacja iż jest to zasilacz 500 W. Nic więcej. Takie parametry podawały morele. Jako klient mam prawo przypuszczać na podstawie powyższego iż nawet jeśli nie jest to mercedes wśród zasilaczy to jest to produkt który pozwala na normalną pracę z urządzeniem o znacznie mniejszym poborze prądu.
A jeśli sprzedają takie badziewie które momentalnie po uruchomieniu komputera powoduje jego awarię - to ponoszą odpowiedzialność za usterki z tego wynikłe.
Mój muzealny komputer również dysponuje zasilaczem noname - który działa w nim nieprzerwanie od 8 lat.
Natomiast mam wrażenie że ty dalej nie przeczytałeś/zrozumiałeś mojego wpisu. Nie mam pretensji o to że sprzęt się popsuł. Mam pretensję do tego iż po miesiącu i dwóch pobytach w serwisie, nic z tym nie zostało zrobione i oddaje się klientowi produkt który po prostu nie działa.
Jeśli uważasz że wszystko po stronie morele jest ok, to naprawdę gratuluje czytania z zrozumieniem :)

Autor edytował komentarz.
  #43 22.04.2013 08:36

@W_tym_temaciE
"W cenie tego FXa są lepsze procki. "

A bierzesz też pod uwagę różnice w cenie płyt? Zmiana CPU na intela to nie tylko różnica w cenie CPU. Zresztą, autor napisał, że dla niego ten procek to był właściwy wybór.


"Nie spełnia wymogów, o czym było napisane - jest głośny i ma wysokie temperatury, co jest winą kiepskiego chłodzenia CPU, nieprzewiewnej obudowy i kiepskiego zasilacza. "

Zaraz... chłodzenie CPU jest BOXowe, więc MUSI wystarczać i tu nie ma nic do gadania. Co innego jakby się sprzęt kręciło, ale wtedy od razu kupuje się inne chłodzenie.
Nieprzewiewna obudowa... też się nie zgodzę. Zamiast oddzielnej grafy jest integra i mają być problemy? Problemem przewiewności jest zasilacz, nie obudowa. To nie jest tak, że teraz każda obudowa koniecznie musi mieć komplet wentylacji jak u overclockerów. Wiem co masz na myśli bo jak miałem stacjonarkę to zrobiłem sobie full wentylację, do tego cichą (dwunastki na 5V). Tyle że większość komputerów "zwykłych Kowalskich" taka nie jest bo... tego nie potrzebuje.


Mam wrażenie, że za bardzo skaczesz na sprzęt, a nie widzisz w tym wpisie jak sklep potraktował klienta. Ja miałem już różne utarczki, Ty chyba nie skoro niczego złego nie widzisz w ich zachowaniu - idę o zakład, że jakbyś sam miesiąc walczył z serwisem to zmieniłbyś zdanie. Serwis ewidentnie dał ciała. Przecież na początku wpisu jest informacja o tym, że sprzęt otrzymał z kartą Nvidii. Wkładali, sprawdzali. Skoro na integrze jest źle, to jak było na zewnętrznej karcie? Ślepi tam i głusi są w serwisie, czy tak im się nudzi, że postanowili dać wadliwy sprzęt? Pomijam już tutaj opóźnienia, niesłowność itd.

Axles   17 #44 22.04.2013 09:32

Karta zostawiona gratis no i dysk SSD, który autor uczciwie zwrócił.

zoso71   9 #45 22.04.2013 09:58

@gowain - "Ja bym się kłócił, czy prawo do zwrotu nie przysługuje," możesz się kłócić ;-) ale podstawy prawnej do ZWROTU już nie ma. Zgłoszenie reklamacji w pierwszych dniach, cierpliwość autora, co kogo obchodzi, są niewystarczające aby aby mieć podstawy prawne do dokonania zwrotu.

