r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

DICE: do rynkowego sukcesu desktopowego Linuksa wystarczy jedna świetna gra

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Szwedzkie studio DICE cieszy się wśród graczy zasłużoną sławą, wypracowaną jeszcze w czasach komputerów Commodore Amiga (to oni stworzyli słynne Pinball Dreams). Deweloperzy DICE są też znani z otwartości na różne platformy, wydając swoje gry nie tylko na PC, ale też konsolach Sony, Nintendo, Microsoftu i Segi. Czy do tej listy interesujących dla DICE platform dołączy niebawem desktopowy Linux?

Tuż przed premierą Battlefielda 4, Lars Gustavsson, dyrektor kreatywny DICE przedstawił stanowisko firmy w kwestii tego, co dzieje się obecnie na rynku, szczególnie za sprawą Valve i ich Steam Machines. Jak się okazuje, Linux nie jest dla szwedzkiego studia czymś nieznanym, wręcz przeciwnie – wykorzystuje system ten na serwerach, gdyż jest najlepszy do tego celu – stwierdził Gustavsoon. To mało zaskakująca deklaracja, na serwerowym rynku Linux od lat sobie dobrze radzi. Zaskakująca jest za to uwaga, że DICE chciałoby się na poważnie zająć Linuksem na desktopach.

Choć nikt nie wie, jak będzie wyglądała przyszłość elektronicznej rozrywki, to jednak Gustavvson jest pewien, że za pięć czy dziesięć lat będzie zupełnie inna niż dzisiaj, szczególnie za sprawą streamingu usług i nowych urządzeń wejściowych. Zmniejszyć się ma rola sprzętu, wzrosną za to wymagania wobec dostępności gier na żądanie. Pomóc mają właśnie w tym linuksowy Steam OS i Steam Machines od Valve, które przygotują rynek na nowe, być może lepsze metody korzystania z gier – uznał dyrektor DICE.

Jaki sens jest jednak dziś brać się za platformę, z której korzysta w najlepszym razie kilka procent graczy? Pingwin dziś jest szczególnie interesujący dla twórców gier indie, których rola na tyle wzrosła na rynku, że według Gustavssona ludzie zaczynają pytać się, czy aby to gry AAA przetrwają rynkowe zmiany, czy też są mamutami, nieświadomymi jeszcze tego, że już wymarły. Ten rozkwitający rynek gier indie najlepiej obecnie odpowiada na potrzeby użytkowników Linuksa, ale nie oznacza to, że tytułów AAA na Linuksie nie zobaczymy. Jest wręcz przeciwnie.

Powodem, dla którego znane przecież z tytułów z najwyższej półki DICE chce zająć się Linuksem jest rynkowy potencjał tego systemu wśród graczy. Mimo że stają się oni coraz bardziej wygodni, wystarczy przekonać ich, że mogą coś uczynić stałą częścią swojego życia. Zdaniem Gustavvsona Linuksowi tu wystarczy jedna świetna aplikacja czy gra, która pociągnąć za sobą może większe zainteresowanie użytkowników. Porównuje on tę sytuację do pierwszego Xboksa i gry Halo, która pozwoliła microsoftowej konsoli wejść do mainstreamu. A że dziś wejść w ekosystem Linuksa jest łatwo, stąd deklaracja zainteresowania Pingwinem ze strony szwedzkich deweloperów.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.