Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

To mnie wkurza! - wolę Linuksa | cz. 2

Mój pierwszy wpis z serii "To mnie wkurza" wywołał sporą burzę w komentarzach. Dzisiaj ciąg dalszy.

Wstępniak

Kilkadziesiąt lat temu, kiedy w komputerach nie było graficznych interfejsów użytkownika (GUI) operator maszyny musiał posiadać sporą wiedzę techniczną, żeby tą maszynę obsłużyć. Dziś komputer jest przeznaczony dla każdego, zatem powinien być prosty w obsłudze i łatwy w konfiguracji. Powinien dawać nam możliwość dopasowania systemu do indywidualnych potrzeb, a mam tu na myśli zwłaszcza interfejs użytkownika.

Pasek zadań (panel)

Interfejs systemów Windows nie zmienił się specjalnie przez ostatnie 15 lat. Można się pokusić o stwierdzenie, że zmiany polegały wyłącznie na wprowadzaniu większej ilości kolorów. Rewolucyjne rozwiązania, jakim miał być np. interfejs Aero, okazują się nie być wcale takie rewolucyjne, bo konkurencja jest już dwa okrążenia dalej. Oliwy do ognia dolewa sam Microsoft, który nie dopuszcza możliwość instalacji własnych motywów bez ingerencji w pliki systemowe. Dopiero w Windows 7 zauważamy widoczne zmiany, które polegają na wprowadzenie nowego paska zadań, który jest moim zdaniem wygodniejszy i lepszy, choć pomysł wcale nie jest nowy, bo od dawna jest już w systemach MacOS. Problem powstaje wtedy, gdy z jakiegoś powodu chcemy owy pasek zmodyfikować, bo nie spełnia naszych oczekiwań. I tu jest pies pogrzebany… Możliwość modyfikacji paska zadań jest wręcz znikoma i sprowadza się do możliwości zmiany jego miejsca położenia, możliwości włączenia autoukrywania i dodania skrótów do paska szybkiego uruchamiania lub zadokowania ikon w Windows 7. Dalej nie mogę przenieść zegara na lewo. Ktoś zapyta po co? Ja odpowiem - bo tak chcę! Posłużę się jednak przykładem - przyciskiem "Pokaż pulpit". Przypomnę, że kiedyś ikona "pokaż pulpit" znajdowała się na pasku szybkiego uruchamiania z lewej strony ekranu, a teraz jest małym prostokącikiem na prawym krańcu paska systemowego. Pamiętam prezentację kolegi Docenta na temat wersji beta systemu Windows 7. Tam zaznaczał, że dobrym pomysłem jest to, że już nie muszę precyzyjnie trafiać w przycisk "pokaż pulpit" i że wystarczy tylko zjechać kursorem w prawy dolny róg ekranu. I tutaj w pełni się zgadzam, to dobry pomysł. Problem jednak pojawia się wtedy, gdy ktoś korzysta w wielu monitorów w trybie rozszerzonego ekranu, w którym dodatkowy jest na prawo od głównego. Teraz zjechanie kursorem na prawo nie jest blokowane krańcem pulpitu, bo ten przechodzi na drugi monitor. Zatem znowu muszę precyzyjnie trafiać w prostokącik. Dlatego chciałbym mieć możliwość przeniesienia pola "pokaż pulpit" na lewą stronę paska, ale... nie da się... i to mnie wkurza!

Inną rzeczą, którą chciałbym móc łatwo zrobić to stworzyć sobie nowy panel w innej części ekranu, na którym umieściłbym skróty do najczęściej używanych programów, czy partycji i może jeszcze wskaźnik naładowania baterii. Nie zamierzam tutaj uzasadniać swojego wyboru, bo tak po prostu lubię i kropka.

W Windowsie XP można było częściowo spełnić moją zachciankę poprzez „wyrzucenie folderu” poza obszar pulpitu. Wówczas automatycznie tworzył się nowy panel z plikami w nim zawartymi (a plikami mogły być skróty do programów). Trudno jednak nazwać to rozwiązanie intuicyjnym, bo nie da się tego po prostu wyklikać w panelu sterowania. No i wciąż nie da się tam dodać zegara czy wskaźnika poziomu naładowania baterii.

W środowiskach graficznych stosowanych w Linuksie problemu takiego nie ma, bo mogę sobie dowolnie personalizować panele i mogę mieć ich tyle ile chcę. W moim poprzednim wpisie chwaliłem środowisko KDE (w którym oczywiście moją zachciankę mogę zrealizować) to teraz zrobimy to w Gnome.

Jak widać na powyższym screenie po prawej stronie ekranu stworzyłem sobie nowy panel, który zawiera to co chcę, czyli: skróty do najczęściej używanych programów (dociekliwi zauważą ikony programów NapiProjekt i pakietu MS Office – tak drogie niedowiarki, programy z Windows w większości działają pod Linuksem), listę zainstalowanych dysków oraz wskaźnik baterii. Ponadto zegar wyrzuciłem na lewą stronę. Jeszcze raz podkreślam, że dla niektórych takie umiejscowienie paneli i ikon może wydawać się bez sensu. Jednak mi nie chodzi o przekonanie Was, że tak jest lepiej, tylko o pokazanie, że się da (a w Windowsie nie). Nie muszę jednak instalować żadnych dodatkowych programów typu „dock”.

