Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

To mnie wkurza! - wolę Linuksa

Temat Windows vs. Linux wydaje się nie mieć końca. Na łamach tego vortalu blogerzy zasypują nas swoimi przemyśleniami związanymi z tym tematem. Dzisiaj chciałem stać się poniekąd jednym z nich, ale nie mam zamiaru wspomnieć ani słowa na temat licencji, ceny, konsoli tekstowej czy bezpieczeństwa systemu. Tym razem postanowiłem skupić się wyłącznie na elementach interfejsu, które pozwalają nam nazwać system wygodnym i intuicyjnym. Pokazać alternatywy i spróbować wyjaśnić powody, dla których uważam, że są lepsze.
Inspiracją do tego wpisu (i pewnie kilku kolejnych) jest program telewizyjny Wojciecha Cejrowskiego pt. "To mnie wkurza!", w którym autor obnaża pewne nieintuicyjne, a czasami głupie rzeczy i obyczaje, z którymi stykamy się w codziennym życiu i uważamy je za całkowicie normalne.

Wstępniak

Jesteśmy niewolnikami przyzwyczajeń i jesteśmy w stanie przyzwyczaić się nawet do najmniej intuicyjnych rzeczy. Za przykład może posłużyć tu literowanie dysków w systemach Windows. Niby dlaczego dysk systemowy ma przypisaną literę C? Większość z nas pewnie wie, że kiedyś były używane literki A i B dla dysków elastycznych, zresztą jeden z blogerów niedawno o tym pisał, ale dzisiaj już odeszły w zapomnienie. Pozostało przyzwyczajenie. Tylko czy aby na pewno jest to intuicyjne? Ten kto miał przyjemność uczyć swojego dziadka obsługi komputera pewnie pamięta jego reakcję gdy kazałeś mu wejść na dysk C - dlaczego C?! Dlaczego nie A, albo 1? Teraz w systemach operacyjnych zostało wiele takich kwiatków, które jedni próbują zlikwidować, a inni nie - tymi innymi jest np. Microsoft.

Menu start

W 1995 roku Microsoft wprowadził na rynek system operacyjny z innowacyjnym interfejsem, chodzi oczywiście o Windows 95. Jego charakterystycznym elementem był przycisk "Start", domyślnie umieszczony w lewym dolnym rogu, którego kliknięcie powodowało wyświetlenie tzw. "Menu start". Windows 7 wciąż go ma i wręcz nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której miałby zniknąć. Problem jednak tkwi w samym "Menu start". Czy aby na pewno ma ono jakikolwiek związek z intuicyjnością? Zastanówmy się... "Menu start" służy głównie do uruchamiania programów, tylko problem polega na tym, że kliknięcie na "Wszystkie programy" powoduje wyświetlenie miliona zainstalowanych programów w jednej, długiej liście. I niby owa lista jest posortowana alfabetycznie, tylko co to zmienia dla mojego dziadka, który chce po prostu uruchomić jakiś edytor tekstu i napisać podanie? On nie zna jego nazwy (zwłaszcza, że zwykle jest po angielsku), nie wie pod którym elementem listy znajduję się "coś do pisania", nie wie, że powinien szukać folderu "Microsoft Office", w którym znajduje się skrót nazwany "Microsoft Word". Wie tylko, że ma kliknąć w "Menu start", potem "Wszystkie programy" i tam powinno coś być. Sprawę pogarszają jeszcze producenci oprogramowania, którzy w owym menu oprócz skrótu do uruchomienia programu umieszczają jeszcze inne śmiecie, typu link do ich strony internetowej, albo plik README, którego i tak nikt nie czyta. Na dodatek nazwa folderu, w którym znajduje się skrót do uruchomienia programu często nosi nazwę firmy, która wyprodukowała program, a nie samą jego nazwę. Wszystko to powoduje, że dziadek, który przeżył dwie wojny, nie potrafi obsługiwać jakże "intuicyjnego" systemu operacyjnego Windows. A mnie to najzwyczajniej w świecie WKURZA!

Tak się akurat składa, że rozwiązanie tego problemu jest znane już od bardzo dawna i za przykład posłużą tu dwa najbardziej rozpowszechnione graficzne interfejsy użytkownika dla Linuksa, a mianowicie KDE i GNOME. Otóż od bardzo dawna w środowiskach graficznych dla Linuksa (i nie tylko) skróty do programów są segregowane w kategorie. Np. biuro, grafika, internet czy multimedia. I to wydaje się proste i intuicyjne. Programy biurowe wędrują do działu "biuro", odtwarzacze audio i wideo do "multimediów", przeglądarka internetowa i gadu-gadu do "internet" itd. W środowisku KDE twórcy poszli jeszcze o krok dalej. W poszczególnych kategoriach umieszczone są skróty do programów, ale ich nazwy są sprawą drugoplanową. Większymi literami napisane jest to do czego ten program służy, a poniżej, mniejszymi literami jego nazwa. Teraz mój wyimaginowany dziadek siadając do komputera wie, że ma otworzyć "Menu start" (menu K), tam zobaczy ikonkę "programy", tam znajdzie kategorię "biuro" (bo przecież chce wykonać czynność biurową) i tam znajdzie coś, w czego nazwie jest słowo "tekst". W ten oto sposób owy dziadek uruchomi procesor tekstu, którego nazwy nie zna, ale uda mu się, bo rozwiązanie jest intuicyjne.

