Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows 10 — a co to jest?

Oczywiście wszyscy wiedzą, że Microsoft udostępnił wczoraj poglądową wersję Windows 10 Technical Preview w formie obrazów ISO. I co Maciek zrobił? Pobrał...

Trochę inne spojrzenie na instalację

Tę sekcję chcę poświęcić na instalację... i błędy, które napotkałem. Wielu użytkowników pisało o bezproblemowości instalacji nowego Windowsa. Chciałbym i ja móc tak napisać, jednak niestety nie mogę. Pobrałem obraz 64-bitowy angielskiej wersji systemu (WindowsTechnicalPreview-x64-EN-US.iso), ściągnąłem VirtualBoxa, zainstalowałem i udało mi się wygospodarować około 100 GB miejsca na dysku. Standardowo utworzyłem nową maszynę wirtualną, zamontowałem obraz płyty i ową maszynę wystartowałem. Tu zaczęły się schody, ponieważ przy domyślnych ustawieniach, owszem płyta zbootowała, jednak przywitał mnie błąd 0x0000005D. W Internecie można było się natknąć na przyczynę wystąpienia tego błędu. Z tego co wyczytałem, trzeba było w BIOSie maszyny wirtualnej ustawić wirtualizację (sic!). Mój procesor AMD Vision v-120 standardowo obsługuje wirtualizację amd-v i była ona domyślnie włączona (nigdy nie miałem problemów z hostowaniem innych wirtualnych systemów w tym Windows 7). Samo rozwiązanie znalezione w Internecie u mnie nie przyniosło większych efektów. Dopiero po wymuszeniu UEFI błędu już nie zobaczyłem. Tutaj pojawił się kolejny problem. Mianowicie instalacja stawała na logo Windows (bez animacji kółeczka ładującego). Czekałem z dobrą godzinę zanim instalacja tak na dobrą sprawę zacznie się na dobre. No i się nie doczekałem. Zawiedziony wpadką VirtualBoxa postanowiłem zainteresować się VMware Player'em. Po szybkiej instalacji program okazał się być lekiem na moje wcześniejsze problemy. Tutaj instalacja przebiegła bezproblemowo.

Sama instalacja trwała bardzo krótko, bo po niespełna 10 minutach system poprosił o dane do logowania na konto Microsoft i pobrał ustawienia z konta komputera-matki. Podczas instalacji aplikacji obraz zmieniał kolory podobnie jak podczas instalacji Windows 8/8.1. Jednak dalej firma Billa Gatesa próbuje wywoływać epilepsję wśród swoich użytkowników. Niepotrzebnie.

Tak jak niektórzy wspomnieli, instalator nie przeszedł zbyt wielu modyfikacji. Zastanowił mnie jedynie fakt braku prośby o klucz licencyjny, który to Microsoft umieścił na stronie z pobieraniem obrazów.

Znamy zmiany, a może... nie znamy?

I w tej wersji od razu po instalacji wita nas pulpit, a nie StartScreen znany z Windows 8 (czyli tak samo jak po instalacji Windows 8.1). W tej kwestii nie zmieniło się nic, no może poza StartScreenem, którego nie ma... Sam pulpit wygląda identycznie jak ten z Windows 8.1 poza kilkoma drobnymi szczegółami. Ikony zostały spłaszczone (zwłaszcza te z Windows Explorera), przez co są nowocześniejsze, ale też w moim odczuciu brzydsze. Dodatkowo na pasku mam 2 nowe ikonki, które ani w ząb nie pasują co "klasycznego motywu ikon". Mianowicie jest to ikonka lupy oznaczająca wyszukiwanie (modernowe okienko dialogowe) oraz ikonka przełączająca wirtualne pulpity (działa tutaj skrót klawiaturowy Win + Tab). Teraz na pasku mam trzy różne zestawy ikon, które wspólnie nie wyglądają profesjonalnie (jestem fanem ujednolicania wszystkiego co się da).

W samym menu Start Microsoft zastosował klasyczne menu kontekstowe, przez co dalej w oczy razi dualizm interfejsów. Pomimo odsunięcia Modern UI na dalszy tor, jest on jednak dalej gdzieś schowany i pojawia się w sposób bardziej lub mniej inwazyjny (chociażby różne menu kontekstowe w zależności od użytego programu).