Wydawać by się mogło, że posiadanie 90% rynku, z czego zgarniana jest kupa kasy, zatrudnianie najlepszych programistów świata i 15 lat doświadczenia Microsoftu w tworzeniu graficznego interfejsu użytkownika powinno pozwolić na stworzenie tego najlepszego, najłatwiejszego, najbardziej intuicyjnego i najlepiej konfigurowalnego. Moje wpisy pt. „To mnie wkurza! - wolę Linuksa” ukazują, że jednak tak nie jest.

Na koniec chciałbym po raz kolejny wyjaśnić moje intencje, jakie kryją się za tymi wpisami. Nie chcę przekonywać, że Windows jest zły. Chcę przekonać Was, że istnieje coś jeszcze, coś innego – lepszego... i że warto spróbować bo się można miło zaskoczyć.
 

Komentarze

0 nowych
  #1 13.02.2011 14:18

a na tym linuksie dziala juz plynne pelnoekranowe wideo we flashu? :<

GL1zdA   11 #2 13.02.2011 14:23

Jeśli moja praca polegałaby na klikaniu i uruchamianiu na zmianę kilkunastu programów, to niewątpliwie takie rozwiązanie będzie miało duży wpływ na produktywność. We wszystkich pozostałych przypadkach jest to kwestia gustu, a to ostatnie, czym kieruje się przy wyborze systemu operacyjnego (w przeciwnym wypadku pewnie pracował bym na NextSTEPie albo AmigaOS).

"tworzenie tego najlepszego, najłatwiejszego, najbardziej intuicyjnego i najlepiej konfigurowalnego."
Ale ludzie codziennie wybierają system, którym im najbardziej odpowiada i liczby są dla Windows bardzo korzystne. Znam wiele osób, które nie interesują się komputerami i posadzenie ich w pracy przy komputerze z Linuxem kończyło się frustracją. Stąd na pewno nie jest to najłatwiejszy ani najbardziej intuicyjny interfejs.

bart86   9 #3 13.02.2011 14:56

gadżety pulpitu polecam app launcher i są gadżety do sprawdzania poczty czy pokazywania stanu baterii i wiele więcej

webnull   9 #4 13.02.2011 15:09

"Ale ludzie codziennie wybierają system, którym im najbardziej odpowiada i liczby są dla Windows bardzo korzystne. Znam wiele osób, które nie interesują się komputerami i posadzenie ich w pracy przy komputerze z Linuxem kończyło się frustracją. Stąd na pewno nie jest to najłatwiejszy ani najbardziej intuicyjny interfejs."

Podajesz zupełnie nie trafiony przykład - to tak jakby 5 letniemu użytkownikowi myszki ją zabrać i powiedzieć, że może używać tylko ekranu typu multi-touch to będzie takie samo oburzenie.

Nic nie zmieni przyzwyczajeń do jednego, ludzie nie lubią zmian, to że posadzisz przeciętnego użytkownika widowsa przed Linuksem to nic nie znaczy.

webnull   9 #5 13.02.2011 15:10

@mPiter
W sumie jakiś kompromis jest - można z katalogu zbudować taki panel w windows a pod Linux Mint czy Ubuntu tworzysz panel, i dodajesz różne aplety których na prawdę pełno w dodatku nie ograniczają się do ikonek jak na docku a potrafią kontrolować inne programy, ustawiać głośność, pokazywać godzinę, zmieniać utwór w odtwarzaczu czy także wyświetlać zawartość katalogu.

webnull   9 #6 13.02.2011 15:12

"Jeśli moja praca polegałaby na klikaniu i uruchamianiu na zmianę kilkunastu programów, to niewątpliwie takie rozwiązanie będzie miało duży wpływ na produktywność."

Na dłuższą metę lepszym rozwiązaniem jest launcher aplikacji na skrócie klawiszowym w którym wystarczy wpisać pierwsze kilka liter aby uruchomić wybraną aplikację - rozwiązanie szybkie i wygodne, nic go nie zastąpi.

  #7 13.02.2011 15:26

GL1zdA | 13.02.2011 14:23
"Znam wiele osób, które nie interesują się komputerami i posadzenie ich w pracy przy komputerze z Linuksem kończyło się frustracją."

Prawdopodobnie też bym się zachował, gdybym pół życia spędził na Windows. Pewnie po jakimś czasie frustracja przerodziłaby się w zachwyt. Co do tej frustracji... Pewnie te osoby były wielce sfrustrowane, że w dystrybucjach Linux domyślnie jest kilka pulpitów, a w Win tylko 1.