Teraz można jeszcze podyskutować o intuicyjności samej ikony menu startowego, bo niby dlaczego kliknięcie w ikonę w lewym dolnym roku powoduje otwarcie menu? Dlaczego ikona ta nie znajduje się domyślnie np. na środku pulpitu? Jeżeli komuś się to nie podoba to zawsze może użyć środowiska GNOME, w którym taka ikonka nie występuje. Po prostu na panelu są pozycje menu: programy, miejsca, system. Dziadek wie, że chce uruchomić jakiś program więc intuicyjnie kliknie na napis "programy", a reszta już pójdzie sama.

Nie wiem jak Wy, ale mój dziadek doszedł do wniosku, że praca w Linuksie w środowisku KDE jest łatwiejsze od tego w Windows...

Przypominam jednak, że są to moje subiektywne odczucia. Zdaję sobie sprawę, że możecie mieć inne zdanie, ale polecam spróbować i przekonać się samemu.

Pozdrawiam i zapraszam na kolejny wpis z cyklu "To mnie wkurza!"
 

Komentarze

0 nowych
webnull   9 #1 06.02.2011 22:08

No fakt, odnośnie intuicyjności menu start to można powiedzieć, że jest nieintuicyjne i nie poręczne.

Przyrównajmy same nazwy katalogów oraz elementów menu start - podział jest według firm, a nazwy są często "z kosmosu" czyli:
Aby znaleźć czytnik PDF musimy pod windows wejść do start -> wszystkie programy -> Adobe -> Adobe Reader

Pod Linuksem:
K(lub inne menu) -> Biuro -> Czytnik PDF (lub podobne)

pamix   7 #2 06.02.2011 23:12

A co robisz żeby wyłaczyć Windowsa ? Klikasz Start. Co za ironia.

dodo.gemini   5 #3 07.02.2011 00:44

nie wiem po co kolejny wpis o tej tematyce. To jest tak, że i tak nie przekonasz ludzi do zmiany, co najwyżej jednostki. Jak coś jest dobre to nie potrzebuje reklamy, ludzie sami po to przyjdą.

bart86   10 #4 07.02.2011 01:27

dlatego w windows z menu start się praktycznie nie kozysta łatwiej jest zrobić ikonki na pulpicie

problem od czasu win95 aż zdziwienie bierze że minęło już tyle lat kilka wersji jądra a problem został

  #5 07.02.2011 01:46

Ja linuxa lubię, a właściwie lubię się pobawić. Bo jeśli chodzi o normalną pracę to nie mam czasu googlowac i klepać w terminalu za każdym razem gdy coś nie działa albo trzeba coś ustawić. Windoza jednak po tym względem wygodniejsza, instaluje i można pracować.

Obin   9 #6 07.02.2011 01:50

Nie wiem czy wiesz, że wystarczy kliknąć start lub przycisk Windows i wpisać nazwę programu oraz potwierdzić lub wybrać z propozycji.

Aż cię sparafrazuję:
A mnie to najzwyczajniej w świecie NIE WKURZA!

Oraz

Nie wiem jak Wy, ale mój dziadek doszedł do wniosku, że praca w Windowsie jest łatwiejsze od tego w Linuksie w środowisku KDE...

Chomik   4 #7 07.02.2011 07:13

Tak się składa, że w KDE jest tak samo, tylko jak wpisać nazwę programu jak się jej nie zna? :)

nintyfan   11 #8 07.02.2011 08:33

@Obin | 07.02.2011 1:50 :
Nie wiem czy wiesz, ale ta opcja pojawiła się najpierw w OpenSUSE 10.0 w wydaniu ze środowiskiem KDE 3.x .
Obecnie jest standardowo w KDE4.

nintyfan   11 #9 07.02.2011 08:35

@RaveStar | 07.02.2011 1:54 :
Ja korzystam z Lancelota. Nie ma potrzeby w ogóle klikać, by posługiwać się tym menu, a do tego nie ma potrzeby klikać wstecz. Myślę, że Lancelot jest lepszym menu od tego kickoff.

nintyfan   11 #10 07.02.2011 08:37

Co do liter dysku, to trudno to nazwać oznaczeniami dysku. To coś pamięta właśnie czasy, gdy dysków nie dzielono na partycje(oczywiście w komputerach osobistych, bo nie wiem, czy na innej architekturze wcześniej już nie dzielono dysku na partycje), ale niestety niekiedy D, to ten sam dysk, co C, tylko inna partycja.
Utrudnia to ludziom porozumiewanie się, bo przez przyzwyczajenie używają pojęć dysk D, zamiast partycja dysku C o oznaczeniu D. Nieraz zdarzyło mi się, że znajomi pytali czy ja mam dwa dyski(nieobeznani z Windows).

nintyfan   11 #11 07.02.2011 08:40

Jednym z wielu fajnych cech środowisk Linuksowych jest mniejsze znaczenie belki tytułowej. Może nie związane z tematem, ale bardzo mi się podoba możliwość przesuwania okien za pomocą alt+klawisz myszki lub klikając w niezagospodarowany obszar.
Microsoft zamiast tego też próbuje zrezygnować z belki tytułowej, jednak zagospodarowując jej obszar.
Google i Mozilla robią to samo.
Coś z czym na Linuksie nigdy nie miałem dużych problemów(zawsze wybierałem temat z belką o małej wysokości), bo i tak mogłem przesuwać/minimalizować/zmieniać rozmiar okna, to inni producenci próbują zniwelować.

nintyfan   11 #12 07.02.2011 08:41

Najlepszą opcją jednak są zawsze na wierzchu i przezroczystość okna. Zawsze procesor tekstu ustawiam na przezroczysty, pod spodem odpalam film, i redaguję pracę oglądając film.

nintyfan   11 #13 07.02.2011 08:42

@Obin | 07.02.2011 1:50 :
Ja zwyczajnie w świecie mogę wpisać w pasek wyszukiwania przeglądarka internetowa, a nie nazwę programu. Cały problem polega na tym, że użytkownik musi pamiętać nazwę producenta i nazwę programu dla każdego zainstalowanego programu.

