r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Double Commander: menedżer plików, który może zdetronizować Total Commandera

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wydaje się, że nie ma nic prostszego, niż znalezienie dobrego menedżera plików – aplikacji w tej kategorii są setki. Niestety jednak w większości są to programy albo bardzo proste, oferujące tylko podstawowe funkcjonalności i klonujące niewygodny interfejs Eksploratora Windows, albo płatne, rozpowszechniane na komercyjnej, najczęściej shareware'owej licencji. Dość powiedzieć, że licencja na najpopularniejszego chyba w naszym kraju Total Commandera dla Windows kosztuje około 150 złotych, zaś za ForkLifta 2, jednego z najlepszych odpowiedników Total Commandera dla systemu OS X zapłacić trzeba około 30 dolarów. Najlepiej chyba mają użytkownicy Linuksa – Krusader jest programem potężnym, otwartym i darmowym, jednak by w pełni wykorzystać jego możliwości trzeba korzystać ze środowiska KDE. Ostatnio wpadło nam jednak w ręce narzędzie, które ma szanse sporo zmienić w segmencie klasycznych, dwupanelowych menedżerów plików.

Program nazywa się niepretensjonalnie – Double Commander, udostępniany jest na wolnej licencji GNU GPLv2 i działa na wszystkich popularnych systemach operacyjnych, tj. Windows, Linuksie i OS-ie X (a zapewne też na rozmaitych *BSD). Na pierwszy rzut oka już widać, że twórcy tego narzędzia (w większości Rosjanie i Czesi) nie próbowali wymyślać na nowo koła. Każdy, kto korzystał z dwupanelowych menedżerów plików, Double Commandera opanuje w mig. Sterowanie z klawiatury jest zgodne z naszymi przyzwyczajeniami, tak więc pliki kopiujemy za pomocą F5, kasujemy naciskając F8, poglądamy przez F3 zaś edytujemy przez F4.

W przeciwieństwie do innych, prostszych aplikacji, w tych ostatnich operacjach nie jesteśmy przerzucani do Notatnika. Double Commander zawiera własną wyświetlarkę plików, pozwalającą na pogląd tekstowy, binarny i heksadecymalny. Edytor tekstu (oczywiście obsługujący Unicode) pozwala zaś na kolorowanie składni dla kilkunastu najpopularniejszych języków.

r   e   k   l   a   m   a

Jeśli dwa panele nie wystarczą, zawsze można otworzyć więcej w dodatkowych kartach. Możemy w nich uruchomić długotrwałe operacje, wykonywane w tle i przejść do innych działań – także i archiwach. Double Commander traktuje bowiem archiwa jak normalne katalogi, pozwalając na kopiowanie plików w obie strony, obsługując w ten sposób formaty .tar, .tar.gz, .zip, .bz2, .rar, .deb i .rpm.

Double Commandera można też wykorzystać jako klienta FTP i przeglądarkę zasobów sieci lokalnej. W tym pierwszym wypadku wystarczy otworzyć listę VFS, i tam wybrać opcję dodania nowego połączenia sieciowego.

Wrażenie robi także zaawansowana wyszukiwarka plików (pozwalająca wyszukiwać nie tylko po nazwie, ale też po zawartości, z wykorzystaniem masek i wyrażeń regularnych), a także panel konfiguracyjny, pozwalający na skonfigurowanie praktycznie każdego aspektu interfejsu i zachowania tego narzędzia.

Napisana we FreePascalu aplikacja ma niewielkie wymogi systemowe, zapewnia polską lokalizację, i co ciekawe, obsługuje wtyczki Total Commandera. Trudno znaleźć w niej jakąkolwiek wadę – to naprawdę program na piątkę i można tylko kibicować jego rozwojowi. Twórcom komercyjnych menedżerów plików bardzo trudno będzie teraz znaleźć uzasadnienie dla cen licencji na swoje narzędzia.

Double Commandera w najnowszej wersji pobrać możecie tutaj.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.