"Nie masz sprzętu załatwionego w terminie idziesz i mówisz, że mają kasę zwrócić. " I to byłby bardzo duży błąd. Błąd dlatego, że sprzedawca w takiej sytuacji może z góry powiedzieć "Nie". Nawet nie musi przyjmować tego na piśmie. Nawet nie musi na to odpowiadać, bo to takie samo żądanie jak żądanie wydania konia na biegunach u sprzedawcy komputerów. Brak podstawy prawnej motywującej działanie, sprawia, że sprzedawca nic tutaj nie musi z punktu widzenia ustawy.

"To oni nawalają, to oni się mają trzymać terminów." Ale jakich terminów? Tak, oni nawalają, tak oni nie dostarczają przedmiotu zgodnego z umową, ale to nie daje podstawy prawnej do ZWROTU.

"wzywać kierowników, a jak nie to spotkanie z rzecznikiem praw konsumenta," - i co powiedzieć kierownikowi, tak aby nie mógł odpowiedzieć zwyczajnie "Nie bo nie"? Ano zacytować wspomniany Art. 8.4 Ustawy konsumenckiej o której pisałem. Udać się do Rzecznika? On wskaże... Art. 8.4 Ustawy konsumenckiej... :-)

Ty piszesz o tym, że sprzedawca nawala i na tej podstawie powinien przyjąć zwrot. Ja podaję narzędzie aby to uzyskać :-)

lukasz169   4 #46 22.04.2013 11:02

Morele jest jednym z tych sklepów, gdzie nigdy nie kupie i każdemu to odradzam. Zawsze kupowałem w X-komie lub na Agito i o nich złego słowa powiedzieć nie mogę. Natomiast pierwszy zakup w Morele jakieś pół roku temu skutecznie mnie do nich zniechęcił. Sprawa może nie ciągła się miesiąc ale trochę ponad tydzień. Zakupiłem monitor, zapłaciłem za niego, moją zapłatę zaksięgowali i na następny dzień zamówienie anulowali nawet mnie o tym nie informując. Po 2 dniach oczekiwania postanowiłem się jednak zapytać o co chodzi i łaskawie dostałem odpowiedź, że monitora nie mają i mieć nie będą już nigdy, więc mogą mi sprzedać inny model (2x droższy) za dopłatą. Jak się zgodzić nie chciałem to mi dali zaje....tą ofertę "-50zł". Kolejne kilka dni się z nimi strzelałem o zwrot pieniędzy, z uwagi, że nie chcieli oddać za koszty przesyłki, nawiasem mówiąc, której nie wysłali. Po 2 tygodniach odzyskałem pieniądze, no bo wiecie przelew z moreli idzie 4 dni robocze, bo chyba gdzieś daleko bank mają :P. A co do monitora to kilka dni po tym jak otrzymałem przelew zwrotny, znowu był dostępny w sprzedaży, pomimo iż nigdy już go miało nie być.

No, to się w końcu komuś wyżaliłem jak to Morele o mnie zadbało, więc ja zostanę przy X-komie i Agito, gdzie z X-komu mnie telefonicznie informują o najmniejszym opóźnieniu (ostatnio dzwonili, że zamówiona mysz za 40zł będzie jednak o 14.30, a nie o 14.00 jak mnie poinformowano).

I pamiętajcie, dobrze radzę, gdy przyjdzie wam do głowy Morele to idźcie do sklepu spożywczego albo na bazarek ;)

pawcio1212   7 #47 22.04.2013 11:09

Autorze idz do serwisu i powiedz że masz problemy z zasilaczem nich go wymienią.
Nie po to większość osób o tym mówi(nie musi być jakiś renomowany tylko wymiana na inny.
Nie wiem dlaczego się uczepiłeś nas przecież my mówimy o wymianie zasilacza na inny a nie jakiś renomowany(chociaż ktoś mówił o takim).
np.winą grzejącego się procesora może być za wysokie napięcie.

Jeżeli chcesz żebyśmy czytali twój blog poważnie to ty czytaj nasze komentarze poważnie.