  #14 07.02.2011 09:12

W Windowsie Xp mojego promotora w menu "Start/Programy" umieściłem kategorię "Biuro" a w niej skróty do Office i co? Jak zaszła potrzeba uruchomienia Excela (programu biurowego) i tak musiałem iśc i pokazać gdzie jest skrót. Coś z Twoim przykładem dziadka jest nie tak (a mój promotor jest pewnie w lepszej formie niż Twój hipotetyczny dziadek - tak przynajmniej wnioskuje z wpisu). Poza tym w każdym wydaniu Windowsa można odpowiednio porozkładać programy w kategorie w Menu Start (najprościej metodą przeciągnij upuść) - zawsze tak robiłem w 98 i Xp. W 7 zaniechałem bo nie ma to już sensu. Klikam start na klawiaturze i wpisuje Wor i klikam Enter aby uruchomić worda (tu trzeba pamiętać nazwę). Ale można umieścić ikonkę na pasku zadań i jest najprościej - moja sistra ma tam z 8 ikon i w zasadzie może menu stat prawie nie używać (Word, Excel, PowerPoint, Gimp, Inkscape, IrfanView, IE, kalkulator).

pilarek   5 #15 07.02.2011 09:13

Szkoda, że autor w opisie menu start pominął wyszukiwarkę, dzięki której nie trzeba pamiętać nazw producenta i grzebać wśród listy wszystkich zainstalowanych programów. Może w Windows XP trzeba to robić, ale w nowych wersjach Windowsa wystarczy wpisać fragment nazwy programu i już się wyświetli wynik i można pracować. Sam jednak uważam, że rozwiązanie tego problemu w Linuksie jest o wiele lepsze - mamy wszystko uporządkowane wg. kategorii i do tego wyszukiwarka. W Linux Mint jest chyba najlepsze rozwiązanie, jakie może być.

parasite85   8 #16 07.02.2011 09:51

Czy wyimaginowany dziadek instaluje samodzielnie Windowsa i wszystkie niezbędne programy? Raczej nie. Skoro ktoś to za niego robi (powiedzmy "wnuczek") to nie widzę żadnego problemy. Kochający wnuczek, wiedzący, że biedny dziadzio potrzebuje bardziej przyjaznych dla niego nazw i mniejszego bałaganu powyrzuca wszystko z menu start i zostawi tylko to co jest potrzebne. Oprócz tego odpowiednio to ponazywa. Co się tak tych liter czepili? Ot oznaczenie jak oznaczenie - trzeba było jakieś przyjąć.

  #17 07.02.2011 11:28

Programy możesz też przypinać do paska start i menu start, więc nie gadać że tu brakuje funkcjonalności, masz problem z windows 7 poczekaj na wind, dalej nie łapiecie że vista i 7 to takie zaplecze, vistę wydano po to aby zarobić, a 7 aby mieć dobry i stabilny system i wyciszyć spekulacje na temat 8, ms szykuje coś nowego, ale zanim to wypuści musi poczekać, to nie tak jak w linuxie, że wprowadzają nowości na chama i to jedna nowa funkcja za drugą, ms zarabia na windowsie i musi mieć na baczności użytkowników, z których większość w przeciwieństwie do tych o linuxa nielubi zmian, a jak już są mają pomóc i upraszczać pracę, dlatego ms ma asa w rękawie i patrzy daleko dystansowo, o czym się za klika lat przekonamy, widząc nie okno a okna na wielu urządzeniach, od pc do lodówki

  #18 07.02.2011 11:37

Ciekawa dyskusja, aczkolwiek totalnie bez sensu. Podstawa użytkowania komputera dla mnie to wiedzieć co mam zainstalowane na komputerze - a skoro wiem co mam zainstalowane to wiec do czego to służy. Pozwalanie by inni instalowali sobie co chcą (wnuczęta, oem) w prostej linii powoduje, iż komputer przestaje pracować i/albo znajdują się na nim nielegalne programy, przez co mam kłopoty.
Jak ktoś mnie prosi bym mu z czymś pomógł, to potem mu powiem do czego to służy, więc nie zapomni - i nie ma to znaczenia czy linuks czy winda.

To że są takie poprane ścieżki do programów to nie winna Microsoft lecz producenta programu - w końcu to on przygotowuje instalator. I nigdzie nie ma nakazu, by w Program Files była najpierw nazwa producenta czy też programu - można zrobić instalator, który zainstaluje mój fajny czytnik pdf w folderze Program Files\Czytnik_PDF . Ale o tym musi pomyśleś producent oprogramowania.

blind-oln   8 #19 07.02.2011 11:41

Ja zawsze ręcznie robię porządek w menu start. Najpotrzebniejsze programy przypinam do pierwszej strony menu, a w menu wszystkie programy tworzę foldery z kategoriami jak w Ubuntu, do których wrzucam same ikonki, bez folderów z nazwami producentów. Kilka minut roboty, ale nie nazwałbym tego jakimś wielkim problemem. Inna sprawa, że nauczenie mojej mamy korzystania z Linuksa także nie było problemem. Wystarczyło wrzucić ikonkę przeglądarki na pulpit, która jest identyczna do tej w Windowsie (Firefox) i pokazać, że wylogowywać się i wyłączać trzeba przez menu system. Myślę więc że dla kogoś takiego jak dziadek też nie będzie różnicy czy to będzie Windows czy to będzie Linux.

