r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Chcesz przetestować Edge? Skorzystaj z maszyn wirtualnych od Microsoftu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Chcecie wypróbować najnowszą przeglądarkę Microsoft Edge, a zarazem nie macie ochoty na instalację sprawiającego wiele problemów Windows 10? Microsoft zaprezentował właśnie ratunek na takie sytuacje. Na stronach korporacji znajdziemy pliki maszyn wirtualnych do uruchomienia w popularnych pakietach za to odpowiedzialnych. Dzięki nim przetestujemy zarówno Edge, jak i poszczególne wersje Internet Explorera.

Rozwiązanie to zostało stworzone w głównej mierze z myślą o webdeweloperach. Ma oczywiście na celu dostarczenie im platformy, na której będą mogli sprawdzać, jak tworzone przez nich strony wyświetlają się w Microsoft Edge. Jak na razie udział tej aplikacji na rynku jest w zasadzie pomijalny, niemniej warto wziąć ją pod uwagę podczas tworzenia nowych witryn. Choć korporacja zrobiła wiele, aby Edge radził sobie z nowoczesnymi standardami internetowymi, a w wielu sytuacjach imitował lub naśladował np. Chrome, pewne elementy mogą wymagać dostosowania. Maszyny wirtualne są natomiast rozwiązaniem przenośnym, które nie ingeruje w nasze codzienne środowisko pracy.

Wybór jest całkiem spory, korzystać możemy bowiem z Internet Explorera 6 na Windows XP, poprzez kolejne jego wersje na Viście, Windows 7, 8 i 8.1, aż po najnowszą wersję i oczywiście Edge na Windows 10. Różnice nie są marginalne, warto wspomnieć choćby o tym, że IE 11 dorobił się wsparcia dla SPDY i WebGL dopiero w wersji dostępnej w Windows 8.1. W przypadku Edge sprawa wygląda jeszcze inaczej, bo przecież przeglądarka ta nie jest dostępna dla starszych systemów. Do wyboru mamy maszyny dla kilku platform. Dla systemu Windows jest to Hyper-V, darmowy VirtualBox, a także VMWare (zarówno Workstation, jak i Player). Na OS X możemy korzystać także z oprogramowania firmy Parallels. Czarną owcą wydaje się Linux – nie wiedzieć czemu Microsoft zapomniał o tym, że w przypadku tego systemu dostępny jest nie tylko VirtualBox, ale również VMWare. Na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, aby pobrać wersję dla innego systemu i po prostu maszynę zaimportować.

r   e   k   l   a   m   a

Sprawdziliśmy, co takiego oferuje maszyna z Windows 10 i przeglądarką Edge. Domyślne ustawienia przewidują wykorzystanie dwóch procesorów, 2 GB pamięci RAM, a także wyłączonej akceleracji graficznej (co może nieco dziwić). Zainstalowany na maszynie system to Windows 10 Enterprise w wersji 64-bitowej. Korzystać z niego możemy przez 90 dni, a domyślna tapeta zawiera informacje o użytkowniku, haśle, a także ewentualnej aktywacji. W systemie jest już zainstalowane odpowiednie oprogramowanie pomocnicze dla maszyny wirtualnej (np. VMWare Tools), a także Silverlight i OpenSSH w wersji dla Windows. Jeżeli jesteście zainteresowani tego typu testami, zapraszamy do oficjalnej witryny firmy Microsoft.

Na specjalnej stronie dla deweloperów oprócz maszyn wirtualnych znajdziemy także kilka innych narzędzi przygotowanych przez firmę. Te umożliwiają przetestowanie aplikacji webowych w ramach Azure Remote App, wykonanie skanowania strony w celu zbadania, czy korzysta z nowych bibliotek i nie ma problemów z wyświetlaniem, a także możliwość zobaczenia zrzutu ekranu z łącznie 9 popularnych przeglądarek (m.in. Firefox, Chrome, Opera, Internet Explorer, Safari i wbudowana przeglądarka Androida).

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.