PS podobno w biedronce są dobre zasilacze :O

Autor edytował komentarz.
paszczak80   7 #48 22.04.2013 11:11

jedna rzecz, tak naprawdę uwagi typu - trzeba było kupić X bo lepszy od Y a opinie o Z są super na http://www.xyz.pl - zupełnie tu nie pasują - można by mieć pretensję do autora wpisu gdyby nie znając się zamówił komponenty i sam w domu nieudolnie złożył a potem miał pretensję do sklepu, tutaj klient zażyczył sobie zestaw, usługę złożenia tego i powierzył swoje pieniądze "specjalistom", którzy to spierdaczyli, późniejsze przejścia z serwisem też może są winą klienta, który przecież mógł wybrać lepszy procesor - a co to ma do rzeczy ? serwis jest od tego, żeby naprawić popsuty od pierwszego dnia sprzęt, sami deklarują terminy, których nie są w stanie dotrzymać

najlepiej, żeby każdy był specem od komputerów, mechanikiem samochodowym, serwisantem pralek, lekarzem stomatologiem, itd itp przecież dlatego idzie się do specjalisty w danej branży bo samemu nie posiada się wystarczającej wiedzy w danej dziedzinie, więc zakłada się, że "specjalista" wie co robi - oczywiście życie weryfikuje takich specjalistów i właśnie takie opinie są weryfikacją danego sklepu, serwisu

pawcio1212   7 #49 22.04.2013 11:14

@paszczak8 od usuwania usterki sklep powinnien mieć "specjalistów" a do składania kompów byle uczeń z 18 wiosnami się przyda(szczególnie jak mu to jako paraktyki czy coś liczą)

  #50 22.04.2013 11:27

Do guru @W_tym_temaciE : czy masz coś konkretnego do przekazania oprócz mantry "kupiłeś syf i złom i sam sobie jesteś winny". Poniżej daję próbkę twojego żalosnego stylu "komentowania":

"Po pierwsze, czy procesor wolny to bym się kłócił. Faktycznie i7 to nie jest i nie ma być. Możemy się spierać czy lepszy był a czy b - ale wierz mi wybrałem go celowo - uważając iż w tym przedziale cenowym do moich zastosowań jest odpowiedni (choć teraz po bojach z moim zestawem zastanawiałbym się nad core i5-3350P) "
W cenie tego FXa są lepsze procki.
PODAJ MĄDRALO KONKRETY A BĘDZIEMY SIĘ PASTWIĆ NAD TWOIMI GURU-WYBORAMI


"Sprzedali zestaw - a zasilacz jeśli to jego wina - nie spełnia w takim razie deklarowanych parametrów pracy."
Sam wybrałeś zasilacz.
W jego opisie były podane wszystkie informacje.
Mogłeś poszukać jakichś testów i jeśli akurat załapał się do jakiegoś testu zasilaczy noname, to znalazłbyś filmik, w którym się pięknie spala.
GDZIE W OPISIE NONAME MASZ "WSZYSTKIE" INFORMACJE (O ILE MASZ A ZAPEWNE MASZ GURU-POJĘCIE O PARAMETRACH NAPIĘCIOWO-PRĄDOWYCH ZASILACZY IMPULSOWYCH). JEŻELI MIAŁYBY SIĘ MASOWO PALIĆ ZASILACZE NONAME TO WIĘKSZOŚĆ MAŁYCH I ŚREDNICH FIRM PADŁABY Z POWODU POŻARÓW (ONE JADĄ NAJCZĘŚCIEJ NA TANIM SPRZĘCIE)

A TU GURU-PEREŁKI:
1. Noname'y najczęściej w ogóle nie mają deklarowanej mocy, a to co jest i tak jest w większości poza linią 12v, bo to przestarzałe konstrukcje.
2. Odpuść sobie takie kalkulatory.
Najlepiej poszukać w porządnych testach (techpowerup.com, tomshardware.com itp.).
ROZWIŃ GURU PUNKT 1 (SZCZEGÓLNIE CO TO WG GURU-CIEBIE ZNACZY PRZESTARZAŁA I NOWOCZESNA KONSTRUKCJA NO I TA MOC CO IDZIE W INNE LINIE :))) NIŻ 12 V I DLACZEGO MYŚLISZ ŻE ONA IDZIE W INNE "LINIE"). NA PEWNO MASZ TEŻ BOGATE GURU-DOŚWIADCZENIA Z KALKULATORAMI MOCY I DLACZEGO MAJĄ SIĘ NIJAK DO PRAKTYKI, CO ZAPEWNE SPRAWDZAŁEŚ WIELOKROTNIE ;)

Cooler Master, ma przecież świetne zasilacze, co z tego, że większość niewiele się różni od typowego noname'a.
KARKOŁOMNA KONSTRUKCJA LOGICZNO-JĘZYKOWA.