natus08   7 #20 07.02.2011 11:57

Bardzo fajny wpis. Ja właśnie chciałbym w Windowsie mieć całkowicie interfejs taki jak w Gnome na Suse. I do tego przyciski zamiast po lewej to po prawej.
Niestety jak do tej pory nigdzie nie znalazłem jak to zmienić :(
A z linuks fajny jest bardzo, ale nie potrafię z niego korzystać :(

Chomik   4 #21 07.02.2011 12:29

I wlasnie dla takich osob jak Ty przeznaczony jest ten wpis. Chce przekonac niedowiarkow, ze obsluga Linuksa jest bardzo prosta, a wrecz prostrza niz Windowsa. Nie trzeba znac konsoli i polecen tekstowych. Polecam zainstalowac Linuksa chocby w wirtualnej maszynie, najlepiej w VirtualBox, bo tam jest tryb zintegrowany pozwalajacy na jednym pulpicie miec paski i okna z Windowsa i Linuksa jednoczesnie. Sami sie przekonajcie.

Maxi_S   4 #22 07.02.2011 12:50

->nintyfan, litery do oznaczania dysków pochodzą z czasów CP/M. Ludzie tak się do tego przyzwyczaili, że mają spore trudności z zaakceptowaniem faktu, że w *NIX-ach mają wszystkie napędy w jednym drzewie katalogu. W linuksach też od pewnego czasu po zamontowaniu nowej partycji czy napędu pojawia się osobna ikona. Siła przyzwyczajenia :)

przemor25   14 #23 07.02.2011 14:39

Najlepiej dla dziadka zainstalować RocketDock, wrzucić do Docka niezbędne programy. Wtedy wystarczy najechać kursorem na skraj monitora (na który skraj to można sobie ustawić), pojawia się dock ze skrótami programów i wystarczy na niego kliknąć, baa można przy jego pomocy w kilka sekund uruchomić kilka programów (przeglądarka, odtwarzacz, komunikator itd.).

Tormiasz   6 #24 07.02.2011 14:44

@Sławekn
Widzę, że bardzo mocno bronisz Microsoftu i choćby zrobili z ósemki wielki pasztet, napisałbyś, że jest to tylko wersja przed prawdziwą rewolucją, która będzie poprawiona.

To, że można przypinać do menu start i pulpitu to mało istotne. Jeżeli zwolennik linuksa pisze, że "w Ubuntu też można to zrobić, tylko trochę inaczej[...]" to byś odpisał, że w Windowsie nie musisz tego robić i dlatego jest lepszy.

Twoje gadanie o tej Viście a później siódemce opisał już n33trox w swoim wpisie. Nawet jeśli byłoby tak jak piszesz to dlaczego nie mogli wydać dobrego produktu za pierwszym razem, tylko podwójnie wydoić kasę od klientów, szczególnie biznesowych, którzy nie kupują jednej licencji tylko kilkanaście lub kilkaset za grube pieniądze.

Jakoś cały czas co chwilę wypisuje się na różnych portalach o ósemce w chmurze, ósemka to, ósemka tamto, szkoda tylko, że jest to wróżenie z fusów. Jeżeli MS to taka wielka firma (w porównaniu do developerów linuksa), z dużym zasobem pieniędzy i ludzi, to każda ich wersja powinna być cudem, rewolucją, a technologię "komputera za 100 dolarów", z pewnego filmu (który miał wielkość latarki a obsługiwało się go przez holograficzny obraz) powinniśmy mieć już dawno.

Co do tego "od pc do lodówki", to jakoś na razie nie nie widzę tego nawet w telefonach, tabletach. Tutaj króluje linuks i iOS, który jest unixem.

Wypisz mi 5 funkcji linuksa wprowadzone na chama, które w niczym nie pomagają, lub nie upraszczają pracy, tylko przeszkadzają.

floyd   15 #25 07.02.2011 14:52

@ Chomik
"Chcę przekonać niedowiarków, ze obsługa Linuksa jest bardzo prosta, a wręcz prostsza niż Windowsa."
Ależ zapewniam Cię, że ci wierzę tym niemniej nie mam zamiaru przerzucać się na Linuksa i nie prostota czy jej brak jest tego powodem.

StawikPiast   11 #26 07.02.2011 15:35

z jednej strony masz racje, menu start to smietnik producentow oprogramowania i jakis fajny podzial by sie przydal, tyle czy producenci beda go honorowac?

Po drugie w windows nie ma za wiele programow zintegrowanych bo by zaraz sie instytucje antymonopolowe rozkrzyczaly. Taki np czytacz PDF. Jaki by mial byc z systemem zintegrowany? Adobe reader, Foxit czy masa innych? MS zrobi swoj i zaraz bedzie draka o monopol itd itp. Wiec napisz jeszcze o tym bo to pominales.

Do tego ja wszystkie programy w menu start otwieram moze z raz w miesiacu i to glownie zeby komus cos pokazac. Wyszukiwanie w menu start jest tak wygodne ze zyc mi bez niego ciezko.

