Emsisoft Anti-Malware używam odkąd nazywał się a-Squared Anti-Malware i posiadał jedynie silnik antyspyware, przez co nie kwalifikował się do kategorii antywirusów. Miał on wtedy swoje polskie tłumaczenie, które jednak nie było aktualizowane przez długi okres czasu i z tego powodu program był w większości po angielsku. Program mi się spodobał, a raczej jego darmowa wersja, która jako skaner sprawdzała się wtedy znakomicie i postanowiłem go przetłumaczyć od zera, co było samą przyjemnością. Przestawiłem się na tryb nocny, kiedy to miałem pełen spokój, mogłem sobie puścić muzykę na słuchawkach... i tak to leciało przez wiele nocy. Koniec z końcem wypuściłem tłumaczenie, które stało się oficjalnym, mimo wielu błędów z których nie zdawałem sobie sprawy. Te najważniejsze jednak prędko poprawiłem i tłumaczenie w miarę nadawało się na oficjalne. Z czasem poprawiałem, aktualizowałem tłumaczenie i wynik końcowy widać w programie - oczywiście w miarę możliwości dalej aktualizuje. Tłumaczenie zacząłem pisać około trzech lat temu, kiedy miałem jakieś 15 lat, stąd też wiele błędów.
Gdyby programy umiały mówić: Kilka lat temu, kiedy nazywałem się a-Squared, lubiłem dużo jeść.. rzecz jasna - RAMu. Lubiłem też zajmować czas procesorowi przez co trudniej było mu znaleźć go na inne zadania. Miałem bardzo ważną sprawę, dotyczyła ona bezpieczeństwa użytkowników. Więc nie mogłem sobie odpuścić. Nie obchodziło mnie czego chcą inni, bo wg mnie bezpieczeństwo było priorytetem numer jeden. Z czasem jednak zrozumiałem, jaki wielki błąd popełniam. Tak bardzo zależało mi na bezpieczeństwie, że procesor i wielu innych nie miało czasu dla siebie, a ja sam jadłem więcej RAMu niż inni, kompletnie o tym nie pamiętając. Uświadomiłem sobie to w końcu i zacząłem o siebie dbać, nie opuszczając się jednocześnie w tak ważnej kwestii, jak bezpieczeństwo.
Dokładnie tak. Kiedyś Emsisoft był pamięciożerną kobyłą z wysoką wykrywalnością spyware. Najlepiej służyła użytkownikom jego darmowa edycja działająca jako skaner antyspyware. Tylko antyspyware, bo wtedy jeszcze nie zawierał silnika antywirusowego. Płatnej wersji brakowało wielu funkcji, a sama nie zawierała nic, co przeszkadzałoby w wyłączeniu jej przez dowolną szkodliwą aplikacje. Estetycznie również było gorzej, aczkolwiek nie było źle. Wysoka wykrywalność ratowała reputację darmowego skanera, który poza wykrywalnością przecież nie musi mieć w sobie za wiele. Z biegiem lat jednak stopniowo poprawia się stan programu...
Na aktualną chwilę Emsisoft jest bardzo dobrym programem antywirusowym oraz antyspyware w jednym z rozbudowaną konfiguracją i wieloma funkcjami. Dobrym dodatkiem do ochrony jest także dosyć zaawansowana blokada podejrzanych zachowań. Aplikacja zajmuje mało miejsca w RAMie, bo jedynie do 50 MB i nie powoduje większego zwolnienia starszego komputera, co jest oczywiście bardzo ważne. Strażnik spełnia bardzo dobrze swoje zadania: blokuje połączenie w przypadku pobierania szkodliwego oprogramowania, nie pozwoli zapisać na dysku zainfekowanych plików, a także ich otwierać czy modyfikować. Nie pozwoli się sam wyłączyć, wymaga hasła do ustawień, a także samego wyłączenia. Zawiera dosyć ciekawe rozwiązanie związane z wykrywaniem podejrzanych zachowań, jakim jest podpowiedź dzięki statystykom wyboru decyzji dla użytkownika w przypadku niepewności co do zdecydowania czy przepuścić zachowanie danego programu, czy jednak nie. Bardzo fajną funkcją jest również nałożenie ograniczeń na zwykłych użytkowników, jeżeli chodzi o większość opcji programu, ponieważ może się to przydać np. w szkołach, aczkolwiek w domach oczywiście również.
Wykrywalność stoi prawdopodobnie na bardzo wysokim poziomie też ze względu na silnik antywirusowy Ikarusa, który jednocześnie jest nadwrażliwy. Nadwrażliwość ta jest bardzo krytykowana przez wielu mających do czynienia z Emsisoft Anti-Malware. W połączeniu z rozbudowaną funkcjonalnością i konfiguracją czyni aplikację niezrozumiałą dla przeciętnego użytkownika komputera przyprawiając o ból głowy, kiedy zostają skasowane jakieś pliki wymagane do działania systemu operacyjnego i na to należy zwrócić uwagę. Oprogramowanie to nie jest prawdopodobnie skierowane do użytkowników, którzy chcą zainstalować i zapomnieć. W takim wypadku dobrym wyborem może okazać się AVG, Avast czy inny darmowy lub płatny odpowiednik.
Emsisoft jednak cały czas zmierza do usprawnienia swojego pakietu zabezpieczającego i jednocześnie zwiększania jego wydajności, co widać wyraźnie z upływem czasu. Być może z czasem stanie się on bez najmniejszych wątpliwości bardzo dobrym wyborem nawet dla przeciętnego użytkownika komputera. W moim odczuciu dla kogoś świadomego, że trzeba obchodzić się z nim ostrożnie, powinien być odpowiedni. Dodatkowymi aplikacjami zawartymi w Emsisoft Anti-Malware są HiJackFree oraz BlitzBlank dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Pierwsza służy do zorientowania się, który proces może szkodzić komputerowi, tzn. być niewykrywany przez skaner, ale kwalifikować się do Malware. Druga zaś pozwoli usuwać pliki, wpisy rejestru, sterowniki, których podczas działania systemu usunięcie jest niemożliwe (jeszcze nieprzetłumaczona, ponieważ niedawno się pojawiła). Do kompletu można doinstalować
jakiegoś dobrego darmowego Firewalla i mamy komplet bardzo dobrej ochrony.
Wszystko to sprawia, że Emsisoft Anti-Malware jest bardzo dobrym pakietem zabezpieczającym dla świadomych użytkowników, którzy chcą mieć ochronę na wysokim poziomie. Polecam.