r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Cztery dekady ikon, czyli jak wszystko się zmieniało, by pozostać tym samym

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ikony komputerowe przez ostatnie dziesięciolecia towarzyszą interfejsom naszych komputerów. Poza niekwestionowanym walorem użytkowym, który kiedyś przecież zrewolucjonizował sposób uruchamiania oprogramowania, ikony są często wizytówką kunsztu grafika i projektanta systemu, decydują o estetyce całego środowiska i zwyczajnie potrafią cieszyć oko.

Występowanie ikon na naszych pulpitach łączyć należy oczywiście z powstaniem pierwszych graficznych interfejsów użytkownika. Najprościej i najbezpieczniej wskazać rok 1981 i stację roboczą Xerox Star. To dzięki rozwiązaniu tej firmy świat poznał ikony jako istotną część systemu operacyjnego. Już wtedy zdefiniowane zostały właściwości i zasady charakteryzujące ikony do dzisiaj: wygląd zależy od typu pliku jaki ikona przedstawia, zaś kliknięcie ikony pliku powoduje otwarcie programu do obsługi tego typu pliku. Wtedy też pojawiły się takie specjalne ikony jak folder czy kosz.

Na rozwój tego elementu systemu operacyjnego wpływ miał i nadal ma postęp techniczny. Coraz większa moc procesorów i kart graficznych umożliwiły dodanie ikonom kolorów, pikseli, a nawet animacji. Wpływ postępu technicznego wydaje się więc być bezsporny, a może nawet decydujący na kształt współczesnego desktopu.

r   e   k   l   a   m   a

W tym artykule chcemy jednak przedstawić, pewnie nieco tendencyjnie i subiektywnie, rozwój estetyki ikon komputerowych w szerszym kontekście panujących mód, zainteresowań i tendencji charakterystycznych dla kolejnych dziesięcioleci. Zapraszamy!

Lata 1980-89

Jak już wspomnieliśmy, lata 80 to początek historii komputerowych ikon, ale jednocześnie okres dynamicznej popularyzacji tego rozwiązania. Ikonki pojawiły się w systemach operacyjnych Amigi, Atari ST, Apple Macintosha. Własnym środowiskiem z ikonami mógł pochwalić się też Microsoft, w 1985 światło dzienne ujrzał Windows 1.0. Nawet komputer ośmiobitowy, jakim był Commodore 64, mógł korzystać z dobrodziejstw nowoczesnych interfejsów dzięki systemowi GEOS.

Próżno szukać w estetyce tych ikon wybujałej kolorystyki tak charakterystycznej dla lat 80. Ślad tamtych lat odnajdujemy za to we wzornictwie, inspirowanym sprzętem i wyposażeniem biur. Zauważyć możemy aktówki, segregatory, szuflady, dyskietki, komputery i oczywiście kosze na śmieci. Te ostatnie niekoniecznie zresztą biurowe. W latach 80. objawił się talent Susan Kare, artystki, która stworzyła ikony i inne elementy interfejsu Apple Macintosh 1.0. Jej pionierska praca została niedawno doceniona przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku, które nabyło i udostępniło zwiedzającym archiwum jej szkiców na papierze milimetrowym.

Lata 1990-99

Przy opisie tych lat ponownie należy wspomnieć o Susan Kare. Jej umiejętności zaowocowały ikonkami dla systemów Windows 3.0 i OS/2. Bez wątpienia efekty były bardzo udane. Mogą stanowić wzorzec czytelności i estetyczności.

Porównując ikony z lat 90 z ikonami z poprzedniej dekady od razu zauważymy rozwój sprzętu i idący za nim progres technik graficznych. Ikony mają więcej kolorów, są cieniowane, częściej stosowany jest rzut izometryczny i zabawy ze światłem. Pod koniec dekady MacOS 8.5 może pochwalić się już ikonami 32-bitowymi i 24-bitowym kolorem, 8-bitowy kanał alfa pozwala zaś na wprowadzenie przezroczystości.

Lata 90 to popularyzacja płyty CD, m.in. jako nośnika wykorzystywanego w informatyce, oraz rozwoju Internetu. Oczywiście i te zastosowania znajdują odbicie w ikonach na pulpicie.

Opisywana dekada to także czas rozwoju ekologicznej świadomości społeczeństw. Dokonuje się postęp w dziedzinie recyklingu. Ta wrażliwość i wiedza wpłynęły najwyraźniej na wygląd ikony kosza systemu Windows 95. Ikona zostaje ozdobiona emblematem symbolizującym recykling, co jednocześnie doskonale obrazuje możliwość odzyskania plików znajdujących się w tym katalogu.