  #27 07.02.2011 16:11

"Nie wiem jak Wy, ale mój dziadek doszedł do wniosku, że praca w Linuksie w środowisku KDE jest łatwiejsze od tego w Windows..."
Ale jakby miał sam instalować Linuksa, to już nie byłoby tak fajnie. Zawsze zachwalacie, że mój dziadek, ciotka klotka, brat, kuzyn zachwalają że Linux jest git, ale przecież to nie oni go instalują. Oni go tylko obsługują, a reszta konfiguracji to była przecież wasza robota.

  #28 07.02.2011 16:17

Autorze, najzwyczajniej w świecie się czepiasz. Dywagować można dlaczego gumka nazywa się gumką a nie rowerem, bo ja tak chce. Skróty możesz pokasować i stworzyć własne menu na pasku stosując własne nazwy dla katalogów bez wchodzenia do START. A i przez niego nie trzeba wyłączać komputera. Lubie "linuxy" ale to co napisałeś jest wątłe.

webnull   9 #29 07.02.2011 16:38

@natus08
Skoro Dziadek czy Mama potrafi to czemu nie Ty?

Chomik   4 #30 07.02.2011 16:39

Dziwią mnie troszkę argumenty, że instalacja Linuksa jest bardziej skomplikowana niż Windowsa. Prawda jest taka, że wygląda ona niemal identycznie jak w przypadku Windows, czyli "połóż cegłę na enterze". Jedynym problemem może być partycjonowanie dysku, ale dotyczy to również systemów Microsoftu. A prawda jest taka, że Linux po instalacji w większości wypadków nie wymaga żadnej konfiguracji. Czasem jest potrzeba doinstalowania niewolnych sterowników od karty WiFi, ale w Ubuntu po uruchomieniu systemu zostajemy po prostu zapytani czy chcemy je zainstalować - czyli nawet lepiej niż w Windows, bo tam trzeba samemu podawać sterowniki.

  #31 07.02.2011 16:40

@Tormiasz Niczego nie bronię, porostu, wiem swoje, i nikt nie będzie mi pisał co bym ja napisał, w danej sytuacji, wróżka z ciebie nie będzie. pisz fakty nie bzdury niemające nic wspólnego z rzeczywistością, 5 funkcji na chama w linuxa walniętych chcesz co nie -to masz :
- Unity eksperyment, na który ms nie stać, od razu by trolowali linux ma to lepsze i za free,
- Szybki rozwój KDE ten przeskok z 3.5 na 4.o użytkownicy windowsa raczej zmian nie lubią, wolą coś stałego.

I tyle do 5 nie doszło.

Ale powtarzam nie pierwszy i nie ostatni raz nikt nikogo , nie zmusi do zmiany systemu, i koniec, kropka. Czy dalej nie łapiesz ze oni nie korzystają z linuxa tylko dlatego bo nie chcą, i nie każdy z nich jest piratem, niektórzy wolą zapłacić za coś co im się podoba, a nie za idee wolnego oprogramowania wspieranego przez firmy które na nim zarabiają np. red hat. I mac os x i ios są oparte o unixie a linux to nie unix, nie mieszaj unixa z linuxem, bo tego mój wpis się nie tyczy.


webnull   9 #32 07.02.2011 16:46

"ale zanim to wypuści musi poczekać, to nie tak jak w linuxie, że wprowadzają nowości na chama i to jedna nowa funkcja za drugą, ms zarabia na windowsie i musi mieć na baczności użytkowników, z których większość w przeciwieństwie do tych o linuxa nielubi zmian, a jak już są mają pomóc i upraszczać pracę, dlatego ms ma asa w rękawie i patrzy daleko dystansowo, o czym się za klika lat przekonamy, widząc nie okno a okna na wielu urządzeniach, od pc do lodówki"

1. Poziom twojej wypowiedzi jest praktycznie zerowy
2. Argumenty żenujące

Co chcesz osiągnąć? Może potrzeba ci się cofnąć do gimnazjum?

To microsoft wprowadza zmiany na siłę, jak było z przejściem z windows xp na windows vista? Całkowicie wszystko zmienili. A i jeszcze jaka kiepska kompatybilność wsteczna która wymusiła na deweloperach więcej niepotrzebnej pracy.

"widząc nie okno a okna na wielu urządzeniach, od pc do lodówki"

To się uśmialiśmy z tego fragmentu twojej wypowiedzi.
windows z trudem obsługuje zaledwie 3 architektury, do tego ma kosmiczne wymagania, i ty chciałbyś aby taki nędzny os działał na słabszych wbudowanych urządzeniach? Ogarnij się (człowieku?).

pilarek   5 #33 07.02.2011 16:48

"czyli nawet lepiej niż w Windows, bo tam trzeba samemu podawać sterowniki."

Może w Windows XP, gdzie po instalacji nie masz dźwięku i przedpotopową rozdzielczość. W Windows 7 nie wkładałem żadnej płytki ze sterownikami, wszystko chodziło począwszy od karty graficznej po adapter bluetooth - czyli tak jak w Linuksie.

webnull   9 #34 07.02.2011 16:48

"Szybki rozwój KDE ten przeskok z 3.5 na 4.o użytkownicy windowsa raczej zmian nie lubią, wolą coś stałego."

A windows xp do windows vista to jak z KDE 3.x do KDE 4.x, taki sam przeskok człowieku.

webnull   9 #35 07.02.2011 16:49

@pilarek
windows 7 dopiero za jakiś rok będzie cierpieć na takie same dolegliwości jak windows xp - dlatego, że następna wersja windows będzie dopiero za kilka lat a windows 7 do tego czasu nie dostanie kolejnej zintegrowanej paczki sterowników.