Wypowiedzi w stylu Ex cathedra nie poparte niczym poza leczeniem własnych kompleksów wyciekających pomiędzy liniami tekstu są zmorą dzisiejszych forumowych "sfrustrowanych miernot".

P.S. Morele właśnie oddało autorowi całą kasę bez słowa a jak to określił guru-panda:
"Co do morele - nie jest to idealny sklep, ale tutaj akurat zawinili może raz. Pamiętaj, że tam pracują zwykli ludzie. A we wszelakich tego typu wpisach, często niesłusznie dostaje się sklepom.
Na forum (nie dp), od ponad roku polecane jest w 50% przypadków morele - dziennie jest mnóstwo tematów, a jak dotąd, z morele problem miały tylko dwie osoby... "

Coś się tu nie klei guru-panda. Co to znaczy że zawinił może raz - to znaczy dokładnie KIEDY? A jeżeli oddali kasę (bez udziału rzecznika konsumenta) to jednak zapewne dostrzegli swą winę i to nie jeden raz ale przy każdej wizycie klienta w serwisie.

P.S.2. Jeżeli guru-panda jest zatrudniony w morelach w dziale PR to zwracam honor - on jest przecież w pracy pisząc te komentarze, zarabia chłopisko na chlebek...

paszczak80   7 #51 22.04.2013 11:46

@pawcio1212 - z punktu widzenia konsumenta jest mi wszystko jedno kto składa komputer - dopóki taki komputer będzie złożony poprawnie a sklep w należyty sposób wywiąże się ze swoich zobowiązań gdyby okazało się, że jednak przeszkolony szympans to za mało do składania wartościowego produktu - chociaż bierze za to tylko pół kilograma bananów dniówki

aszurnasirpal   6 #52 22.04.2013 12:30

Wróciłem przed chwilą z sklepu..
Panowie w serwisie praktycznie bez słowa przyjęli towar do zwrotu (co w sobotę było niemożliwością) i oddali mi natychmiast pieniądze.
Myślę że zasługę w tym (niemałą) ma nagłośnienie tej historii na DP, za co Wam również dziękuję - bo po komentarzach widzę że dyskusja jest gorąca.
Może przez tego typu akcje sklepy (nie mówię tylko o morelach) zrozumieją że zła obsługa klienta po prostu się nie opłaca.
Jestem wdzięczny wszystkim za różne rady które dotąd otrzymałem (te odnośnie zasilacza w szczególności) i będę miał je na uwadze przy kolejnym wyborze :)

Semtex   18 #53 22.04.2013 13:15

@aszurnasirpal
Dobrze że dobrze się skończyło, rada: napisz tu: http://forum.dobreprogramy.pl/wybor-komputera-zestawy-komputerowe-t267420-7350.html
Podaj budżet i oczekiwania, złoży się coś dobrego i raczej pewnego, zaznacz że Morele odpadają :D

Autor edytował komentarz.
zoso71   9 #54 22.04.2013 13:31

@aszurnasirpal - i dobrze. Zawsze lepiej jak to sprzedawca się stanie bardziej prokonsumencki niż jak by za wszelką cenę chciał postawić na swoim. Niezadowolony klient zniechęci kolejnych 10 do niekorzystania z usług, zadowolony tyleż samo przyprowadzi :-)

zoso71   9 #55 22.04.2013 13:31

@aszurnasirpal - i dobrze. Zawsze lepiej jak to sprzedawca się stanie bardziej prokonsumencki niż jak by za wszelką cenę chciał postawić na swoim. Niezadowolony klient zniechęci kolejnych 10 do niekorzystania z usług, zadowolony tyleż samo przyprowadzi :-)

McDracullo   17 #56 22.04.2013 17:40

@W_tym_temaciE - jesteś w stanie w jakikolwiek sposób poprzeć swoją tezę o zasilaczach? :) Zdecydowanie bardziej wolałbym zasilacz certyfikowany zasilacz CollerMastera (nawet bronze) niż no-name bez jakiegokolwiek certyfiaktu.