Razi też sposób uruchamiania aplikacji Modern. Najpierw aplikacja otwiera się na pełnym ekranie (tak jak było dotychczas), a dopiero po chwili pojawia się ramka okienka.

Jako ciekawostkę mogę pokazać fakt, że jeśli menu Start nie mieści się na ekranie, to pojawia się poziomy pasek przewijania.

Zaraz pojawi się pewnie fala hejtów, ale dla mnie takie rozwiązanie jest średnio intuicyjne. Poza funkcją "wszystkie programy" mamy tutaj zeskalowany StartScreen z Windows 8.1. Osobiście już wolę już "klasyczny" StartScreen z W8.1, gdzie mogłem lepiej zagospodarować miejsce i kafle. A i tamto rozwiązanie jakoś bardziej przypadło mi do gustu.

Początek końca - czyli podsumowanie

Wszystko co tu opisałem dzisiaj jest tak naprawdę moimi przemyśleniami "na szybko" i szczerze powiedziawszy ten wpis powstawał podczas instalacji Windows 10 Technical Preview. Więcej o testach i systemie będę mógł powiedzieć za jakiś czas. A mam zamiar to opisać w kolejnej notce, która pojawi się w ciągu kilku dni (czego to człowiek nie zrobi, by się wymigać od inżynierki :P ).  

windows oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
AntyHaker   18 #1 02.10.2014 23:25

"Wielu użytkowników pisało o bezproblemowości instalacji nowego Windowsa." bo wielu robi to na "prawdziwym" dysku. Na wirtualnych są właśnie takie "jaja" xP

Czajo   10 #2 02.10.2014 23:29

@AntyHaker: pierwszy raz spotkałem się z takim problemem, a wirtualizowałem już wiele razy różne systemy i mało tego robiłem na VirtualBoxie bez grzebania w ustawieniach

pawcio1212   7 #3 02.10.2014 23:38

ja zawsze miałem problemu z instalacją 64x wersji na 64x gospodarzu
nauczyłem się że to i tak virtual to instalowałem 32x wersje na 64x lub 32x gospodarzu wtedy zasze było ok
Może to wina samego virtualBox.

Teraz to dopiero będą jaja jak ludzie zauważą że to menu start jest brzydsze i gorsze.
Windows 8.1 miało dobry startScreen tylko nie dopracowane i to było widać.
Teraz zrobili prawdziwe wymieszanie czego popadnie.
Czekam na następną wersje testową bo ten menu start wygląda jak robiony na szybko i to bez przemyślenia tego.

ollbrzym   4 #4 03.10.2014 09:16

Ale z ciebie noob! Jak juz bawiłeś się w wirtualizację mogłeś postawić to na hyper v od ms i nie byłoby problemów. Jak obecne rozwiązanie jest dla ciebie mało wygodne możesz 3 kliknięciami wrócić do tego z 8.

bystryy   10 #5 03.10.2014 09:39

@ollbrzym: A skąd wiesz, że systemem hosta jest Windows? Może Czajo ma VirtualBoksa na Linuksie...

ollbrzym   4 #6 03.10.2014 10:51

@bystryy: 10 wymaga DX9 a z tego o mi wiadomo na linuxie wirtual box go nie emuluje.

_qaz7   6 #7 03.10.2014 11:56

@ollbrzym: hyper-v jest tylko w windach w wersjach PRO

Jusko   13 #8 03.10.2014 13:35

@ollbrzym #6: No to jakim cudem można postawić W10 na VM pod Linuksem? :-)

Ja nie miałem większego problemu pod VMWare Player - Oracle VirtualBox działa nieco wolniej i więcej rzęzi dyskiem, zatem porzuciłem go dość szybko.

Internet ćwierka też nieco, że pod VB wystarczy ustawić maszynę jako Windows 8, ale nie testowałem.

Autor edytował komentarz.
ollbrzym   4 #9 03.10.2014 16:53

@_qaz7: Nie wyobrażam sobie by zaawansowany, świadomy użytkownik korzystał z innej :D

ollbrzym   4 #10 03.10.2014 17:00

@Jusko: Takim cudem, że w emulatorze możesz przydzielić systemowi mniej pamięci niż ma w oficjalnych wymaganiach i też będzie działał (prawdopodobnie) a przynajmniej się zainstaluje, jednak skoro nie zapewniłeś podstawowych warunków do działania systemu w moim mniemaniu pozbawiasz się prawa do jakiejkolwiek krytyki.