Tormiasz   6 #36 07.02.2011 16:51

@Sławekn
Piszę po prostu to co widzę w twoich komentarzach.
Jednak nie podołałeś zadaniu. Unity jest tworzone, ponieważ są problemy z gnome. Co prawda mogliby nad nim więcej popracować. 2 przykłady to jednak nie "nowości na chama i to jedna nowa funkcja za drugą".

Piszesz mi, że wróżę a sam twierdzisz, że użytkownicy Windowsa zmian nie lubią. Za wszystkich niestety nie możesz się opowiadać.

Nikogo przecież nie zmuszam, ani nawet nie zachęcam do zmiany systemu. Czy kiedykolwiek pisałem coś w stylu "zmieńcie system na linuks"?

Co do twojego ostatniego zdania. Nie chciałem łączyć linuksa z uniksem, tylko pokazać, że nie wszędzie króluje MS z Windowsem.

webnull   9 #37 07.02.2011 16:51

"Unity eksperyment, na który ms nie stać, od razu by trolowali linux ma to lepsze i za free,"

Unity jest autorską nakładką na GNOME, oryginalny GNOME wciąż jest dostępny dla użytkowników Ubuntu bez instalacji dodatkowych pakietów co jest znacznie lepsze niż wymuszony nowy interfejs w windows vista/7 przy przechodzeniu z windows xp.

Z resztą samo Unity to generalnie dwie duże zmiany - dock obok który sam się chowa jak zapełni się tą przestrzeń dowolnym oknem oraz menu programów na górnym panelu które wcale nie jest wielką nowością.

  #38 07.02.2011 16:56

@webnull poziom twojej wypowiedzi to .... a czekaj nie zniżam się do twojego poziomu.

@Tormiasz To widzę że nie czytałeś wszystkich

kwpolska   6 #39 07.02.2011 17:51

W GNOME bardzo łatwo można dodać menu bez podziału na aplikacje-miejsca-system.

MasteROOT   4 #40 07.02.2011 17:58

@Sławekn
Skoro chcesz być taki dokładny to Mac OS (nie wiem jak z iOS, ale pewnie też) wcale nie są oparte o UNIX'a, a o FreeBSD który tak jak Linux jest systemem UNIX'o-podobnym.

  #41 07.02.2011 18:03

W pewnym sensie masz rację ale z drugiej strony pierwsze wersje maca były oparte na uixie, czy miały być

  #42 07.02.2011 18:03

A freeBSD pochodzi od BSD na który m jak już oparty jest mac os x

MasteROOT   4 #43 07.02.2011 18:08

Ale sam system FreeBSD z którego Apple wciąż pobiera różne ilości kodu nie posiada certyfikatu czy licencji iż jest to system UNIX, ale to już jest kwestia wyłącznie prawna. No ale w tym momencie to jest jedynie dywagacja na zasadzie dlaczego nie można nazwać włoskiego wina musującego mianem szampana.

  #44 07.02.2011 18:11

Co fakt to fakt

blind-oln   8 #45 07.02.2011 18:29

Tutaj macie ładny graf pokazujący skąd wywodzi się Mac OSX: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/77/Unix_history-simple.svg

  #46 07.02.2011 18:31

Trochę tego jest, jakby tak iść każda gałęzią to by wyszła spora lista

nintyfan   11 #47 07.02.2011 18:53

@Gall Anonim (niezalogowany) | 07.02.2011 11:37 :
Nie nielegalne programy, lecz nieautoryzowane kopie. W Polsce nie delegalizuje się programów komputerowych - tak czyni się w USA/Niemczech/Kanadzie.

nintyfan   11 #48 07.02.2011 18:56

@Gall Anonim (niezalogowany) | 07.02.2011 11:37 :
Z programistami jest jak z dziećmi niekiedy - ktoś musi dać przykład - i od tego są standardy.
Gdyby każdy chciał zapisać skrót do swojego programu sensownie w menu start, to być miał:
- Kategorię procesory tekstu
- Kategorię napisz tekst
- Kategorię procesory tekstu
- Kategorię biuro

Z tego powodu musi istnieć jakiś standard. W przypadku GNU takowy istnieje, a co ważniejsze - menadżery paczek i paczkowanie rozwiązuje ten problem - programista nie musi się zastanawiać, gdzie zapisać skrót do programu.

  #49 07.02.2011 19:02

@nintyfan fakt ale im więcej dystrybucji linuxa tym więcej rodzajów paczek, choć zawsze da się skompilować program ze źródeł- zawsze to jaki standard

nintyfan   11 #50 07.02.2011 19:11

@Tormiasz | 07.02.2011 14:44 :
Nowy sposób podchodzenia do rozszerzeń plików jest frustrujący. Kiedyś rozszerzenie pliku nie miało praktycznie żadnego znaczenia. Obecnie mnie tylko irytują.

nintyfan   11 #51 07.02.2011 19:16

@StawikPiast | 07.02.2011 15:35 :
Microsoft nie miał draki o monopol, bo dodawał programy do Windows. Draka o monopol była wywoływana za każdym razem trochę z innego powodu, jak choćby z tego, że MS Office(nie zainstalowany domyślnie) korzystał z nieznanych na tamte czasy mechanizmy do szybszego uruchomienia. Draka o IE była spowodowana tym, iż IE został umyślnie popsuty. Jedynie nie potrafię wyjaśnić draki o WMP.

nintyfan   11 #52 07.02.2011 19:18

@a.n (niezalogowany) | 07.02.2011 16:17 :
Nie wiem czy się tak da. Choćby niektóre programy mogą sprawdzać czy skróty istnieją podczas niektórych aktualizacjach, jak choćby jakiejś większej aktualizacji. Czyli - nie można przenieść skrótów od tak.

