
w miarę podobny do AutoCAD-a; Interfejs PL; Jest w stanie otworzyć modele 3D; Znośnie działa na słabszych maszynach; "multiplatformowy"
zbyt spolszczone komendy w wierszu komend; cieniowanie modeli; interfejsowy miszmasz- niektóre ikonki jak z Autodesku inne z Dassaulta
W mojej opinii:
Dopiero teraz przytrafił się udany klon AutoCAD-a LT. Wiele przedsięwzięć tego typu było blisko, niektóre firmy nie mając jeszcze rynkowej renomy, zbyt szybko próbowały na swoich produktach zarabiać.
DraftSight cechuje się interfejsem bardzo zbliżonym do AutoCAD-a LT z lat 2000-2007. Przesiadka z produktu Autodesku na DraftSighta jest w miarę komfortowa.
Są oczywiście drobnostki wpływające na wygodę pracy, ale da się z nimi przeżyć. Jedne to domyślne podstawowe ikonki "kopiuj/przesuń/obróć" które na szczęście można łatwo podmienić. Inna sprawa to komendy: rysujemy okrąg, chcemy podawać średnicę i starym nawykiem nie klepiemy literki "d". Tyle, że trzeba się pofatygować wpisując ni mniej ni więcej tylko "śr". I tak z większością komend do których przyzwyczaił Autodesk. Z tym trzeba będzie niedługo powalczyć.
Kwestia zgodności z .dwg wygląda po moich testach również zadowalająco. W tej kwestii problemy potrafiły sprawiać coraz to nowsze odsłony AutoCAD-a, więc nie liczyłbym na cud 100% zgodności. Ale zdolność do prawidłowego otwierania .dwg i .dxf-ów oceniam bardzo wysoko.
Działa na 4 znanych mi komputerach stabilnie już od przedostatniej bety. Zarówno na XP SP3 jak i na sódemkach.
Osobna sprawa, że w kwestii funkcjonalności Autodesk poczynił od 2007 roku pewne postępy i nadal wart jest kwoty, jaką sobie życzy za AutoCAD-a LT. Cena wersji "pełnej z 3D" AutoCAD-a, wydaje mi się mocno nieadekwatna do możliwości oraz jakości programów konkurencji.