r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Cenzura w UK: na celowniku policji teraz nawet operatorzy serwerów proxy

Strona główna AktualnościINTERNET

Gdy typowego internautę zapytać o kraje wiodące w cenzurowaniu Internetu, to zapewne wymieni on Chiny, Iran, może Rosję – ale o krajach Zachodu raczej nie pomyśli. Niestety jednak i na Zachodzie w tej kwestii źle się dzieje. Coraz częściej obywatele krajów Zachodu zostają oskarżeni o przestępstwa związane z obiegiem informacji. Celuje w tym szczególnie Wielka Brytania, która od 2010 roku forsuje swój narodowy filtr internetowy, mający uchronić użytkowników przed nieodpowiednimi dla nich treściami. Na filtrze się jednak nie kończy – ludzie karani są więzieniem i wysokimi grzywnami.

20-letni mężczyzna został w tym tygodniu aresztowany w mieście Nottingham przez funkcjonariuszy oddziału do zwalczania przestępstw przeciwko własności intelektualnej brytyjskiej policji. Nie chodziło jednak tym razem o pirackie kopie Windows czy utworów muzycznych Justina Biebera – postawiono mu zarzut stworzenia i utrzymywania serwera proxy, poprzez który internauci mogli uzyskać dostęp do 36 serwisów internetowych (m.in. The Pirate Bay), do których dostęp został zablokowany na mocy sądowych wyroków.

Aresztowany mężczyzna po przesłuchaniu został wypuszczony za poręczeniem majątkowym, ale serwer, którym zarządzał, dostępny dotąd pod adresem Immunicity.org, wyświetla jedynie komunikat You have tried to access a website that is under criminal investigation by the UK Police Intellectual Property Crime Unit (PIPCU). (Próbowałeś uzyskać dostęp do witryny będącej przedmiotem śledztwa – przyp.red.).

r   e   k   l   a   m   a

Sprawa wywołała spore poruszenie w internetowej społeczności. Immunicity.org nie tylko bowiem nie hostowało żadnych materiałów naruszających własność intelektualną stron trzecich, ale też nie zawierało żadnych katalogów linków magnetycznych BitTorrenta, czy też wyszukiwarek pozwalających linki takie znaleźć. Serwis wymagał jedynie od użytkownika prostej zmiany w ustawieniach proxy, dodania automatycznego pliku konfiguracji, dzięki któremu ruch sieciowy był przekierowywany przez różne proxy, w zależności od adresu URL, którego internauta szukał. Pod tym względem Immunicity.org niczym się nie różniło więc od np. komercyjnych dostawców usług VPN, które również pozwalają na obejście blokad, uniemożliwiających internautom dostęp do witryn zakazanych na mocy brytyjskiego prawa.

Szef antypirackiej jednostki policyjnej Andy Fife podkreśla jednak, że nie będzie miał pobłażania nie tylko dla tych, którzy zajmują się piractwem, ale też dla tych, którzy w jakikolwiek sposób naruszanie własności intelektualnej ułatwiają. W ramach Operation Creative, szeroko zakrojonej akcji brytyjskiej policji przeciwko pirackim witrynom, śledztwem mają być więc też objęci operatorzy wszelkich usług, które pozwalają uzyskać dostęp do pirackich materiałów.

Na tym nie koniec interesujących wieści z Wysp. Kilka dni temu dwóch użytkowników popularnego komunikatora WhatsApp został oskarżonych o posiadanie ekstremalnej pornografii i skazanych na dwa lata więzienia w zawieszeniu oraz zapłacenie 500 funtów kosztów sądowych. Czym jest ta ekstremalna pornografia? Prokuratura wspomniała o jednym zdjęciu zawierającym scenę seksualnej przemocy, w której mogłoby dojść do zranienia, oraz trzech zdjęciach zawierających sceny seksu z udziałem zwierząt.

Do odkrycia zdjęć doszło przypadkowo – policja zatrzymała obu mężczyzn w niepowiązanej sprawie i odkryła prawdziwie odrażające obrazy po przejrzeniu zawartości ich telefonów. Relatywnie łagodny wyrok został przez sędziego Paula Worsleya uzasadniony tym, że żaden z mężczyzn nie rozpowszechniał otrzymanych materiałów. Ich linia obrony polegała na tym, że dostali te zdjęcia przypadkowo, nie wiadomo od kogo, kasując je po otrzymaniu w komunikatorze WhatsApp – i nie wiedzieli, że zostały one zachowane na rolce zdjęć aplikacji fotograficznej. Sędzia Worsley przypomniał jednak, że łagodny wyrok nie oznacza, że ludzie mogą sobie teraz wyobrażać, że mogą swobodnie posiadać treści tego rodzaju.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.