Dokumenty CIA z WikiLeaks – z dużej chmury spadnie raczej mały deszcz
Ogromne wrażenie zrobił zaprezentowany wczoraj przez Wikileakswyciektysięcy hakerskich narzędzi, jakie miały być wykorzystywane przezCIA we wszelkich związanych z cyberprzestrzenią operacjach. Media(szczególnie te amerykańskie) podzieliły się w swoch reakcjach,co ciekawe wzdłuż linii frontu zajmowanego wobec obecnego lokatoraBiałego Domu. Dla wrogów prezydenta Trumpa to operacja marionetkiPutina (tzn. Juliana Assange’a), mająca na celu odwrócenie uwagiod rosyjskich wpływów w amerykańskiej polityce. Dla sympatykówTrumpa – dowód na to, że tzw. „głębokie państwo” (ang.deep state) funkcjonuje w USA całkowicie poza demokratycznąkontrolą, właściwie robi co chce. Tak to wygląda u zaangażowanychpolitycznie. A jak to wygląda od strony technicznej?