Tak samo windows można zainstalować na komputerze z monitorem o niższej niż wymagana rozdzielczość, lecz wtedy wykluczasz cały Modern. I jak sobie wyobrażasz recenzję 8 z pominięciem całego Modern?

Mk13   16 #11 03.10.2014 17:01

Korzystaj z najgorszego programu do wirtualizacji, dziw się, że całkiem nowy, niewspierany jeszcze system na nim nie działa. Ten program wiecznie ma jakieś problemy, od czasów pierwszego Windows 8 żadna nowa wersja systemu nie chciała mi na nim działać. Od tamtej pory każdą taką nowość wirtualizuję na VMWare Player i nie ma absolutnie żadnego problemu, a mój procesor jest średniowieczny i bez wirtualizacji. A jak boisz się wszelkiej maści errorów, to stawiaj system na normalnym komputerze, na wirtualce zawsze mogą być jakieś problemy...

Jusko   13 #12 03.10.2014 17:08

@ollbrzym #10: No dobrze, ale mowa była o tym, że jak można postawić W10 na VM pod Linuksem, skoro W10 wymaga DX ;-)

Ja tylko odpowiedziałem, że to nie jest problem. Windows wirtualizowany to Windows, zatem posiada DX. Inna sprawa, jak maszyna jako całość sobie z tym radzi. Linux nie ma tu znaczenia jako system, bo całość i tak siedzi na VM.

Niemniej autor użył VirtualBoxa, zatem różne cuda mogą się dziać.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #13 03.10.2014 17:15

@Mk13 #11: To prawda - VirtualBox jest popularny, bo jest znany z tego, jego wersja jest często w repach dystrybucji Linuksowych. W wielu tutorialach też ludzie coś na VBox przedstawiają.

Jednak sam VBox potrafi rzęzić non stop dyskiem i czasem nawet zamrozić całego hosta a dysk powiesić na wieki przy diodzie wskazującej na jego pracę. Kiedyś - jakieś 2 lata temu to instalacja Windows 98 trwała tam 1,5 godziny, kiedy pod VMPlayer standardowo ze 20 minut (przykład z doświadczenia własnego).

Całkiem niedawno trzymałem też W8.1 na VBoxie, ale ponownie zrezygnowałem i wróciłem do VM Player. Zwyczajnie VBox działał jakby chciał, ale miał wiecznie pod górkę.

Pod VMPlayer wszystko działa zawsze na tyle sprawnie, na ile pozwalają host i ustawienia maszyny. Niestety nie zawsze VMWare nadąża za aktualizacjami Linuksa (kernel) i są momenty, kiedy po aktualizacji jądra, aplikacja nie może skomplikować na nowo swoich modułów ;-) Tutaj VBox ma przewagę, ale do płynniejszej wirtualizacji - VMP.

Autor edytował komentarz.
Mk13   16 #14 03.10.2014 17:23

@Jusko: "Wiecznie pod górkę" to dobre określenie, sytuacje gdzie instalacja się zatrzymuje np. na czarnym ekranie i potrafi tak stać przez godzinę i nagle ruszyć dalej - norma. A ja się wtedy zastanawiam - zawiesił się? problem? przerwać instalację? Jakoś inne programy takich problemów nie mają.

Jusko   13 #15 03.10.2014 17:33

@Mk13 #14: Dlatego czasem zastanawiam się, czy lub kiedy Oracle potraktuje VBoxa jako projekt do ubicia ;-) Coś a'la OpenOffice :-)

Nie jest zły, ale na pewno nie grzeszy wydajnością.

Humanoid   5 #16 03.10.2014 18:38

@Jusko
VB jest na tyle wydajny, by było można gierę pod emulowanym Windows'em XP odpalić.

Czajo   10 #17 03.10.2014 19:08

zależało by mi właśnie na VirtualBoxie, gdzie mógłbym wybrać format *.vhd i tak zemulowany system podpiąc pod bootloader Windows 8.1(mój system matka). Zaś na VMware Player nie mogłem ustawić formatu dysku...albo przeoczyłem tę opcję

Autor edytował komentarz.
Mk13   16 #18 03.10.2014 22:39

@Humanoid: Systemy wydane po XP są jednak "trochę " bardziej wymagające wydajnościowo.

