r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Czy w Polsce da się utrzymać z tworzenia gier?

Strona główna Aktualności

Gry komputerowe powoli stają się naszym znakiem rozpoznawczym. Świetnym przykładem tego, jak potencjał polskich programistów przenika do świadomości osób niezwiązanych z branżą, może być choćby wręczenie Wiedźmina 2 Barackowi Obamie podczas jego wizyty w Polsce. Ale jak to wygląda od kuchni i czy opłaca się zajmować się grami?

Infografika przygotowana przez Polski GameDev nie daje jasnej odpowiedzi na to pytanie. Grupa przepytała blisko 200 osób pracujących w studiach różnej wielkości i na rozmaitych stanowiskach. Z zebranych informacji wynika, że średnia pensja jest co najmniej zadowalająca — miesięcznie programiści na rękę dostają ok. 5900 zł, artyści ok. 5300 zł, producenci ok. 5100 zł, a projektanci i testerzy ok. 3900 zł. Warto przy tym podkreślić, że im większe miasto i dłuższy staż, tym wyższe zarobki. Sytuacja jednak wygląda nieco inaczej, gdy weźmiemy pod uwagę pensje minimalne i maksymalne (udostępnione przez autorów w formie komentarza). Okazuje się bowiem, że wypłaty dla programistów zamykają się w przedziale 1600 — 15000 zł, dla artystów 2000 — 11000 zł, dla producentów 2000 — 12000 zł, a dla projektantów i testerów w granicach 1000 — 7000 zł. Pensje maksymalne robią spore wrażenie (cały czas mówimy o kwotach netto), ale trzeba pamiętać, że na podobne zarobki można liczyć tylko pracując dla najbardziej rozpoznawanych ekip. Natomiast pensje osób zajmujących się produkcją gier w mniejszych studiach często nie przekraczają nawet średniej krajowej, która obecnie wynosi ok. 3686 zł brutto.

Autorzy infografiki szacują, że w Polsce tworzeniem gier zajmuje się obecnie ok. 1300 — 1500 osób zatrudnionych w ponad 40 firmach. O tym, że to za mało, można przekonać się po przejrzeniu ofert zatrudnienia w branży. Jeszcze w marcu tego roku Tomasz Gop, producent Wiedźmina 2, stwierdził, że „[...] praca jest i to nie tylko w dużych, kilkusetosobowych firmach, ale nawet w tych mniejszych, albo całkiem małych - kilkuosobowych. Do wyboru, do koloru”. Młodzi twórcy często jednak myślą o tym, by wyjechać z kraju i tworzyć gry na Zachodzie, gdzie zarobki mogą być nawet kilkukrotnie wyższe. Błędne koło się zamyka.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.