Dodam, że jest w mojej rodzinie osoba, która była "chowana przy Linuksie" i w prawdziwą frustrację wpada, gdy siada przy XP. Robiłem eksperyment i pokazałem 7. Chwila zachwytu i rozczarowanie, bo "to *** znów jest niedopracowane".

GL1zdA   11 #8 13.02.2011 15:30

@webnull
"to tak jakby 5 letniemu użytkownikowi myszki ją zabrać i powiedzieć, że może używać tylko ekranu typu multi-touch to będzie takie samo oburzenie."
Oczywiście, że to pewnych zadań myszka jest niezastąpiona. Jak będziesz kazał mu grać w Quake'a, to bez wątpienia cię wyklnie. Ale jak dasz mu do obsługi przeglądarkę, to po 5 minutach będzie działał tak, jakby używał go od 5 lat. Testowałem to na touchpadzie Apple, działa.

"Nic nie zmieni przyzwyczajeń do jednego, ludzie nie lubią zmian, to że posadzisz przeciętnego użytkownika widowsa przed Linuksem to nic nie znaczy."
Mówię o ludziach, dla których coś takiego jak przyzwyczajenie nie istnieje. Takich którzy potrafią skorzystać z Google i zsynchronizować muzykę ze swoim iPodem.

"rozwiązanie szybkie i wygodne, nic go nie zastąpi."
Jak widać zastąpi, skoro wszystkie systemy oferują różne inne metody uruchamiania aplikacji.

nintyfan   10 #9 13.02.2011 16:17

@GL1zdA | 13.02.2011 14:23 :
1. Linux, to nie interfejs
2. Nikt nie pisał, że GNOME/KDE są najlepsze
3. Posadź użytkownika, co nigdy nie miał styczności z komputerem, to skończy się to dla niego frustracją
4. Posadź użytkownika Windows przed komputerem z Linukse, to skończy się to dla niego frustracją
5. Posadź mnie przed komputerem z Windowsem, to na pewno skończy się to dla mnie ogromną frustracją, być może nawet po paru minutach komputer znajdzie się za oknem

bart86   9 #10 13.02.2011 16:27

jakoś u mnie korzystanie w windowsa czy linaksa nie kończy się frustracją siedziałem na XP, vista teraz na 7 a kiedyś na ubuntu i suse

GL1zdA   11 #11 13.02.2011 16:38

@nintyfan
"1. Linux, to nie interfejs"
Bardzo odkrywcze. Murowana nominacja do nobla.

"2. Nikt nie pisał, że GNOME/KDE są najlepsze"
Też tego nie napisałem, więc nie wiem o czym ty do mnie rozmawiasz.

"3. Posadź użytkownika, co nigdy nie miał styczności z komputerem, to skończy się to dla niego frustracją"
O really? Każdy z tu wypowiadających się kiedyś pierwszy raz zasiadł do komputera i nie sądzę by byli sfrustrowani. Jak wsiadałeś pierwszy raz do samochodu, to też byłeś sfrustrowany? A jak byłeś pierwszy dzień w pracy? Jeśli coś nowego jest dla ciebie frustrujące, to jest to głębszy problem z psychiką, nie zwalaj winy na narzędzia.

"4. Posadź użytkownika Windows przed komputerem z Linukse, to skończy się to dla niego frustracją"
Tak jak napisałem.

"5. Posadź mnie przed komputerem z Windowsem, to na pewno skończy się to dla mnie ogromną frustracją, być może nawet po paru minutach komputer znajdzie się za oknem"
Jedni z komputerów korzystają jak z narzędzi, inni je niszczą. No ale mnie nowe i nieznane rzeczy nie frustrują.

gedgon   4 #12 13.02.2011 17:29

GL1zdA, "O really? Każdy z tu wypowiadających się kiedyś pierwszy raz zasiadł do komputera i nie sądzę by byli sfrustrowani.[...]"

Oczywiscie, ze byli. Wielokrotnie przyuczalem ludzi majacych pierwszy kontakt z kompem. Wynika to z prostego faktu. Urzadzenia wskazujace nie sa naturalne. Klawiatura nie jest na linii wzroku z wyswietlaczem, mysz/touchpad wymaga koordynacji.
Przyklad: ~Rok temu, roczny brzdac dostal lapka do ogladania bajek, naturalnie calkowicie sobie z nim nie radzil. Swoja frustracje wyladowywal na klawiaturze, czego efektem sa znaczne braki w klawiszach. Rok pozniej nadal nie potrafi zrobic nic poza wlaczeniem/wylaczeniem urzadzenia. Rozpykanie i samodzielna obsluga iPada i iPhona zajelo mu kilkanascie minut - bez majmniejszych przejawow agresji skierowanej na urzadzenie. Identycznie jest z osobami starszymi, z wyjatkiem wyrywania klawiszy, naturalnie ;)

GL1zdA   11 #13 13.02.2011 18:27

@gedgon
To chyba dzieci się ostatnio popsuły, bo za moich czasów kilkulatek po 5 minutach obserwacji osoby potrafił siąść i grać z użyciem klawiatury. I miał szacunek do cudzego sprzętu - wiedział, że jak coś zepsuje, to wraca do drewnianych klocków.