Chillout   7 #53 07.02.2011 19:21

Mnie wkurzały ciągłe infekcje urządzeń przenośnych pod windowsem. Mimo ciągłej kontroli zawsze się coś waliło na dysk. Pod ubuntu nie ma takich problemów.

Obecnie windows próbuje dogonić linuksa w prostocie instalacji, ale w bogactwie programów po świeżej instalacji systemu nigdy nie dorówna alternatywie. Siedź, ściągaj i instaluj kilka dobrych godzin: przeglądarki, komunikatory, pakiety biurowe, odtwarzacze, programy zabezpieczające. Co tu się oszukiwać, to jest kilka godzin wyjęte z życia. Pod ubuntu to o wiele krótsze i łatwiejsze.
Ale kto co lubi ;)

  #54 07.02.2011 19:28

@Chillout teraz ms tak nie może robić KE daje mu nieźle popalić i dobrze.

Co do WMP12 to dobry jak na ms produkt, który u mnie bez instalacji kodeków odtwarza nawet pliki rmvb.

blind-oln   8 #55 07.02.2011 19:56

@Chillout
"Co tu się oszukiwać, to jest kilka godzin wyjęte z życia."

No tak, tych godzin nikt Ci nie zwróci. Bez przesady. :D

Mnie bardziej niż te kilka godzin po instalacji denerwuje sprawa konserwacji mojego Windowsa XP. Przynajmniej raz w miesiącu (a optymalnie raz w tygodniu) muszę przeskanować komputer program antywirusowym by się upewnić, że nie mam żadnego robactwa, sprawdzić czy nie ma nowszej wersji oprogramowania i ewentualnie ją ściągnąć i zainstalować (to mnie najbardziej wkurza), przejechać system jakimś programem do czyszczenia rejestru, a na koniec zdefragmentować dysk.

natus08   7 #56 07.02.2011 20:00

@webnull
Bo dziadek niewiele potrzebuje, a ja czasem lubię sobie zagrać itp. A Wine niestety wszystkiego mi nie zastąpi :(
Poza tym - konsola. To mnie przeraża bo nie potrafię nigdy czegokolwiek sobie zainstalować jeśli nie mam repozytoriów.
Ostatnio właśnie chciałem podziałać na openSuse z Gnome. Chciałem zainstalować kodeki i ... i nic. Nie potrafiłem :(
Szkoda, że nie jest to troszkę prostsze :)

Chillout   7 #57 07.02.2011 20:18

@blind-oln
Bez przesady jak jesteś nauczycielem informatyki w szkole i masz 20 komputerów do sformatowania. Podtrzymujesz dalej swoją opinię?

AndrzejG   10 #58 07.02.2011 20:23

-Wnuczku, po aktualizacji system kazał mi uruchomić ponownie komputer, a jak się włączył to już nie mam internetu. Co robić?
- Dziadku skąd masz internet?
- No nie wiem, mam takie coś podłączone do komputera.
- Ale usb czy ethernet?
- A skąd mam wiedzieć?
- To na początek może powiedz mi co wypluwa lsusb...
- Co takiego?! [...]
[...] Musisz zedytować taki prosty pliczek tekstowy, tylko musisz najpierw mieć uprawnienia roota, tzn. w ubuntu nie ma roota, więc musisz[...]
**2 godziny i trzy herbatki na uspokojenie później**
- Dobra dziadku, jadę do Ciebie i zaraz Ci to zrobię.

A odnośnie organizacji programów w menu: pod windows wnuczek mógł przecież zorganizować dziadkowi programy w czasie instalacji. Praktycznie każdy instalator pyta o ścieżkę skrótu do menu start. A jak nie instalator, to można ręcznie potworzyć foldery w mniej niż 10 minut.

To co piszę, to nie są sprawy wyssane z palca, zainstalowałem komuś w rodzinie ubuntu i zdarzają się tak idiotyczne problemy, że zęby bolą. Przykład? Przez przypadek usunięta z panelu ikona regulacji głośności. Prozaiczna niby sprawa, ale jak ją przywrócić i opowiedzieć (bez ubuntu na własnym komputerze) to przez telefon to już komnata tajemnic, bo ikonka nie jest obecna na liście "dodaj do panelu" no i trzeba się fatygować osobiście.

Tak właśnie wygląda praca na Linuksie i jak długo nie zmieni się filozofia tego systemu, to nie przekona mnie (i producentów sterowników) absolutnie nic, że ten system jest wygodniejszy dla przeciętnego użytkownika niż Windows czy MacOS.

  #59 07.02.2011 20:37

@AndrzejG dobrze napisane, same fakty i realia

Tormiasz   6 #60 07.02.2011 20:46

@AndrzejG
Ikona regulacji głośności jest w aplecie "Aplet Powiadamiania".
Nigdy mi ani nikomu kogo znam nie zdarzyło się, że nie działa internet, no chyba, że ktoś chce zaktualizować wersję to mogą się dziać cuda.

