r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

EDS: kontenery TrueCrypta zabezpieczą Twoje dane na urządzeniach z Androidem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

TrueCrypt, najpopularniejszy program do szyfrowania danych na pecetach, do tej pory nie ma wersji mobilnej – a wersja taka przydałałby się każdemu, kto swoje poufne dane przenosi w kontenerach między różnymi urządzeniami. Użytkownicy sprzętu z Androidem mają już jednak na to sposób, sięgając po aplikację o nazwie EDS – Encrypted Data Store.

Nie było do tej pory oczywiście przeszkód, by kontener z zaszyfrowanymi danymi wgrać na kartę pamięci smartfonu czy tabletu, a nawet by umieścić go w dysku w chmurze, dostępnym dla wszystkich urządzeń, ale na tym się kończyło – co najwyżej mogliśmy kontener taki skopiować znajomemu. Dostępu do samych danych z poziomu urządzenia mobilnego nie było jak uzyskać.

W Google Play znaleźć można od niedawna aplikację EDS, która całkiem sprawnie rozwiązuje ten problem, wprowadzając na Androida wsparcie dla kontenerów TrueCrypta. Niestety jej darmowa wersja (lite) jest mocno ograniczona w porównaniu do wersji płatnej, sprzedawanej w sklepie Play za ok. 22 zł.

Podstawowe rozróżnienie pomiędzy obiema wersjami wiąże się z dwoma trybami pracy, jakie EDS oferuje. W trybie normalnym, aby uzyskać dostęp do zaszyfrowanych plików konieczne jest otworzenie kontenera i przeniesienie zapisanych w nim plików do tymczasowej lokalizacji. Tylko w ten sposób można plik udostępnić zewnętrznej aplikacji. Oczywiście można też zapisywać z takiej lokalizacji do kontenera. Obsługiwany jest tylko system plików FAT.

W trybie zamontowanym, EDS pozwala na szyfrowanie „na żywo”. Kontener zostaje podłączony jako normalny linuksowy zasób pamięci masowej, możliwe jest bezpośrednie otwieranie zapisanych w nim plików z poziomu aplikacji (np. czytnika PDF czy galerii zdjęć), jak również zapisywanie plików bezpośrednio do kontenera. W tym trybie korzystać można nie tylko z FAT-u, ale też z NTFS i EXT2, EXT3 i EXT4.

Jak się domyślacie, wersja darmowa pozwala korzystać tylko z normalnego trybu pracy. Aby skorzystać z trybu zamontowanego nie wystarczy jednak kupić pełną wersję aplikacji – trzeba mieć uprawnienia roota na swoim urządzeniu z Androidem i albo odpowiedni moduł dla jądra (który trzeba w wielu wypadkach samemu sobie skompilować ze źródła), albo wsparcie dla FUSE (czyli systemów plików w przestrzeni użytkownika). Autor oferuje na szczęście przewodnik, wyjaśniający jak to zrobić.

Pozostałe różnice wiążą się z liczbą obsługiwanych szyfrów (wersja darmowa obsługuje tylko AES, Serpent lub Twofish, wersja pełna obsługuje AES, Serpent, Twofish, AES-Twofish, AES-Twofish-Serpent, Serpent-AES, Serpent-Twofish-AES oraz Twofish-Serpent), obsługą ukrytych kontenerów, wsparciem dla plików z kluczem, możliwością podłączenia kontenera jako udziału sieciowego, synchronizacji folderów za pomocą Dropboksa, szybkiego dostępu do plików za pomocą widżetów, zintegrowanym edytorze rekordów, czy wykorzystaniu szybkiej wyszukiwarki dla zawartości kontenera (oczywiście w wersji Lite funkcji tych nie uświadczymy). Dodatkowo pełna wersja pozwala na uproszczenie dostępu do plików, zastępując hasło graficznym wzorem, który można wyrysować na wyświetlanej na ekranie siatce.

Na ile można zaufać EDS-owi w tak wrażliwej sprawie, jaką są nasze prywatne, szyfrowane dane? Kod źródłowy wersji lite jest dostępny w całości, wersja ta też jest wyjątkowo powściągliwa, jeśli chodzi o oczekiwane uprawnienia, chcąc jedynie prawa do zapisu na pamięci masowej, dostępu do chronionego magazynu i możliwości zablokowania usypiania urządzenia. Warte podkreślenia jest to, że na żadnym etapie pracy EDS lite nie łączy się z siecią.

W wypadku wersji pełnej, dla której kodu źródłowego nie ma, uprawnień trzeba udzielić więcej – w tym pełen dostęp do sieci (niezbędny do synchronizacji z Dropboksem, automatycznego pobierania modułów jądra, czy odtwarzania mediów ze strumienia http z lokalnego gniazdka), dostęp do roota (aby zamontować kontener) i przeglądania połączeń sieciowych (w celu obsługi udziałów sieciowych i synchronizacji z Dropboksem). Nie wydaje się to jednak niczym podejrzanym, tym bardziej że aplikacja działa i bez połączenia z Internetem.

EDS nie jest jedyną aplikacją umożliwiającą zaszyfrowanie danych na urządzeniach z Androidem. Godny polecenia jest też darmowy LUKS Manager, wykorzystujący znany linuksowy mechanizm LUKS/dm-crypt do uruchomienia wirtualnych folderów, których zawartość jest na bieżąco szyfrowana AES-em. Aplikacja ta nie jest jednak kompatybilna z kontenerami TrueCrypta.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.