Klawiatura i ekran nie jest naturalna, ale jest to jedyny zestaw który pasuje anatomicznie do człowieka - przy tablecie albo musisz się patrzeć w dól i garbić albo patrzeć na wprost i ręka odpada. Można próbować regulować kąt, ale wtedy ręce będą zjeżdżać z blatu biurka, albo wisieć na jakimś dziwnym podwyższeniu. Mam iPhone'a, testowałem iPada i nie wyobrażam sobie pisać dłuższego tekstu z użyciem tylko ekranu dotykowego. To co się sprawdza w urządzeniu przenośnym niekoniecznie sprawdzi się w wersji większej.

  #14 13.02.2011 18:27

Heh, jak patrzę na początkujących użytkowników myszek to rzeczywiście im współczuję, samemu zdarzało mi się z lenistwa kliknąć coś obsługując myszkę nogą, i mi lepiej wyszło niż im ręką xD

floyd   14 #15 13.02.2011 18:57

Trochę jałowa dyskusja, co łatwiejsze czy prostsze.
Równie dobrze można by się sprzeczać czy łatwiejszy jest język chiński czy polski. Dla nowo narodzonego dziecka jest wszystko jedno jakiego języka będzie się uczyło i każdy z nich jest jednakowo trudny. Inaczej wygląda to po latach i dla Chińczyka jest oczywiste, że łatwiejszy jest język chiński, a dla Polaka, że język polski. :)

przemor25   14 #16 13.02.2011 18:59

Przez połowę wpisu żalisz się że nie możesz trafić w mały prostokącik. Polecam używanie skrótów klawiaturowych (Win + D). Dla takich stworzono właśnie takie skróty. Sam używam często.

"(dociekliwi zauważą ikony programów NapiProjekt i pakietu MS Office – tak drogie niedowiarki, programy z Windows w większości działają pod Linuksem)".

Generalnie ten drugi wpis jest o niczym. O ile pierwszy z tej serii miał ręce i nogi to ten...

nintyfan   10 #17 13.02.2011 19:13

@GL1zdA | 13.02.2011 16:38 :
"Jeśli coś nowego jest dla ciebie frustrujące, to jest to głębszy problem z psychiką, nie zwalaj winy na narzędzia."
@GL1zdA | 13.02.2011 14:23 :
"Znam wiele osób, które nie interesują się komputerami i posadzenie ich w pracy przy komputerze z Linuxem kończyło się frustracją."

Co mi się tutaj nie klei. To ile tygodni Ci ludzie przepracowali z Linuksem, że byli sfrustrowani? Może dobierałeś nieodpowiednich ludzi?

nintyfan   10 #18 13.02.2011 19:16

@GL1zdA | 13.02.2011 16:38 :
Zresztą, to ja się nie boję niczego nowego. Byłem wieloletnim użytkownikiem Windows. Z GNU/Linux korzystam dopiero od 7 lat z racji tego, że wiele czynności można zautomatyzować, jest zautomatyzowanych, a w dodatku ma on dla mnie logiczniejszą budowę i nie rzuca mi jakimiś nie zrozumiałymi informacjami, typu C, E, F, wskaż mi lokalizację do instalacji sterownika( po podłączeniu nowego sprzętu ), itd.
Nowszych Windowsów mniej się boję od XP, gdyż większość rozwiązań w GUI jest zapożyczonych z innych systemów, ale i tak nie jest to system dla mnie.

nintyfan   10 #19 13.02.2011 19:18

@GL1zdA | 13.02.2011 18:27 :
Umyślnie chyba przeinaczasz fakty. Tłumaczyłeś ludziom, jak obsługiwać Windows lub potrafili oni już go obsługiwać, a potem przelewałeś swoją frustrację dotyczącą GNU/Linuksa na nich. To, że nie umiesz czegoś wytłumaczyć/wyjaśnić lub nie rozumiesz, to nie znaczy, że to coś jest złe. Chyba, że osoby poznające GNU/Linux zostawałeś samym sobie.

  #20 13.02.2011 19:59

"Jednak mi nie chodzi o przekonanie Was, że tak jest lepiej, tylko o pokazanie, że się da (a w Windowsie nie)."
Nic nowego nie napisałeś, ja to już wiem od dawna.

GL1zdA   11 #21 13.02.2011 20:54

@nintyfan
Nikomu nic nie tłumaczyłem, bo nie byłem odpowiedzialny za ich szkolenie. Są to opinie osób do których edukacji informatycznej nie przyczyniłem się w żaden sposób, więc uznaje ich za miarodajną, niewypaczoną próbę.