W_tym_temaciE   5 #57 22.04.2013 18:04

@lukasamd
"Zaraz... chłodzenie CPU jest BOXowe, więc MUSI wystarczać i tu nie ma nic do gadania"
Autor pisał, że nie zadowalają go temperatury i hałas - czyli nie spełnia jego wymogów.
@niezalogowana_osobo_której_sam_nick_jest_już_żałosny
"PODAJ KONKRETY A BĘDZIEMY SIĘ PASTWIĆ NAD TWOIMI GURU-WYBORAMI "
Intel i3 2120 - nawet tańszy jest, a ma wydajniejsze dwa rdzenie, od trzech rdzeni FX6300 (i tych dodatkowych pseudo rdzeni).
"JEŻELI MIAŁYBY SIĘ MASOWO PALIĆ ZASILACZE NONAME TO WIĘKSZOŚĆ MAŁYCH I ŚREDNICH FIRM PADŁABY Z POWODU POŻARÓW (ONE JADĄ NAJCZĘŚCIEJ NA TANIM SPRZĘCIE)"
To, że zasilacz się spali, nie znaczy że zawsze podpali budynek.
Ale tu masz skutek samodestrukcji takiego pseudo-zasilacza:
http://regmedia.co.uk/2012/11/23/burnt_pc_5.jpg
A sporo firm używa sprzętu Della/HP i im podobnych - tam są porządne zasilacze.
A tak BTW, to nie jest tak że często potrzebują informatyka, bo coś ze sprzętem nie działa? No właśnie...
"ROZWIŃ GURU PUNKT 1 (SZCZEGÓLNIE CO TO WG GURU-CIEBIE ZNACZY PRZESTARZAŁA I NOWOCZESNA KONSTRUKCJA"
Przestarzała, jeśli mówimy teraz o mocy, ma większość mocy na liniach 5v i 7v - a nowoczesne komputery potrzebują jej na 12v.
Poza tym, w noname'ach często jest podawana moc szczytowa.
Co do reszty tego akapitu - weź się nie poniżaj, przyswój chociaż podstawową wiedzę o zasilaczach.
"KARKOŁOMNA KONSTRUKCJA LOGICZNO-JĘZYKOWA. "
Jak miło usłyszeć to od osoby, która połowę posta pisze caps lockiem.
"Coś się tu nie klei guru-panda. Co to znaczy że zawinił może raz - to znaczy dokładnie KIEDY? A jeżeli oddali kasę (bez udziału rzecznika konsumenta) to jednak zapewne dostrzegli swą winę i to nie jeden raz ale przy każdej wizycie klienta w serwisie. "
Długo serwisowali sprzęt.

"P.S.2. Jeżeli guru-panda jest zatrudniony w morelach w dziale PR to zwracam honor"
No jasne, i dlatego w prawie wszystkidch wszystkich moich postach pisanych w dwóch ostatnich tygodniach na wspomnianym forum, daję linki do techplanet.
Seems legit.
@McDracullo
Parę godzin po napisaniu przeze mnie posta, pojawił się test nowego zasilacza CM... rebrand Seasonic X, z trochę gorszym wentylatorem :C
Ale pomijając nową serie zasilaczy, poprzednie bywały bardzo kiepskie... chociaż było też trochę przyzwoitych.

Semtex   18 #58 22.04.2013 19:03

@W_tym_temaciE napisał:

""Ale pomijając nową serie zasilaczy, poprzednie bywały bardzo kiepskie... chociaż było też trochę przyzwoitych.""

Akurat to się zdarza najlepszym, najbliższy przykład, Korsarz i jego seria CX, padały jak muchy.

