r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Deweloperzy Linuksa trollowani fatalnymi łatkami od niedoświadczonego programisty

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Rozwijane przez ochotników projekty Open Source mają wiele zalet. Otwartość i przejrzystość cyklu deweloperskiego z jednej strony wymusza dbałość o jakość kodu, z drugiej strony pozwala wszystkim zainteresowanym przyłączyć się do prac. Największy z projektów tego typu – czyli jądro Linuksa – rozwija się pod czujnym okiem opiekunów jego poszczególnych komponentów. Czujność jest niezbędna, gdyż dostarczane przez niezależnych deweloperów łatki nierzadko nie spełniają kryteriów jakości, a czasem nawet mogą zaszkodzić samemu Linuksowi. Takie właśnie otwarcie złośliwe łatki zaczęły w ostatnich tygodniach pojawiać się coraz częściej.

Trudno powiedzieć, czy za całą sprawą stoi naiwny ignorant, czy przemyślny troll. Nick Krause, bo tak podpisuje się autor łatek, był osobą praktycznie nieznaną w środowisku Open Source. Dziś znany jest jako autor setek bezwartościowych, niedziałających łatek, które jedynie marnują czas i uwagę opiekunów poszczególnych linuksowych podsystemów, zwalniając prace nad kernelem.

W opinii większości deweloperów Linuksa, Krause nie ma żadnego wcześniejszego doświadczenia w pracach nad jądrami systemów operacyjnych. Nic w tym oczywiście złego, nikt nie rodzi się z umiejętnością hakowania Linuksa, niestety jednak programistyczny nowicjusz całkowicie ignoruje wszelkie porady, jakie otrzymywał od doświadczonych kolegów. Jego praca sprowadza się do wysyłania przypadkowych łatek do losowo wybranych komponentów, jakby w nadziei, że któryś z opiekunów akurat będzie na tyle zmęczony, że felerną łatkę przepuści do jądra. Łatki takie trafić miały do tej pory do podsystemów ext4, btrfs, scsi i usb, a zapewne też i wielu innych, tak jakby szukał miejsca, gdzie jego reputacja jeszcze nie ucierpiała i uda mu się „sprzedać” mierny, wadliwy kod.

r   e   k   l   a   m   a

Theodore T'so, jeden z najbardziej znanych programistów Linuksa (m.in. autor systemu plików ext4 i urządzenia /dev/random) przedstawia kilka teorii na temat działalności Nicka Krause. Podejrzewa, że możemy mieć do czynienia z kimś, kto pisze pracę dyplomową o trollowaniu opensource'owych projektów, jakimś eksperymentem ze sztuczną inteligencją, albo po prostu jakimś butnym uczniem szkoły średniej.

Na razie wygląda na to, że Krause otrzyma po prostu bana – coś co zdarza się bardzo rzadko w społeczności deweloperów Linuksa. To w każdym razie obiecuje Greg Kroah-Hartman, zalecając na razie opiekunom jądra, by dokładnie sprawdzali łatki przysłane przez Nicka, by nic przypadkiem się do jądra nie przedostało.

Cała sytuacja zmusza nas jednak do refleksji: o ile nad Linuksem czuwają dziesiątki znakomitych, doświadczonych programistów, to niewiele innych opensource'owych projektów może cieszyć się taką opieką. Czy są one w stanie poradzić sobie z zainteresowaniem ludzi pokroju Nicka Krause?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.