"wskaż mi lokalizację do instalacji sterownika( po podłączeniu nowego sprzętu ), itd."
Nie no, oczywiście że jest to łatwiejsze na linuksie, bo tam producent po prostu sterowników nie dostarcza. Instalowałem różne urządzenia na Linuksie i byłbym naprawdę szczęśliwy, gdyby mnie poprosił o dyskietkę ze sterownikami. W Windows przynajmniej zawsze masz identyczny wizard do instalowania sterowników, czego o Linuxie nie da się powiedzieć.

Co do "C, E, F", to tyle razy tłumaczyłem, że jest to jedynie wybór użytkownika i nie ma problemu zrobić w Windows hierarchii z jednym korzeniem.

bart86   9 #22 13.02.2011 21:26

frustracja o której piszecie bierze się z braków w umiejętności posługiwania się komputerem
a ten tekst jak to potwierdza ( jak i inne wasze rożne teksty )
"Rok temu, roczny brzdac dostal lapka do ogladania bajek, naturalnie calkowicie sobie z nim nie radzil. Swoja frustracje wyladowywal na klawiaturze, czego efektem sa znaczne braki w klawiszach. Rok pozniej nadal nie potrafi zrobic nic poza wlaczeniem/wylaczeniem urzadzenia. Rozpykanie i samodzielna obsluga iPada i iPhona zajelo mu kilkanascie minut - bez majmniejszych przejawow agresji skierowanej na urzadzenie. Identycznie jest z osobami starszymi, z wyjatkiem wyrywania klawiszy, naturalnie ;)"

bart86   9 #23 13.02.2011 21:28

ani windows ani gnom/kde nie są tak trudne żeby frustrowały zamiast się frustrować trzeba szukać sposobów jak się tego używa

Fanboj O   6 #24 13.02.2011 22:00

O.K. Mamy przypadek frustracji użytkowników Win dosiadających Lin i na odwrót.
A ja mam pytanie hipotetyczne, ale najpierw wstęp:
Jest sobie użytkownik najświetniejszego systemu linuks. Wysokokonfigurowalnego i niebywale customizowalnego. Ten użytkownik lubi sobie w systemie podłubać. Przez lata wypracował sobie takie bajerki na pulpit, że świat Win i Mac nie widział. Używa takiego odbajerzonego pulpitu, czy wręcz całego UI, powiedzmy od roku delektując się wydajną i komfortową pracą.
Teraz pytanie:
Jak ten hipotetyczny użytkownik będzie się czuł, gdy będzie musiał od czasu do czasu popracować na komputerze kolegi, też z systemem linuks, który ma całkiem inne "środowisko pracy", inaczej scustomizowane? I jeszcze ten kolega, delikatnie zasugeruje, żeby w jego ogródku nic nie zmieniać, bo od roku jest przyzwyczajony.

Przypis1)
Proszę nie nadużywać słówek "frustracja", przecież ten drugi komputer też jest na linuksie, więc hipotetyczny użytkownik, zmuszony do zasiadania przed cudzym "biurkiem" będzie... błogosławił chwile nań spędzone.
Przypis2)
Proszę nie odbiegać od tematu historiami, że użytkownicy linuksa nie mają kolegów, ani potrzeby zasiadania przed ich komputerami, bo przypadek jest hipotetyczny.

Pewna standaryzacja (czy jak kto woli aparat przymusu wrednego monopolisty) UI systemu operacyjnego ma czasem swoje zalety. Ja na przykład, zatwardziały okniarz, z niewielkim polem do popisu w kwestii modyfikacji jego wyglądu, kiepsko czuję się, gdy muszę siąść do komputera z "klasycznym wyglądem Windows", a już kompletnie mnie dobija windows ze stertą widżetów, czy jakimiś słodziutkimi WindowsBlinds czy innymi specjałami typu "dok ala mac".

Maxi_S   4 #25 14.02.2011 00:10

"Wydawać by się mogło, że posiadanie 90% rynku, z czego zgarniana jest kupa kasy, zatrudnianie najlepszych programistów świata i 15 lat doświadczenia Microsoftu w tworzeniu graficznego interfejsu użytkownika powinno pozwolić na stworzenie tego najlepszego, najłatwiejszego, najbardziej intuicyjnego i najlepiej konfigurowalnego."

Właśnie ta kupa kasy jest spowalniaczem postępu. Spójrz na samochody: od przeszło wieku napędzany tą samą nieefektywną maszyną w postaci silnika spalinowego. Samochody są dziś ładniejsze, szybsze, wygodniejsze, ale króluje wciąż silnik spalinowy = pieniądze za ropę. Po co zmieniać coś co przynosi zysk?

Wydaje mi się że w wielu komentarzach funkcjonalność mylona jest z "bajerami". Problem nie w tym co da się zrobić a co nie, ale jak szybko i wygodnie można dostosować środowisko pracy do swojej wygody. Windows cechuje surowa funkcjonalność, ale większość użytkowników nie potrzebuje niczego więcej. Ba! Składowiskiem plików wszelakich staje się pulpit by wszystko mieć pod ręką. Linuks już na starcie daje zupełnie inne podejście, chociażby ze względu na możliwość wyboru menedżera okien czy środowiska. A w tym przypadku funkcjonalne nie zawsze znaczy bajeranckie.

imeehow   5 #26 14.02.2011 01:18

A komuś udało się zrobić pionowy panel w Gnome, szerokości powiedzmy 50px, w którym ikony zachowywały by swój pierwotny rozmiar i nie zajmowały połowy tego paska?

