r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dziecko gra w GTA? W Anglii uznano by to za zaniedbanie i zgłoszono policji

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Na rodzicach ciąży ogromna odpowiedzialność, bowiem wychowują przecież kolejne pokolenie, ale nie zawsze są w stanie upilnować dzieci, zwłaszcza jeżeli o gry chodzi. Poznawanie przez pociechy dzieł z kategorii wiekowej nie przeznaczonej dla nich, takich jak GTA czy Assassin's Creed, ma miejsce coraz częściej. W Anglii postanowiono coś z tym zdecydowanie zrobić. Partnerstwo Edukacyjne w Nantwitch grozi wzywaniem policji.

Brytyjskie zrzeszenie, które obejmuje 16 placówek edukacyjnych w hrabstwie Cheshire, wystosowało do rodziców swoich uczniów bardzo groźnie brzmiące zawiadomienie. Poinformowało ich w nim, że w razie stwierdzenia przez grono nauczycieli jawnego zaniedbania dzieci z uwagi na umożliwienie im dostępu do treści mogących skrzywić ich psychikę, a więc między innymi gier dla dorosłych właśnie, planują kontaktować się ze stróżami prawa, a także opieką socjalną. Nie mają zamiaru patrzeć, jak uczniowie stają się coraz bardziej agresywni i bezwstydni. Zamierzają temu teraz tak zapobiegać.

Pedagogowie z jednej strony zapewniają, że zasięgnęli odpowiedniej porady w temacie tabletów, komputerów czy konsol, z drugiej wskazując takie hity jak Call of Duty, Grand Theft Auto oraz Dogs of War (czyli zapewne Watch Dogs plus Gears of War) za głównych deprawatorów umysłów. Dostrzegają, że problem będzie tylko narastał, bo urządzenia elektroniczne służące przede wszystkim do rozrywki to coraz częściej wybierane prezenty dla dzieci. Grają same w tytuły od 18 lat lub patrzą, jak radzą sobie w nich rodzice, a potem w szkole opowiadają, co widzieli. Chwalą się tym ponadto na Facebooku albo za pośrednictwem komunikatorów takich jak np. WhatsApp, do których swoją drogą też według stowarzyszenia nie powinny mieć tak wcześnie dostępu.

r   e   k   l   a   m   a

Ze swojej strony szkoły zapewniają, że będą rozmawiać z wszystkimi dziećmi na temat niebezpieczeństw wynikających z zabaw z grami nie dla nich i wzywają dorosłych do pomocy, także jeśli o poznawanie wciąż niedostrzeżonych przez kadrę zagrożeń chodzi. Sprawa od podszewki jest może słuszna, niemniej grożenie komukolwiek wzywaniem policji oraz (w skrajnych przypadkach) odbieraniem praw rodzicielskich, bo dziecko grało w grę, jest nie tyle motywowaniem opiekunów prawnych bardziej do działania, co wręcz oskarżaniem ich bez wyjątku, że nie potrafią odpowiednio zająć się pociechami, i szczucie psami. Jasne, to na rodzicach spoczywa największa odpowiedzialność za zachowanie młodych członków społeczeństwa, jednak przy wprowadzaniu dzieci w nowoczesny świat potrzebna jest raczej ścisła, polubowna współpraca, niż groźby.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.