AntyHaker   18 #19 04.10.2014 02:33

@Czajo: No widzisz, kiedyś musiał być ten pierwszy raz ^^ Dlatego lepiej takie rzeczy robić na czysto, żeby potem nie narzekać na stabilność etc.

MrBeckham666   19 #20 05.10.2014 02:42

@AntyHaker: jaja to są ostatnio na virtual boxie wprowadzili zmiany w tych ostatnich wersjach i sie cholernie sypie.

szczególnie dwie ostatnie wersje.

na vmware instalowałem nie ma żadnych problemów.

a jeżeli są to już wina ustawienia maszyny wirtualziacja sprzetowa itp.

MrBeckham666   19 #21 05.10.2014 02:44

@Czajo: ostatnie dwie wersje vboxa się sypią.

korzystam zarówno z vboxa i vmware workstation i vmware ostatnio jest dużo mniej problemowy.

sporo też dotyczy samych ustawien maszyny domyslne ustawienia z regóły nie są najlepsze.

MrBeckham666   19 #22 05.10.2014 02:45

@ollbrzym: vmware workstation jest dobre rozbudowane i ma mniej problemów niż vbox aktualnie..

vbox też jest dobry ale nie ostatnie wersje.

MrBeckham666   19 #23 05.10.2014 02:47

@ollbrzym: do samego korzystania z systemu nie jest wymagany.

pozatym vbox nawet na windows na domyslnych directxa nie emuluje.

na vmware workstation jest wspracie dla directx i opengl od poczatku.

MrBeckham666   19 #24 05.10.2014 02:48

@Jusko: vbox jeżeli chodzi i samą wydajność działa sprawniej tylko powoduje wiecej problemów i jest mniej rozbudowany.

mówie o wersji vmware workstation.

MrBeckham666   19 #25 05.10.2014 02:50

@Mk13: jak się ma małą wiedzę o tym to tak.

i to jest fakt vbox szczególnie dwie ostatnie wersje powoduje mase problemów.

vmware player jest dużo mniej problemowy.

MrBeckham666   19 #26 05.10.2014 02:51

@Jusko: wydajnosc vboxa jest bardzo dobra tylko stwarza wiele problemów.

vmware działa nieco wolniej ale przynajmniej nie ma wiekszości dziwnych problemów.

vbox w dwóch ostatnich updatach się sypie.

MrBeckham666   19 #27 05.10.2014 02:51

@Humanoid: jeżeli chodzi o gry lepiej korzystać z vmware workstation lepsza obsługa directxa mniej problemowa i wydajniejsza.

MrBeckham666   19 #28 05.10.2014 02:52

@Czajo: vmware player szczególnie wersja workstation nie ustepuje niczym w porównaniu z vboxem;]

i jak narazie powoduje mniej problemów:)

MrBeckham666   19 #29 05.10.2014 02:53

@Mk13: ale działają też stabilniej i szybciej. o ile sprzet spełnia wymagania.

AntyHaker   18 #30 05.10.2014 02:55

@MrBeckham666: Nie wiem, nie używam go xP

MrBeckham666   19 #31 05.10.2014 02:57

@AntyHaker: niestety virtualbox sie po prostu sypie.

sam go używałem ale ostatnie dwie wersje to porazka korzystam z workstation i żałuję że nie używąłem go wczesniej.

  #32 05.10.2014 09:48

Hej znawcy Windowsa..których interesuje głównie menu start, kafelki duperelki...to dla takich malutkich Microsoft go produkuje....a gdzie analiza zmian w oprogramowaniu, możliwości zastosowania innego systemu pików ReFs (od NTFS) starego jak świat, zmiany w jądrze systemu itp....to takich komentarzy oczekujemy....a nie kwiatki i kafelki.....uczyć się przedszkolaki.

AntyHaker   18 #33 05.10.2014 11:33

@MrBeckham666: Zatem nie pozostaje nic innego jak się cieszyć :D

maxis27   4 #34 05.10.2014 21:02

Z moich pierwszych testów wynika że większość rzeczy działa jednak są problemy z modemem 3G.