Chomik   4 #27 14.02.2011 07:17

@imeehow
W Gnome raczej nie, ale zawsze można zrobić dwa pionowe panele o szerokości 25px każdy i oba przykleić do krawędzi pulpitu. Wówczas masz dwie pionowe kolumny z ikonami, które wyglądają jak jeden panel.
Nie wiem czy o takie rozwiązanie Ci chodziło, ale ja tak zrozumiałem.

Pazuzu   4 #28 14.02.2011 10:42

GL1zdA | 13.02.2011 14:23
"Znam wiele osób, które nie interesują się komputerami i posadzenie ich w pracy przy komputerze z Linuksem kończyło się frustracją."
A ja znam gościa, który jak miał swój pierwszy komputer od kilku dni (oczywiście z Windowsem), a ja posadziłem go przed moim z Linuksem (to był któryś tam Mandrake). I on rzekł: "Ten linux jest o wiele prostszy". Potem długo narzekał na sprzedawcę, który mu wcisnął trudniejszy w obsłudze system (czyli Windows).

  #29 14.02.2011 11:35

Aha, jeszcze dodam że dla Windowsowców jest coś takiego jak np. Winstep, który ma różne oblicza, darmowe troszke kuleją ale te płatne są niezłe ;) Gdyby nie to że w Linuksie wszystko to jest za friko to może bym się podjarał xD Używam 7 i polecam open souce- Circle Docka, dla mnie całkiem wygodne rozwiązanie ;]

  #30 14.02.2011 13:16

w linuxie strony internetowe wyglądaja okropnie

webnull   9 #31 14.02.2011 13:25

@kawka78
"Rzecz w tym, że pod Windows napisane jest 99% światowych sterowników, a pod Linux ...hmm ... nie aż tyle... Wiem, że to problem producent/użytkownik, a nie kwestia sysytemu, ale nie sposób zauważyć większej kompatybilności sprzętu z MS."

Sprzęt jest tworzony z myślą o m$, ale zdziwiłbyś się jak dużo sprzętu działa od zaraz pod Linuksem.

Jedynym wyjątkiem są karty graficzne od AMD (kiedyś od ATI) - dzisiaj kolega zainstalował Ubuntu i na jego karcie ATI wysypuje się gra Minecraft, a ja mam NVIDIĘ też pod kontrolą Linuksa i wszystko działa z każdą grą jaką uruchomię - żadna nie wysypuje się z powodu sterownika.

roobal   14 #32 14.02.2011 13:28

Mnie wkurza, jak mi Windows spację blokuje w momencie, gdy wciskam równocześnie inny klawisz, pod Linuksem czegoś takiego nie ma, a to jest naprawdę denerwujące :)

Pozdrawiam!

  #33 14.02.2011 13:40

Ludzie opanujcie się "ja znam gościa co powiedział tak" "a ja znam takiego co powiedział inaczej". Dajcie sobie spokój z takimi pseudoargumentami.

  #34 14.02.2011 16:42

@Chomik trochę grzebania i windowsa tez da się zmienić, nie rozumiem czemu piszecie że się nie da, skoro w linuxie byście tygodniami w plikach grzebali, w windowsie też się da, ino mniej.

Chomik   4 #35 14.02.2011 16:51

@Sławekn
Odnoszę wrażenie, że albo nie przeczytałeś owego artykułu do końca, albo czegoś nie rozumiesz. Ja w tych artykułach opisuję tylko te rzeczy, które się da łatwo wyklikać bez konieczności instalacji zewnętrznych programów. Nie ma tu mowy o edycji jakichkolwiek plików. Fakt, że całego Linuksa (Unixa) można zmodyfikować edytując pliki tekstowe jest tematem na zupełnie inną bajkę.

przemek1234   7 #36 14.02.2011 18:04

A co gdybyś dał temu swojemu zmyślonemu dziadkowi używającemu Linuksa słuchawki USB mniej znanej firmy? Nie poradziłby sobie z driver'ami w życiu, a na Win Vista/7 same by się pobrały z sieci po podłączeniu ich i zainstalowały.

przemek1234   7 #37 14.02.2011 18:06

@roobal:
Jaka wersja Windows i jaka klawiatura? Przpuszczam, że problemem może być wadliwy sterownik, ewentualnie klawiatura na PS/2.

imeehow   5 #38 14.02.2011 20:13

@Chomik
Nie o to mi chodzi. W Gnome, mając jeden szeroki pionowy pasek, widzisz jakie masz otwarte okna + ikony skrótów do programów i ikony w tray'u (niestety te ikony robią się olbrzymie i zabierają miejsce dla listy otwartych okien). Jeśli zrobisz dwa wąskie paski koło siebie to nie będziesz widział nazw otwartych okien tylko co najwyżej ich ikonki. Tutaj ktoś walczy z tym od dawna http://versia.com/2008/06/08/vertical-panel-in-gnome/ i ma nawet pewne sukcesy, ale nie jest to tak proste jak w Win.