Lata 2000-2009

To co dostępne było wcześniej tylko w systemie Apple, dotyczy teraz każdego wiodącego środowiska. Tworzenie ikon nie napotyka już żadnych ograniczeń. Wszystko zależy od inwencji projektanta. Dostrzegalna zaczyna być przesada w używaniu szczegółów i barw. Symbolika zastępowana jest przez nadmierną dosłowność.

Urządzenia zyskujące popularność w tym dziesięcioleciu oczywiście posiadają własne ikonki. Fizycznej wymianie napędu dyskietek 3,5" na pamięci USB w naszych komputerach towarzyszy także symboliczna zmiana warty na pulpitach systemów, z których korzystamy.

Pierwsze dziesięciolecie XXI wieku to także powstanie systemu Windows XP. Na uwagę zasługuje ikona do tworzenia kont użytkowników w tym środowisku. Zaprojektowana zostaje ona zgodnie z zasadami politycznej poprawności: przedstawia dwie postaci o wyraźnie różnym kolorze skóry. Początki tych norm sięgają przełomu lat 80 i 90 XX wieku – jak widać potrzebowały nieco czasu, aby przedostać się na nasze systemy. Okazało się, że był to tylko wstęp do kolejnych działań w tym zakresie.

Lata 2010-2015

Czasy najnowsze to rozwinięcie dokonań poprzedniej dekady, czyli bardzo realistyczne i dosłowne przedstawienia, np. urządzeń reprezentowanych przez ikonę. Jednocześnie pojawiają się ikony dostosowane do ekranów dotykowych bądź modą na te wyświetlacze naznaczone. Cechuje je wysoka rozdzielczość, ale też już symboliczne przedstawienie funkcjonalności, za którą odpowiadają. Naznaczone są minimalizmem, cechującym wzornictwo już na przełomie XX i XXI wieku. Jego spektakularnym i komentowanym uzewnętrznieniem jest zaprezentowane w 2012 roku nowe logo Microsoftu. Zestawiając najnowsze ikony (minimalistyczne) z tymi z lat 80 można z pewną ostrożnością stwierdzić, że historia zatoczyła koło. Co prawda minimalizm starych ikon wynikał głównie z ograniczeń technicznych a nie trendów estetyki, niemniej jednak wspólne cechy są zauważalne.

Przy opisie ostatnich lat znów trzeba wrócić do norm politycznej poprawności. Google martwi się, że tylko 30% zatrudnionych przez tę firmę osób to kobiety, a polski oddział Microsoftu usuwa głowę ciemnoskórego mężczyzny z jednego ze swoich zdjęć promocyjnych, co zostaje uznane za wpadkę i pociąga konieczność przepraszania całej planety. Apple też nie zostaje obojętne na te emocje i wprowadza do aktualizacji swojego systemu iOS 8.3 ponad 300 nowych politycznie poprawnych emotikonek, wśród których znaleźć coś do oznaczenia siebie będzie mógł, każdy niezależnie od koloru skóry, płci, wieku czy co szczególnie istotne, orientacji seksualnej.

Ikona: schemat myślenia?

Potrzeba istnienia ikon komputerowych jako elementu interfejsu użytkownika jest chyba bezsporna. Świadczy o tym choćby stosowanie ich w każdym kolejnym środowisku graficznym popularnych systemów operacyjnych. Przez te dziesięciolecia trudno mówić o rewolucji w ich rozwoju. Sporo zostało osiągnięte już na samym początku, o czym wspomniałem we wstępie. Ewolucja w ich działaniu i estetyce dokonywała się zgodnie z wymaganiami stawianymi przez rozwój techniczny i w zgodzie z tendencjami panującymi we wzornictwie.

Wpatrując się w nasze pulpity, często więc zupełnie nieświadomie obcujemy z małymi dziełami sztuki. Na pewno za takie należy uznać prace Susan Kare. Rekomendacja Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku jest na to wystarczającym dowodem.

U podstaw niewątpliwego sukcesu ikon jako elementu sterowania systemem leży sposób widzenia i postrzegania świata przez nas samych. Ta metoda jest po prostu najbardziej intuicyjna. Z tego powodu ikony jeszcze długo będą nam służyć, jako reprezentacje funkcji i danych przetwarzanych przez komputery.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.