W_tym_temaciE   5 #59 22.04.2013 19:13

Nie tyle tu chodzi o awaryjność, a to że sporo zasilaczy Cooler Mastera ze słowem "jakość", czy "stabilność" niemiały wiele wspólnego...

  #60 22.04.2013 23:24

@semtex
"Akurat to się zdarza najlepszym, najbliższy przykład, Korsarz i jego seria CX, padały jak muchy."

Hmm, nie siedzę głęboko w temacie zasilaczy, ale zgadzam się że warto dołożyć kilka groszy i kupić coś porządnego zamiast jakiegoś killera mobów. Mam Corsair CX430, komputer z i3 i z grafiką zintegrowaną z tego procesora. Nie narzekam na niego, śmiga już prawie półtora roku i po dniu ciągłego działania jest chłodniutki.

  #61 23.04.2013 10:47

A ja miałem Corsaira CX600 - 2 dni z nim wytrzymałem i oddałem do sklepu. Tak mu cewki piszczały, że nie dało rady pracować normalnie na komputerze. Zmieniłem na bq straight power i jest cisza.

absys   2 #62 23.04.2013 11:23

@W_tym_temaciE

Powiedz mi, gdzie Ty widziałeś w zasilaczu linię...7v?
Jeśli to błąd to rozumiem. Jeśli nie to może oszczędź wszystkim swoich wywodów..

Semtex   18 #63 23.04.2013 12:07

@Srututu (niezalogowany)

Nie każdy zasilacz z tej serii musi robić problemy, jednak wyniki Google mówią same za siebie http://goo.gl/CKFZq

Znam przypadek z Forum DP gdzie jednemu Userowi umarł jeden CX, poszedł na gwarancję, tydzień po po powrocie zmarł drugi raz.

Wpadki zdarzają się najlepszym , jednak ta śmierć PSU nie pociągnęła sprzętu.

  #64 24.04.2013 12:16

Serwis morele jest tragiczny :)

Mi nie chcieli wymienić dysku ssd, którzy sami zepsuli podczas montowania zestawu (wyrwane gniazdo).

W ogóle komuter był złożony tragicznie. Odradzam skaładać u nich zestawy :)

elzear   5 #65 24.04.2013 15:06

Dużo by gadać :) Ja z Morele mam dobre przejścia.
Co uszkodzony sprzęt wysłałem, wymieniali albo zwracali kasę bez żadnych protestów.

Bardzo podoba mi się motyw z kupionym sprzętem, gdy jest się u nich zarejestrowanym. Nie potrzebny jest żaden świstek, tylko przez www wypełnia się reklamację a później wysyła/zanosi sprzęt.

Przyznam, że gdybym ja miał podobne przejścia, usłyszeli by ode mnie sporo niemiłych słów i pewnie nie bardzo mnie lubili :)

I tak jak poprzednicy, podziwiam autora za spokój :)

  #66 05.05.2014 13:31

Po wielu niegdyś bataliach z różnymi sklepami, trzymam się jednego gdzie nigdy nie miałem najmniejszego problemu. Do tej pory, odpukać, nic się od nich nie popsuło a sprzętu mam z tego sklepu mnóstwo, znajomi również, ale wiem że w razie kłopotu, wymiana. Sklepem tym jest Agito.pl

mprzywoski1983   1 #67 25.07.2014 14:45

Ja zdecydowanie odradzam jakichkolwiek interesów z morele. Syf, muł i 100 km wodorostów. Za dużo by pisać w komentarzu a żeby nie było, że linkuję do innych serwisów/for internetowych tutaj moja sprawa opisana na forum dobreprogramy: http://forum.dobreprogramy.pl/problemy-z-morelenet-ignorowanie-reklamacji-przest.../

Generalnie od miesiąca cisza, reklamacja na podstawie niezgodności towaru z umową, ostatnio chcieli mi wcisnąć że popsułem sobie procesor sam procesor (usterka mechaniczna) i nie uznają mojej reklamacji :) Sprawa jest na etapie rzecznika praw konsumenta i niedługo zostanie przekazana na drogę sądową :)

Szczerze odradzam - nie nabijajmy portfela takim cwaniaczkom!