Otaq   3 #39 14.02.2011 20:22

@Fanboj O

Nie ma co opisywać sytuacji hipotetycznych. Sam mam KDE skonfigurowane w taki sposób, że jak przyjdzie do mnie siostra albo jej dzieciaki to się nie potrafią w tym połapać (hehehe, o to też chodziło). Z drugiej strony mój znajomy używa zupełnie inaczej ustawionego Gnome. O ile Gnome mi się nie podoba to jakoś daję radę obsługiwać jego komputer. On też daje radę z moim. Wszystko jest kwestią znalezienia myśli przewodniej/filozofii tego, kto konfigurował pulpit. Ale może po prostu łączy nas to, że obaj narzekamy na interfejs Windowsa, który jest strasznie toporny i do tego ciężki do zmiany ;)

Tormiasz   6 #40 14.02.2011 20:28

@Fanoj O
Co rozumiesz dokładnie przez pracę na systemie? Myślę, że ikonkę np. opery każdy rozpoznaje i sobie ją kliknie ew. znajdzie w menu. W linuksie właśnie dlatego przydaje się znajomość terminala (choć w windowsie także), jednym poleceniem uruchomisz program jaki chcesz (i nie jest to np. "gx start application Opera" tylko "opera").

Myślę, że twoje przyzwyczajenie jest trochę ponad normę. Jak dla mnie jest mała (a wręcz żadna?) różnica pomiędzy stylami w Windowsie, to tylko kolor i przezroczystość.

niewyżytyzwierz   3 #41 14.02.2011 20:53

Post przedstawia tylko i wyłącznie możliwość korzystania z funkcji, których system windows nie posiada, na innym systemie operacyjnym, a które ty uznałeś za niezbędne do życia i intuicyjności korzystania. Jak sam napisałeś twoje rozwiązania podobają ci się, bo tak, więc nie przedstawiają one żadnej wartości dla mnie i nie przekonują do tego aby je używać.

roobal   14 #42 14.02.2011 21:04

@przemek1234

Obecnie Windows 2008 Server na Laptopie Acer Extensa 5204, ale pod Windows 7 było to samo, pod Linuksem spacja działa jak trzeba, tylko pod Windowsem się przycina :)

Pozdrawiam!

natus08   7 #43 14.02.2011 21:26

Gratuluję po raz kolejny udanego wpisu.

@Sławekn - "trochę grzebania i windowsa tez da się zmienić". To powiedz mi jak w pasku zadań w windzie przenieść wszystko z lewej na prawą a z prawej na lewą? Nawet założyłem wątek na forum, jakoś nikt mi nie pomógł...

  #44 15.02.2011 12:10

Może i trzeba się bawić w windzie z dodatkowymi programami żeby dopasować wygląd i funkcjonalność do własnych potrzeb, za to w linuxach trzeba się bawić z innymi rzeczami, np sterownikami i programami pod windę. Nie lepiej sobie wirtualizować takiego np minta na win 7?

  #45 15.02.2011 12:26

@roobal
Aż z ciekawości sprawdziłem :) Nic takiego nie występuje przynajmniej na XP SP3 a i wcześniej niedogodności takiej nie zauważyłem ani na 98,W2k ani Vista. Wiec podejrzewam jak mówi przemek1234 wina sterownika lub sprzętu.

trux   10 #46 15.02.2011 13:25

przemek1234@
"A co gdybyś dał temu swojemu zmyślonemu dziadkowi używającemu Linuksa słuchawki USB mniej znanej firmy? Nie poradziłby sobie z driver'ami w życiu, a na Win Vista/7 same by się pobrały z sieci po podłączeniu ich i zainstalowały."

Pod Windows 7/Vista jest masa niedziałającego sprzętu, bo stare sterowniki nie działają, a producenci nie przewidzieli że powstaną nowe wersje Windowsa.
Szkoda wydawać kasę na urządzenia od nieznanych producentów, bo zazwyczaj są one gówno warte.
PS. Posiadam słuchawki USB Microsoftu, które działają pod GNU/Linuksem out of box :)

hiropter   9 #47 15.02.2011 15:35

Widzę, że poprzedni mój post został usunięty... Nie zmienia to faktu, że ten art to najzwyklejsza w świecie "Linuksowa Krucjata". Wpis mało konkretny, gdyż moim zdaniem (przykład umieszczenie przycisku "Ukryj pulpit" w prawym-dolnym rogu), było strzał w dziesiątkę (nawet kiedy ma się dwa monitory).