  #61 07.02.2011 20:50

@nintyfan Nie wiem czy się tak da. Choćby niektóre programy mogą sprawdzać czy skróty istnieją podczas niektórych aktualizacjach, jak choćby jakiejś większej aktualizacji. Czyli - nie można przenieść skrótów od tak.
----------------
Oczywiście, ze tak. Tworzysz chociażby na C:/Skróty/...foldery z nazwami interesujacych grup wedle uznania.../ w nie wrzucasz skróty lub tworzysz nowe wedle własnego podziału. Cały katalog Skróty jako nowy pasek narzędzi w taskbar i gra u buczy. Programy z menu start można pokasować. Przy aktualizacjach nei zauwazyłem odnowiania skrótów. Nawet jeśli to co to za problem -usuń-. Jeśli ktoś chce to przecież może nawet w menu Start pogrupować skróty.

  #62 07.02.2011 21:21

No własnie, a nam nie potrzeba cudów, Irlandii zresztą też, ale myślę że kiedyś to poprawią, po własnych doświadczeniach z linuxem najbardziej stabilnym distro okazuje się mandriva, no ale jak wszyscy wiemy maja problemy, nie mają reklam jak ubuntu, a mimo to dalej działają, gdy kde 4 będzie tak stabilne jak 3.5.

blind-oln   8 #63 07.02.2011 21:41

@Chillout
Tak, bo zrobisz to raz i masz spokój. Poza tym jeśli jesteś nauczycielem informatyki w szkole to płacą Ci za to.

bolek15   2 #64 07.02.2011 22:36

"Poza tym jeśli jesteś nauczycielem informatyki w szkole to płacą Ci za to."

A to dziwne... bo jakoś jakoś nigdy nie słyszałem żeby nauczyciel dostawał za to kasę... on jest od uczenia a nie "bawienia się"...

blind-oln   8 #65 07.02.2011 22:58

No skoro nie płacą, to nie musi tego robić i narzekać, proste? Czy jest w szkole zatrudniony na zasadzie niewolnictwa?

bolek15   2 #66 07.02.2011 23:46

ehhh...
zastanawiając się co ci napisać aby nie obrazić...twojego "intelektu".. hmmm może lepiej twojej "dumy", mniejsza z tym... doszedłem do wniosku że nic nie odpowiem...

fajne porwanie systemów, nigdy nad tym się nie zastanawiałem...
Linuksa nie używam, w Xp mam wszystkie potrzebne ikony na pasku szybkiego dostępu, w 7 używam hibernacji więc nawet nie zamykam większości programów, reszta to skróty na pulpicie, pasku...

przemek1234   7 #67 08.02.2011 18:53

@Karolinah:
A jakby miał zainstalować samemu Windows'a? Było by jeszcze gorzej, bo by musiał jeszcze instalować sterowniki, setki aktualizacji wymagających parunastu restartów i instalacja przeglądarki, która nie robi na złość webmasterom (niestosowanie się do wytycznych W3C), twórcom wtyczek (osobna wersja ActiveX i osobna NPAPI) i użytkownikom (nieintuicyjność, powolność).

Draqun   9 #68 09.02.2011 20:24

Boże co za kłótnia. Nie wiem już sam gdzie temat jest a gdzie nie. Więc odniosę się tylko do 3 komentarza od góry

@dodo.gemini
....Jak coś jest dobre to nie potrzebuje reklamy, ludzie sami po to przyjdą.

Pani(e) dodo skoro taka jest prawda wytłumacz mi dlaczego MS tak wiele wali kasy w reklamy swoich produktów. Reklamy ich tandetnych i nietandetnych produktów można spotkać wszędzie. Nawet jako szyldy na wejściach na plaże.

Do tych świetnych obrońców produktu MS i jego wyszukiwarki w menu. Jeśli posadzę mojego dziadka i pokaże wyszukiwarkę to i tak nic nie zrobi. Próbuje napisać swój życiorys wpisuje w wyszukiwarkę
tekst - żadnego edytora tekstu.
życiorys - wogóle pusto.
pisać - nic.
słowo - nic
napis o też nic?

Dziadek postanowił namalować swój życiorys
obraz - nic
malunek, rysunek - nic

Dziadek stwierdza, że nicic z jego pracy, ale widział jak wnuczek pocina w karty na komputerze
gra, karty, rozrywka - nic.

Na szczęście biedak znalazł napis wyłącz zanim dostał zawału :).

Dlatego jestem fanem wszelkiego rodzaju ikonek, docków i innych takich. Nazwy mój dziadek sklerotyk nie spamieta a po obrazku zawsze dojdzie ;).

Pozdrawiam.

Draqun   9 #69 09.02.2011 20:24

A jednak nie odniosłem się tylko do komentarza :D

nintyfan   11 #70 12.02.2011 10:07

@blind-oln | 07.02.2011 19:56 :
Tak. Aktualizowanie oprogramowania pod Windowsem jest najbardziej denerwujące. Jedynie oprogramowanie Microsoftu(najlepiej jeszcze dostarczone z systemem) da się aktualizować nie myśląc o tym. Pod tym względem Microsoftowi jeszcze daleko do popularnych dystrybucji GNU/Linux na pulpit.

nintyfan   11 #71 12.02.2011 10:09

@natus08 | 07.02.2011 20:00 :
1. Zaczynasz odtwarzać film
2. System pyta się czy chcesz zainstalować kodeki - zgadzasz się
3. System pisze, że nie odnalazł kodeków i proponuje odwiedzenie stronki - klikasz w odnośnik
4. Na tamtej stronce klikasz w ikonkę paczki kodeków dla GNOME
5. Następnie klikasz tylko dalej

W OpenSUSE jest coś takiego, jak Yast One Click Install, więc nie musisz się głowić z dodawaniem repozytoriów.