Co do samego dostosowywania wyglądu pod własne ja, to mogę stwierdzić, że sam przeżyłem erę dziecka Linuksa i zabawy w informatory o stanie systemu, palące się okna i tym podobne bzdury, które w codziennym użytkowaniu nie są mi do niczego potrzebne. Windows (na desktopie) oferuje mi to, czego nie mogę mieć na Linuksie - krótko pisząc stabilną pracę z aplikacjami, które chce używać i niesamowitą wygodę...

trux   10 #48 15.02.2011 16:38

hiropter @
Wpis może się Tobie nie podobać, ale posądzanie autora o jakąś linuksową krucjatę to przesada.
Chomik na co dzień używa Windowsa 7, więc trudno go posądzać o fanboystwo.

"Windows (na desktopie) oferuje mi to, czego nie mogę mieć na Linuksie - krótko pisząc stabilną pracę z aplikacjami, które chce używać i niesamowitą wygodę..."

Podobnie jak mój GNU/Linux, który nie nazywa się Ubuntu.

hiropter   9 #49 16.02.2011 07:52

@trux
Skoro autor na co dzień używa Windows 7, to po jakiego grzyba ten wpis? Czy mi się wydaje, czy brak tu konsekwencji w myśleniu/działaniu... Gdyby mi coś w Windowsie nie pasowało, to poszukałbym alternatywy, a przecież jest ich pełno... Można się zawsze zasłaniać brakiem aplikacji, ale "wspaniały Linuks" zawsze przecież ma ich odpowiedniki (może i nie dorobione, mało stabilne) - ale są... Zresztą jak sam pisze, można też uruchomić aplikacje z Windows...

Dlatego właśnie piszę iż jest to kolejna krucjata... Przecież można było napisać jakiegoś dobry artykuł o działaniu jakiejś konkretnej aplikacji (itp.), a nie po raz setny pisać jaki to Windows jest "Ble, Fuj", a Linuks, to "Łola Boga cud nad cudy"...

Ludzie zrozumcie, że jeżeli ktoś będzie chciał używać Linuksa, to po prostu zacznie to robić...

Chomik   4 #50 16.02.2011 11:25

@hiropter
Przykro mi, że nie zrozumiałeś moich wpisów. Nie mam zamiaru prowadzić jakiejkolwiek krucjaty. Moim celem jest przekonanie czytelników DB do spróbowania czegoś nowego. Istnieje stereotyp, że praca w Linuksie jest trudniejsza niż w Windows, a ja chcę ukazać, że tak nie jest, że jest wręcz przeciwnie i podaję konkretne przykłady. Zauważ również, że nie kieruję tej serii wpisów do użytkowników zaawansowanych, dlatego nie wspominam o największych zaletach Linuksa, które dla przeciętnego użytkownika mogą być bezwartościowe.
A jeżeli chodzi o to z jakiego korzystam z systemu to nie opieraj swojej opinii na podstawie opinii kogoś innego. Ja korzystam na co dzień z wielu komputerów z różnymi systemami operacyjnymi. Jest Windows XP, Windows Vista, Windows 7, Ubuntu, Linux Mint, AIX. Na swoich desktopach mam Minta, a Windows kurzy się na innej partycji.

hiropter   9 #51 16.02.2011 12:05

@Chomik
"(...)Moim celem jest przekonanie czytelników DB do spróbowania czegoś nowego.(...)"
I właśnie o to przekonywanie się rozchodzi... Czytając Twój artykuł czuje się jak człowiek wystawiony na "nalot Jechowych", to jest właśnie ta Linuksowa krucjata o jakiej piszę... Zachowujesz się jak typowy sprzedawca, który wychwala swój towar i jednocześnie w sposób dyskretny, obrzuca błotem towar konkurenta.

Gdybym posadził moją żonę przed komputerem z zainstalowanym Lunuksem, pewnie by jej to nawet nie przeszkadzało, gdyby mogła korzystać z internetu i jego dobrodziejstw. Problem jednak zaczął by się w momencie gdyby zechciała skopiować zdjęcia z aparatu, zeskanować jakieś zdjęcie, itp. Oczywiście, można się tego pod Linuksem nauczyć (o ile ten sprzęt jeszcze tam działa), tylko po co?

NiceZakiCJ   4 #52 19.02.2011 13:22

Fakt! Windows nie jest zły ale nie jest tak dobry jak Linux... :D

roobal   14 #53 21.02.2011 00:40

@roobal

"Wiec podejrzewam jak mówi przemek1234 wina sterownika lub sprzętu."

A ludzie narzekają, że to podobno Linux ma problemy ze sterownikami :) Jak widać nie ma reguły jaki system, sterowniki pod każdym systemem mogą być niedopracowane, nie tylko pod Linuksem, ale również pod Windowsem :)

Pozdrawiam!

roobal   14 #54 21.02.2011 00:41

Mój poprzedni komentarz kierowałem oczywiście nie do samego siebie, tylko do przemka1234 i a.n :)

Pozdrawiam!